Dodaj do ulubionych

Polska, rynek drugiej kategorii

IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.09, 18:41
"... ale jest też mniej zunifikowana od Zachodniej - obiecywał nam Cagni."
+++
Wszystko według zasług, na uznanie trzeba sobie zapracować.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.09, 18:45
    Przecież założycielem firmy Apple był Polak mieszkający w USA i taka sympatią
    darzy Polaków?
  • maruda.r 07.03.09, 19:26

    "Europa Wschodnia jest dla nas ważnym i obiecującym rynkiem, ale jest też mniej
    zunifikowana od Zachodniej - obiecywał nam Cagni."

    ******************************

    Pytanie, czy Apple będzie ważnym oferentem, jak już dojrzeje? Czy też czeka go
    los AOL, E-bay i innych firm, które zwlekały czekając, aż rynek dojrzeje i
    szwendają się gdzieś na marginesie?

    Podejrzewam, że Apple już może mówić o straconej szansie. iPhone okazał się
    produktem marnym i prawdopodobnie rozczarował sporo klientów, którzy wykreślili
    markę Apple z listy produktów pożądanych. Drugiej takiej okazji nie będzie.


  • Gość: ZED` IP: *.ipspace.xilinx.com 08.03.09, 12:59
    oczywiscie, ze dla apple jest wazne wejscie na rynek bo wiekszy rynek to wieksza
    sprzedaz. i oczywiscie, ze to wina przepisow bo dla nich jeden rynek, jedne
    formalnosci ulatwilyby tylko sprawe.

    wejscie na nasz rynek to dla nich koszt nie wart swieczki.

    jesli chcecie podeprzec swoja teorie, ze dla apple polska jest rynkiem drugiej
    kategorii to zajmijcie sie porownaniem cen ich sprzetu bo tutaj jest pies
    pogrzebany. niewiarygodnie wysokie ceny w porownaniu do innych krajow, ale bez
    powodu.
  • Gość: elmo IP: *.subscribers.sferia.net 08.03.09, 14:06
    Po co kupować towar którego producent nas ignoruje i olewa? W takiej
    sytuacji nalezy wybrać coś z oferty konkurencji, a że nie będzie to
    miało loga jabłuszka... Dla inteligentnego człowieka to żaden
    problem. Dla zmanierowanych szpanerów także, bo oni gotowi są znieść
    wszystko by podnieść sobie "prestiż".
  • bushevik 08.03.09, 15:16
    sa wyzsze ceny na takie same produkty elektr. ?
  • Gość: antypolactwo IP: 195.82.180.* 08.03.09, 15:22
    Duma narodowa obrażona Że inni mają a my nie? Że jeden z założycieli miał
    korzenie polskie?

    To tylko w polactwo może tak postrzegać świat.

  • Gość: kaczoland atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 08.03.09, 15:28
    Do firmy "Apple" chyba wciaz nie dotarlo, iz Polska jest obecnie czlonkiem Unii
    Europejskiej...
  • Gość: Klarisson IP: *.ramtel.pl 08.03.09, 19:41
    Może i członkiem UE, ale Unia nie ma (niestety) wpływu na ZAIKS, z
    którym Apple nie mogło się dogadać - podobno ZAIKS chciał sporą część
    zysków, przez co interes stał się dla Apple'a nieopłacalny.
  • Gość: ukropp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 23:39
    ZAIKS po prostu, jak kazda organizacja chcial standardowe stawki, a APPLE chce
    zawsze dyktowac warunki. wystarczy spojrzec na jakie prowizje jest umowione z
    wielkimi dystrybutorami - zadne "nienegocjowalne". a u nas kicha. jest to jeden
    z powodow dla ktorch nigdy mi nie przyszlo kupic zadnego iPoda - oni mnie maja w
    nosie - mam i ja ich.
  • Gość: Adomas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:29
    Chyba sobie jaja robisz. Znasz wyniki sprzedaży Iphone na tle
    konkurencji?
  • maruda.r 08.03.09, 21:46
    Gość portalu: Adomas napisał(a):

    > Chyba sobie jaja robisz. Znasz wyniki sprzedaży Iphone na tle
    > konkurencji?

    ***********************

    Na razie musimy to potraktować jako efemerydę, i poczekać z porównaniami do
    czasu okrzepnięcia marki na rynku telefonów komórkowych. Tym bardziej, że cały
    zysk Apple'a nieznacznie przekroczył zysk HTC - specjalizującego się w
    smartphone'ach. Przed Apple jest dużo do zrobienia wobec deklaracji HTC
    wypuszczenia 10 nowych modeli w tym roku. Inni producenci też chyba spać nie będą.

  • kaktuch 08.03.09, 14:24
    >iPhone okazał się
    > produktem marnym i prawdopodobnie rozczarował sporo klientów,

    mam iPhona i zupelnie inne zdanie o nim :P
  • maruda.r 08.03.09, 21:16
    kaktuch napisał:

    > >iPhone okazał się
    > > produktem marnym i prawdopodobnie rozczarował sporo klientów,
    >
    > mam iPhona i zupelnie inne zdanie o nim :P

    *******************************

    Bo pewnie jesteś dzieckiem. Do zastosowań biznesowych iPhone się nie nadaje.
    Znajomi, którzy są fanami Apple'a, po prostu zrezygnowali z tego gadżetu na
    rzecz normalnych telefonów. Dasz wiarę?

  • kaktuch 09.03.09, 02:24
    > Bo pewnie jesteś dzieckiem. Do zastosowań biznesowych iPhone się nie nadaje.
    > Znajomi, którzy są fanami Apple'a, po prostu zrezygnowali z tego gadżetu na
    > rzecz normalnych telefonów. Dasz wiarę?
    >
    ----------------
    nie jestem dzieckiem ale tez telefon nie sluzy mi do zastosowan biznesowych...
  • Gość: Mlodszy IP: *.ded.swbell.net 10.03.09, 19:44
    ...a jakich zastosowan biznesowych. Tak z ciekawosci pytam
  • business3 08.03.09, 11:30
    Apple jest dla frajerów. Faceci (prawdziwi) wybierają Nokię :)
  • babcia.klozetova 08.03.09, 12:09
    business3 napisał:

    > Apple jest dla frajerów. Faceci (prawdziwi) wybierają Nokię :)

    Eeeee?? Nokię? Chodzi ci o opony Nokian, produkowane przez firmę Nokia? Nokia
    bowiem, to firma, która zaczynała od produkcji gumiaków i pasów do transporterów
    taśmowych. I do dzisiaj to robi! :-)


    --
    ______________________________________
    Tylko u mnie wszyscy są równi: u mnie w klozecie wszyscy dostają taką samą porcję
    papieru!
  • herbapol 08.03.09, 18:19
    business3 napisał:

    > Apple jest dla frajerów. Faceci (prawdziwi) wybierają Nokię :)
    Jasne! Co Nokia za 30 zet,to nie jakiś iPhone za 800 euro !Faceci (prawdziwi) z
    pustym porfelem wybierają Nokię.
  • maruda.r 08.03.09, 21:23
    herbapol napisał:

    > business3 napisał:
    >
    > > Apple jest dla frajerów. Faceci (prawdziwi) wybierają Nokię :)
    > Jasne! Co Nokia za 30 zet,to nie jakiś iPhone za 800 euro !Faceci (prawdziwi) z
    > pustym porfelem wybierają Nokię.

    **************************

    Może jednak sprawdzisz oferty, bo i iPhone jest za 35 zeta. Tyle samo, co Nokia.

    Najwyraźniej aż tylu frajerów za 800 € nie znaleźli.

  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 11:59
    Założycielami firmy Apple byli Steve Jobs und Stephan Wozniak.
    Skąd twoje "odkrycia" o polskości pana Wozniak? Polsko brzmiące
    nazwisko? Jego ojciec, Jerry Wozniak, urodził się z pewnością w
    Warszawie, co? :-)
    Od kiedy sympatie rządzą rynkami?
  • defunt 08.03.09, 14:10
    Gość portalu: MacFan napisał(a):

    > Założycielami firmy Apple byli Steve Jobs und Stephan Wozniak.
    > Skąd twoje "odkrycia" o polskości pana Wozniak? Polsko brzmiące
    > nazwisko? Jego ojciec, Jerry Wozniak, urodził się z pewnością w
    > Warszawie, co? :-)
    > Od kiedy sympatie rządzą rynkami?

    Może stąd, że Steve Wozniak był jakiś czas temu w Warszawie i sam przyznał, że
    jego rodzina pochodzi z Polski. Zresztą podpisał się na plakacie przez ź - Woźniak.
  • Gość: silvestrus IP: 89.191.145.* 08.03.09, 19:45
    > Przecież założycielem firmy Apple był Polak mieszkający w USA>
    To ze ktos ma 'swojsko' brzmiace nazwisko nie zawsze znaczy, ze jest Polakiem

    Wikipedia pisze tak: Stephan Gary "Woz" Wozniak (ur. 11 sierpnia 1950 r. w San
    José, Stany Zjednoczone) - amerykański wynalazca polskiego[1] pochodzenia. Jeden
    z trzech założycieli firmy informatycznej Apple Inc.

    Ukończył w 1972 Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley. W latach 1973-1976
    pracował w firmie Hewlett-Packard. W 1976 założył wraz ze Stevem Jobsem, oraz
    Ronaldem Wayne'm firmę Apple. Zaprojektował od podstaw pierwszy komputer firmy
    Apple o nazwie Apple I, który przeznaczony był do samodzielnego montażu przez
    użytkownika. Jego różnorodne innowacje stworzyły podstawę pod początkowy sukces
    firmy. Odszedł z Apple w 1985. W tym samym roku został odznaczony przez
    prezydenta USA National Medal of Technology.
  • Gość: Rysiu IP: *.hr.hr.cox.net 08.03.09, 20:25
    Apple, Polak? a jak on sie nazywal? Tusk?
  • saintmichel 08.03.09, 22:11
    Najbardziej nienawidzą Polski sami Polacy ...
  • Gość: gluck IP: *.ghnet.pl 07.03.09, 20:50
    A niech się pocałują z tym swoim zepsutym "jabłkiem".
  • Gość: piokuk IP: 82.160.57.* 07.03.09, 22:35
    Nie miałem, nie mam i nie przewiduję dobrowolnie kupić czegokolwiek z Apple. W
    ogóle nie jestem w stanie pojąć sukcesu tej firmy.
  • Gość: ssd IP: 79.97.247.* 08.03.09, 11:11
    pokaz mi playera 120GB za 220$ z innej firmy
  • Gość: karol IP: 217.17.37.* 08.03.09, 11:21
    pokaz mi playera innej firmy, ktory by narzuca tyle ograniczen...a juz wiem
    haha, to zune microsoftu! no to ladnie sie dobrali :-)

  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 12:05
    O jakich ograniczeniach mówisz? o swoich?

  • Gość: karol IP: 217.17.37.* 08.03.09, 12:07
    fanboju, poczytaj nizej ('gosc' to ja).

  • rojberek 08.03.09, 11:32
    A co to za player, do którego żeby wgrać muzykę potrzebuję programu, który waży
    ponad 60MB i uruchamia kilka serwisów działających w tle non-stop i łączących
    się ciągle z netem? Wolę już każdy inny, nawet chiński, player który podłączasz
    do USB i pliki do niego po prostu kopiujesz jak na pen'a.
  • Gość: gosc IP: 217.17.37.* 08.03.09, 11:45
    I trzeba dodac, ze jak sie zsynchronizujesz z jednym komputerem to pozniej zebys
    sie zesral to nic nie dograsz do playera z innego komputera. Chyba, ze skasujesz
    wszystkie pliki i zaczniesz od zera (doslownie, bo skopiowac z iPod'a plikow na
    komputer sie nie da).

    Zadziwia mnie popularnosc iPod'ow, iPhone'ow, gdyby nie olbrzymia machina
    marketingowa, ktora za tym stoi, to te urzadzenia nie zasluzylyby nawet na ocene
    3+ (jakosc dzwieku w porownaniu do odtwarzaczy iRiver jest tez gorsza).

  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 12:16
    Nie wiem, jakim "komputerem" się posługujesz :-)
    iMac nie zna tych "problemów" - od niedawna używam następnego iMac i
    nie miałem najmniejszych problemów z synchronizacją iPod z nowym iMac.
    O tym, że iTunes od niedawna pliki sprzedaje bez ochrony kopiowania,
    też chyba do ciebie nie dotarło :-)
    A co do "machiny merketingowej" - no cóż, jakość produktu jest jego
    najlepszę reklamą...
  • Gość: bb IP: 79.97.247.* 08.03.09, 13:49
    jest mnostwo alternatywnych programow, ktore pozwalaja zarzadzac ipodem
    jak np Floola, sa programy pozwalajaca na kopiowanie zarowno do jak i z ipoda-
    nie macie wiec nie wiecie, leszczyki
  • col.markos 08.03.09, 15:54
    A ja owszem miałem ipoda i go po tygodniu opchnąłem.
    Dlaczego??? Ponieważ przez kilka godzin męczyłem się jak wgrać na niego poprawnie muzykę, do głowy by mi nie przyszło, iż trzeba mieć specjalny program.
    Tworzyli go idioci jacyś, chociaż przyznam, iż jakość odtwarzanej na nim muzyki była dość dobra, ale nie powalająca.
    Za tą cenę spodziewałem się czegoś więcej.
  • Gość: ghgh IP: 79.97.247.* 08.03.09, 21:54
    nie wiesz betonie, ze najpiewrw czyta sie manuala?
    ha ha ha
  • Gość: o2 IP: *.acn.waw.pl 08.03.09, 11:48
    > Gdyby nie było Apple nie było by Microsoft.

    Bzdura.
  • rock73 08.03.09, 20:04
    nie-tak napisała:

    > Gdyby nie było Apple nie było by Microsoft.

    Że niby jak? A co ma piernik do wiatraka? Chyba Ci się Apple pomyliło z IBM.
  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 12:03
    No tak, jeśli ktoś nie miał, nie ma i nie chce mieć czegokolwiek z
    Apple, to taki ktoś też nie jest w stanie pojąć sukcesu tej firmy.
    Wyrazy współczucia...
  • wymiatator1 08.03.09, 12:34
    Lepsze to niż opieranie całej swojej samooceny na posiadanych dobrach
    materialnych (cecha charakterystyczna macfanów).
    --
    Brak sygnaturki.
  • Gość: :))) IP: 94.75.67.* 08.03.09, 14:06
    wymiatator1 napisał:

    > Lepsze to niż opieranie całej swojej samooceny na posiadanych
    dobrach
    > materialnych (cecha charakterystyczna macfanów).

    Ależ to tylko złośliwość wymyślona przez blacharzy :) Jakoś musicie
    leczyć swoje kompleksiki. Jedną z technik jest wpieranie komuś
    wymyślonych cech. Widoczne to jest szczególnie w Polsce, bo wiąże
    się nierozerwalnie z naszą biedą - nie stać cię na te rzeczy, ale
    zamiast zabrać się do roboty, łatwiej dorobić filozofię. Bieduj
    dalej :)
  • wymiatator1 08.03.09, 16:40
    Ależ mnie stać na maca. Wolę jednak wydać te pieniadze na lepsze części do
    komputera z linuxem lub windowsem, i móc przy użyciu tego komputera zrobić coś
    więcej niż słuchanie muzyki lub edycja zdjęć. Niektórzy, jak już wcześniej
    napisałem, potzrebują kompa do podpierania swojego ego, inni, np. ja, używają
    komputera do pracy.
    --
    Brak sygnaturki.
  • Gość: apple????dla kogo? IP: *.lns6-c8.dsl.pol.co.uk 08.03.09, 19:50
    a widzielista jakas firme ktora dostarcza oprogramowanie studyjne do
    nawet amatorskich lustrzanek DSLR (sterowanie aparatem i zewnetrzymi
    urzadzeniami wireless np. lampy + obrobka zdjec) dla APPLE??
    normalnie w zestawie jest ale Winda i tyle,

    nigdy nie slyszalem... obrobka zdjec na Apple????? pogielo cie?? no
    chyba ze Picassa (jak wogole jest)...

    jak masz fajny swetr to musisz miec Apple. Wolno drogo i mniejsze
    mozliwosci.
  • Gość: szybki IP: *.net.autocom.pl 09.03.09, 05:17
    Pieprzysz trzy po trzy. Maka to chyba widziałeś na zdjęciu, a nie na
    nim pracowałeś. Obróbka zdjęć - m.in. Adobe, obróbka wideo - np.
    Adobe, Final Cut Pro, przecież to wszystko jest dostępne na MacOS.

    Co do lustrzanek, to nie wiem, nie znam się. Natomiast jak
    faktycznie masz taki problem, to zawsze można zainstalować Windows
    razem z MacOS. Przynajmniej na komputerach z procesorem Intela.
  • herbapol 08.03.09, 18:14
    No,właśnie!Najpierw kup i popracuj na Mac'u i dopiero zabieraj głos.A że nie
    przewidujesz kupić czegoś od Apple'a to rozumie,bo ten sprzęt ma swoją cenę,a
    iPhone to jak narazie niedościgniony wzór dla innych.I długo jeszcze takim
    pozostanie.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: 78.8.192.* 08.03.09, 19:03
    Jak ktoś lubi się samoograniczać, to czemu nie.... Ja wolę kupić jednak coś bez
    idiotycznych ograniczeń i nie męczyć się z firmom Apple...
  • lubat 08.03.09, 11:11
    Ja już to dawno zauważyłem, że Polska jest rynkiem drugiej kategorii.
    Przebywałem przez dłuższe okresy czasu w Niemczech i piłem kawę Kroenung, więc
    kupiłem ją także w Polsce. Okazało się, że to tylko jakieś wywietrzałe i bez
    żadnego aromatu wspomnienie po niemieckiej kawie, mimo że wedle daty na
    opakowaniu, powinna być zupełnie świeża.

    Niedawno rozmawiałem ze znajomą, która twierdzi, że proszki do prania tej
    samej marki w Niemczech i w Polsce, to jednak zupełnie inne proszki. Jakość
    tych "polskich" nijak nie dorównuje niemieckim.
  • holyfido 08.03.09, 11:20
    Niewykluczone, że Jacobs robi własne unikalne mieszanki na różne rynki.
    Mi te niemieckie kawy w ogóle nie podchodziły (jak jeszcze piłem). Kwaśne były w
    porównaniu z polskimi, pić się nie dało (data ważności okej). Wiem, że Tchibo na
    pewno robi inne mieszanki na Polskę i Niemcy, ze względu na badania preferencji
    konsumentów, wyszło im, że Polacy wolą łagodniejszą kawę. Taką sprzedają. Może
    JAcobs też tak robi i stąd wrażenie, że niemiecka lepsza.
  • Gość: Maxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 12:06
    > Wiem, że Tchibo na pewno robi inne mieszanki na Polskę i Niemcy, ze względu na
    badania preferencji
    > konsumentów, wyszło im, że Polacy wolą łagodniejszą kawę.

    O ile taka argumentacje Tchibo mozna zrozumiec to pamietam kiedy rzecznik
    prasowy Kraft Polska odpowiadal w TV na podobne pytania (to bylo kilka lat temu)
    i udowadnial ze Jacobs polski i niemiecki to te same produkty najwyzszej jakosci
    i nie ma miedzy nimi roznicy. A ja mowie ze jest poniewaz zaparzylem sobie obie
    i porownywalem. Z takich najbardziej rzucajacych sie roznic wyszlo ze niemiecka
    byla mniej kwasna.
    Poza tym np. gumy do zucia sa robione z roznych formul, zalezy na jaki rynek
    pozniej sa sprzedawane (z tego co wiem te najgorsze szly na rynek arabski).
  • Gość: nick IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 15:16
    hehe, a nie pomylilo Ci sie przypadkiem z "guma arabska"? :)
  • Gość: Esti IP: *.vs.shawcable.net 08.03.09, 18:45
    jesli chodzi o rozne traktowanie rynkow to ciekawostka jest to, ze np w Kanadzie
    nie istnieja chipsy paprykowe. Istnieja wszystkie inne (polowy nie ma w Polsce)
    ale z jakiegos powodu nie ma paprykowych.
  • hyakinthos 08.03.09, 22:34
    A w Polsce trudno o cynamonowe gumy do zycie, ktore mozna latwo kupic w Kanadzie.
  • Gość: Tomek IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 11:20
    Tutaj chyba Państwo Polskiepowinno o nas zadbać...
    Konsument nie może głosowac - nie ma zbyt duzego (paradoks!) wyboru...
  • rojberek 08.03.09, 11:34
    A czy do używania produktów jest jakiś przymus?
    Wybierz produkt inne marki - w dodatku znacznie lepszej jakości niż te z firmy
    Apple.
    Poza tym Apple jest normalną firmą prywatną i nie ma obowiązku sprzedawania
    wszystkim i wszędzie, to ich wybór.
  • Gość: Wiking IP: 193.108.42.* 08.03.09, 11:51
    zasadniczo sie zgadzam. Z tym ze skoro apple wskazuje na wielka
    integracje oprogramowania - iTunes ze sprzetem to mogby zadbac dla
    przyzwoitosci o swoj wizerunek.
    Wiem ze sprzedaz muzyki wymaga nieco innych umow miedzy wytworniami
    (a wiec dystybutorami) a sklepem ktory taka muzyke chce sprzedawać
    wytwornie sa bardzo konserwatywne. Ale nie wierze ze sie nie da!
    Mam iPoda classic no i chcialbym sobie kupic jakas gre i co? nic bo w
    iTunes sa tylko gry i applikacje i iPod Touch i iPhone. Mysle ze to
    nie wynika z umow tylko z tego ze apple przyjelo taka a nie inna
    polityke ktora do siebie zrazaja ludzi.
    Bo zamiast kupic muze wiekszosc ją sciagnie (w mysl prawa pobieranie
    plikow nie jest karalne[!!!] karze podlega osoba ktora je dystrybuuje
    bez odpowiednich praw).
    I kolko sie zamyka.
  • Gość: 307 IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.09, 12:06
    Nie jest karalne jedynie ściąganie plików zawierających treści
    chronione prawem AUTORSKIM. Czyli muzyki, filmów, książek. I to pod
    warunkiem, że jednocześnie niczego się nie udostępnia. Natomiast
    ściąganie oprogramowanie jest zawsze zabronione i karalne. To tak
    gwoli ścisłości.
  • rojberek 08.03.09, 11:30
    Ja od dawna przywożę dla siebie z Niemiec pasty do zębów (w polskich "wersjach"
    znacznie więcej jest kredy), Nutellę (w polskiej więcej cukru i tłuszczu), kawę
    itp. I co najciekawsze, najczęściej te produkty kupuję tam taniej niż w Polsce.
  • wymiatator1 08.03.09, 12:37
    W pozańskiej stare rzeźni (pchli targ) jednym z najbardziej obleganych stoisk
    jest to, na którym sprzedają kosmetyki, chemię i produkty spożywcze z Niemiec.
    --
    Brak sygnaturki.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 11:32
    > Niedawno rozmawiałem ze znajomą, która twierdzi, że proszki do prania tej
    > samej marki w Niemczech i w Polsce, to jednak zupełnie inne proszki. Jakość
    > tych "polskich" nijak nie dorównuje niemieckim.

    wiesz, na rynku niemieckim zawsze proszki były bardziej skoncetrowane, pamiętasz
    tą akcję zmniejszania opakowań u nas, problem w tym, że zużywamy tyle samo
    proszku objętościowo co przed tą akcją, jakby nic się nie zmieniło
  • Gość: param IP: *.chello.pl 08.03.09, 12:10
    A ja właśnie testowałam polskie i niemieckie proszki nakręcona ideą, że niemieckie lepsze. I wyszło, że polskie lepsze. ;P
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 08.03.09, 12:22
    nie tylko proszki i spozywka ale tez np. pieluchy pampers sa
    ewidentnie gorsze. wczesniej jak przyjezdzalismy w do kraju na
    dluzej, to nic nie wiezlismy bo przeciez "wszystko jest na miejscu".
    niestety, bardzo sie mylilismy. takie same pieluchy pampers sa
    ewidentnie gorsze (kupowalismy w roznych sklepach). mniej chlonne,
    chudsze, przylepce slabsze, czesto zmientolone w pudle.

    podobna sytuacja np. z mlekiem hipp. tu zrobilismy wrecz serie
    testow, przygotowujac mleko kupione w pl i de zarowno w polsce jak i
    w niemczech, oba na tej samej wodzie. w polsce kupilismy kilka
    pudelek w roznych miejscach, w odstepach wielu miesiecy wiec nie ma
    mowy o tym zeby to byl "pech" i lipna seria. a mleko bylo
    niesmaczne, robily sie gluty, generalnie szajs....
  • Gość: Max IP: *.chello.pl 08.03.09, 17:40
    Kumpel pracował w dziale kontroli jakości Procter & Gamble w Euskirchen.
    Pampersy, które idą na wschód od Niemiec to takie, które nie do końca "wyszły"
    (np. nieudana seria, krzywo zamocowane rzepy itp.) i nie są dopuszczone na rynek
    zachodni. Taka smutna prawda.
  • Gość: mark1 IP: *.xdsl.centertel.pl 08.03.09, 12:35
    całkowicie się zgadzam ,mam podobne doświadczenia z Lipton,
    i tu jest pole do popisu dla naszych służb kontrolnych, których
    mamy chyba więcej niż UE, ale cóż żeby cos skontrolować to trzeba
    na tym się znać,a tak to łatwiej zgnoić polskiego , drobnego
    przedsiębiorcę i plan wykonany.
  • Gość: kot IP: *.miconet.pl 08.03.09, 13:12
    a ja się ciesze że polskie proszki są inne, bo niemieckie potwornie
    śmierdzą. o 'kawie' jacobs, jaka by nie była, polska czy niemiecka
    szkoda w ogóle pisać, bo to koło kawy nawet nie przepływało
    statkiem. kawą można nazwać pellini, vergnano, guatemala antiqua,
    ale nie jacobs albo nestle. porównywanie polskich śmieci do
    niemieckich śmieci jest jakby bez sensu. a obejmując temat ogólnie,
    to konkluzja z artykułu wynikająca jest prosta. polacy są
    masakrycznie zakompleksieni. rzucamy się na jakieś guzik warte psu
    na bude potrzebne ipody i prosimy sprzedajcie je nam, spzedajcie!
    takim zachowaniem chcemy spowodować szacunek? kiedy polacy wyrosną z
    tego wiecznego malkontenctwa?
  • Gość: pies IP: *.isp.t-ipnet.de 08.03.09, 14:35

    Porównujesz jabłka z gruszkami.
    Quatemala antiqua, to gatunek kawy ze szczególnego regionu, a Jacobs tylko nazwa marki, Nestle to nawet nazwa koncernu, który sprzedaje więcej niż tylko złą kawę. I dla informacji: w Niemczech można dostać proszki mniej perfumowane, albo całkiem bezzapachowe, dla wrażliwych nosów. ;)
  • Gość: kot IP: *.miconet.pl 08.03.09, 14:42
    jabłka z gruszkami, kawę ze smieciami, właśnie właśnie... :)
  • Gość: miszcz IP: *.centertel.pl 08.03.09, 15:25
    ok, snobie, to powiedz mi dlaczego kawa, jaką kupuje na co dzień w sklepie
    (właśnie nestle, jacobs i inne z podobnej półki) kawą nie jest? Marki które
    wymieniłeś(aś) zapewne są dużo lepsze, kosztują pewnie też swoje, ale dlaczego
    twierdzisz że to co ja pije w ogóle nie ma prawa nazywać się kawą?
  • Gość: wajdiri1 IP: *.chello.pl 08.03.09, 21:25
    to jest syndrom postkolonialzmu, a nie malkontenctwa,co niedawno
    wyszło w badaniach, stąd trochę to jeszcze potrwa nim minie, bo i
    długo to się kumulowało..
  • Gość: Iza IP: 212.108.40.* 08.03.09, 14:28
    I to niestety prawda, mieszkajac w Polsce kupowalam oryginalne plyny
    do prania i plukania kupowane w Niemczech od zaufanego sprzedawcy
    ktory raz w tyg. robil kurs...szkoda, nie wiem czy to prawda czy
    autosugestia tak silna, chyba jednak pierwsze.
  • insekt47 08.03.09, 15:06
    nie chodzi o kawę czy proszek do prania to są przykłady które można mnożyć bo
    jest ich mnóstwo; tak samo jest z nożykami do golenia, butami, ubraniami,
    kosmetykami, słodyczami i całą rzeszą wszelakich innych artykułów, większy chłam
    idzie chyba tylko do krajów 3-go świata - ale czymś musieliśmy sobie na to
    zasłużyć, bo niby dlaczego w Austrii i Niemczech nie lubią nas tak samo jak
    Turków, czy to nie zasługa całej gromady rodaków, którzy poza granicami Polski
    chleją na umór, szczają wszędzie gdzie im się zachce, a gdy im się kasa skończy
    to żebrzą, kradną i śpią na dworcach, czasami to aż wstyd odezwać się po Polsku
    za granicą
  • Gość: irek IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 18:29
    Sprawa proszkow jest od dawna znana.Firmy zachodnie wysylaja do
    Polski proszek mniej skoncentrowany bo polskie gospodynie i tak
    sypia go dwa razy tyle co z chemicznego punktu widzenia jest bez
    sensu a i przyroda na tym cierpi. Typowy syndrom spolecznosci
    podcywilizowanych. Przedstawiciel Henkla moze delikatniej o tym
    oficjalnie mowil.
  • eva15 08.03.09, 22:52
    Znam problem, też wożę do PL niemieckie proszki do prania. Tak się składa, że
    mam kontakt do specjalistów, którzy pracowali lub pracują m.in. dla Henkla i oni
    potwierdzają, że to prawda, są spore różnice, ale dotyczy one nie tylko Polski.

    Rezeptury proszku do prania (jak zresztą każde inne) są dla KAZDEGO kraju trochę
    inne (tańsze bądź droższe) w zależności od stopnia jego rozwoju, zamożności
    ludności, struktury wiekowej i co chyba najważniejsze nasilenia konkurencji na
    rynku i uwaga(!) w odniesieniu do środków czyszczących - od nawyków
    higienicznych ludności. To wszystko można zbadać różnymi instrumentami analiz
    rynkowych.

    Polska i większość nowych z EU to tzw, rynki najmniej wymagające, Czechy i
    Węgry mieszczą się gdzieś w dolnej części środka tabeli, potem idą Włochy, wyżej
    Francja etc..

    Najwyżej faktycznie są Niemcy - tu receptury są najdroższe, konkurencja
    najsilniejsza a wymagania klientów absolutnie najwyższe. Tuż za Niemcami (lub
    obok) jest reszta krajów nordyckich i protestanckich.

    Jak ja to zawsze żartem (z dozą prawdy) mówię: protestanci nie mając
    oczyszczającej instytucji spowiedzi muszą się mocno i uporczywie szorować. Skoro
    nie mogą się od wewnątrz od brudu uwolnić, to przynajmniej zewnętrzna czystość
    jest u nich bez zarzutu.

    Oczywiście skutkiem różnych innych wpływów mamy też takie hybrydy jak czystych
    katolickich Bawarów, Badeńczyków i innych katoli - czystych podwójnie
    wewnętrzenie i zewnętrznie - to ostatnie dzięki bardzo swego czasu aktywnym
    Prusakom Bismarcka. Mamy też nieco przybrudzonych Czechów i Węgrów - to z koeli
    jest zgubnym skutkiem wytrzebienia protestantyzmu przez komunę, która z natury
    rzeczy była brudna.

    Ale ogólna reguła jest prawdziwa: niemieckie proszki lepiej piorą wszelkie
    brudy. Nawet te polskiego katolika.
  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 08.03.09, 23:29
    Eva15, to samo twierdza Czesi ze np. proszki do prania wyprodukowane w Niemczech
    maja lepsza wartość niż te które wyprodukowane są w Czechach, przez to zawsze
    mnie proszą żebym przywiozła parę paczek jak dowiedzą się ze jadę do nich w
    delegacje.
  • eva15 08.03.09, 23:42
    Czyli potwiedza się, co mówią ludzie z koncernów chemicznych - rynek czeski nie
    jest tak wymagający jak niemiecki czy norweski. Tu wg analityków rynku winna
    jest komuna...
  • polonski 09.03.09, 06:33
    O tym, ze twoi mocodawcy to szweinehund zlodzieje i i kryminalisci.

    I pomyslec, ze zadaja szacunku od Polskich Ludzi.
  • art.usa 09.03.09, 13:55
    polonski napisał:

    > O tym, ze twoi mocodawcy to szweinehund zlodzieje i i kryminalisci.
    >
    > I pomyslec, ze zadaja szacunku od Polskich Ludzi.

    Bełkotu nie rozumiem.
    Jak się cala noc chlało, to rano mozg jak na agrafkach, i pisze się
    tylko zlom bez sensu,
    nieprawda Poloński?.




    --
    Warnig! Kiedy milosc zmienia się w nienawiść?.
    Malzenstwo przyszlosci; Malzenstwo w trojkę,
    maz, zona, i obowiązkowa przyjaciolka, jako druga zona,
    w kryzysie jedna zona na spolke, z sąsiadem.
  • Gość: Olek IP: 213.155.189.* 08.03.09, 11:17
    Od 20 lat używam produktów Apple. Dopóki wszyscy wokół przeważnie
    potrafią tylko kopiować ich rozwiązania nie zamierzam tego zmieniać.

    Za dobry sprzęt współdziałający z oprogramowaniem i z systemem
    trzeba (niestety) zapłacić.

    W Polsce nie ma iTunes Store, jest tylko AppStore z pogardliwie w
    artykule nazwanymi gadżetami dla iPhone.
    Nie wiadomo tylko dlaczego Google, Microsoft czy Nokia otwierają
    podobne sklepy dla własnych telefonów i platform. Widocznie też
    lubią gadżety.

    Zaznaczę że również chciałbym mieć pełną ofertę iTunes dostępną w
    Polsce.
  • Gość: aga IP: 78.88.71.* 08.03.09, 14:58
    tez maja inne, gorsze menu niz te sprzedawane w zachodniej Europie.
  • stix 08.03.09, 11:21
    I nie traci czasu na kontakty z tą firmą.
  • maciekgr 08.03.09, 11:41
    Wychodzisz chopie na wielkiego i włąśnie prawdziwego... durnia!

    Wypiłeś nie pisz!
  • Gość: pzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 11:47
    No to z przyjemnoscia i duma nie jestem prawdziwym polakiem. Uff - ulga
  • stix 08.03.09, 12:16
    Oddaj paszport. Dostaniesz dożywotni zakaz przebywania na terenie RP.
  • Gość: szybki IP: *.net.autocom.pl 08.03.09, 12:05
    I je kiełbasę.
  • Gość: gro.ver IP: 77.209.143.* 08.03.09, 12:49
    zanim dorosniesz i zrozumiesz dlaczego
    wypowiadaj sie w swoim zalosnym imieniu
  • stix 08.03.09, 13:13
    Zdaj paszport i wyjedź z Polski.
  • Gość: @ IP: *.fbx.proxad.net 08.03.09, 15:29
    zrobione :p
  • Gość: pp IP: *.acn.waw.pl 08.03.09, 11:28
    Podobno winę za tą sytuację ponosi pazerność ZAIKSu, dystrybutora praw
    autorskich na Polskę. Bardzo prawdopodobne.
  • Gość: Adam IP: *.chello.pl 08.03.09, 11:40
    Warto też zwrócić uwagę na bandyckie marże polskiego dystrybutora
    Apple, który przelicza ceny według kursu dolara równego 5,5 zł.
    Chcącym kupić produkty Apple polecam wycieczkę za granicę, choćby do
    Niemiec. Można zaoszczędzić nawet powyżej 1000 zł na jednym
    produkcie.
  • Gość: Adomas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:30
    Ale niemieckiej klawiatury nie chcę.
  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 11:41
    Szkoda, ale tak w rzeczywistości jest. Proszę sobie jednak wyobrazić,
    że iTunes w USA ma większą ofertę, niż ten w Niemczech czy Anglii. I
    nikt z tego powodu nie płacze.
    O tym, że komputery Apple to cacko, nie trzeba dykutować. Każdy, kto
    już z nimi miał kontakt, potwierdzi to :-)
  • Gość: willy IP: *.pools.arcor-ip.net 08.03.09, 12:15
    > O tym, że komputery Apple to cacko, nie trzeba dykutować. Każdy,
    kto
    > już z nimi miał kontakt, potwierdzi to :-)

    Mam maca i iPoda toucha. fajne sa, ale bez przesady. bycie macfanem
    to jednak skazywanie sie na ciagla walke i rozwiazywanie problemow.
    no i te kretynskie itunes i administracja plikami. szczerze mowiac -
    doceniam sprzet ale drugi raz bym nie kupil.
  • Gość: ninio IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.09, 12:17
    Potwierdzam,moje cacko-MacBookPro spędził jednorazowo w polskim serwisie 5 tygodni.Wytłumaczenie;bo był sezon urlopowy.....
    Apple olał niestety polski rynek i polskiego klienta.
  • Gość: kaczoalnd atakuje IP: *.dhcp.embarqhsd.net 08.03.09, 15:40
    Mialem sporo do czynienia z komputerami firmy "Apple" tu gdzie obecnie mieszkam
    (tzn. w USA) i musze stwierdzic, ze psuja sie podobnie jak i produkty innych firm!
  • kotek.filemon 08.03.09, 20:12
    > O tym, że komputery Apple to cacko, nie trzeba dykutować. Każdy, kto
    > już z nimi miał kontakt, potwierdzi to :-)

    Owszem, nieźle wyglądają i można wyciągnąć sporo kasy z frajerów którzy na to lecą...


    --
    don't tell me how to live my life and don't ever stop the music
  • Gość: wolny IP: *.dial.kabelfoon.nl 08.03.09, 11:41
    olac apple a jak kiedys by chcieli wejsc na polski rynek to ich potraktowac
    tak jak by ich nie bylo to znaczy jak powietsze
  • Gość: szybki IP: *.net.autocom.pl 08.03.09, 11:48
    Co to jest "powietsze"?
  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 11:50
    Oni już są na polskim rynku :-)
    Tej firmy nie da się jak "powietsze" traktować, o ile ktoś poważnie
    zajmuje się technologią komputerową/informatyczną.

  • Gość: x IP: 193.120.116.* 08.03.09, 14:15
    A co oni takiego oferują? Na rynku IT w Polsce to oni nie istnieją.
  • kotek.filemon 08.03.09, 20:13
    > Tej firmy nie da się jak "powietsze" traktować, o ile ktoś poważnie
    > zajmuje się technologią komputerową/informatyczną.

    A to ta firma się do czegoś poważnego przydaje? Bez żartów...

    --
    don't tell me how to live my life and don't ever stop the music
  • 0x0001 08.03.09, 11:47
    O ile dobrze rozumiem to, co napisano w artykule, to kupując na terenie Polski dowolny utwór w iTunes, łamiemy licencję. A więc jest to akt piractwa niczym nie różniący się od korzystania z p2p/usenetu (no, może poza stratą kasy).
  • Gość: szybki IP: *.net.autocom.pl 08.03.09, 12:04
    0x0001 napisał:

    > O ile dobrze rozumiem to, co napisano w artykule, to kupując na
    terenie Polski
    > dowolny utwór w iTunes, łamiemy licencję.

    Dobrze rozumiesz.

    > A więc jest to akt piractwa niczym nie
    > różniący się od korzystania z p2p/usenetu (no, może poza stratą
    kasy).

    Korzystanie z usenetu jest aktem piractwa? W takim razie dodaj
    jeszcze, że każdy, kto używa noża jest seryjnym mordercą.
    Grupy alt.bin to zupełny margines usenetu.
  • Gość: Jarek IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.03.09, 11:52
    To nie tylko Apple ma nas gdzieś (chociaż ja ich bardziej ;), ale też i "wielki i wspaniały" Microsoft, wprowadził na nasz rynek np Xboksy 360 pare lat temu i do dzisiaj nie można normalnie grać po sieci. To samo z grami na PC w wersji "For Windows", też kompletna olewka.
  • Gość: . IP: *.aster.pl 08.03.09, 12:03
    Ale oczywiście fanboje Japca kupują wszystko, jak leci, mimo że płacą WIĘCEJ za
    okrojone funkcje w stosunku do tego, co oferowane jest dla "zunifikowanej" Europy...
  • Gość: :))) IP: 94.75.67.* 08.03.09, 14:14
    Gość portalu: . napisał(a):

    > Ale oczywiście fanboje Japca kupują wszystko, jak leci, mimo że
    płacą WIĘCEJ za
    > okrojone funkcje w stosunku do tego, co oferowane jest dla
    "zunifikowanej" Euro
    > py...

    Po pierwsze nie nasza wina, że żyjemy w katolickiej. To jest
    nieszczęście, które dotyka "fanbojów", jak i takich jak ty,
    chamusiu. Choć ciebie oczywiście mniej, bo powodem tego, że ten kraj
    tak wygląda, jest duża liczba takich jak ty. A poza tym nie ma
    wyjścia - kupić składaka z Windowsami? Trzeba by na głowę upaść.
  • Gość: . IP: *.aster.pl 08.03.09, 22:14
    A czemu to wyzywasz innych? To raczej ty reprezentujesz aroganckie i agresywne
    podejście i zasługujesz na określenie, które tak trafnie do siebie dobrałeś -
    cham. "uś" bym pominął w tym przypadku.

    Niestety nie trafiłeś, nie jestem fanbojem żadnej platformy. Nie fascynują mnie
    narzędzia. Get a life człowieku. I kultury przy okazji liźnij.

    Twój post tylko pokazuje rzeczywisty poziom zarówno inteligencji, jak i agresji
    rzeszy fanbojów. Niestety, zbyt bliski mentalności "kiboli".
  • heathers 08.03.09, 12:08
    to samo jest z Nintendo Wii. Nie da się korzystać z niektórych opcji dopóki
    nie skłamiesz, że jesteś z UK.
  • Gość: szmatka IP: 94.254.192.* 08.03.09, 12:09
    zastanawia mnie, czy w GW pojawił się kiedykolwiek jakiś artykuł
    przychylny Apple. Pewnie całe oprogramowanie w redakcjach jest darem
    Microsoftu, a to zobowiązuje.
  • Gość: MacFan IP: *.bag.pppool.de 08.03.09, 12:20
    nic dodać i nic ująć!
    brawo!!!
  • Gość: em IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 13:50
    Artykul jest po prostu glupi.Koles z Apple przecie tlumaczy, dlaczego nie ma ani
    polskiego iTunes, ani jednego na cala Europe. Problemem jest prawo autorskie a
    nie jakies widzimisie panow z Cupertino.
  • alakyr 08.03.09, 12:10
    I co wtym dziwnego, każda firma segmentuje klientów, przeprowadza
    analizy chłonności rynku, to jest biznes. Widocznie oceniono
    mazliwości zrobienia interesu w Polsce na małe i tyle.
  • areabis 08.03.09, 12:12
    to sprzęty i oprogramowanie badziewiaste . Niech stąd spadają !!!!
  • wymiatator1 08.03.09, 12:44
    Produkty apple z reguły ludzie zbyt "trendy" by używać produktów microsoftu a
    jednocześnie mający zbyt małe pojęcie o komputerach na korzystanie z linuxów.
    --
    Brak sygnaturki.
  • Gość: Gość IP: 212.67.149.* 08.03.09, 12:50
    Spadaj kolo skompilować sobie jądro...:-)))))))))))))he, he, he... kompiluj,
    kompiluj...
  • wymiatator1 08.03.09, 16:41
    Aleś mi dowalił. Normalnie nie wiem co odpisać.
    --
    Brak sygnaturki.
  • Gość: apple IP: *.pai.net.pl 08.03.09, 14:11
    tak twierdzisz, bo nigdy z nich nie korzystałeś! Ja uwielbiam te firmę
  • maciekgr 08.03.09, 14:51
    Sp... dziadu!
  • Gość: japko IP: *.zax.pl 08.03.09, 22:04
    oj matole, sam nawet nie wiesz, co gadasz...
  • super_stokrotka 08.03.09, 12:14
    Kiedy wrescie Polacy zrozumieja, ze kraina nad Wisla to rynek
    pierwszej kategorii, jesli chodzi o zbyt wszelkiej nadprodukcji tzw.
    krajow wysoko uprzemyslowionych?

    Np. jak za duzo zboza nafaszerowanego chemia i dotacjami z
    Miedzynarodowej Organizacji Handlu, i wyprodukowanego np. we
    Francji, to do Polski. Wczesniej byla Afryka ale po wejsciu do UE
    Polska bilzej.

    Apple chce robic pieniadze. Appl nie jest organizacja
    charytatywna.Podobnie Niemcy, Francja, i inni 'przyjaciele' Polski.


  • Gość: bazi22 IP: *.slupsk.vectranet.pl 08.03.09, 12:14
    Ale to przecież nie wina firmy Apple, że nie ma w UE jednej stowarzyszenie
    reprezentującego twórców muzyki, i że w każdym kraju trzeba podpisywać osobne
    umowy. A znające polskie ZAiKS i im podobne to w Polsce nigdy nie doczekamy
    się pełnego iTunes.
  • stix 08.03.09, 12:14
    Polakiem nie jesteś.
  • maciekgr 08.03.09, 14:55
    Znałeś Krupe?
  • Gość: Winteligent IP: *.speed.planet.nl 08.03.09, 12:20
    Ja nie widze zadnego problemu. iPhone ma wielu konkurentow. Poniewaz
    nie mam ochoty przeplacac ze przestarzaly hardware w dezajnowej
    obudowie to uzywam Visty i Linuxa na komputerach ktore sam sobie
    skrecilem. Ponadto uzywam Walkman Phone od SonyEricsson. Ma takie
    same featuresy jak iPhone ale dziala na Symbianie ktory jest otwarta
    platforma w przeciwienstwie do iPhona i kosztuje polowe tego.

    Wcale sie nie czuje dyskryminowany. Zakladam garnitur i krawat i
    jestem MrPC.

    A sposobow na uzyskanie content jest na internecie tyle ze nie mam
    ochoty sie pie...c z tymi wszystki regionalizacjami firm muzycznych
    i filmowych.
  • maciekgr 08.03.09, 14:58
    MrPC - Porozumienie Centrum?
  • Gość: WInteligent IP: *.speed.planet.nl 08.03.09, 15:40
    ROTFL! To by mi do glowy nie przyszlo. Ja raczej myslalem o tym
    sympatycznym facecie w wieku srednim z zielona rekawiczka ktory lubi
    dziewczyny. Jak na reklamie Novela:
    www.youtube.com/watch?v=cldeHjFig_c
  • Gość: szybki IP: *.net.autocom.pl 08.03.09, 21:21
    Złożony w Chinach pecet, tyle że z fajnym systemem i w fajnej
    obudowie.
  • Gość: WInteligent IP: *.speed.planet.nl 08.03.09, 22:46
    Mac to jest wlasnie taki ladny pecet ze zmodyfikowanym Linuxem za
    ogromne pieniadze w stosuknu do mocy.

    Jak juz powiedzialem. Jesli sobie policzysz wydajnosc tej maszyny w
    stosunku do jej ceny to Ci w zyciu nie wyjdzie ze sie oplaca ja
    kupic. No chyba ze chcesz miec ladny mebel w salonie z przestarzalym
    hardware.

    Microsoft oferuje duzo lepsza kompatybilnosc ze sprzetem i
    komercyjnym oprogramowaniem. Linux ma ten sam kernel co Mac ale za
    to za te same pieniedza oferuje od 4x do 8x ta sama wydajnosc. No i
    do tego jest otwarty.

    Mac ma najladniejszy dizajn obudow. No ale zeby az tyle za ten
    dizajn placic. I do tego byc jeszcze olewanym?
    iPhone nie supportuje ani Javy ani Flesha tylko ich wydumane API.

    Malo gier tym nie chodzi. Wybor oprogramowania tez raczej skromny.

    A odnosnie systemow operacyjnych to bym Sun Solaris 10 niz to cus.
    Widows 7 bedzie za niedlugo oferowal te sam iCandies to iMac.

    Uzywalem Maca przez pewien czas i sie zawiodlem. Jak czar obudowy
    prysnie to niestety tylko smutek pozostaje.

    Niech sie wypchaja.
  • Gość: bzyk IP: 212.67.80.* 08.03.09, 12:23
    Jak im nasza kasa smierdzi to well swietnie to swiadczy o biznesie :)
  • Gość: brrrrr IP: *.mlyniec.gda.pl 08.03.09, 12:26
    W Polsce nie można w ogóle kupować na stronach internetowych sonystyle.pl,
    podczas, gdy cała EU tzw. zachodnia ma taką możliwość. Ze stron w tych krajach
    również nie można zamawiać na adres do Polski.
  • Gość: Winteligent IP: *.speed.planet.nl 08.03.09, 12:29
    Trzeba byc strasznym frajerem zeby kupowac cokolwiek bezposrednio na
    stronach internetowych Sony. Nawet w sklepie dla idiotow jest taniej.
  • Gość: brrrrr IP: *.mlyniec.gda.pl 08.03.09, 12:45
    TO zależy co sie kupuje i po co. Kupowanie na alegro bez faktury i z gwarancja
    bez jej mozliwosci realizacji w Polsce to kiepski pomysl. Akurat oficjalni
    dystrybutorzy sony nie mają wcale wysokich cen. Jest jeszcze cos takiego jak
    polityka cenowa firmy na danym rynku.
  • Gość: d. IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 12:37
    > Apple powiedział jej bowiem, że nie może sprzedawać muzyki online bez
    > ograniczeń geograficznych, bo nie pozwala na to gąszcz skomplikowanych
    > przepisów prawa autorskiego.

    I wszystko na temat. Nie będzie jednolitej oferty dopóki nie będzie jednolitego
    zarządzania prawami autorskimi na terenie całej UE (nawiasem mówiąc - oferta
    iTMS niemieckiego też różni się od iTMS amerykańskiego dokładnie z tego samego
    powodu). Chcecie Europy narodów, fafdziesięciu mikroskopijnych (w skali globu)
    państewek z własnymi przepisami, ZAiKSami, sraiksami i innymi udziwnieniami, to
    morda w kubeł i nie skamleć na skutki tego. Albo rybki albo akwarium.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.