Dodaj do ulubionych

Szefowie AIG zapłacą 90 proc. podatku

  • Gość: Szczecinomaniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 01:08
    Nie zadziera się z Kongresem.
  • Gość: alfred65 IP: *.pools.spcsdns.net 21.03.09, 01:21
    Bardzo glupie posuniecie:
    Takich 5 milionowych nagrodzonych jest nie wielu, wiec i suma bylaby
    nie wielka, ponadto: zwroca po 1 dolarze i nie bedzie 5 milionow i
    nie podlegaja pod ten przepis.
    Ustalenia sa - W ROKU 2009-/PO 31 GRUDNIA 2008/- wiec moga byc
    prawne,
    bo sa na przyszly rok
    To jest tylko :pod publiczke! Cieszcie sie glupole
  • gadolinn 21.03.09, 01:33
    Przeczytaj artykul jeszcze raz (albo popros kogos, zeby ci
    przeczytal i wytlumaczyl), bo bzdury piszesz o tych 5 milionach i
    jednym dolarze.
  • pensioner63 21.03.09, 09:18
    W Stanach Konstytucja zabrania ustaw działających wstecz. Jest duża szansa, że
    sąd uniewazni tę ustawę i szefowie AIG nie zapłacą tego podatku. Inna sprawa, że
    rząd Busha jr i jego minister Poulson wstawili w ustawę mającą dać $700 mld dla
    banków prowizję zabezpieczającą takie bonusy dla szefów banków. To był ostatni
    "upominek" poprzedniego rządu dla bogatych przyjaciół prezydenta z kieszeni
    podatników. A kongresmeni nie czytali grubej ustawy i ją uchwalili. Teraz chcą
    odebrać upominek.
  • Gość: PawełS IP: *.cable.ubr23.sgyl.blueyonder.co.uk 21.03.09, 02:01
    Nawet po podatku 90 % średnia premia będzie wynosić ok. 40 000, coś koło
    średniego rocznego dochodu w USA
  • Gość: belfer IP: 85.239.204.* 21.03.09, 10:51
    Te 90% to podatek federalny od dochodu.
    Procz tego istnieja podatki stanowe - przecietenie 3-6%, ale
    progresywne, wiec od wielkich sum moze byc znacznie wyzszy procent.
    W niektorych miastach dochodza podatki municypalne, tez od dochodu.
    Dla w/w delikwentow moze to znaczac, ze laczna wysokosc podatkow
    przekroczy 100%.
  • Gość: Montero IP: *.dsl.bell.ca 22.03.09, 02:04
    Tak by bylo naprawde sprawiedliwie!
  • dryhas 21.03.09, 02:10
    każdą firmę,szukam pracy (tylko stała pensja,nie oczekuję
    dodatkowych pieniędzy w formie nagród)
  • Gość: Wacek IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 21.03.09, 03:37
    no a kto te 90 proc. podatku wezmie? Moloch rzadowy w rekach Wall
    street i bankowcow, w ten sposob rzad zapewni sobie bonusy dla
    pracownkow "rzadowych" i gra gitara. Ludzie bija brawo i kupuja
    nastepny "kit" ktory ostatnio w USA produkuje sie na tony tak jak
    zielony szmal na tryliony czy jak tam..bo trace rachube w tych
    zerach. Swoja droga dlaczego nie 99 proc. tylko 90 proc.?
    Magowie czaruja publika wierzy...
  • bmc3i 21.03.09, 07:03
    Gość portalu: Wacek napisał(a):

    > no a kto te 90 proc. podatku wezmie? Moloch rzadowy w rekach Wall
    > street i bankowcow, w ten sposob rzad zapewni sobie bonusy dla
    > pracownkow "rzadowych" i gra gitara. Ludzie bija brawo i kupuja
    > nastepny "kit" ktory ostatnio w USA produkuje sie na tony tak jak
    > zielony szmal na tryliony czy jak tam..bo trace rachube w tych
    > zerach. Swoja droga dlaczego nie 99 proc. tylko 90 proc.?
    > Magowie czaruja publika wierzy...

    a ogóry kiszone zrobily sie ostatnoio czerowne.
  • lubat 21.03.09, 09:28
    Do sztambucha zwolenników wyższości gospodarki liberalno-prywatnej nad państwową:
    Ona była rzeczywiście bardziej efektywna w czasach, kiedy szef prywatnej firmy
    po doprowadzeniu jej do bankructwa strzelał sobie w łeb. Teraz po bankructwie
    szefowie nie tylko nie strzelają sobie w pałę, ale biorą wielomilionowe
    odprawy, finansowane przez biedaków, którzy i tak już utracili pieniądze.
  • mariuszet 21.03.09, 09:54
    Chyba jesteś młodym człowiekiem "lubat" i nie znasz firm państwowych z PRL. Nie
    masz zielonego pojęcia jak było. Nie przyznawano sobie wielomilionowych premii w
    jednej czy 10 firmach,a przyznawano je po kilka tysięcy w tysiącach firm.
    Kombinowano z projektami racjonalizatorskimi za zwyczajne działania
    kierownictwa, a w projektach opisane były jako wynalazki. Planowano produkcję
    tak by zawsze przekroczyć plan o 10..20%, po to by uzyskać premię. Chyba
    chciałbyś syf w niewielu firmach prywatnych zastąpić aids we wszystkich firmach
    państwowych. Jak działają firmy państwowe widać nawet teraz. Stanowiska
    kierownicze są łupem i synekurami dla zwycięskich partii. Najczęściej te
    stanowiska są obsadzane nie kompetentnymi ludźmi ale zasłuzonymi dla partii.
    Chcesz firm państwowych jedź na Kubę.
  • swinia_spigelmana 21.03.09, 15:20
    USA, UK Francja, RFN. Ale to cieniasy upanstwawiaja firmy bo nie
    wiedza jakie tio zlo. My wiem dletego sprzedalismy wszytko dzieki
    czemu nie may nic wiec kryzys na gorzej zaszkodzic nie moze.

    Oni sie boja 20% bezrobocia a my mieli dziek iBalcerkowwi 25% a co
    zawszze to 20% ponad plan co nie?


    > Jak działają firmy państwowe widać nawet teraz.

    Oj widac, oj widac. Zeby nie te panstwoe to bys w kartonie spal pod
    mostem.



    BTW Jesli Kuba jest taka zla to porownaj np. skolaryzacje czy
    smiertelnosc nowordkow w kapitalistycznym Peru z komunistyczna
    Kuba.


  • lubat 21.03.09, 15:20
    mariuszet napisał:

    > Chyba jesteś młodym człowiekiem "lubat" i nie znasz firm państwowych z PRL. Nie
    > masz zielonego pojęcia jak było. Nie przyznawano sobie wielomilionowych premii
    > w
    > jednej czy 10 firmach,a przyznawano je po kilka tysięcy w tysiącach firm.
    > Kombinowano z projektami racjonalizatorskimi za zwyczajne działania
    > kierownictwa, a w projektach opisane były jako wynalazki. Planowano produkcję
    > tak by zawsze przekroczyć plan o 10..20%, po to by uzyskać premię.


    Niestety, nie jestem tak młody jak bym chciał, pracowałem w firmach PRL-owskich
    i pamiętam o tych wszystkich machlojkach. Tyle, że one w porównaniu z
    dzisiejszymi wyglądały wręcz dziecinnie. I różnica w zarobkach między najwyższym
    dyrektorem a szeregowym robotnikiem wynosiła średnio jak 4-5:1. Dzisiaj regułą
    jest różnica kilkadziesiąt razy, a zdarza się i kilkaset razy.

    Tak jest, firmy okresu PRL to był aids. Dlatego słusznie zlikwidowano te
    wszystkie stocznie im. Lenina, Warskiego i inne, gdzie robole zarabiali więcej,
    niż dyrektorzy szkół czy szpitali. Demokracja sprowadziła ich wreszcie do
    właściwego poziomu.

    Jak działają firmy państwowe widać nawet teraz. Stanowiska
    > kierownicze są łupem i synekurami dla zwycięskich partii. Najczęściej te
    > stanowiska są obsadzane nie kompetentnymi ludźmi ale zasłuzonymi dla partii.

    To nie świadczy źle o firmach, tylko o państwie i jego elitach rządzących. Firmy
    państwowe działają też w Niemczech czy Francji i większośc jest lepsza od
    prywatnych. Zresztą swoją telekomunikację sprzedaliśmy państwowej spółce
    francuskiej.

    Poza tym, w ostatnich miesiącach w USA, Anglii czy Niemczech właśnie
    UPAŃSTWOWIONO kilka wielkich banków w ramach ratowania ich przed bankructwem, do
    którego doprowadziły je prywatni właściciele.
  • Gość: HEN IP: *.aster.pl 22.03.09, 01:41
    lubat:

    No ale skoro Fed jest w wiekszosci w prywatnych rekach, to kto tu
    kogo kupil i kto kogo upanstwowil?
  • Gość: Montero IP: *.dsl.bell.ca 22.03.09, 02:40
    Podobno Chinczycy rozdaja tam karty?
  • eva15 22.03.09, 11:24
    To jest b. przytomna uwaga. A FED jest CAŁKOWICIE prywatny - składa się na niego
    13 prytanych banków. Tak wymyślono pom latach długich zabiegów, sprawę udało się
    przepchnąć w Boże Narodzenie 1913r. jeśli znaszu niemiecki, lubatowi podrzucam
    ciekawy artykuł.
  • eva15 22.03.09, 11:39
    HEN ma niestety dużo racji to "upaństwawianie" jest tak samo państwe jak i FED.

    FED powstał w 1913r z trzynastu prywatnych banków. Prezydent Wilson oddał naród
    i państwo w prywatne ręce kilkudziesięciu właścicieli.

    "Der damals angesehene Kongressabgeordnete Charles A. Lindbergh Senior, der
    Vater des berühmten Antlantiküberquerers nannte diese ganze, von langer und
    geschickter Hand eingefädelte Geburt des US-Dollar, bzw. des FED “das größte
    Verbrechen in der Geschichte der USA“(...).

    A oto co przewidział Otto v. Bismarck jeszcze przed powstaniem FED, po
    zabójstwie Lincolna:

    “Der Tod von Lincoln ist ein Unglück für das Christentum. Es gibt keinen Mann in
    den Vereinigten Staaten der in seine Schuhe paßt. Ich fürchte, daß ausländische
    Bankiers mit ihrer List und ihren verwundenen Tricks volle Kontrolle über den
    üppigen Reichtum von Amerika erlangen werden und ihn systematisch dazu verwenden
    werden, die moderne Zivilisation zu verderben. Sie werden nicht zögern, das
    gesamte Christentum in Kriege und Chaos zu stürzen um die Welt zu ihrem Erbe zu
    machen.”

    To się nazywa dalekowzroczność, no ale mimo mojego/naszego wychowaniu i polskich
    gorzkich żalów zrozumiałam już dość dawno temu, że Bismcark kolosem był. Wcale
    nie tylko z postury.

    Kennedy chciał upaństwowić FED ale miał precha, bo go ni stąd ni z owąd jakiś
    wariat zastrzelił.

    Nie wiem chyba już podrzucałam ten link, ale na wszelki wypadek jeszcze raz.

    thomasnolte.blogspot.com/2007/08/quo-vadis-usa.html
  • Gość: asdf IP: 192.16.134.* 21.03.09, 09:44
    USA kiedys bylo repbulika, rzadem prawa, a dzis administracja jest
    prawem. A konstytucja to juz tylko symbol.

    w polsce to samo ale unas nigdy niebylo republiki. Tyklo neo-
    feudalizm .
  • Gość: Montero IP: *.dsl.bell.ca 22.03.09, 02:39
    To kiedy byla komuna?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka