Dodaj do ulubionych

Bank Anglii trzyma stopy i drukuje funty

09.04.09, 15:53
jak już bank Anglii (podobnie prywatny jak FED) dojdzie do tego, że będzie
każdemu do domu wysyłał grube pakiety wydrukowanych pieniędzy co miesiąc, to
ja się tam przeniosę.
Edytor zaawansowany
  • art.usa 09.04.09, 15:57
    Co bedzie warty Funt.
    Funty jako papier toaletowy, malo wartościowe.


    --
    Warnig! Kiedy milosc zmienia się w nienawiść?.
    Malzenstwo przyszlosci; Malzenstwo w trojkę, maz, zona,
    i obowiązkowa przyjaciolka, jako druga zona.
    Malzenstwo prawnie, tylko na siedem lat.
  • Gość: ff IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.04.09, 20:18
    nie martw sie narazie sa jakies 5x wiecej warte niz zlotowka
  • Gość: daro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 21:00
    hehe ale z Ciebie analfabeta ekonomiczny ;-)
    p.s.
    idac tym tokiem rozumowania zloty jest tez sporo warty - jakies 30x wiecej niz japonski jen :-PPP

    buahahahaha
  • magda_le_na 09.04.09, 16:22
    czyli w Anglii już nikt nie będzie musiał pracowac skoro dodrukują
    sobie pieniędzy.No poza drukarnią oczywiście. Myślę, ze znów sporo
    Polaków zacznie myślec o wyjezdzie do Anglii ....za pieniędzmi;)
  • Gość: eses IP: *.chello.pl 09.04.09, 17:14
    komuniści też drukowali. Bardzo się cieszę że przeżyłem dwa systemy
    służace do dymania społeczeństw.
    Ciekawe jak to się potoczy i co będzie po kapitaliźmie. Będzie się
    rozliczało polityków, prezesów i bankierów za te zamieszanie ze
    spekulacjami i skokiem na publiczny grosz?
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 17:25
    każdym pogrzebie. Aby coś napisać, nieważne czy coś wie czy nie wie.

    Bank centralny Anglii, czyli Bank of England NIE JEST prywatny.
  • the_foe 09.04.09, 17:36
    zostal znacjonalizowany w 1946
  • Gość: capitalist pig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 17:59
    Znacjonalizowany przez czerwonych, gdy się dorwali do władzy po
    wojnie. I jeszcze w 1948 wprowadzili państwowe leczenie.
  • eva15 11.04.09, 00:46
    Gość portalu: zenek napisał(a):

    > Bank centralny Anglii, czyli Bank of England NIE JEST prywatny.

    Mało wiesz, poczciwcze.
  • the_foe 09.04.09, 17:32
    Nie jest to "klasyczne" drukowanie pieniedzy, jakie znamy z czasów PRL. Tamto
    "drukowanie" to była po prostu dewaluacja. To brytyjskie cos jest czyms innym.
    Przeciez te pieniadza beda ksiegowane. W rachunkach nie bedzie ani jednego
    dodatkowego funta! strona debet i kredyt beda sie znosic. trwala inflacje moga
    wywolac tylko zle kredyty, a mianowicie liczba zlych kredytów, wieksza od
    wklakulowanego ryzyka w koszt kredytu. Zabieg uwolnienia rezerw ma utrzymac
    latwosc w dostepie do kredytu z nadzieja ze ozywi to gospodarke i utrzyma
    spalcalnosc kredytów takl by banki mialy wciaz zysk. Wtedy nie bedzie zadnej
    inflacji, banki odzyja, firmy beda produkowac a ludzie konsumowac. Znow, na kredyt.
  • Gość: porozumienie IP: *.chello.pl 09.04.09, 17:44
    >Nie jest to "klasyczne" drukowanie pieniedzy, jakie znamy z czasów
    PRL. Tamto "drukowanie" to była po prostu dewaluacja. To brytyjskie
    cos jest czyms innym.

    jasne, KAPITALIZM TAK - WYPACZENIA NIE :)

    łapią się takich samych sposóbów jak tonący komuniści, kapitalizm
    się lekko nie potrafi znaleźć w dzisiejszych czasach i zajmie
    miejsce obok komunizmu, na półce z historią.
  • Gość: bartolo IP: *.atkinsglobal.com 09.04.09, 17:58
    Tak, tak, piszacy na forum gazety lepiej rozumieja ekonomie niz bank
    of england.
    Caly zabieg docelowo ma byc ochrona przed widmem deflaci i
    dodatkowo zachecic ludzi do wydawania pieniedzy - m.in znowu na
    rynku nieruchomosci, ktory to byc moze powoli dobija dna - ostatni
    miesiac po raz pierwszy od 16 miesiecy wykazal minimalny wzrost ceny
    mieszkan - to raczej korekta ale byc moze pokazujaca ze widac dno.
  • Gość: wwww IP: *.adsl.alicedsl.de 09.04.09, 18:10
    Foe nie masz racji. Pieniadze pojda na zakup roznych assetow od bankow i innych
    instytucji czyli wrzuca kase w gospodarke. Czy to zadziala to nie wiadomo, ale
    na pewno z czasem wywola inflacje...

    DLa mnie ciekawe jest to, ze zamiast wreszcie zachecac ludzi to oszczedzania,
    ktore powinno byc reakcja na lata zycia na kredyt to zacheca sie ich do dalszego
    wchodzenia w kredyty i wydawania... to dla mnie jasne, ze ten kryzys bedzie w
    ksztalcie litery W i po pierwszym przyjdzie nastepny, zwiazany z inflacja i
    gigantycznym dlugie panstwowym..
  • Gość: porozumienie IP: *.chello.pl 09.04.09, 18:20
    >Tak, tak, piszacy na forum gazety lepiej rozumieja ekonomie niz
    bank of england.

    Nie martw się, NIKT nie rozumie kryzysu, NIKT nie potrafi z niego
    wyjść. Jeden z proroków religii wolnorynkowej - Allan Grinspan (czy
    jak mu tam) też nie rozumie, bo odkrył dziurę w tym co do tej pory
    wierzył.

    Ekonomii nie da się rozumieć, w nią można tylko wierzyć:)
  • Gość: ember11 IP: *.range86-155.btcentralplus.com 09.04.09, 20:39
    Gość portalu: bartolo napisał(a):

    > Tak, tak, piszacy na forum gazety lepiej rozumieja ekonomie niz
    bank
    > of england.
    > Caly zabieg docelowo ma byc ochrona przed widmem deflaci i
    > dodatkowo zachecic ludzi do wydawania pieniedzy - m.in znowu na
    > rynku nieruchomosci, ktory to byc moze powoli dobija dna - ostatni
    > miesiac po raz pierwszy od 16 miesiecy wykazal minimalny wzrost
    ceny
    > mieszkan - to raczej korekta ale byc moze pokazujaca ze widac dno
    Bo ceny mieszkan kolego dobily rok temu do nienormalnych,
    niebotycznych poziomow co bylo spowodowane b. latwym kredytem,
    roznymi trickami typu " przez 3 lata sam sobie ustalasz ile placisz"
    (a w domysle "my i tak cie potem odpowiednio podliczymy") czy
    tzw. "buy to let", ktorzy splacali tylko odsetki (taka opcja tez
    istniala) automatycznie mogac sobie pozwolic placic drozej za dany
    dom blednie liczac na to, ze ceny domow moga isc tylko "do gory".
    Jezeli piszesz, ze dzialania Browna uratuja gospodarke bo ludzie
    znowu beda brac kredyty to ja sie pytam skad wezma pieniadze na ich
    splate skoro nie maja ich na splate juz istniejacego zadluzenia. No
    chyba, ze myslisz o "powtorce z rozrywki" i o bankach
    ponownie "udupionych" w zlych kredytach, pozniej znowu dodrukujemy
    kilkadziesiat miliardow i tak w kolko az UK bedzie na poziomie
    Zimbabwe.
  • Gość: Mark IP: *.mia.three.co.uk 09.04.09, 20:40
    bartolo, to raport Nationwide za luty wskazal na wzrost cen nieruchomosci w UK o
    0.9%, podczas gdy raport Halifax Bank of Scotland (najwiekszy lender w UK) podal
    kolejny spadek cen o 2%.
    Ni mniej, ni wiecej, na rynku nieruchomosci w UK jest panika. Fakt, ze HSBC
    rzuca 15 mld funtow na nowe mortgage (glownie dla first time buyers), moze
    niewiele zmienic. Dlaczego? HSBC targetuje tym produktem glownie imigrantow,
    czyli zaczyna sie glebsza bajka jak ta, ktora miala miejsce w Stanach (tam
    mortgage udzialno takze imigrantom bez prawa stalego pobytu, a tym bardziej bez
    pozwolen na prace).
    Idiotyzm w UK zaczyna siegac zenitu, a ekipa Browna i jego pupila Darlinga,
    zaczyna sie chwytac brzytwy.
  • Gość: goscportalu IP: *.cs.yorku.ca 09.04.09, 18:29
    te pieniadze beda ksiegowane w nastepujacy sposob.

    poniedzialek: bank anglii ma na koncie 0 funtow
    bank X ma 1mld w obligacjach

    bank anglii bierze od banku X obligacje na 1 mld funtow
    bank anglii daje bankowi X kase

    wtorek: Bank anglii ma obligacje na 1 mld buntow
    bank X ma kase na 1 mld funtow

    to by bylo na tyle jezeli chodzi o teorie ze pieniedzy nie przybywa
    w systemie

  • Gość: ember11 IP: *.range86-155.btcentralplus.com 09.04.09, 20:22
    Niestety wg mnie sie mylisz. W kazdej zdrowej gospodarce jest
    okreslona liczba pieniadza i zaden rzad nie moze sobie ich po prostu
    dowolnie dodrukowywac w zaleznosci od potrzeb. W przeciwnym razie
    musi sie liczyc z konsekwencjami- spadek wartosci waluty w stosunku
    do innych walut (tu juz wystarczy zdrowa logika),wzrost ceny zlota w
    danej walucie oraz ogolny wzrost cen czyli po prostu inflacja. Temu
    ostatniemu moga rowniez sluzyc rekordowo niskie stopy procentowe i
    biorac pod uwage wlasnie dodatkowy "pusty" pieniadz latwosc kredytu
    do czego ten rzad(Gordona Browna) zmierza w celu "ozywienia
    gospodarki" zapominajac, ze od tego ten caly kryzys sie zaczal. Ja
    osobiscie nie mam powodow do radosci z tego powodu , ze mieszkam
    wlasnie w Anglii i uwierzcie mi, ze przez coraz wiecej osob Gordon
    Brown postrzegany jest jako czlowiek zupelnie nie majacy pojecia co
    robic a jego dzialania jako dreptanie po omacku.
  • Gość: jaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 20:46
    Dodrukowanie pieniędzy wiąże się zawsze z ryzykiem ze spadku
    wartości pieniądza czego będziemy swiadkami już wkrótce. Funt nie ma
    oparcia w złocie a gospodarka Anglii kuleje,ropy też nie mają ,
    rozpoczyna się walka o surowce.
  • Gość: ember11 IP: *.range86-155.btcentralplus.com 09.04.09, 21:05
    Nie wiem, czy twoja odpowiedz skierowana jest do mnie czy nie, ale
    potwierdza wszystko to co napisalem wczesniej. Jedno tylko
    zastrzezenie. Zadna bodajze waluta nie ma oparcia w zlocie od o ile
    sie nie myle "okolic" II w. sw. badz jeszcze pare lat wczesniej. Nie
    mniej jednak w przypadku nadmiaru pieniadza na rynku i inflacyjnych
    tendencji rynku zloto staje sie tzw. "safe haven" i jego cena
    automatycznie wzrasta.
  • Gość: eeeee IP: *.chello.pl 10.04.09, 01:42
    > Dodrukowanie pieniędzy wiąże się zawsze z ryzykiem ze spadku
    > wartości pieniądza czego będziemy swiadkami już wkrótce. Funt nie
    ma
    > oparcia w złocie a gospodarka Anglii kuleje,ropy też nie mają ,
    > rozpoczyna się walka o surowce.




    czy moze mi ktos wytlumaczyc jak drukowanie funtow ktore pozniej
    przeznaczane sa na kredyty, ktore to z kolei nastepnie musza byc
    splacane, co wiecej, musza byc splacane z odsetkami mialoby
    doprowadzic do inflacji?



  • Gość: BARTOLO IP: *.atkinsglobal.com 09.04.09, 18:17
    przypuszczalnie w UK skoncza sie na dobrych 10 lat czasy kredytow
    110% i listonoszy dostajacych kredyt na 250 000 F.
    A ze za jakis czas bedzie strzelac kolejna banka to jest normalna
    rzecza.
  • Gość: Woytashek IP: *.lublin.mm.pl 09.04.09, 18:27
    No dobra to co z kursem Funta? Można te newsy jakóś w tą stronę
    zinterpretować?
  • Gość: prosper IP: *.nott.cable.ntl.com 09.04.09, 19:13
    Analogicznie trzymając się propagandy tytułowej w.w. artykułu kurs funta spadnie.Nie zdziwię się jak będzie wprost przeciwnie.
  • Gość: oko IP: *.orasoft.net.pl 09.04.09, 19:52
    W stosunku do złotego spadnie znacząco z stosunku do dolara niekoniecznie z
    racji tego że amerykanie również rozpoczęli dodrukowywanie pieniędzy. Z
    negatywnych skutków w UK już wkrótce będziemy mogli się spodziewać rosnącej
    inflacji...
  • Gość: upadek IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 09.04.09, 19:11
  • Gość: rechot IP: *.nott.cable.ntl.com 09.04.09, 19:15
    o jakieś 2 mile:-)
  • Gość: majkel IP: *.chello.pl 09.04.09, 20:02
    Ewentualnie o 2 pro-mile. :)
  • Gość: phi IP: *.nott.cable.ntl.com 09.04.09, 20:22
    na pewno o cale 2 promile:-)
  • Gość: gugcia0 IP: *.chello.pl 09.04.09, 21:12
    z tym laniem wody o obniżaniu własnego kapitału.Sorry, jakiego
    kapitału? Kapitał to był jakieś 100 lat temu jak funt szterling miał
    pokrycie w złocie. Co to jest dziś funt, taki sam shit jak dolar
    drukowany jedynie w większych porcjach, tu 75 mld, za oceanem 750
    mld albo bilion, a jak wierzyć temu ekonomiście krytycznemu P.
    Schiffowi, to dolara wydrukowano już bez pokrycia nawet więcej.
    Pytanie dlaczego funt to nadal 5 razy tyle co złoty, dolar 3,3 razy
    tyle jest nie na miejscu. Polska to nie ta wielkość gospodarki i nie
    ta pozycja w świecie, przynajmniej dawna pozycja Imperium. Po drugie
    nikt nie powie,że inne są ceny w Polsce i siła nabywcza, ja np. mam
    koszty miesięczne 71 metrowego mieszkania w Krakowie na poziomie 500
    zł , czyli 100 funtów, pewnie za podobne w duzym mieście w UK dałbym
    500 albo 600 funtów na miesiąc,poprawcie mnie jeżeli się mylę, czyli
    tu jest równa siła, na święta wydałem ok. 350 zł, czyli ok. 70
    funtów, w UK pewnie wydałbym jakieś 250 albo 300 funtów,itd.Tak
    trzeba liczyć. Znajomi w RFN pytają mnie jak ja wyżyję w Polsce w
    moim mieszkaniu z rodziną za ok. 3500 zł, czyli 800 do 900 euro, a
    tam bym nie wyżył. Inne koszty zycia i inny model życia, sam gotuję,
    jem skromnie,używane auto, brak wakacji w drogich krajach,inne
    ubrania, meble te same od 20 lat,brak środków na bycie trendy. Ale
    przeżyć można za 1000 euro z 3 osobową rodziną, ta sztuka udaje się
    za min. 3 tys euro w RFN na podobnym poziomie, czyli inny poziom
    cen. Nie porównujmy więc funta do złotego, raczej podyskutujmy o
    jego wartości w przyszłosci w samym UK, w realcji do euro, to jest
    ciekawy trop, do franka, do złota? Oraz jakie to ma dalsze
    konsekwencje dla obrazu dawniej stabilnej Anglii i jej waluty?
  • Gość: blood IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 09.04.09, 21:39
    eva15 napisała:

    > jak już bank Anglii (podobnie prywatny jak FED) dojdzie do tego, że będzie
    > każdemu do domu wysyłał grube pakiety wydrukowanych pieniędzy co miesiąc, to
    > ja się tam przeniosę.


    A może do Semipałatyńska się przeniesiesz? Okolica piękna, dzięki technicznemu geniuszowi Sowietów kwitnąca i zasobna, tobie się tam spodoba, rodzinę założysz, dziećmi się zajmiesz i głupoty na tym forum pisac przestaniesz, aaa?
  • eva15 11.04.09, 00:45
    A tam też drukują codzień świeże pieniądze?
  • Gość: urbas.blog.onet.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 10:49
    należy do czołówki bankrutów. Reszta listy jest równie ciekawa...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka