Resort infrastruktury chce, żeby firmy budujące elektrownie wiatrowe płaciły gminom kilka razy wyższe podatki. Po takiej zmianie inwestycje w wiatraki mogą się nie opłacać.
Parafrazując to co piszesz - a ci idioci Austriacy nastawiali tego co niemiara w
ostatnich latach (polecam trasą Bratysława-Wiedeń).
Można negować wszystko ale wtedy zaproponowałbym szałas w lecie lub jaskinię z
przydziałem drewna na opał bo nadmierna wycinka lasu i spalanie drzewa jest
mocno nieekologiczne, chyba że masz pomysł na inną energię wytwarzaną niedaleko
Twojego domu.
Były robione już badania statystyczne uwzględniające też cenę energii z wiatru
(poza słoneczną najdroższa) gdzie było do wyboru: węgiel, atom i wiatr, wygrał
wiatr.
Celowo napisałem małe kontrowersje bo jak ktoś mi pisze o ptaszkach to ja sie go
zapytam czy słyszał o Czarnobylu i efekcie cieplarnianym i by sobie porównał
skalę zjawisk.
Infradźwięki, ponoć są, nie znam jednak jednoznacznych wyników badań tutaj ale
farmy można stawiać w odległości kilkadziesiąt km od domostw, też na morzu i
minimalizować ewentualny wpływ.
Kopaliny się skończą, pewnie atom będzie najlepszy, tyle że nie tylko ja
pamiętam Czarnobyl. Poza tym wiatraki czy wodne to tylko jakieś uzupełnienie,
max może do 30-40% a resztę i tak trzeba z innych źródeł.
A odnośnie "krów i kur", znam dwa przypadki kiedy sąsiad sąsiadowi skutecznie
zablokował budowę 30 kW wiatraka gdzie jeden twierdził że krowa może mu przestać
mleko dawać a drugi że pszczoły przestaną miód znosić. Urzędnik jednoznacznych
przepisów nie miał więc na wszelki wypadek odmówił pozwolenia ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.