Szef doradców premiera Michał Boni: pomoc dla najbiedniejszych w płaceniu za prąd nie jest powiązana z uwolnieniem jego cen. - Oczywiście, że jest - uważa resort gospodarki.
Jak widać Waldemar Pawlak chce zostawić jakąś pamiątkę po swoich rządach i może ugrać 1% głosów w wyborach do PE...
Pomaganie biednym w opisany sposób skończy się tak, że osoby mieszkające samotnie, mieszkanie traktujące jak sypialnie załapią się na pomoc... Rodziny wieloosobowe nie będą miały na to szans...
Sama idea pomocy jest chora (po co dopłacać do czegokolwiek???), natomiast zaproponowany sposób wprowadzenia jej w życie jest beznadziejny... Pogorszy tylko obecny stan, kiedy to na szeroko rozumiany socjał (dopłaty, zasiłki, lewe renty, ale też przywileje emerytalne/branżowe) wydajemy jako państwo bardzo dużo, tyle, że większość pomocy trafia nie tam gdzie trzeba...
W efekcie ludzie potrzebujący pomocy dostają niezbyt wiele, duża część pieniędzy trafia do kombinatorów i osób najzwyczajniej w świecie nie potrzebujących wsparcia... Z 2 strony Polska ma non-stop deficyt budżetowy i coraz większe zadłużenie.
Najgorzej na tym wszystkim wychodzą rodziny wielodzietne starające się utrzymać z własnej legalnej pracy/działalności...(te, które nie mają wysokich dochodów). Realizacja propozycji Pawlaka jedynie pogłębi ten chory stan rzeczy....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.