Szef doradców premiera Michał Boni: pomoc dla najbiedniejszych w płaceniu za prąd nie jest powiązana z uwolnieniem jego cen. - Oczywiście, że jest - uważa resort gospodarki.
Z mojej rodziny część mieszka w starej kamienicy. Nie ma tam
centralnego, choć sieć jest podłączona do domów o kilkadziesiąt
metrów dalej. Prądu na ogrzewanie idzie od groma, bo są małe dzieci.
Ale przyłącza musiałyby być robione na koszt wspólnoty, a ona nie ma
kasy i kółko się zamyka.
W Polsce nadal śladowo wykorzystuje się energię biogazu. Trąbi się
tylko stale o wiatrakach, które są pioruńsko drogie i w Polsce
nieopłacalne. Tymczasem energii z biogazu można byłoby uzyskać
wielokrotnie więcej niż z wiatraków. Obecnie masa organiczna idzie
na śmietniki i zanieczyszcza tylko środowisko. Gnojowica wylewana na
pola śmierdzi makabrycznie, latają miliardy much, a zwykle
zanieczyszczane są przez nią wody gruntowe i rzeczne. Ta gnojowica
powinna też iść na biogaz. Na pola powinny trafiać nawozy z
kompostowni (z odzyskiem biogazu) i z osadu po przeróbce ścieków.
Na naszych polach ciągle zalegają zwały pleśniejącej słomy. Jest to
marnotrawstwo wołające o pomstę do nieba. Rolnicy zamiast kosić
trawy i zielska (i je przerabiać na biogaz) wolą puścić pał i
niszczyć środowisko.
W Polsce mamy wielki potencjał rozwoju energetyki odnawialnej
opartej na biopaliwach (wcale nie chodzi o rzepak). Reklamowana
przez Rydzyka geotermia też ma duży potencjał, ale jest inwestycją
niezmiernie ryzykowną.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.