Szef doradców premiera Michał Boni: pomoc dla najbiedniejszych w płaceniu za prąd nie jest powiązana z uwolnieniem jego cen. - Oczywiście, że jest - uważa resort gospodarki.
> Z mojej rodziny część mieszka w starej kamienicy. Nie ma tam
> centralnego, choć sieć jest podłączona do domów o kilkadziesiąt
> metrów dalej. Prądu na ogrzewanie idzie od groma,
> bo są małe dzieci. Ale przyłącza musiałyby być robione
> na koszt wspólnoty, a ona nie ma kasy i kółko się zamyka.
Kółko się otwiera. Część mojej rodziny mieszka podobnie - NA WŁASNY KOSZT
ogrzewają mieszkanie. Najpierw prądem - a jak było za drogo, to sobie kupili
inne rozwiązanie. Wzięli na raty.
Tłumaczenia, że biedny musi grzać najdroższym nośnikiem, bo go nie stać - nie
przyjmuję. To się kupy nie trzyma.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.