Szef doradców premiera Michał Boni: pomoc dla najbiedniejszych w płaceniu za prąd nie jest powiązana z uwolnieniem jego cen. - Oczywiście, że jest - uważa resort gospodarki.
>
> "Kraj 23-10-2006 za Dziennikiem Polskim
>
> Biedni coraz biedniejsi (...)
A jakaś diagnoza? Dlaczego są tak biedni i dlaczego nic z tym nie
robią? Może czas zacząć zarabiać? Znam ja takie biedne wsie na ścianie
wschodniej. Bieda aż piszczy, ludek ciemny, analfabeci - to jakaś
kapsuła czasu z XVIII wieku. Spożycie wódki ponad normę, liczba rent
ponad normę, nikt nawet obejścia nie zamiecie, płotu nie naprawi "bo
bieda". I co? I nic. Rząd wsadzi łapę do mojej kieszeni i da na wódkę
miejscowym. Właśnie mam się "stawić" w US, bo (zapewne) doszukali się,
że "ukryłem" przed nimi parę złotych i zamiast 86% podatku zapłaciłem
85.98%. Kary finansowe za bezczelne podjęcie zajęcia zarobkowego są w
tym kraju stanowczo zbyt łagodne. Ale ja się poprawię, co prawda
roboty nie rzucę, zmienię tylko miejsce zamieszkania na jakiś kraj
mniej katolicki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.