czyli sąsiadka robi remont. No nie szło się skupić nad robotą, więc udałam się do świątyni handlu pod hasłem prezenty i kupiłam se cuitlacoche i kwiaty bananananananowca w puszkach. Nie wiedziałam, że robią takie rzeczy. W puszkach.
Prezenty też kupiłam i nawet mi trochę kasy zostało, jedno i drugie uważam za sukces... Ciiiiiiichaaaaaaa nooooooooc! Aha, i wesołego Mikołaja :)
--
PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.