Po laparoskopi przeczytajcie!!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie!!!
    W srode 28.11.07r. mialam laparoskopie a w sobote bylam juz w domku.
    Tak strasznie balam sie tego, ale nie jest tak zle, fajna jest
    narkoza bo nic nie pamietam i fajnie bo nie boli:) Po zabiegu nie
    moglam spac 3 godziny, a oczy same zamykaly mi sie... Byly wymioty
    ale to nie takie straszne, myslalam ze bede sie gorzej czula, no i
    ten dren, nie pozwala oddychac pelnymi plucami, ale na drugi dzien
    wyciagaja go, trzeba nabrac duzo powietrza w pluca i trwa to dosc
    szybko, wiec da sie przezyc:) Dostaje sie oczywiscie caly czas
    zastrzyki przeciwbolowe i w sumie nic az tak nie meczy, kaza wstawac
    na drugi dzien i chodzic - bylam oslabiona ale dalam rade...
    Powiem szczerze ze teraz jest gorzej bo dostalam tylko nospe
    rozkurczowa a bola plecy i mam biegunki, podobno bole plecow i karku
    tak jak w moim przypadku bylo to normalne bo to sprawka tego gazu
    ktory wpuszczaja podczas zabiegu do jamy brzusznej i on pozniej moze
    dawac jakies dolegliwosci...
    Moze ktoras z was miala podobne odczucia pooperacyjne, chetnie
    poczytam bo nie chce czuc sie osamotniona i oczywiscie zdenerwowana
    tym, najsmieszniejsze jest to ze nie bola mnie miejsca gdzie byl
    wykonywany zabieg tylko po drugiej stronie, wiec wymyslam sobie ze
    to nerki albo trzustka:) sama nie wiem... pomozcie pozbyc mi sie
    nerwowki i spokojnie odpoczywac:)
    Acha najgorszcze dla mnie jest to ze spie tylko na plecach bo jak
    klade sie na bok to czuje jakbym miala dziure w brzuchu:) oby to
    szybko minelo:)
    Pozdrawiam was wszystkich!!! nie bojcie sie, ja czekalam 4 lata a
    moglam to zrobic juz dawno.... fajnie teraz patrzec na moje 4 piekne
    kamyczki ale nie juz na usg a na mojej dloni:)
    • Witaj, ja miałam laparo 23 listopada czyli kilka dni wcześniej niż Ty :).
      Wrażenia podobne z tym, że ja czuje się teraz w sumie normalnie - nic mnie nie
      boli, śpię jak przed operacją czyli prawie na brzuchu, bo w innej pozycji
      zaśnięcie graniczy z cudem :). Ja pierwszy spacer odbyłam wieczorem w dniu
      zabiegu, miałam go około 11-13. Najgorszy dla mnie był drugi dzień po operacji,
      ale nawet komputera używałam więc w sumie nie było tragicznie. Szwy już zdjęte,
      ranki wyglądają przyzwoicie. Teraz tylko kłopot z jedzeniem bo nie wiem w sumie
      co mam jeść i boję się, czy nie zaszkodzi.
      Emi

      • Teraz tylko kłopot z jedzeniem bo nie wiem w sumie
        > co mam jeść i boję się, czy nie zaszkodzi.


        Hejka:)
        Jesli chodzi o diete to zalecili mi watrobowa...
        Ale poki co jestem na delikatnych zupkach - na piersi z kurczaka,
        (rybka, cielecina) gotowanej z marchewka i ryzem, bez przypraw/ na
        sniadanie i kolacje - wygotowane platki owsiane z mlekiem 0%
        tluszczu/ chlebek (ja jem suchy ale mozna smarowac maslem) i chuda
        wedlina, poki co pije tylko herbate z mala iloscia cukru i podjadam
        sucharkami bo ciagle jesc mi sie chce:) ale dzis na obiad bede miala
        gotowana piers kurczaka w folii zeby byla taka mieciutka z
        gotowanymi ziemniakami bez soli i gotowana marchewka z odrobina
        cukru... to sa moje posilki poki co...
        I pamietaj jedz w malych ilosciach ale czesciej:)
        Pozdrawiam:)
        • Dziękuję za podpowiedzi. Przez kilka dni po operacji przebywałam u Mamusi i mi
          gotowała :) aj było tak fajnie a teraz muszę sama sobie radzić. Właśnie myślę o
          ugotowaniu sobie piersi z kurczaka, między innymi także na kanapki żebym miała.
          Może ktoś podpowie jak to zrobić krok po kroku, tzn. jakie przyprawy czy warzywa
          i w jakich proporcjach a może lepiej ją upiec? - będę ogromnie wdzięczna
          Emi
          • Moja droga:)
            Ja dzis zjadalam gotowana piers z kurczaka posypana troszeczke
            ziolami prowansalskimi - gotowane to bylo w folii, do tego pure z
            ziemniakow bez soli i marchewke z mala iloscia cukru... pychotka:)
            Ale jadlam to praktycznie co godzinke, w malych ilosciach
            oczywiscie...
            Jutro mam zamiar na sniadanie zjesc buleczke z dzemikiem:) i to moze
            cala:)
            Nie martw sie jedz w malych ilosciach ale uzupelniaj posilki o cos
            nowego ale lekko strawnego...
            Ja tez jeszcze teraz jestem u mamusi:) ale od niedzieli bede juz u
            siebie:)
            acha wiesz co jeszcze jest dobre, zrob sobie galarete albo z piersi
            kurczaka albo z rybki z marchewka, ale ta galaretka to bedziej na
            zelatynie niz na rosole, bo to musi byc delikatne...
            Pozdrowionka i zdrowka zycze:)
    • Ja miałam zabieg 12 listopada i uwierz mi panikowałam bardziej niż ty :) Zresztą
      nie będę pisać tego jeszcze raz bo zainteresowani znajdą mój post pooperacyjny.
      Napiszę tylko że mnie zaraz po laparoskopii chwyciło podłe przeziębienie i
      męczyłam sie tydzień z katarem i temperaturą :/ Tak poza tym to też nie spałam
      na boku tylko na plecach, miałam te okropne biegunki, czułam sie osłabiona do
      tego stopnia że gdy siadłam do komputera zalewały mnie poty. Nie wiem jak wy ale
      ja brałam Cholestil przez 2,5 tygodnia, może stąd te biegunki? U mnie najgorsze
      jest to, ze objawy (nudności) które mnie męczyły przed zabiegiem wcale nie
      zniknęły po nim :(
      • Witaj
        Ja wogole miewam nudnosci bo mam reflux przelyku, ale z tym da sie
        zyc:)
        Teraz w czwartek mam sciaganie szwow u mojego chirurga wiec opowiem
        mu jak bardzo bola mnie plecy ( choc on twierdzil jeszcze w szpitalu
        ze to normalne) ale wiadomo inny lekarz wypisywal ze szpitala i
        mowil zeby brac tylko nospe - a ona w sumie nic nie daje:(
        Trzeba sie jeszcze pomeczyc do czwartku...
        Masz racje te biegunki tez mnie denerwuja, ale wole biegunki niz
        bolesci...
        Pozdrowionka i glowa do gory bedzie dobrze...
    • mnie tez boloło po przeciwnej stronie to to sobie rozmasowywałam w strne ranek ,
      bo jak mowił moj lekarz to pewnie jakis pecherzyk gazu sie zawieruszył ... potem
      przeszło.... kurujmy sie. ja jestem w 2 dobie po zabiegu
      • Dziewczyny..!!ja jestem miesiac i tydzien po laparoskopii i czuje
        sie juz super!Tez mnie bolalo na poczatku jak bylam w domu.To co
        boli WAs po tej "drugiej" stronie to nie jest od gazu..tylko to jest
        NEURALGIA MIEDZYZEBROWA ,a prosciej mowiac efekt pooperacyjny,ktory
        prawie zawsze wystepuje- czyli zapalenie miesni zebrowych,a nie
        zadna trzustka :)Nie jest to wogole grozne,ale nieprzyjemne. Bylam z
        tym u lekarza bo tez to mialam..i dostalam zadną nospe tylko Ketonal
        Forte.Bralam go troche i przejdzie Wam.Bez niego pewnie i tez:) A od
        gazu bola Was plecki albo rwie,ciagnie poniżej szyji. To tez
        zupelnie normalne;) Ja teraz podziwiam juz tylko moje rozowiutkie
        blizny bo strupki ladnie zeszly.Nawet pochwale sie ze zjadlam juz
        pol kotleta schabowego i czuje sie super!ale oczywiscie nie
        przesadzam i staram sie nadal trzymac dietke! :) AAAAA.. i jak
        kupicie sobie potem masc do smarowania ranek -to wklepujcie ją,a
        broń boże nie rozmasowywujcie,bo to wplywa bardzo źle na nasze
        blizny!!
        • aaa no i juz tak z tym cukrem nie przesadzajcie:)) oczywiscie nie
          mowie do osob ktore sa 2 doby po laparo.ALe Ci co juz sa z 2 , 3 tyg
          po to wolno nam poslodzic sobie lekko herbate, zjeść slodkiego
          wafelka takiego suchego bez czekolady,nie wolno za to cytryny ani
          innych cytrusow.Maselkiem chlebus tez mozemy posmarowac:) takze nie
          jest tak zle.. !JA ostatnio ciagle jem na okraglo ziemniaczki puree
          z sosem koperkowym plus gotowana marcheweczka i do tego lekki
          krupniczek:)
          • jej a ja mam na wykazie dietki mandarynki i pomarańcze a to cytrusy dozwolone hmm
            Emi
            • miało być : jej a ja mam na wykazie dietki mandarynki i pomarańcze (a to
              cytrusy) dozwolone hmm
              Emi
              • kropek80 ja nie jestem lekarzem ale z tego co wszedzie piszą.. na
                dietach tych ktore musimy jesc,wiec watrobowo-trzustkowe, oraz w
                necie ze cytrusy pod wszelka postacia sa ponoć zakazane.Nawet
                soki ;/ bo to podraznia flaki w srodku no i podraznia
                trzustke.Herbata tez jest wymieniona.. ale juz bez cytryny:)takze
                cos w tym musi być. Pozdrawiam!
                    • To ja już nie wiem co mam jeść :( starałam się przestrzegać wykazu jaki dostałam
                      bo dostałam podobny z tym,że bardziej szczegółowy a okazuje się, że może nie być
                      właściwy.
                      Emi
                      • Przegladnelam kochana ten wykaz i powiem Ci ze w zasadzie mam to
                        samo na moim domowym,tylko ze te cytrusy mnie niepokoja.U mnie
                        wystepuja one jako ZABRONIONE, a tutaj pisze ze sok z cytryny
                        mozna.Rozmawialam na ten temat z 2 lekarzami i w jednym szpitalu
                        gdzie mialam laparo i w drugim gdzie robili mi ECPW i obydwoje
                        zakazali mi cytrusow.Ja w zasadzie chyba im wierze..bo cos w tych
                        cytrusach jest.Niechcacy napiłam sie w nocy soku pomaranczowego i
                        zaczelo cos troszke zle sie czulam.Z drugiej jednak strony wydaje mi
                        sie ze jak napijesz sie raz na tydzien herbaty z cytryna to nawet
                        tego nie odczujesz.Wszystko zalezy od organizmu,a diety niby podobne
                        a sa rozne i potem mozna zglupiec.Nalezy poprostu zachowac
                        umiar.Jedni mowia ze po laparo pol roku nalezy diety zachowac, a
                        druga teoria mowi zeby w 1,5 miesiaca po zaczac juz wprowadzac nowe
                        produkty.Ja jestem miesiac po i tydzien:) i juz cos tam zaczyna
                        przyswajac bardziej..wczoraj skusilam sie na posmarowanie majonezem
                        kieleckiem kanapki;) jejq..jak mi smakowala!!! a z tymi cytrusami to
                        juz sama nie wiem... nie popadaj moze w paranoje..aczkolwiek kazdy
                        to wie ze cytrusy podrazniaja nasz organizm wiec chyba nie za bardzo
                        abysmy je teraz jadly garsciami, chociaz mysle ze mala herbatka z
                        odrobinka cytrynki nikomu nie zaszkodzi..tymbardziej jak juz
                        jestes "troche" po :) pozdrawiam!
        • Julcia_bleble !!!!
          Powiedz mi moja droga, bo ja juz sama nie wiem, boli mnie tak na
          plecach pradujac do przodu, wymyslam sobie ze to nerki, i od razu
          chodze czesciej sikac:) wiesz to tak chyba podswiadomie juz sama nie
          wiem, to jest taki bol rozpychajacy, piekacy.... czy to tez jest
          zapaleniem miesni zebrowych????
          Pozdrawiam
          • kamyczek27 :) ja nie jestem jakims tam chirurgiem takze nie wiem tak
            naprawde co to moze być,ale lezac z ta zoltaczka przez tyle w
            szpitalu i majac te komplikacje roznego typu nasluchalam sie tego i
            owego.Wiesz..jak wrocilam do domu to wlasnie bolaly mnie plecy.Ale
            to juz nie byl taki bol plecow jak wtedy kiedy mialam jeszcze
            kamienie w sobie i te ataki,tylko bol chyba wlasnie od tego gazu
            plus szwy troszke ciagnely.U Ciebie nie wiem jak to jest,ale ta
            neuralgia to mowia ze jest m.in.miedzyzebrowa i ja ja
            mialam,aczkolwiek sa tez inne neuralgie -tak mi powiedzial
            ordynator.Jest to pooperacyjne zapalenie miesni,ktore moze
            promieniowac od np.żeber do kregoslupa badz tez nerw jakis jest
            uciskany.Mnie bolala druga strona brzucha..zupelnie nie ta ktora
            cieli no i tak bolalo mnie pod zebrami..taka kolka to byla.Ja mysle
            sobie kamyczek27 ze jesli jestes po operacji laparo czy nawet po
            cieciu klasycznym to to bedzie napewno albo od gazu albo jakas z
            neuralgii, bo to wszystko promieniuje.Mnie zaczelo bolec ..i bylam z
            tym bolem jakos 3 dni az sie juz zdenerwowalam ze moze znouw jakas
            trzustka nawala albo co i udalam sie na oddzial skonsultowac to:) no
            i wyszla ta neuralgia..bralam z tydzien Ketonal forte i przeszlo
            • Hejka
              Jestem po wizycie u chirurga, szwy sciagniete, ale plecy nadal
              pobolewaja:(
              Lekarz stwierdzil ze to juz nie wina gazu ale moze to naderwany
              miesien, i dlatego tak dokucza, za tydzien jade do szpitala po wynik
              histo, i jesli plecy dalej beda dokuczaly to bedzie mnie dalej
              leczyl. Ale poki co mam brac ibuprom a nie nospe, jesli oczywiscie
              bardzo boli, a to raz boli raz nie...
              Jutro rano zdecydowalam ze nasikam do pojemniczka i dam do badania,
              zeby calkowicie wykluczyc nerki:)
              Pozdrowionka:)
              • Będzie dobrze..mnie sie wydaje z ete plecy to tez dlatego ze caly
                ciezar przez te szwy schodzi na inne partie
                ciala.Miesnie,kregoslup.Ja juz wylam do ksiezyca bo mnie tez plecy
                strasznie bolaly.Dziwne ze wypisal Ci no spe albo ibuprom ktory na
                dobra sprawe gowno daje.Jak na moje oko.. niefachowe;) powinien cos
                Ci wypisac silnego..tak jak mi wyspisali ten ketonal forte.Ponoc
                b.czesto ketonal forte i jeszcze jakis inny lek (tlyko nie pamietam
                nazwy) zapisuja wlasnie ludziom jak ida po operacjach do domku.Ten
                ketonal strasznie silny i mi pomogl..no ale moze i ibuprom cos da..

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.