Dodaj do ulubionych

Koszty zycia w Luxemburgu

29.11.05, 13:46
Witam wszystkich,

Chcialbym sie dowiedziec czegos wiecej na temat kosztow zycia w Luxemburgu.
Przegladalem forum w tym celu, ale szczerze mowiac nie znalazlem nic
konkretnego.Interesowalyby mnie miesieczne koszty wynajecia mieszkania, ceny
podstawowych produktow spozywczych, ceny obiadu w restauracji/pubie, piwa ,
wyjscia do kina itp.

Pozdrowienia
Edytor zaawansowany
  • tomi_22 29.11.05, 13:56
    Bylo i to obszernie. Ale niech Ci bedzie...

    To pojecie wzgledne jest, zalezy jaki standard zycia Cie interesuje.

    Mieszkanie - Od 800Euro do kilku tysiecy euro - zalezy co chcesz.

    Zakupy - rodzina, singiel, z dziecmi itp. 3 osobowa rodzina wydaje minimum 1000
    Euro, ale w sumie i to tez zalezy.

    Knajpy - hmmm, zalezy tez. Ale zwykle za 2 osoby to bedzie minimum 50 euro.
    Oczywiscie sa knajpy gdzie i 500 Euro mozna wydac na 2 osoby.

    Kino - nie pamietam bo dawno nie bylem, ale ty bylo cos w granicach 10 euro za
    osobe. Zalezy od filmu, oczywiscie bajery jak cola/popcor sa dosyc drogie.

    Jedyne co tu naprawde jest tanie to alkohol w sklepie (wodka wyborowa tansza
    niz w PL), papierosy, benzyna/ropa.

    Pewnie nie znajdziesz tu odpowiedzi, wiec moze zrobimy tak, dasz troche wiecej
    danych, jaki standard Ci pasuje, czy masz rodzine, to bedzie latwiej odpisac.
  • ciekawy224 29.11.05, 14:04
    Czesc Tomi,

    Interesuje mnie sredni standard. Na poczatku mam zamiar przyjechac sam, po
    czasie przyjedzie do mnie dziewczyna. Co do wymagan, w Polsce mam bardzo dobra
    prace, dlatego nie chcialbym stracic na tej zmianie. Ta, ktora mi oferuja w
    Luxemburgu tez wydaje sie ciekawa (generalnie pracuje w branzy IT), ale
    chcialbym dowiedziec sie jakich kosztow moge sie spodziewac. Podsumowujac, na
    poczatek jeden czlowiek, mieszkanie do 40m2, no i jedzenie + ewentualne
    przyjemnosci.
  • tomi_22 29.11.05, 14:17
    No to juz jakies info jest. Pomijajac, ze 99% info znajdziesz na tych stronach
    co podalem Ci ja i Ma_wi, to zrobie Ci skrot. Przyjmujemy, ze masz normalny
    standard zycia:

    Mieszkanie: 700-900 Euro
    Jedzenie: 500-600 Euro
    Knajpy: 100-200 Euro, zalezy jak i gdzie zaszalejesz. Wg mnie zamkniesz sie
    ponizej 100 Euro
    Wypady do PL: Samolot WizzAir/RyanAir z Hahn, 70-110 Euro, zalezy jak wczesnie
    kupisz bilet. Kwota z dojazdem autobusem do Hahn.

    Mieszkaniami sie nie martw, bo tu wariactwo jest. Akurat to czego szukasz jest
    najciezej znalezc i ceny sa wysokie, bo np za 100m2 mozesz zaplacic od 1000 do
    1500. Wiec jak widzisz miedzy malym a sporym mieszkaniem jest niewielka roznica
    cenowa. Musisz tu przyjac, ze to jak z pokojami 1 osobowymi w hotelach.

    Aha, pamietaj, ze w sumie nie mozesz porowniac tego co wydasz na zycie tu a w
    PL, bo niby Euro = 3.90, ale tu ma troche inna wartosc. Np, cos za co w PL
    zaplacisz 30 zl, to tu zwykle 30 Euro. Np chleb w Warszawie kosztuje 1.50zl, a
    tu 1.50 Euro. Sam wiec widzisz.
  • ciekawy224 29.11.05, 14:22
    A jeszcze w kwestii zarobkow.
    Czy wiesz jakie jest przecietne wynagrodzenie (brutto).
  • tomi_22 29.11.05, 14:28
    3600 (z groszami) netto, ale tym sie nie sugeruj, bo wliczony w to jest sektor
    bankowo-finansowy, a ze tu bankow jest ponad 150, w ktorych to bankach minimum
    wkladu to srednio 100 tysiecy Euro, to i te zarobki sa wygorowane.

    W firmie konsultingowej typu E&Y/PwC na starcie sie ma 2000-2500 netto. Jednak,
    zdazaja sie przypadki, ze ma sie i mniej np 1500-2000. Od czego to zalezy? Nie
    wiem.
  • ciekawy224 29.11.05, 14:32
    to jeszcze pytanko dotyczace podatkow.
    Slyszalem, ze dla osoby samotne bezdzietnej jest to 35%, dla rodzin z dziecmi
    3%.
    czy podatki te sa progresywne (naliczane od jakiegos pulapu), czy jest to stala
    stawka?
  • tomi_22 29.11.05, 15:47
    Hmmm, to Ci opisze ktos kto to bedzie dobrze wiedzial. Ja niestety rozliczam
    sie wg stalej stawki, ale naliczanej w inny sposob.
  • ma_wi99 29.11.05, 14:04
    Sorry, kolego, ale jesli potrzebujesz bardziej precyzyjnych danych, niz pewne
    sumaryczne kalkulacje zawarte tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=29126444&v=2&s=0
    (czyli nie bardzo wiem co? -- ile kosztuje JEDNA flaszka piwa, pol kilo sera,
    spaghetti bolognese) to moze lepiej zajrzyj na strony luksemburskich
    supermarketow i restauracji?

    Jak bowiem ma ci pomoc ktos, kto nie ma pojecia czy lubisz Bofferdinga, czy
    gustujesz tylko w belgijskich triplach? Czy jadasz w PizzaHut czy ponizej "Le
    Palais Royal" nie schodzisz? Czy chcesz wynajac studio, duplex czy maison?

    Ani podanie tutaj sredniej, ani cen minimalnych i maksymalnych nie przyblizy ci
    chocby na krok relacji cenowych tutaj.

    Ale, zeby nie wyjsc na zgreda:

    ceny mieszkan znajdziesz w ofertach agencji, a linki do nich masz chocby tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=25544983&a=25607243
    Cena biletu do kina? Prosze bardzo:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=25714590&a=25802273
    Reszte informacji znajdziesz rownie latwo. Wystarczy chciec poszukac...

    powodzenia

    M.
  • ciekawy224 29.11.05, 14:17
    Witam,

    Czytalem to.
    Jednak sam przyznasz ze rozpietosc jest duza.

    Chcialbym uscislic te fakty.
    Interesuje mnie mieszkanie do 40m2, bardziej w centrum, chociaz opcji na
    przedmiesciach tez nie wykluczam. Na poczatku mam zamiar mieszkac sam. Jezli
    chodzi o jedzenie, to jestem zainteresowany cenami podstawowych produktow typu:
    chleb , wedlina, sery, warzywa, owoce. Mysle, ze cena przecietnego obiadu w
    restauracji rowniez bedzie pomocna. Generalnie mowiac, interesuja mnie
    miesieczne koszty zycia dla jednej osobu.

    Pozdrowienia
  • ma_wi99 29.11.05, 14:30
    > Chcialbym uscislic te fakty.
    > Interesuje mnie mieszkanie do 40m2...

    Wiesz co, to nadal niewiele wyjasnia. Mysle, ze nie musze tego tlumaczyc, bo Lux
    pod tym wzgledem niewiele sie rozni od dowolnego innego miejsca na swiecie. Po
    prostu ceny bywaja bardzo rozne. Poczawszy od mieszkan, gdzie za to samo 40m2 --
    w zaleznosci gdzie i jak chcesz mieszkac -- musisz wyjac miedzy 750 a 900 eur (a
    to chyba jest istotna roznica) po chocby nawet paczke sera czy wedliny, za ktora
    w jednym sklepie zaplacisz 1,99 a w innym 3,99. W przypadku restauracji
    rozpietosc cenowa jest jeszcze wieksza, bo jak nie wybrzydzasz, to zjesz obiad
    za 7,50 eur a jak lubisz dyskretna muzyke i dobre wino, to i 75 eur moze nie
    wystarczyc. To sa przeciez truizmy, bo w kazdym kraju i w kazdym miescie
    funkcjonuja takie zasady (nazywa sie to bodajze "wolny rynek").

    Tak wiec wracamy znowu do poziomu pewnych ogolnikow, tzw. "widelek", kalkulacji
    zbiorczych, sumarycznych, bo tylko to jest jako tako miarodajne. A to z kolei,
    na tym forum zostalo juz chyba omowione?

    No, ale dosyc gderania -- nawet mimo pewnych uszczypliwosci i tak sporo danych
    sie tu "przemycilo". Mam nadzieje, ze przydatnych? Pozostale, wierz mi, latwo
    znajdziesz w necie.
  • ciekawy224 29.11.05, 14:41
    Dzieki za informacje i pozdrawiam
  • ciekawy224 29.11.05, 14:50
    to jeszcze pytanko dotyczace podatkow.
    Slyszalem, ze dla osoby samotne bezdzietnej jest to 35%, dla rodzin z dziecmi
    3%.
    czy podatki te sa progresywne (naliczane od jakiegos pulapu), czy jest to stala
    stawka?
  • danka44 29.11.05, 15:07
    Przytoczę Ci kila cen, bo akurat studiuję gazetki reklamowe ( ceny uśredniam,
    albo podaję od... )
    mleko około 1 euro
    ser żółty od 5/kg
    chleb 1-2
    bułka 25 centów
    mięsa różnego rodzaju od 8/kg
    kurczak (tańszy, bo z ptasią grypą)już od 3-4/kg
    szynka to tak chyba od 10/kg
    kawa Jacobs mielona 5.30/kg
    cukier 0.80-1 euro
    makaron już za 60 centów
    jogurt 1.20-1.50/500g
    woda 20 centów/1,5 litra
    twarożki 1-3 euro/opakowanie
    owoce i warzywa zawyczaj około 2 euro/kg (takie podstawowe typu jabłka, banany,
    pomidory, ziemniaki)
    masło około 1 euro

    Ubrania - ceny porównywalne do Polskich. Myslę nawet, że te markowe potrafią
    być w Polsce droższe.
    Sprzęt audio, agd itp. tańszy lub porównywalny.

    Nie wiem, czy z tego potrafisz coś sobie wyliczyć.

    I tak jak inni przede mną pisali, powtórzę, że takie porównania są trudne. Ja
    potrafię ugotować obiad dla 5 osób za 5 euro, a Tobie nie wystarczy to nawet na
    lunch w stołówce...


  • ciekawy224 29.11.05, 15:10
    Dzieki za informacje , pozdrowienia
  • bamaza42 29.11.05, 15:18
    danka44 napisała:

    >
    > Ubrania - ceny porównywalne do Polskich. Myslę nawet, że te markowe potrafią
    > być w Polsce droższe.

    Powaznie z tymi ubraniami?....
    A ja myslalam, ze te ceny sa porownywalne, jak 1:1, tzn. jak np. buty kosztuja
    w PL powiedzmy 150-200 PLN, to w LUX 150-200 EUR i tak z ciuchami - jak tu
    spodnie czy spodnica np. w H&M powiedzmy ok. 200PLN, to tam ok. 200EUR...?...
    A ja myslalam, ze dobrze przyjac wariant zarabiania tam, a wydawania, np. na
    ubrania w PL, bo taniej...
    Ja bylam wprawdzie w LUX 2 dni, ale po sklepach nie lazilam, tyle, co na
    wystawach zobaczylam (a byly to butiki w okolicach Place d'Armes, pewnie nie
    najkorzystniejsze miejsce do zakupow...)i tak mi sie wydawalo...
  • szymbi 29.11.05, 15:24
    idziesz dobrym tropem :) Generalnie żywność ceny 1zl=1euro natomiast ubrania i
    AGD tu nieco taniej bezwzglednie. A co do place d'Armes to ja w tej okolicy w
    zeszlym roku na wyprzedazy obkupilem dzieci w H&M ciuchami za 1-10 euro, kilku-
    kilkunastokrotnie taniej niz w Polsce w tej sieci.
  • bamaza42 29.11.05, 15:32
    szymbi napisał:

    > idziesz dobrym tropem :) Generalnie żywność ceny 1zl=1euro natomiast ubrania
    i
    > AGD tu nieco taniej bezwzglednie. A co do place d'Armes to ja w tej okolicy w
    > zeszlym roku na wyprzedazy obkupilem dzieci w H&M ciuchami za 1-10 euro,
    kilku-
    > kilkunastokrotnie taniej niz w Polsce w tej sieci.

    Cos podobnego??!!...Powaznie sie dziwie...:))Nie spodziewalam sie tego...nigdy
    na forum nie spotkalam sie jeszzce z tego typu porownaniami...ale to chyba
    dobrze?...:))(tzn. ze taniej, nie ze nie spotkalam sie...) :)

  • tomi_22 29.11.05, 15:45
    H&M jest duuuzo tanszy tu niz w PL. Wszystko co wyzej napisane to prawda.
    Czasem jak sie czyta jakas gazetke z PL i np sa pokazen ubrania z ich cenami w
    PL to wlosy sie jeza, w tu te same kosztuja po prostu taniej...

    Buty? Hehehe, znam jedna specialistke od tego, ale moze sama napisze :)))

    Ps
    Buty nie sa drogie. Cos co kosztuje w PL 500 zl, tu kupilem za 70 :)
  • ecosse 29.11.05, 16:06
    Jako ta "specjalistka" ;) moge powiedziec, ze mozna trafic na prawdziwe okazje
    w Luxie, czego w Polsce sie raczej nie spotka.... Udalo mi sie kupic kozaki
    Salvadore Ferragano przecenione z 400 euro na 80. A takze spodnie MaxMara
    przecenione z 210 euro na 25 ;) Ceny ubran w H&M, Zara, Mango sa porownywalne
    do polskich, chociaz w okresie przecen o wiele bardziej interesujace niz w
    ojczyznie.
  • minka22 29.11.05, 16:18
    a od butow to jest Maddy :))))) Ale od ciuchow tez :)))))

    Ja nie wiem, ogolnie znajduje to co chce. W Polsce kupowalam tylko w 2 -3
    sklepach, ktore tu sa i ktore o zgrozo sa tansze niz w PL!!! Nie wiem czemy,
    ale tak jest. Lubie wyprzedaze, zacznaja sie zaraz po Nowym Roku. A Maddy
    szalala na jakiejs wyprzedazy we wrzesniu, nazywa sie to od imienia jakiegos
    goscia, konkretnie nie pamietam (moze ktos mi pomoze?) i niech sama powie, ale
    buty za 400 euro kupila za 140, czy cos tam. Aha, i byla to niedziela.
    Na wyprzedazach nie wystawiaja wszystkich od razu. Wiec warto zagladac
    czesciej.
    Moja Marie ubieram standardowo w Henku, ale potem sa problemy, bo teraz Maryska
    ma 4 lewe rekawiczki, bo pomylila je z kolezankami w szkole :))) Ciuchy, zalezy
    kto co lubi, mozna sie spokojnie ubrac. Z butami gorzej, bo niektore modele
    sa ... hmmm, ze tak powiem, troche dziwne :) Jak doczekam 60-tki to bede miala
    wybor, ze hej :)

    Aha i uwaga, kochani, pierwszy raz w zyciu pozbylam sie z szafy tego, czego nie
    bede juz nosic podczas przyszlego lata. Zawsze mialam magazyn szmat i bylo mi
    wszystkiego zal. A teraz zasililam ciucholandy w Polsce :) Bo po prostu te
    ciuchy w odniesieniu do zarobkow sa po prostu tanie, no - w dobrej cenie.

    Co do spozywki... no, nie wiem, ale zauwazylam, ze im tansze cos jest i takie
    no name, to jest bardziej podobne do polskiego zarcia. Przyklad - smietana.
    Odkryta przez przypadek w Auchan (nie nawidze tego sklepu) - tylko 0.80 - 500
    g. ale mozna normalnie do zupy dac i sie nie wazy i nawet jest taka kwaskowata.
    Tak samo pomidory w kartoniku marki Winny (to cos sprzedaja w Cactusie). No,
    ale do jednego sie nie moge tu przyzwyczaic - do wedlin. Dinde fumee (niezle
    calkiem, podobne do naszej poledwicy), salami sans ail i jambon de Cactus - no,
    ujdzie w tlumie. Ale nie ma co nasze kabanosy i kielbaska. Juz nawet zwyczajna
    bym zjadla ....

    Ogolnie, bez wariacji jest okey. Ale chyba kazdy musi sam na sobie to
    przetestowac.


    Pozdrawiam,

    Minka
  • anwi79 29.11.05, 21:17
    Co do rękawiczek dzieci - najlepiej kupować takie "oburęczne". Wtedy łatwiej
    dopasować "brakujące" :-))
  • danka44 29.11.05, 15:50
    Ja też przed wyjazdem obkupiłam się w Polsce, bo się wydawało, że tu bedzie
    dużo drożej ( pomijam tu relacje cenowe typu hipermarkety ( Tesco ) w Polsce,
    bo ubrań, które oni proponują tu nikt by nie kupił).

    To, że ceny ubrań nie są w Luxie szokujące, to też zależy od różnych okazji.
    Nie mozna powiedzieć, że bez rozglądania się idę i w pierwszym lepszym sklepie
    kupuje tanio i dobrze. Oczywiście należy wiedzieć o wszystkich wyprzedażach i
    promocjach.

    CZY SĄ NOWOROCZNE WYPRZEDAŻE? - pytanie do tubylców.

    Jednak bez problemu kupi się spodnie za 30 euro, buty za 50, czy koszulkę za 7.
    Nie są to ceny powalające. A rozglądając się można kupić jeszcze taniej.

    Telewizory, monitory, aparaty cyfrowe są tańsze o 10-20 %
  • szymbi 29.11.05, 15:56

    > Telewizory, monitory, aparaty cyfrowe są tańsze o 10-20 %

    Ale należy pamiętać, że w Niemczech, a szczególnie w sklepach internetowych, są
    one tańsze o kolejne 10-20% w stosunku do Luxa.
  • tomi_22 29.11.05, 16:02
    Wyprzedaze - takie duze - sa 2 razy w roku. W lipcu i... styczniu.

    Tak wiec, hehehe, do biegu, gotowi... start ;)))
  • ma_wi99 29.11.05, 16:06
    A wiec chyba najwyzszy czas by ktos rozpoaczal watek pt. "Braderie" (dla
    niewtajemniczonych: sezonowe, bardzo atrakcyjne wyprzedaze, polaczone z handlem
    ulicznym nawet na rue de la Gare!). Ale to nie bede ja, bo w tym sporcie
    najlepsze sa kobitki. Moze uda mi sie namowic malzonke, kiedy jzu wroci z pracy
    (bo ona jak jest w pracy to pracuje, czyli tak jak my wszyscy :) Ale moze nie
    bedzie trzeba, bo do tej pory juz wszystkie Lux-Kobitki wszystko na ten temat
    powiedza.

    A wracajac do H&M. Przyjrzyjcie sie tym ciuchom z H&M w Luxie. Szczegolnie
    metkom. Na wielu jest napisane Made in Poland (!). Co ja oczywiscie poczytuje
    sobie za zaszczyt, tyle, ze w kontekscie powyzszego dziwi, dlaczego w H&M w
    Polandii jest drozej niz tutaj...
  • tomi_22 29.11.05, 16:20
    W Ikea tez sporo jest mebli made in poland. Zreszta popatrz na palety w
    magazynie, co 2 ma stempel PKP :)))

    Ma_wi, moze bys zrobil watek o tych sezonowych wyprzedazach, wiesz taki nowy z
    dluuugim i szczegulowym opisem. Ja nie zrobie, bo sie nie orientuje za bardzo,
    a ty juz ktorys raz pokazujesz, ze tak. Potem Asiunia cos doda, moze
    inni "tubulcy" takze i bedzie cacy :))) Co ty na to? Prosimy :)))
  • asiunia.lux 29.11.05, 16:34
    ma_wi99 napisał:

    > A wracajac do H&M. Przyjrzyjcie sie tym ciuchom z H&M w Luxie. Szczegolnie
    > metkom. Na wielu jest napisane Made in Poland (!).

    Ja kiedys w Promodzie kupilam sobie jakas szmatke, nienajtansza i takie jakies
    delikatniutkie to bylo, ze az Pania zapytalam, jak sie tym obchodzic, coby od
    razu nie trzeba bylo do kosza wyrzucic... No wiecie, pranie, prasowanie... Pani
    sama nie wiedziala wiec wziela sie do czytania metki, po czym hmmm..hmmmm.. nie
    wiedziala co doradzic, wiec i ja zerknelam na metke i powiedzialam jej:
    dobra, sama sobie poczytam..... ;)
  • danka44 29.11.05, 16:12
    Wyprzedaze - takie duze - sa 2 razy w roku. W lipcu i... styczniu.
    >
    > Tak wiec, hehehe, do biegu, gotowi... start ;)))

    Czy od razu po nowym roku??

    A tak na marginesie, czy można zostać stratowanym? W Paryżu, czy Londynie takie
    rzeczy się zdarzały!
    Pochwalę się, że widziałam coś takiego w Japonii i tego dnia grzeczny i
    spokojny naród stosujący się na codzień do wszystkich przepisów zupełnie
    oszalał. Muszę przyznać, że nie próbowałam nawet stanąć w gigantycznej kolejce.
  • danka44 29.11.05, 16:21
    Jak już tak temat zszedł na różne zakupy...
    Czy ktoś z was kupował karton z niespodzianką w sklepie firmowym Villeroy&Boch?
    Kosztuje on 30 euro i niewiadomo czego się spodziewać. Jeżeli ktoś lubi hazard,
    a ma braki w porcelanie, to polecam.
  • tomi_22 29.11.05, 16:23
    Dobra, co bylo w twoim pudle :)))
  • danka44 29.11.05, 16:29
    > Dobra, co bylo w twoim pudle :)))

    Miałam 12 duzych talerzy, 6 małych, 6 filizanek i 4 miski. No, ale jak pisałam
    w każdym jest coś innego. Wychodzi 1 euro za sztukę + 2 euro dopłata za
    emocje ;-)
  • ma_wi99 29.11.05, 16:25
    Pomysl na watek Braderie -- bardzo ciekawy, ale jak juz pisalem -- nie mnie o
    tym pisac.

    I o wyprzedazach i o Villeroy-Siurpryzach to juz do kobiet te tematy naleza. Ja
    sie nie znam.

    Jestem pewien, ze Asiunia wie wszystko, a czego nie wie Asiunia, to moze moja
    zona doda?

    Zobaczymy. W kazdym razie watek zaczac moge. Prosze bardzo i zycze udanej lektury:
  • asiunia.lux 29.11.05, 16:43
    ma_wi99 napisał:

    > Jestem pewien, ze Asiunia wie wszystko, a czego nie wie Asiunia, to moze moja
    > zona doda?

    Ma_wi, przeliczyles sie! W tej kwestii asiunia nie wie nic!! Kompletnie nic!
    Wiem, ze cos takiego jest jak to siurpryz (hi hi), ale widze, ze Wy wiecej
    wiecie bo ja nawet nie wiedzialam jaka jest cena:) Widzisz to ja sie tu
    dowiaduje;)

    I odrazu nadmieniam, ze w watu o wyprzedazach tez nie bede pisala bo tez nie
    wiem wiele. Ja kupuje wtedy kiedy potrzebuje, a nie wtedy kiedy sa Braderie.
    Wiem, sama pisalam o tym, ze wypaczona jestem, nie musisz potwierdzac...
    :)

  • tomi_22 29.11.05, 16:22
    Hmmm, nie wiem dokladnie kiedy, ale data 15 styczen mi po glowie chodzi, ale
    nie wiem.

    Czy mozna byc stratowanym? Nie wiem, ale w H&M ponoc bylo troche tlumu, nam sie
    udalo przeczekac a i tak kupic to ch chcialem/chcielismy :)))

    Sporo sklepow ma taktyke, tzn nie wykladaja calego towaru od razu, tylko
    stopniowo dokladaja. Np. to co dzis nie jest przecenione, juto moze byc.
    Podpowiedz, jak sie usmiechniesz do sprzedawczyni, to powie co i jakiego dnia
    bedzie przecenione - sprawdzone w Morganie w centrum :)))
  • minka22 29.11.05, 16:24
    nie!!!! Tutaj jest kultura! Jak byla Stella w H&M to byl wprawdzie ochroniarz w
    poblizu, ale co wy, zadna pani nie pogryzla i nie podrapala drugiej pani!
    Czytalam na innym forum, ze w W-wie bylo wyrywanie sobie ciuchow i branie co
    popadnie, bez wzgledu na rozmiar itp.
    Raz tylko bylam swiadkiem wyjatkowego pobojowiska w Zarze, gdzie wygladalo
    jakby szarancza przeszla przez sklep. Ale nie pamietam, czy bylo to w czasie
    wyprzedazy, czy w ktoras z sobot.
    No, ja tez widzialam we Francji jak 3 gosci siedzialo na telewizorze i zaden
    nie chcial puscic. Nie wiem jak to sie skonczylo... ale moze nawet i
    rekoczynami :)))
  • danka44 29.11.05, 16:36
    Pan ciekawy zniknął nam z wątku, a ja mu chciałam podziękować, bo dzięki niemu
    też sie dużo dowiedziałam.

    A teraz przenosimy się do nowego wątku...

    A znacie ten kawał:
    Kolega opowiada koledze
    - ukradli mi kartkę kredytową, ale nie zgłoszę tego policji ( ? )
    złodziej wydaje mniej niż moja żona...
  • tomi_22 29.11.05, 16:39
    A ja chyba sie skusze na to pudlo niespodzianke ;P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka