Dodaj do ulubionych

dostałem ofertę pracy w dgt i co dalej?

10.05.06, 17:09
Witam, dostałem ofertę pracy jako temporary agent w dgt w luksemburgu. mailem
otrzymałem informację, że od 1 czerwca. Do dziś jednak nie dostałem niczego
bardziej sformalizowanego np., umowa o pracę/jej projekt itp., czy ktoś z
Państwa jest/był w podobnej sytuacji? mam spokojnie zwalniać się z obecnej
pracy i czekać/ czy może monitować o jakieś "twarde" papiery. Pozdrawiam, Arek
PS na badaniach lekarskich juz byłem w grudniu

Edytor zaawansowany
  • bamaza42 10.05.06, 21:01
    nie wiem, jak to jest z temporary agents, ale pewnie tak samo, jak z
    fontionaire, tzn. ja na przyklad (jak wszyscy tu chyba)otrzymalam "letter of
    offer", na ktory trzeba bylo odpowiedziec, czy przyjmuje oferte czy nie.
    Natomiast kontrakt podpisuje sie pierwszego dnia, podczas tzw. rundy
    administracyjnej. Jezeli jestes (czy raczej masz byc) "temporary", to jezeli
    masz taka mozliwosc, bezpieczniej pewnie byloby wziac w Polsce bezplatny urlop
    na czas, na jaki zlozono Ci oferte...wiadomo, jaki jest rynek pracy w Polsce, a
    nie masz 100% pewnosci, ze zdolasz tu przedluzyc kontrakt, czy "wygrac" jakis
    konkurs na "stalego funkcjonariusza"...tak mysle, ale moze ktos jeszcze sie
    wypowie...
  • ma_wi99 11.05.06, 01:06
    Mysle, ze to co napisala bamaza to jest akurat dokladnie to co trzeba bylo napisac.

    Po pierwsze -- Instytucje UE jeszcze nigdy nie zrobily nikogo w balona
    (przynajmniej na tym etapie ;-), totez jesli dostales letter of offer, to za tym
    bez zadnej watpliwosci stoi kontrakt. Ale nie dziwie sie twojemu mysleniu, bo
    chyba kazdy tak ma, ze na poczatku niedowierza (my tez).

    Po drugie -- wydaje mi sie, ze oferte temporaire nalezaloby jeszcze ze trzy razy
    przemyslec, szczegolnie jesli piszesz, ze masz dobra prace w Polsce. Oczywiscie,
    jesli za rada bamazy uda ci sie na czas kontraktu w Luxie wziac urlop chocby
    bezplatny w PL, to pol biedy. Gorzej, jesli czeka cie wymowienie. Policz wtedy
    dokladnie czy nie zamieniasz siekiery na kijek, biorac pod uwage nastepujace
    aspekty:

    1) przy wyjezdzie (dokadkolwiek) najwiecej placisz na "rozruchu", czyli na
    starcie: wynajecie mieszkania (kaucje, prowizje i te wszystkie duperele),
    przeprowadzka, cale to zamieszanie, zanim sie ustatkujesz tutaj i z pewnoscia
    jakas kwota do zaplacenia za "wlasne bledy" (nawet jesli czytasz nasze forum na
    biezaco ;0) -- to wszystko kosztuje tylko raz. Jesli zostajesz tu na dlugo,
    koszty rozkladaja sie na lata i po kilku latach w ogole zapominasz, ze byly.
    Jesli spedzisz tu rok, moze dwa -- przywieziesz stad do PL sporo mniej kaski niz
    sobie obiecywales.

    2) Lux generalnie jest drogi (a pensje EPSow takie same jak w BXL i innych
    miejscach EPSiego pobytu). Oszczedza sie wiec troche wolniej. I znowu -- za
    kilka lat mozna nawet w Luxie z pensji C odlozyc niezla sumke. Ale za rok czy
    dwa? Na powrot do Polski na pewno wystarczy, tylko czy o to w tej calej
    przygodzie chodzilo?

    3) niezaleznie od dlugosci kontraktu, wyjazd z PL do Luxa oplaca sie, pod
    warunkiem, ze twoja pensja w PL miala nie wiecej niz 4 cyfry na pasku wyplaty.
    Jesli zarabiales w Polsce ponad 10 tys. zl miesiecznie, to bez wzgledu na grade
    tutaj (no, chyba, ze mowimy o A7 i wyzej... ale nie wiem dlaczego, nie biore
    takich opcji pod rozwage...) nie wyjdziesz na wyjedzie do Luxa finansowo na
    lepiej. I nie chodzi o przelicznik kursu, bo tutaj nawet sekretarka z 2 letnim
    doswiadczeniem zarabia okolo 10 tys. zl. Rzecz w tym, ze 10 kafli w PL to nadal
    kupa szmalu, tymczasem 2.500 eur w Lux, to jest w sam raz by przezyc do
    pierwszego i nie myslec skad pozyczyc na niewielki zbytek (typu
    restauracja/zakup jakiegos sprzeciwa/doposazenie garderoby/etc.) raz w miesiacu.

    I nie to, bym cie chcial zniechecic. Po prostu lepiej to sobie dobrze
    wykalkulowac, jesli decyzja mialaby byc w jakims stopniu nieodwracalna, a skutki
    niestety tylko temporair-ne.

    Oczywiscie pieniadze to nie wszystko. Znam takich, co wyzej pieniedzy cenia
    sobie swiety spokoj i fakt, ze im wiatr historii nie wieje ciagle w oczy. Tutaj
    natomiast spokoju jest pod dostatkiem, zas wiatru jak na lekarstwo.
  • clandestino 11.05.06, 09:46
    Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Moja pensja w Polsce nie jest pięciocyfrowa,
    wynosi około 4000 netto. Wiem, że w Luxie dostanę sporo więcej, ale faktycznie
    nie tylko o to mi chodzi - wiatr historii w oczy, chronicznie nerwowi obywatele
    i urzędnicy, brak ścieżek rowerowych...:) wszystko to sprawia, że chciałbym się
    przenieść. Chciałbym pracować oczywiście dłużej niż rok, ale chyba i na rok
    warto spróbować, prawda?
  • ma_wi99 11.05.06, 09:58
    > nie tylko o to mi chodzi - wiatr historii w oczy, chronicznie nerwowi obywatele
    > i urzędnicy, brak ścieżek rowerowych...:) wszystko to sprawia, że chciałbym się
    > przenieść.

    A, jesli tak, to juz zupelnie inna sprawa :-)

    W takim razie zycze powodzenia i oby Lux spelnil twoje oczekiwania!
  • bamaza42 11.05.06, 10:02
    No wiesz, jezeli jestes sam (mam na mysli, ze nie masz zony-dzieci), jezeli nic
    Cie nie trzyma w PL, a wiecej Cie denerwuje niz daje zadowolenie, to warto
    sprobowac - ja bym tak zrobila....na rok nie musisz wynajmowac mieszkania,
    wystarczy pokoj (co kosztuje ok. 1/2 tyle co najmniejsze mieszkanie, nie liczac
    kaucji, haraczu agencji, itd...), albo jakies mieszkanie z kims do spolki...
    Zdobedziesz nowe doswiadczenia, poznasz troche swiata, ludzi, pozyjesz i
    popracujesz w innych warunkach, zobaczysz, co Ci bardziej odpowiada...i nawet
    jak nie uda Ci sie zatrzymac w PL pracy, ktora masz na rok, zeby miec gdzie
    wracac, to pewnie po ewentualnym powrocie, poradzisz sobie, nawet, jakbys mial
    przez jakis czas nie pracowac...
    No, ale jak masz rodzine, czyli jakas odpowiedzialnosc, cos Cie jednak w kraju
    trzyma, np. praca (wcale niezle platna, jak na polskie warunki....!)...to sobie
    musisz jednak mimo wszystko przemyslec i przekalkulowac, tak, jak napisal
    ma_wi...bo wszystko fajnie, ale jestes temporaray, jak napisalam wyzej - z
    niepewna sytuacja po zakonczeniu kontraktu - jak spalisz za soba mosty w
    Polsce, mozesz byc (i Twoja rodzina, jesli ja masz) w klopocie...
    I to nie tak , zeby Cie zniechecac, jak napisal ma_wi, ale zeby wszystko
    przekalkulowac....bo jakby nie patrzec, choc nie jest to wyjazd na koniec
    swiata, jednak jest to decyzja, zmieniajaca jednak sporo w zyciu kazdego z
    nas....
    Pomyslnych kalkulacji,
    Pozdrawiam,
    B.
    PS.
    A sciezek rowerowych jest tu mnostwo - no, moze nie do tego stopnia co w
    Holandii, ale sporo :))
  • ma_wi99 11.05.06, 10:34
    Aha -- jeszcze jedna uwaga (tylko nie traktuj tego jako forme zniechecania -- po
    prostu rozszerzam horyzonty swiadomosci, zebys wiedzial na co sie decydujesz).

    Jesli po zakonczeniu kontraktu temporaire nie przedluza ci go (czego ci nie
    zycze -- w koncu na tempie mozesz tu popracowac nawet ladnych pare lat!), no
    wiec jesli po roku powiedza ci "temu panu dziekujemy", to niestety wpadasz w
    Luxie w socjalna czarna dziure, bo:

    1) nie masz prawa do pracy poza Instytucjami Unijnymi (wlasnie tydzien temu Lux
    zdecydowal sie przedluzyc okres przejsciowy dla NMS w tym wzgledzie o kolejne 3
    lata :-(

    2) nie masz prawa do zasilku dla bezrobotnych (bo instytucje takiego nie daja, a
    od Panstwa Luksemburg ci sie nie nalezy, bo nie dla nich pracowales). W praktyce
    mozna o taki zasilek sprobowac zawalczyc i nawet znam osobe, ktorej sie to
    udalo, z tym ze walka trwala tak dlugo (a trzeba bylo przez caly ten czas
    mieszkac w Luxie, bo jesli sie wymeldujesz choc na 3 dni -- to kicha -- tracisz
    bezpowrotnie szanse na uzyskanie takowegoz), ze chyba sie nie oplacalo.

    3) nie masz zadnej ochrony socjalnej

    4) de facto z dnia na dzien tracisz prawo do pobytu na zasadach innych niz
    turystyczne.

    Pisze o tym, zeby dac do zrozumienia, ze budowanie przyszlosci na strategii
    "przez rok popracuje w Instytucjach a potem sie jakos w Luxie zagniezdze", moze
    okazac sie slepym zaulkiem. Chociaz, jesli masz duzo samozaparcia i potrafisz
    walczyc o swoje, to moze i taki wariant udaloby ci sie zrealizowac. Kto wie?
  • marguerite2003 11.05.06, 15:53
    > 2) nie masz prawa do zasilku dla bezrobotnych (bo instytucje takiego nie
    daja, > a
    > od Panstwa Luksemburg ci sie nie nalezy, bo nie dla nich pracowales).

    Z tego co wyczytałam w Staff Regulations, kontraktowi, którzy po zakończeniu
    kontraktu nie mogą znaleźć pracy mają prawo do zasiłku unijnego przez 1/3
    okresu zatrudnienia, tj. jeśli pracowało się rok to przez 4 miesiące. Zresztą
    co do szczegółow trzeba doczytać w statucie...interesowało mnie to bo miałam
    opcję pracy na kontrakcie i dość dokładnie przeczytałam ten kawałek Staff
    Regulations. Najlepiej doczytać samemu...
  • ma_wi99 11.05.06, 16:29
    > Regulations. Najlepiej doczytać samemu...


    Potwierdzam. I dlatego wlasnie poruszylem ten problem. Nie znam Staff
    Regulations, bo mnie on, sila rzeczy, dotyczy w stopniu znikomym. Pisalem
    bazujac na konkretnych przykladach z zycia. Ale... po pierwsze byly to przyklady
    dosc juz odlegle w czasie (i byc moze cos sie w miedzyczasie zmeinilo?), a po
    drugie dotyczyly one nieco innej formy zatrudnienia, jaka jest agent auxiliaire
    i nie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze tu wlasnie tkwi roznica.

    Tak czy inaczej -- lepiej doczytac samemu, niz sie potem ciezko zdziwic.
  • szymbi 11.05.06, 16:49
    uprasza się o odróżnianie pracowników kontraktowych od temporaire, to dość różne
    kategorie.
  • marguerite2003 11.05.06, 21:41
    OK, wyraziłam się nieprecyzyjnie - miałam właśnie na myśli temporary staff. Na
    poparcie moich słów wklejam kawałek Staff Regulations. Po resztę odsyłam do
    oryginału :-)

    Article 28a (46) (78) (81) (96)
    1. A former member of the temporary staff who is unemployed when his service
    with an institution of the European Communities has been terminated:
    – who is not in receipt of a retirement or invalidity pension from the European
    Communities,
    – whose service is not terminated by resignation or by cancellation of the
    contract for disciplinary reasons,
    – who has completed a minimum of six months' service,
    – and who is resident in a Member State of the Communities,
    shall be eligible for a monthly unemployment allowance under the conditions laid
    down below.
    Where he is entitled to unemployment benefits under a national scheme, he shall
    be obliged to declare this to the institution to which he belonged, which shall
    immediately inform the Commission thereof. In such cases, the amount of those
    benefits will be deducted from the allowance paid under paragraph 3. (...)

    3. The unemployment allowance shall be set by reference to the basic salary
    attained by the former member of the temporary staff at the time of the
    termination of his service. The allowance shall be set at:
    (a) 60% of the basic salary for an initial period of 12 months,
    (b) 45% of the basic salary for the 13th to the 24th month,
    (c) 30% of the basic salary for the 25th to the 36th month.
    Other than during an initial six-month period, in which the lower limit pecified
    below is applicable but the upper limit is not, the amounts thus calculated may
    neither be less than EUR 1 171,52 nor exceed EUR 2 343,04. These
    limits shall be adjusted, in the same way as the salary scales set out in
    Article 66 of the Staff Regulations, in accordance with Article 65 of the Staff
    Regulations.
    (...)
    4. The period during which the unemployment allowance is payable to a former
    member of the temporary staff may not be more than 36 months from the date of
    termination of service and shall in no case exceed the equivalent of one third
    of the actual length of service completed. However, if, during that period, the
    formermember of the temporary staff ceases to fulfil the conditions laid down in
    paragraphs 1 and 2, payment of the unemployment allowance shall be suspended.
    Payment shall resume if, before the expiry of that period, the former member of
    the temporary staff again fulfils the said conditions and is not entitled to
    national unemployment benefit

    Tak więc jak widać jednak instytucje płacą zasiłek...:-) Te wytyczne (albo
    bardzo podobne) dotyczą również contract staff, ale auxiliary się nie łapie.
  • ma_wi99 11.05.06, 22:07
    Dzieki za obszerne wyjasnienia. Mam nadzieje, ze przydadza sie one niejednej osobie.

    Ja tez dodam cos od siebie, oczywiscie nie z ksiazek, ale z zycia.

    Z luksemburskimi oksami bylo tak, ze Komisja (nie wiem jak Parlament i inni)
    zdecydowala ubezpieczyc ich "na miescie", tzn. nie w Instytucyjnej kasie
    chorych, lecz w jednej z luksemburskich. Oznaczalo to tyle, ze w razie wyplaty
    swiadczen (w tym i bezrobotnego) mieli sie oni zglaszac do urzedow
    luksemburskich a nie do Instytucji. W przypadku kasy chorych dzialalo to w
    zasadzie bez zarzutu. Kiedy jednak poszlo o wyplate bezrobotnego po zakonczeniu
    kontraktu w Instytucji (bo wielu oksow, ktorzy w miedzyczasie probowali swoich
    sil w konkursach EPSO, chcialo jakos "przezimowac" do rozstrzygniecia konkursow,
    zeby nie musiec sie kilka razy przeprowadzac w razie czego), Luksemburg wypial
    sie na ludzi mowiac, ze pierwsze slyszy, zeby zatrudnionym w Instytucjach mial
    cokolwiek wyplacac (chociaz wczesniej odpowiednie skladki inkasowal jakos tak
    bez ociagania sie...). Trwalo to dlugo, oparlo sie o mediatorow i ombudsmana,
    ale w koncu cos sie komus udalo wyszarpac. Sprawa nie jest ani moja, ani mi
    bardzo dobrze znana, wiec detali opowiadac nie bede.

    Ponadto oksy, to gatunek wymierajacy, totez i sam problem mocno sie juz
    zmarginalizowal. Miejmy nadzieje, ze obecne tempy i kontraktuelsi nie beda w
    razie czego musieli przezywac podobnych emocji.
  • kwiat1271 12.05.06, 07:57
    Bedziesz pracowac jako tlumacz, czy jako asystent? Czy wiesz juz w ktorym
    dziale (1,2,3)?
  • clandestino 14.05.06, 21:23
    hi, jeszcze nie wiem, wiem tylko, że w Luksie i że zaczynam 1 czerwca o 9 rano
    od spraw administracyjnych. Arek
  • clandestino 15.05.06, 18:11
    PS jako tłumacz, nie wiem, w którym dziale
  • kwiat1271 17.05.06, 23:11
    No to do zobaczenia w czerwcu :).
  • albano1947 18.05.06, 02:25

    -- Arek witaj i zaczynaj w Luksie Twojego szczescia. Jak juz byles na badaniach
    lekarskich i w Polsce z Twojego powodu nie bylo alarmu medycznego. To jestes
    zaprawiony do walki w Luksie. Ja osobiscie bym tez jedna troche jeszcze
    przepytal ma_wi To nasz lokalny GURU. Nawet mnie zna choc mnie na oczy nie
    widzial..hehehehehe
    Ciesze sie ze jednak i w tej przygodzie sa plusy. W przyszlosci jak uslyszysz
    Luxembourg to wsiadziesz do Expresu Orient na kurs do Taszkient - Odessa
    Pozdrawiam i zycze mimo wszystko 1.06 Milego dnia w dniu swieta dzieci
    members.lycos.co.uk/gettherefast/forum/index.php?sid=23c201f2570c3e2baf0271d408a6711d
  • ma_wi99 18.05.06, 10:04
    > przepytal ma_wi To nasz lokalny GURU. Nawet mnie zna choc mnie na oczy nie
    widzial..hehehehehe

    Dziekuje za slowa uznania. Mysle, ze moje luksemburskie doswiadczenia sa niczym
    w porownaniu z twoimi. Maja jednak konkretnie na tym forum dosyc praktyczne
    zastosowanie bo... sa ukierunkowane na "EPSia niedole", co dla wielu szacownych
    tubylcow (ktorych podziwiam i szanuje) jest jednak tematem w pewnym stopniu obcym.

    A co do "na oczy nie widzial" -- kto wie, kto wie... Lux jest maly. Tu sie nie
    da przezyc roku (a co dopiero trzech) i nie spotkac wszystkich lub prawie
    wszystkich jego mieszkancow. Moze nawet sobie "moien" gdzies kiedys
    powiedzielismy nie wiedzac kto zacz ;-)
  • albano1947 18.05.06, 13:18
    Jasne jestem otwarty i mam tylko jedna wade. Lubie humor. nieraz moze nie przez
    wszystkich zrozumiany. Mysle jednak ze my wszyscy mamy tutaj jeden cel:
    Pomagac --> jak Ty to czynisz, albo z usmiechem na ustach jak ja staram sie.
    Mysle ze moze bylismy juz w kontakcie nawet tego nie wiedzac. Jestem chlopak
    sportowy i uchylajac rabek tajemnicy wygralem juz ponad 30 Czampionatow w
    tenisie ziemnym. Naturalnie tutaj. Nie to ze jestem az tak dobry. Mysle ze
    raczej przecietny. Kto zna Lux wie ze tutaj jest latwo cos takiego osiagnac.
    chyba ze grypa powali hhehehehehe
    POZDRAWIAM CIEPLO

    members.lycos.co.uk/gettherefast/forum/index.php?sid=23c201f2570c3e2baf0271d408a6711d
  • tomi_22 18.05.06, 13:20
    A ja myslalem, ze co najmniej kilka ATP Pro...
  • clandestino 18.05.06, 21:07
    to co brać rakietę do tenisa i karty do brydża?
  • sprzed_monitora 22.05.06, 15:46
    karty do brydza - zdecydowanie! Do zobaczenia 1 czerwca, jesli zawitasz do
    dzialu 01 :-)
  • clandestino 05.06.06, 14:22
    jestem w 03, ale w brydża chętnie zagram, praktycznie jestem wolny co wieczór,
    arek
  • bamaza42 05.06.06, 20:41
    jak milo, ze kolejny brydzysta zawital:))...to znaczy, ze bedzie coraz latwiej
    zmontowac "4", a nawet 2...na nasz turniej :))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka