Dodaj do ulubionych

Wnioski pokontrolne po wypadzie wakacyjnym do PL

14.08.06, 00:27
No, to jestesmy z powrotem po tym, jak sie przejechalismy w te i nazad do
Polandii. Bedzie teraz krotko i tresciwie, bo podroz wyssala ze mnie wiekszosc
animuszu. Moze jutro cos jeszcze dorzuce. A moze nie... ;-)

Po pierwsze wiec, tak jak generalnie nie popieram koncepcji tomiego, zeby do
PL jezdzic przez Czechy (szczegolnie, gdy ktos sie do W-wy wybiera), to tym
razem chyba bede mu musial przyznac racje :-( Dlaczego? Bo Niemcy rozkopali
sobie chyba wszystkie autostrady!!! Nie ma takich 50 km, gdzie by nie mozna
natknac sie na przynajmniej 5 km robot drogowych, co oczywiscie w sezonie
urlopowym oznacza permanentne korki! Przykorkowalo nas najostrzej przy Bad
Hersfeld (zderzenie autostrad A4/A5/A7) ale i wczesniej bylo nieciekawie. Po
tych doswiadczeniach zboczylismy na Frankfurt, i ostatecznie do Luxa
dostalismy sie dziwna kombinacja A3/A60/A61/A63/A1, ktora okazala sie byc w
100% przejezdna, ale raz, ze oznaczalo to jakies 50 km nadrobki, a dwa -- i
tak zwezen z tytulu robot dr. naliczylismy chyba z 5... Nie wiem jak wobec
powyzszego prezentuje sie droga przez Norymberge/Prage/Brno, ale podejrzewam,
ze chyba lepiej. Bo gorzej niz to co przeszlismy dzisiaj to jeszcze nie bywalo!

Po drugie primo, ultimo -- w Polsce nikt sie za naszym samochodem nie ogladal
(na co zreszta nie liczylem, bo raczej "niekradliwy" kupilismy), ale tak na
wszelki wypadek pisze, by uspokoic tych, ktorzy boja sie, ze im ich...
powiedzmy vectre/megana/golfa w PL zaraz na granicy wykosza tylko dlatego, ze
"na zoltych blachach". W ogole bryk "na zoltych blachach" w Polandii widzialem
zatrzesienie -- a to Francuzy, a to Holendrowie a to Wielcy-Brytyjczycy.
Walesa sie teraz tego tyle po polskich drogach, ze zlodziei nie nastarczyloby,
zeby to wszystko obrobic.

Widzialem nawet 2 samochody z Luxa -- jeden pod Galeria Mokotow w W-wie a
drugi na A4 juz za Wroclawiem. Bylbyz to ktos ze znajomych z forum? (jesli tak
-- to pozdrawiam!)

I pisze powyzsze, nie po to by bagatelizowac kwestie bezpieczenstwa w PL, ale
by umocnic w wierze tych, co przyjechawszy do Polski swoimi nowozakupionymi w
Luxie wozkami, czuja sie jak tredowaci a i spac po nocach nie moga z powodu
tych cholernych zoltych rejestracji. Glowa do gory -- sa tacy co maja gorzej
(bo maja lepiej, oczywiscie ;-)
Edytor zaawansowany
  • 14.08.06, 09:32
    To moze ja tez cos dodam. Ostatnio wracalismy z W-wy do Lux nowa autostrada
    tzn. tym nowym odcinkiem co jest ze Strykowa a dalej juz ten dawny odcinek
    poznanski. Super sprawa bo za jednym razem jedzie sie cos ok 250 km autostrada
    po Polsce. Niesamowite. Nie wiedzialam, ze bede sie kiedys cieszyla z tego, ze
    jade autostrada. W kazdym badz razie jedzie sie najpierw trasa katowicka, potem
    w Rawie Mazowieckiej trzeba z niej zjechac i kierowac sie na Lodz aby dotrzec
    do Strykowa. Niestety ten odcinek 50 km jest najgorszy bo to lokalna droga. Na
    szczescie my jechalismy ta droga o 6 rano w niedziele wiec zupelny spokoj.
    Nastepnie ta swietna autostrada a po niej to juz cos ok. 120 km do granicy.
    Dalej przez Niemcy to jedziemy "gora" tzn. na Magdeburg i dopiero potem w dol.
    Na niemieckich autostradach w niedziele w ciagu dnia nie bylo zbyt luzno ale w
    zadnym korku nie stalismy. Udalo nam sie pokonac te trase w 12 h. Fakt moj maz
    nie jechal wolno.
    Ciekawe czy ten samochod pod Galeria Mokotow to nie byla przypadkiem Mazda 626?
  • 14.08.06, 14:28
    Trasa przez autostrade poznanska tez wydaje mi sie coraz lepszym rozwiazaniem.
    Jednak tym razem nie skorzystalismy, bo mielismy miedzyladowanie tuz przy
    niemieckiej granicy przejscie Olszyna/Forst. Ale moze to jest jakas opcja, zeby
    w Niemcach nie jechac przez Erfurt tylko przez Magdeburg?

    Co do samoochodu "de Lux" na parkingu pod Galeria Mokotow -- marki nie pamietam.
    Pamietam tylko, ze mial numery wg "starej numeracji", a dokladnie -- dwie
    litery/trzy cyfry. Cos jak [CX 473], ale rownie dobrze mogla byc to inna
    kombinacja cyfr i liter w ramach konwencji "2+3". Bylbyz to twoj wozik?

    ***

    I slowko do jespera: jechales po moich sladach. Mysmy ten korek pod Kassel,
    zaliczyli jakies 12 godzin wczesniej i podobnie jak ty -- pognalismy w pole
    zostawiajac stojace na trzech pasach auta. Choc ten jeden raz nasz pokladowy
    GPS-ik sie przydal ;-)
  • 14.08.06, 15:43
    Nie, to nie moj wozik ale pomyslalam sobie o mojej kolezance, ktora wlasnie
    teraz jest w PL, ma taki wozik (nowy wiec pewnie rejestracja dwie litery,
    cztery cyfry) i mieszka niedaleko Galerii Mokotow.
  • 14.08.06, 20:32
    No, to jest nas przynajmniej czworo, mieszkancow okolic Galerii Mokotow: my,
    twoja kolezanka i ten gosciu co jego furke tam wlasnie zoczylem (chyba, ze tylko
    przejazdem zakupy robil ;-)

    Kto wiecej? :-)
  • 17.08.06, 14:58
    Ja tez z okolic Galerii - sluzew nad dolinka... ;o)
    Pozdrawiam
  • 17.08.06, 15:09
    > Ja tez z okolic Galerii - sluzew nad dolinka... ;o)

    Witam Krajanke! (zabrzmialo jakos tak kulinarnie, hihi ;-)

    Ja z drugiej strony -- czyli Wygledow, ale Sluzew nad Dolinka znam dobrze z
    racji koneksji towarzyskich (nawet odwiedzalismy te koneksje bedac tym razem).

    Byliscie w Polsce w tym czasie (czyli pierwsza polowa sierpnia?)
  • 14.08.06, 11:26
    tez dzis wracalem, czas 15 h ale w nocy z kilkoma postojami regeneracyjnymi

    makabryczny deszcz przez cala polandie, ale czas w normie

    w niemczech jeden korek przed kassel, ale maly unik - ucieczka z autobanu 7km po
    polach i lasach i powrot na pusta autostrade (a niech se stoja barany , hehehe)

    drugi deszcz przywital nas w naszej drugiej ojczyznie, dzis rano

    potwierdzam, ze zolte blachy nikogo nie wzruszaja, zwlaszcza w gdansku podczas
    jarmarku, gdy polowa doslownie aut ma obce numery :)

    jutro jedziemy dalej na poludnie - do francji - ciekawy jestem co tam szykuje
    dla nas bizon futé

    www.bison-fute.equipement.gouv.fr/diri/Accueil.do
    szerokiej drogi wszystkim na wakacyjnych sciezkach dalszych i blizszych
  • 14.08.06, 12:24
    my z tymi żółtymi blachami już od trzech lata jeździmy i jak dotad nic sie nam
    nie przytrafiło, a często się zdarzało, ze auto stało normalnie parkowane pod
    blokiem w W-wie kolka dni
    pozdr.
    MMM
  • 14.08.06, 15:40
    To ja do tych "wniosków pokontrolnych" ma_wi'ego dorzucę od siebie kilka w
    podobnym tonie:

    1) Niemcy faktycznie jakoś dziwnie ostatnio rozkopują wszystko co można, a co
    normalnie i tak jest moim zdaniem o niebo lepsze niż np. w Belgii. Teraz
    rozkopali nam autobahnę tuż przy granicy - ehh... i to w obu kierunkach, no i
    teraz robią się "korki" i powrót z pracy zajmuje nawet ze 30 minut zamiast
    standardowych 25-ciu... :(((

    2) Zeszłotygodniowa podróż z Polandii tym razem udała się w zasadzie bez
    korków - tzn. jeden nieduży na wysokości Kolonii, ale to normalne, bo
    wracaliśmy w dzień roboczy, w godzinie popołudniowego szczytu (trasa inna niż
    zawsze bo: Katowice - Wrocław - Olszyna - Berlin - Bremen - Kolonia -
    Luxembourg)

    3) Trasa w stronę Polski idealna (choć padało) i mimo wszystko polecam jazdę
    wieczorno-nocną: zero korków w Niemczech - najlepiej w niedziele gdy dodatkowo
    brak TIRów, no i nieduży ruch w Polsce (i ku wielkiemu zaskoczeniu: żadnych
    polujących na żółte blachy watah złodziei drogowych... ;)

    4) Autostrada A4 od Wrocławia jest zrobiona tak fantastycznie, że chyba nawet
    Niemcy mogą się powstydzić; pasy wykładane są nawet światełkami odblaskowymi
    przez kupę kilometrów. Rewelacyjna jazda nocą. Naprawdę polecam - idealne
    miejsce testowe dla osiągów samochodów (uwaga tylko na granatową Skodę Superb z
    rejestracją DW + coś tam = bo to radiowóz wrocławskiej policji autostradowej, a
    ten Superbik dogoni każdego, i to z ofertą nie do odrzucenia - projekcji swego
    rodzaju filmu "szybcy i wściekli, że... zapłacą"

    5) A wracając do tematu kradzieży, choć w naszym wypadku autko jest niestety
    nieco "chodliwe" (szczególnie z docelowym przeznaczeniem na kresy wschodnie.. -
    bo to nowiutkie BMW 5) - ale nikt, dosłownie NIKT nawet nie wykazał
    najmniejszego cienia zainteresowania naszym pojazdem, nawet pomimo jego pełnego
    M-pakietu oraz 18 calowych felg.. ;) A swoją drogą, jeżdząc po dużych miastach
    (Katowice, Kraków) i sporo na trasach po Polsce, aż głupio przyznać, ale nowych
    Audi, BMW, Mercedesów czy Volvo, (czy tam nawet innych Tuaregów czy Cayenne'ów)
    spotyka się dziś w Polsce tyle, że ten jeden luksemburski "w te czy wewte" to
    jak kropla w bałtyckich falach.... :)

    No, jedyne co udało mi się zasłyszeć - to gdzieś dwóch chłopaków wymieniających
    się spostrzeżeniami dotyczącymi nie tyle samochodu, co jego tablic
    rejestracyjnych, co brzmiało mniej więcej w stylu:
    - "O, zobacz: "L" - skąd to takie dziwne tablice?
    - "Ja tam nie wiem dokładnie, ale chyba z... Libanu - bo wiesz, tam teraz wojna
    i tego, ludzie pewnie wyjeżdżają ze strachu...."

    Tak więc wzięci za libańskich uchodźców bezstresowo przejechaliśmy pierwsze 5
    tysiączków naszym autkiem po polskich... koleinach... :)
  • 14.08.06, 15:47
    A nas brali za Litwinow. Zupelnie im do glowy nie przyszlo, ze to moze byc
    Luksemburg. Jeden osobnik to az podszedl i sie zapytal skad my i bardzo sie
    zdziwil, ze z Luxa.
  • 14.08.06, 17:33
    Czytam te wypowiedzi i czasami wydaje mi sie, ze traktujecie Polske rownie
    "gezotycznie" jak jadacy tam luksemburscy autochtoni :). Nie takie fury juz
    kradziono tam, nie takie jeszcze beda skradzione - taki kraj po prostu i kazdy z
    nas pewno wyrobil juz w sobie jakies tam naturalne mechanizmy obronne. Wiec
    czytanie o reakcjach ktorych spodziewalbym sie po kim relacjonujacym swoj wyjazd
    do Zimbabwe albo z przedziarania sie przez "czarne" dzielnice Cape Town troche
    mnie smieszy ;). Ale widocznie mam taki nastroj bo siedze dzisiaj w pracy :)))
  • 14.08.06, 20:56
    > miejsce testowe dla osiągów samochodów (uwaga tylko na granatową Skodę Superb z
    > rejestracją DW + coś tam = bo to radiowóz wrocławskiej policji autostradowej, a
    > ten Superbik dogoni każdego, i to z ofertą nie do odrzucenia - projekcji swego
    > rodzaju filmu "szybcy i wściekli, że... zapłacą"
    >

    Dobrze wiedziec na przyszlosc, szczegolnie, ze ta autostrada jezdze od lat, za
    kazdym razem kiedy jestem w Polsce (tak wiec z wielka radoscia powitalem w
    zeszlym roku jej, tak bardzo oczekiwane, polaczenie z odcinkiem krakowskim, a co
    za tym idzie wylaczenie z eksploatacji tego piekielnego etapu Gliwice-Bytom)!

    Co prawda moj superb na brak koni pod maska nie narzeka, ale mysle, ze takie
    policyjne bryczki pewnie sa odpowiednio "do-czipowane" i lepiej byloby sie z
    nimi nie scigac, nawet majac autko dokladnie tej samej marki ;-)
  • 14.08.06, 20:48
    Dla niewtajemniczonych (jak dungood ;-) w ten dziwny, omawiany tu posrednio
    przypadek, tezy, ze samochody z Luxa w PL kradnie sie chetniej, polecam niedawno
    zamkniety watek:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=46397588&v=2&s=0

    Co do pozostalych -- w pelni potwierdzam dostrzezone i przeze mnie w PL fakty:

    1) zatrzesienie naprawde drogich miejscowych fur (jesli to nie tylko mafia i
    tzw. "baronowie" tym jezdza, to wypada byc dumnym, ze nasz kraj tak preznie sie
    rozwija). Od Luxa, warszawski kalejdoskop motoryzacyjny rozni sie obecnie
    naprawde niewiele i wylacznie "na marginesach": z jednej strony nadal widoczne
    sa (choc coraz rzadziej) na naszych drogach "maluchy", z drugiej nadal brak
    (choc to zapewne kwestia czasu, znajac ulanska fantazje naszych nuworyszow)
    marek typu ferrari czy maserati. Natomiast w szeroko pojetym "peletonie"
    warszawska ulica niewiele ustepuje luksemburskiej.

    2) brak gruntownej znajomosci geografii europejskiej wsrod naszych rodakow.
    Rzeczywiscie nikt (wlaczajac w to funkcjonariusza Strazy Granicznej na przejsciu
    w Leknicy!) nie potrafil skojarzyc, ze literka "L" oznacza Luksemburg. I
    podobnie jak w przypadkach omawianych powyzej -- raczej kojarzono to oznaczenie
    z Litwa lub z Lotwa. W sumie smiesznie ;-) A najsmieszniej bylo na parkingu,
    gdzie raz zostawialem samochod i pan wypisujacy kwit parkingowy nie byl w stanie
    przyjac do wiadomosci, ze numer rejestracyjny ma 5 cyfr i zadnej litery. Dlugo
    musialem mu tlumaczyc, ze to jest zgodne z przepisami :-)
  • 15.08.06, 00:29
    ma_wi99, troszke "wyszedles z kursu". Jeszcze nie udalo mi sie zobaczyc Ferrari
    Enzo, SLRa i nowej Carrery GT w Luxie, za to w Warszawie wszystkie te trzy auta
    ma chociazby moj znajomy i czesto go widac na ulicy, ba, urzadzane sa na niego
    "polowania" z aparatami fotograficznymi :). To tylko czesc jego kolekcji i
    takich ludzi jest wiecej, posiadaczy wszelakiej masci Maserati, Lambo, Astona
    Martina, etc. Wystarczy przejechac sie na parking hotelu Hyatt, gdzie wiekszosc
    z tych ludzi chodzi na silownie. Wiekszosc z nich to prezesi legalnych firm,
    nie mafiosi. Te czasy to byly pare lat temu, teraz coraz bardziej oplaca sie
    miec legalny biznes niz ryzykowac. Co prawda ucierpi na tym fabula serialow
    typu Kryminalni czy Sfora, ale takie zycie, postepu nie zatrzymasz.
  • 15.08.06, 02:24
    Wiesz co... to moze rzeczywiscie mala korekta: nie chodzi moze o to, ze takich
    aut jak ferrari w W-wie nie ma, ile ze ja takowych tam nie widzialem. Zreszta
    nic dziwnego -- ile ich tam moze byc? 5? 10? 50? Jak na 2-milionowe miasto z
    ponad milionem aut, to raczej kwota pomijalna: tak gdzies ok. 0.005%. W Luxie
    nawet tych kilka Testaross i pare nowszych modeli + zatrzesienie Maserati (o
    hummerach nawet nie pisze) zwyczajnie jest widoczne na ulicach.

    No, ale to kwestia punktu widzenia zapewne. Co ciekawsze wydaje mi sie, ze ten
    punkt widzenia mamy wspolny -- bo ja przed chwila pisalem, ze wlasnie
    zaobserwowalem znaczny wzrost ilosci luksusowych aut w Polsce. I tu chyba sie ze
    soba zgadzamy, nieprawdaz?
  • 15.08.06, 13:46
    SLR'ow w Luxie jest kilka, wczoraj np widzialem jednako po drodze z Hahn do
    Luxa... Smignal obok. ENZO o ile wiem, nie ma homologacji na drogi, tylko na
    Tor, Co do Carrery... zdejmij kask to moze zobaczysz :)
  • 15.08.06, 15:17
    @tomi_22 - oczywiście że Enzo jest "street legal", inaczej nie potrzebowałby
    świateł, kierunkowskazów i innych dupereli. Co do Carrery, to ja mowię o nowej
    Carrerze GT, a nie o wszelkiej maści Carrerach których na pęczki jeżdzi i po
    Luxie i po Warszawie.
    www.rsportscars.com/foto/03/carreragt06.jpg
    Co do SLRa - jesteś pewien że to był SLR a nie nowy SLK? Ile miał rur
    wydechowych? :)))
  • 15.08.06, 15:51
    Tak to byl SLR. Jak chcesz go sobie obejrzec to wpadnij na parking Cactusa na
    Howaldzie. Facet czesto jezdzi nim na zakupy. Poza tym kolejny jest czesto
    zaparkowany na Senningerbergu przy glownej drodze. Tego wczorajszego widzialem
    po raz pierwszy.

    SLRa latwo poznac, tylko on ma tak charakterystyczne rury wydechowe + skrzela,
    wiec o pomyslce nie moze byc mowy.

    Co do Carrery. Albo sie nie znasz, albo nie wiem co. Widzisz, akurat byl u mnie
    szwagier, ktory jest "fanem" tej marki. W ostatnim tygodniu widzial co najmniej
    kilka 911 Turbo. Carrery 4S tez sa na ulicy. W samym salonie na Howladzie jest
    chyba kilka egzemplarzy nie tylko do ogladania, ale takich na jazde "testowa",
    co uwazam za niezly wynik jak na samochod za 150 tys E...
  • 15.08.06, 15:56
    A i jeszcze jedno. Niebawem zobaczysz tu Targe...
  • 15.08.06, 16:09
    @tomi_22: ja wiem że rola "wszystkowiedzącego" czasami jest trudna w realizacji
    :), ale gdybyś chociaż raczył kliknąć na link który dałem w poprzednim poście to
    zobaczyłbyś że się jednak "znam". Chodzi o Carrere GT za jedyne 450,000 EUR,
    okres oczekiwania 3 lata. Nie o "byle jaką" 911 S czy 4S...
  • 15.08.06, 16:22
    A jaki jest sens pisac o samochodach, ktorych na calym swiecie jest 1101 sztuk
    (dane na dzis) a cala produkcja ma wyniesc 1500??? Z czego pradopodobnie
    wszytskie ja juz "sprzedane"? Ja jak by sie podnicac faktem ze w Luksie nie ma
    FXX...

    Co do roli wszystkowiedzacego... Mam ci zacytowac jak z "pogarda" sie wyrazales
    o 4 kolkach, bo ponoc motory sa najlepsze? To moze lepiej skup sie na nich, bo
    inaczej to ty jako fan motorow pokazujesz sie jako wszystkowiedzacy takze na
    temat samochodow. Ot taka drobna uwaga.
  • 15.08.06, 13:50
    Kazdy ma prawo robic jak chce. Ja akurat mialem przygode i ja opisalem. To tyle
    w temacie.
  • 23.08.06, 12:31
    Moj kochany ma_wi99 napisal
    Po drugie primo, ultimo -- w Polsce nikt sie za naszym samochodem nie ogladal
    (na co zreszta nie liczylem, bo raczej "niekradliwy" kupilismy), ale tak na
    wszelki wypadek pisze, by uspokoic tych, ktorzy boja sie, ze im ich...
    powiedzmy vectre/megana/golfa w PL zaraz na granicy wykosza tylko dlatego, ze
    "na zoltych blachach". W ogole bryk "na zoltych blachach" w Polandii widzialem
    zatrzesienie -- a to Francuzy, a to Holendrowie a to Wielcy-Brytyjczycy.
    Walesa sie teraz tego tyle po polskich drogach, ze zlodziei nie nastarczyloby,
    zeby to wszystko obrobic.
    No wlasnie siedze sobie w Polandii i kicham na wszystko. Nawet sie budowa drogi
    miedzy Nowa Sola a Zielona Gora nie przyejmuje. Choc Polacy znajomi na sama
    wiadomosc zmieniaja kolor Twarzy. No i tak wiecie to sie naprawde nieczym nie
    przyejmuje nawet sie kontrola nie zajmuje. Gram sobie troche w tenisa i i jak
    widze jakiegos Holendra to go skrzetnie omijam bo moze przyjsc do mnie po
    goraca wode. Jak to ich zwczajem wszystko co tylko mozliwe to za darmoche.
    Nikogo z naszymi Luks szyldami nie widzialem a pod Wroclawiem tez i nie bylem.
    No i wiecie nieraz to mowie usmieje sie co niemiara jak sobie patrze nasza
    kochana telewizje i tak skrzetnie komentuja ze Walesa to on raczej nie z
    Kaczynskim w jednym szeregu. No i sie tak po tej rodzinnej ziemi rozgladam.
    Wroce do Luksemburga to odpoczne nareszcie po tej mojej kontroli. Mam wrazenie
    ze skala sympati z moim kolega ma_wi99 bedzie napewno na granicy wrzatku. Bo
    jeszcze sie bardzo lubimy a ze skala sympati jest wyzej jak miedzy Lechem
    Walesa a Kaczynskim, a raczej nie do zdarcia. No i tak na koniec przy porcji
    Bigosu nadmieniam

    Zyje w Polsce lepiej jak na Majorce
    bo jestem dzien w dzien przy sportowej orce
    Tam bym lezal brzuchem opasnym
    i sie gotowal w sosie wlasnym
    Jestem na kontroli szczegolowej
    i nawet lepszy od zandarmeri polowej
    Wszyscy mnie podziwiaja za dokladna kontrole
    bo ja niektorych moim humorem niewole
    Wszyscz sa wspaniali, a ja dokladny
    no i wiecie nieraz bezradny
    Jak na tej drodze stoja wielkie krany
    tak jak u nas na tenisie w Leudelange Krowki i barany
    No i wiecie mam na szczescie wspanialego kolege z Wawy
    z ktorym bede pil jeszcze wiele kawy
    Tak to naprawde jestem z nim zwiazany
    Pzysiegam na Boga i Chrystusa rany

    Poswiecony dla mojego kolegi ma_wi99

    Pozdrawiam

    --
    members.lycos.co.uk/gettherefast/forum/index.php?sid=23c201f2570c3e2baf0271d408a6711d

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.