Dodaj do ulubionych

Środowisko w organiźmie a bakterie i grzyby

09.01.06, 10:46
Nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie: jak się ma występowanie
chorobotwórczych grzybów i bakterii do środowiska w organiźmie? Czy one
występują w organiźmie zakwaszonym? Jeśli tak, to czy przez analogię
uzasadowienie organizmu jest skuteczną bronią w walce z mikrobami?
I czy środowisko można ocenić po pH moczu? Znowu spotkałam dwie opinie, jedna
z nich jest taka, że mocz ma za zadanie `odkwaszanie` organizmu i że w
związku z tym może być kwaśny... Czy idealne pH moczu (także u dziecka) to 7?
Edytor zaawansowany
  • 09.01.06, 19:12
    mysle, ze wazniejsze jest ph krwi, a nie moczu - bo ono powinno byc chyba lekko
    kwasne - kolo 6.2, choc spotykalam sie takze z roznymi opiniai na ten temat.

    Tez sie zastanawiam czy ph moczu jednoznacznie daje nam informacje o ph krwi.
    Ja np przy diecie jaskiej, a teraz jeszcze bardziej zasadotworczej powinnam miec
    takze i wyzsze ph...a mialam ostatnio dosc kwasne (5.5).

  • 09.01.06, 19:30
    hm ja mam ph moczu zazwyczaj 4... Faktycznie im wiecej jem warzyw tym lepiej
    sie czuje psychicznie, więc teoria z uzasadawianiem organizmu sie w moim
    przypdaku jak najbardziej potwierdza. Kurcze tylko teraz zima jest i nie ma co
    jeść sad
  • 10.01.06, 08:04
    " Najlepszy dla nas jest stan równowagi kwasowo-zasadowej, co odpowiada wartości
    pH moczu 7. Jeżeli wartość ta spada poniżej 7, przeważają kwaśne składniki
    moczu; jeśli pH jest poniżej 6, następuje patologiczne zachwianie równowagi.
    Przy odczynie pH moczu powyżej 7 przeważają w nim składniki zasadowe."- to cytat
    ze strony:
    www.sanum.com.pl
    Nasze ostatnie posty w tym wątku też są o tym:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=29813612
    Pozdrawiam Elżbieta
  • 10.01.06, 08:45
    PH moczu powinno być kwaśne, poniżej 7.
  • 10.01.06, 10:58
    Wg posiadanych przeze mnie wiadomości leczeniu grzybicy sprzyja zdecydowanie
    alkalizacja organizmu. jmgpk6
  • 10.01.06, 18:28
    W przyrodzie obowiązuje poniższa zasada.
    Środowisko kwaśne niszczy życie, środowisko zasadowe sprzyja życiu.
    Zatem jeśli chcemy zabić drożdżaki w jelitach, powinniśmy stworzyć tam
    środowisko kwaśne.Zresztą to właśnie robią bakterie kwasu mlekowego,
    przetwarzając cukier zawarty w jarzynach na KWAS MLEKOWY, który zapewne nie
    służy rozwojowi candidy.
    Myślę, że kwaśność moczu jest ochroną przed zakażeniami układu moczowego,
    podobnie jak odczyn kwaśny skóry ochrania ją przed atakami drobnoustrojów.
    Oto fragmenty z jednej ze stron poruszających to zagadnienie.
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
    www.nq-natur-quelle.de/aktwasserPL.htm
    1. Woda „martwa”
    Woda z odczynem kwaśnym (anolit) jest nazywana wodą „martwą” i jest
    bezbarwna, przeźroczysta o kwaśnym zapachu i smaku. Woda ta jest doskonałym
    środkiem bakteriobójczym i dezynfekującym. Spowalnia bioprocesy organizmu,
    obniża ciśnienie krwi, działa uspakajająco, poprawia sen, zmniejsza bóle stawów,
    ponieważ ma działanie rozpuszczające sole. Przy regularnym płukaniu jamy ustnej
    ustępują krwawienia dziąseł, jama ustna jest dobrze dezynfekowana, kamień
    nazębny zostaje powoli rozpuszczany. Dezynfekuje doskonale materiały
    opatrunkowe, bieliznę, buty, owoce, jarzyny, pomieszczenia a nawet ziemię na
    grządkach i w doniczkach.

    Leczy bardzo efektywnie katar, zatrzymuje u człowieka, ptactwa i u zwierząt
    biegunkę. Panie mogą łatwo same wyprodukować sobie tak reklamowaną i drogą wodę
    o odczynie kwaśnym 5,5 pH i używać jej do mycia. Anolit wnika szybko do skóry
    dobrze ją nawilżając.

    Oprócz odczynu kwaśnego woda ta naładowana jest dodatnio około 0,9-1,0 V co
    wzmacnia jej oddziaływanie. Jeśli będzie się ją magazynować w hermetycznie
    zamkniętych naczyniach to zachowuje swoje własności do 2 tygodni.

    2. Woda „żywa”
    Woda zasadowa (katolit) nazywana jest wodą „żywą” i zaraz po aktywacji
    jest cieczą mętną, Dopiero po kilkunastu minutach wytrącone sole i wapno opadają
    na dno i woda staje się klarowna. Im więcej różnych związków w wodzie, tym
    więcej osadu. Tym sposobem otrzymujemy też efekt oczyszczenia wody. Woda żywa
    jest bardzo miękka i w smaku przypomina deszczówkę Jest doskonałym stymulatorem
    i środkiem wzmacniającym. Wspiera bioprocesy organizmu, podnosi łagodnie
    ciśnienie krwi, wspiera przemianę materii, poprawia apetyt, przyspiesza
    trawienie, dodaje energii i rześkości. Goi szybko i efektywnie różnego rodzaju
    rany łącznie z wrzodami żołądka, rany odleżynowe, rany tropikalne. W wodzie
    alkalicznej ożywają zwiędnięte kwiaty, warzywa, które utrzymują później długo
    swoją świeżość wyglądając jakby były świeżo zebrane. Nasiona, które zamoczymy w
    tej wodzie przed wysianiem kiełkują szybciej. Regularne podlewanie tą wodą
    polepsza i przyspiesza zbiory. Woda ta jest również dobrym środkiem do płukania
    i prania.

    Żywa woda jest naładowana ujemnie napięciem ok. 0,7-0,9 V. Swoje własności traci
    szybciej niż woda o odczynie kwaśnym, ale przy przechowywaniu w naczyniach
    hermetycznych (bez kontaktu z powietrzem) zachowuje swoje własności jeden tydzień
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Pozdrawiam.Rz.
  • 10.01.06, 18:43
    Ha! Masz ci babo placek. No to w końcu jak to jest?
    Z teorią rzymianki zgadzałaby się teoria pH skóry - niskie, bo stanowi barierę
    ochronną dla niechcianych gości.
  • 10.01.06, 19:27
    Z tego co czytalam, to faktycznie - bardziej niesprzyjajace jest dla
    drobnoustrojow srodowisko kwasne. Choc powiem Wam, ze ja cale zycie (od dziecka)
    mialam np mocz kwasny - a bakterie zawsze byly - nieliczne, czasem liczne. Teraz
    takze mam kwasny - pomimo diety raczej zasadowej.
    Ciekawa jestem jakie mam ph krwi - mozna to jakos prosto zbadac (bo babka w
    labie zrobila duze oczy jak sie jej zapytalam)?
    Ale czytalam tez, ze niektore bakterie lubia srodowisko kwasne (no moze nie tyle
    co lubia, co im ono nie przeszkadza), a szkodzi im zasadowe (nawet niektore
    drobnoustroje zyjace na skorze).
  • 11.01.06, 13:02
    asiabed napisała: Ciekawa jestem jakie mam ph krwi - mozna to jakos prosto
    zbadac (bo babka wlabie zrobila duze oczy jak sie jej zapytalam)?
    Nie dziwię się bo przy takim pytaniu można zamienić się w słup soli.(hi,hi,hi)
    ph krwi regulowane jest w granicach +- 0,05.Jeżeli nastąpi odchyłka 0.5 pH, to
    grozi już śmiercią.Kwasowość krwi regulowana jest głównie przez stężenie
    dwutlenku węgla, a więc przez oddychanie. Kiedy kwasowość wzrasta, to szybciej
    oddychamy, aby usunąć nadmiar CO2, który we krwi tworzy kwas węglowy. Następną
    barierą chroniącą przed odchyleniem od właściwego pH krwi jest wytwarzanie
    amoniaku przez nerki.Organizm ma więc mechanizmy do precyzyjnej regulacji
    kwasowości krwi, a właściwie całego płynu pozakomórkowego w granicach pH 7,35
    do 7,45. Jest to środowisko zasadowe, a nie kwaśne.Ogólnie wiadomo że pH
    zdrowej skóry wynosi ok.5,5jest to więc odczyn kwaśny i taki ma byc bo wtedy
    chroni nas przed inwazją wszelkich paskudztw. Używanie mydeł zasadowych z
    natury neutralizuje pH skóry i jesteśmy otwarci na inwazję min. grzybów.
    (stsować żele, mydła,płyny,o pH=5,5 kwas mlekowy,borny byle nie stężone,
    a nawet wodę o której pisze rzymianka.jeśli codzi o odczyn moczu to problem
    nie jest prosty bo np: kwaśny odczyn moczu chroni przed inwazją bakterii układ
    moczowy ,jednakże utrudnia usuwanie kwasu moczowegojako produktu "odkwaszania"
    i ten gromadzi sie w tkankach. Można usystematyzować wiadomości na ten temat
    czytając wykłady nr 8 i 9 (biochemia w pigułce) na stronie
    arkadiakrotoszyn.webpark.pl/

  • 11.01.06, 18:53
    Wiesz, to Twoje "hihihi" nie bylo mile...
    Ale dziekuje Ci za pouczajacy wykladzik, taaaaak duzo sie
    dowiedzalam...Normalnie jestem w szoku......!jestem Ci dozgonnie wdzieczna....

    Ma dziwne wrazenie, ze wszyskie Optymusy sa takie z "natury" zlosliwe?.....


  • 12.01.06, 12:51
    asiabed napisałasuspicious Wiesz, to Twoje "hihihi" nie bylo mile.... Optymusy sa takie
    z "natury" zlosliwe?<
    Najmocniej przepraszam. Nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek, a moje
    hi,hi potraktuj jako emoticon, może tym usprawiedliwiony ,że pisałem już na ten
    temat w innym wątku. Nie jestem optymusem, natomiast przyznaję, że
    konsekwentnie ograniczyłem węglowodany(do50g/doba ) i wyroby mleczne po to by
    pozbyć się candidia albicans, i blastomyces dermalitiolis które to wykryło
    badanie mykologiczne ( wyskrobiny skóry dłoni)
    Dzisiaj po 2 miesiącach stosowania takiego żywienia zmiany skórne
    znikły ,bulgotanie w brzusiu znikło po buraczkach tez nie siusiam na czerwono
    czyli są efekty. Oczywiście żeby zastosować ten sposób leczenia (głodzenie
    grzyba) musiałem najpierw co nieco przeczytać i wyciągnąć z tego jakieś
    wnioski. Stąd może pewna zgryźliwość jako reakcja na kolejne rewelacje
    dotyczące np. stosowania słodzików (od aspartamu, stewi ,ksylitolu ) czy
    odkwaszania. Pzdr.
  • 12.01.06, 13:03
    Odkwaszanie organizmu jest istotne, w książce "Nie bądź skwaszony" jest
    wyjaśnione jak wiele choób powoduje brak równowagi kwasowo-zasadowej i jak można
    pozbyć się tych chorób po odkwaszeniu organizmu.
    Aspartamu nie stawiałabym na równi ze stewią czy ksylitolem. Czytałam o
    szkodliwości aspartamu, natomiast stewia i ksylitol są polecane jako zdrowe
    substytuty cukru.
  • 12.01.06, 13:56
    elpasz napisała: > Odkwaszanie organizmu jest istotne, w książce "Nie bądź
    skwaszony" jest wyjaśnione jak wiele choób powoduje brak równowagi kwasowo-
    zasadowej i jak można pozbyć się tych chorób po odkwaszeniu organizmu.<
    Ja też co nieco przeczytałem i doszedłem do wniosku ze organizm
    najlepiej "odkwasi" się sam, trzeba mu w tym jednak pomóc np: zbilansowaną
    dietą, iloscią płynów, wysiłkiem fizycznym itd.
    Cyt> Aspartamu nie stawiałabym na równi ze stewią czy ksylitolem. Czytałam o
    szkodliwości aspartamu, natomiast stewia i ksylitol są polecane jako zdrowe
    substytuty cukru.<
    Nie chcę bić piany ,ale o szkodliwosci stewi(rakotwórcza) pisał artur737
    ksylitol widziałemw składzie syropów,ale zeby uzywać do wypieków?! Ogólnie
    działanie słodzików opisałem juz w którymś z moich postów,ale zawsze możesz sie
    nie zgodzic z moim zdaniem. Pzdr.
  • 11.01.06, 21:43
    W takim razie może dobrze byłoby zrobić badanie oddechowej równowagi
    kwasowo-zasadowej.Jeśli jesteśmy zbyt zakwaszeni to powinna wyjść zbyt duża
    ilość CO2 w wydychanym powietrzu.Czy nie tak?
    Z tym odczynem moczu to rzeczywiście sprawa nie jest taka prosta.Mój lekarz
    internista dał mi skierowanie do nefrologa, gdy w trzech kolejnych badaniach
    ogólnych moczu wychodził mi odczyn zasadowy(przed kuracją antybiotykową był on
    kwaśny a po kuracji, która wpędziła mnie w chorobę, zrobił się zasadowy).Kolejne
    badanie na mój koszt w innym laborat. wykazało odczyn pH 6.Nefrolog widząc te
    badania, powiedział,że ten mój mocz nie jest aż tak bardzo zasadowy.Czyli uznał,
    że pH 6 moczu jest odczynem lekko zasadowym, a może chodziło o przesunięcie w
    kierunku zasadowym?
    Moje badania krwi wykazały, że mam za niski poziom kwasu moczowego (rzecz
    charakterystyczna przy kandydozie).Mocz miałam zasadowy.Można więc chyba
    domyślać się, że nie byłam zakwaszona, a wręcz odwrotnie.
    Organizm zakwaszają przede wszystkim: chlor, fosfor, siarka, , alkalizują zaś
    wapń, magnez, potas, sód.Myślę więc, że należałoby rozróżnić w zwiąku z tym typy
    zakwaszenia organizmu, np. zakwaszenie siarkowe, chlorowe itd.
    To samo w odniesieniu do alkalizacji:alkalizacja wapniowa, magnezowa itd.
    Doświadczalnie udało mi się dojść do tego, że szkodzi mi siarka, jeśli chodzi o
    kwasy oraz wapń i magnez, jeśli chodzi o alkalia.Więc chyba równowaga w
    organiżmie jest zachowana.Tylko, że jest to równowaga o nieprawidłowej strukturze.
    Natomiast w jelitach, które są narażone na łatwe wtargnięcie z zewnątrz
    mikroorganizmów chorobotwórczych, podobnie jak skóra, powinno panować środowisko
    kwaśne, sama nazwa bakterii kwasu mlekowego na to wskazuje.Są to bakterie
    acidophilne czyli kwasolubne.W środowisku zasadowym mają niewielkie możliwości
    przeżycia.
    Pozdrawiam.Rz.
  • 17.12.06, 09:44
    up
  • 17.12.06, 17:06
    na zakwaszony organizm dobrze jest stosowac uzasadawiajace produkty + diete
    zasadowa (patrz lista produktow wysoko-zasadowych i wysoko-kwasotworczych).


    Silnymi uzasadawaczami jelit sa m.in.
    - CYTRYNY w duzych ilosciach
    (mozna dla pelnego uzasadowienia jesc cytryny wg reguly: 1-szy dzien 2
    cytryny, 2-gi dzien 4 cytryny, 3-ci dzien 6 cytr, 4-ty dzien 8 cytryn,
    5 dzien 6 cytryn, 6-ty dzien 4 cytryny, 7 dzien 2 cytryny)

    - OCET JABLKOWY (pic w szklance zmiesany z woda, swietnie balansuje PH,
    zapobiega czkawkom, odbijaniu, niestrawnosci, leczy zaflegmienie organizmu
    etc,)




    DIETA ODKWASZAJACA ORGANIZM TO DIETA BOGATA W PRODUKTY ZASADOWE:

    ZLE: Produkty wysoko-kwasowe. PH 5.0 do 5.5
    - cukier , ciasta i wyroby cukiernicze, czekolada
    - sztuczne słodziki, napoje gazowane bezalkoholowe, napoje musujące,
    - mąka pszenna biała, chleb pszenny, makaron biały, biały ryż, kasza manna, sól
    oczyszczana warzona i jodowana,.
    - ser edamski, jajka, majonez,
    - ryby, skorupiaki,
    - wołowina, wieprzowina, mięso z królika, kurczak, wątroba, mięso jagnięce,
    cielęcina,
    - leki chemiczne, piwo, alkohol, kawa ,papierosy, czarne herbaty

    ZLE: Produkty średnio-kwasowe.Ph 6.0 do 6.5
    - chleb z rafinowanych zbóż (owsa, ryżu, żyta, pszenicy), chleb pszenny z
    kiełkujących ziaren ,płatki zbożowe, chleb ryżowy, , makaron pełnoziarnisty,
    ziemniaki pure, prażona kukurydza
    - ser cheddar, ser plesniowy, sery , wino, ( wytrawne)
    -śledzie, makrele, oliwki ,pikle, orzechy wloskie, orzeszki ziemne
    - śliwki, banany ( zielone), borówki, soki owocówe z cukrem
    - jogurt dosładzany,), jajka gotowane na twardo,
    - ketchup, majonez, , ciasto na miodzie,

    Produkty nieznacznie kwaśne - Ph 7.0
    - jęczmień, otręby,
    - chleb żytni z kiełek, ,
    - masło solone,
    - ser mozarella, nabiał, mleko kozie
    - orzechy nerkowca, nasiona słonecznika, orzechy brazylijskie
    - soczewica, suszona fasola, cieciorka, suchy orzech kokosowy,
    - śliwki suszone, pestki dyni, jagody,

    Produkty obojętne
    - masło, naturalny bezsmakowy jogurt, serwatka naturalna,
    - oleje z oliwek .


    Produkty średnio-zasadowe. Ph 7.5 do 8.0
    - migdały, orzech kokosowy,
    - fasola, kapusta, seler, soczewica, sałata, cebula, warzywa korzeniowe,
    pomidory, marchew, seler naciowy , groszek słodki, daktyle, dynia, szpinak, ,
    fasola zielona, ,brokuły, swiezy imbir
    - morele, jabłka kwaśne, dojrzale banany, wisnie, figi, grapefruit, winogrona,
    cytryny, melon, brzoskwinie, gruszki, maliny, mandarynki, śliwki, awokado,
    banany ( dojrzałe), , rodzynki, figi świeże, czosnek, agrest, Winogrona mało
    słodkie, grejpfrut, nektarynki ,gruszki, maliny, truskawki,

    Produkty wysoko-zasadowe. PH 8.5 do 9.0
    - soki roślinne z jarzyn, buraki czerwone, ziemniaki, szpinak,cytryny, suszone
    morele, rabarbar, melon, nać pietruszki, rzeżucha, szparagi, cykoria,
    wodorosty morskie,
    - owoc mango, papaja, winogrona, owoc kiwi, gruszki, ananas, rodzynki,
  • 17.12.06, 19:21
    Dzięki za opis produktów. A co z brązowym ryżem? Niektóre produkty umieszczasz
    w 2 rodzajach produktów. Czy możesz uściślić. Np: majonez, rodzynki, winogrona.
    Pozdrawiam.
  • 17.12.06, 21:03
    homeopatko, blagam powiedz mi co ja mam jeść wink
    Jest tak: mam candidę i lamblie. Więc powinnam zakwaszac organizm (zwłaszcza,
    że lamblie wybijam bez sukcesów), ale mam też chyba nadkwasotę (nudności,
    kwaśny smak, czuję się źle jak nie jem), i nie wolno mi jeść rzeczy kwaśnych i
    czosnku (czyli tego co powinnam, żeby wykończyć grzyby)>
    To co mam robić?
  • 18.12.06, 15:57
    a jak to jest z jogurtem/kefirem? bo wydawało mi się ze są zasadotwórcze (wiec
    odkwaszające)?
  • 09.05.07, 10:00
    podbijam
  • 09.05.07, 13:01
    Bakterie i inne pasożyty lubią środowisko zasadowe,a grzyby lubią środowisko
    kwaśne.Bakterie i grzyby są dla siebie antagonistami (zwalczają się).Bakterie
    zjadają grzyby.Jak antybiotykami zabijemy bakterie to nadmiernie rozmnażają się
    grzyby i często potem mamy grzybice.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.