Dodaj do ulubionych

DR JANUS - paciork. zapalenie gardla a candida

11.01.06, 04:51
Bylam u lekarza z moimi dolegliwosciami gardlowo-zatokowymi.
Jak juz wczesniej wspomnialam odkad mialam kontak z grzybem w scianie bez
przerwy od 3 lat dokuczaly mi CHRONICZNE PRZEZIEBIENIA,
bole stawow, zielone katary zatokowe, bole zatok, kosci policzkowych,
zapalenie uszu, ropne wykwity na migdalach oraz powiekszone wiezly chlonne.

Myslalam, ze to wszystko za sprawa candidy, bo objawy typowe dla niej.....
Lecze sie na nia juz od roku i mimo, ze czuje sie duzo lepeij, zero
deprescji, sztywniejacych konczyn , nerwowosci, to jednak caly czas mam
chrobiczne przeziebienia, kaszle, klatary - nawet w srodku lata.
A dodatkowo tej jesieni dopadlo mnie nasilenie ww. objaawow , zatkana klatka
piersiowa oraz zielony katar, a po odblokowaniu pluc gesta wydzielina i
duszacy kaszel.Zaznaczam, ze citrosept w miale lagodzi objawy tego
chorobstwa, ale zaraz po 2-3 dniach poprawy wszystko wracalo- bledne kolo.
Nasilenie to trwa od 3 miesiecy i za pierona nie chce sie wyniesc.
Czekalam spokojnie az do dzis dnia, kiedy dodatkowo dostalam bolow migdalow
oraz calego gardla (pali mnie i kloje)
Zadzwonilam do lekarza ogolnego.
Lekarz internista stwierdzil po podanych mu przeze mnie objawach, ze to jak
najbardziej STREP THROAT czyli paciorkowcowe zapalenie gardla (zarazliwe +
trzeba zazyc antybiotyk antybakteryjny) .

Mam teraz dylemat, czy brac ten antybiotyk?
Mi sie tez wydaje, ze to nie tylko candida mnie trawila przez ostatnie 3 lata
ale tez bakteryjne zapaqlenie gardla, ktore leczylam domowymi sposobami i nie
udalo mi sie jej dobic.
Bardzo mi zalezy na Pana opini, czy warto wziac antybiotyk przy czym zazywac
konskie dawki probiotykow oraz innych lekow na candide jak rowniez po
zakonczeniu leczenia wprowadzic od nowa diete 1 etapu i z kopyta ruszyc w boj
z candida.

Co Pan sadzi?
Bede wdzieczna za porade nie tylko z punktu widzenia medycyny naturalnej, ale
tez wiem,ze Pan jest lekarzem ogolnym , wiec moze ma pan jakies doswiadczenia
z tym paciorkowcowym zapaleniem gardla, ktore rzuvca sie na kosci, uszy i
zatoki.
Edytor zaawansowany
  • homeopatkaqq 11.01.06, 05:05
    Dodam tylko,ze doskonale wiem, iz bakterie zyja w symbiozie z przerostem
    drozdzy.
    Swietnie sobie z tego fakteu zdaje sprawe.
    Jednak przestraszylam sie slow lekarza internisty, ktory twierdzi, ze
    paiorkowcowe zapalenie gardla nie da sie wyleczyc metodami naturalnymi, o ile
    sie je juz zlapalo i co najgorsze takie niedoleczne zapalenie prowadzi do
    chronicznych bolu uszu, nasilajacych boli zatok ,blokade klatki piersiowej,
    uszkadza serce oraz nerki.

    Ja wlasnie poki co cierpie niezmiennie na te chroniczne zatoki, kaszel, flegme
    na plucach i duzo sie poce.

    Moze wiec warto zaczac od antybiotyku skoro jest on nieodzowny.

    Pozdrawiam.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 05:07
    acha, dzwonilam najpierw do tego lekarza, zaraz potem u niego juz bylam i mam
    ten antybiotyk.

    Czekam jeszcze na pana opinie.
    dziekuje z gory za porade.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 15:04
    najgorsze jest to, ze ja pracuje z dziecmi i czesto od nich chwytam rozne
    pieronstwa....jak rowniez je zarazam w trakcie nasilen roznych chorob.
    Jesli by to co mam bylo tylko candida to chyba tak szybko nie dochodzilo by do
    zarazenia...a tymczasem to jest zarazliwe.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 15:20
    i jak tu nie myslec, ze to bakteryjne zapalenie gardla.....skoro co chwile z
    migdalolow wylazi taka biala ropa.....
  • paszczak44 11.01.06, 15:29
    A miałaś robiony wymaz z jamy ustnej i gardła? Można przecież też zrobić wymaz z
    migdałków.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 15:42
    u tego lekarza robilam 5 lat temu wymaz z gardla i wyszedl ku jego zdziwieniu
    paciorkowiec. Antybiotyk pomogl doskonale....Powaznie.Wtedy mialam po raz
    pierwszy kontakt z grzybem w scianie i stad ta bakteria u mnie.

    Potem mialam 2 lata spokoj z chorobami az 3 lata temu znow wpadlam w dom z
    grzybem i zaczela sie jazda bez trzymanki,bo doszly dodatkowo problemy z pochwa.
    Juz sie wtedy zastanawailam czy nie isc znow do tego lekarza....ale balam sie,
    ze znowu te antybiotyki pogorsza stan pochwy.
    Zreszta bylam tak zalamana, ze juz nie wiedzialam do kogo isc i o czym mowic,bo
    mnie bolalo wszystko na raz. Wtedy odkrylam tez medycyne naturalna, ktora
    dawala poz. efekty na pochwe i samopoczucie , wiec sobie odpuscilam wizyte u
    ogolnego z gardlem.Ale caly czas bylam chora lub przezienbiona, non stop.
    Jednak od tej jesieni poprostu za glowe sie lapie....nie ma konca nasileniom.
    I idac do tego lekarza opowiedzialam mu wszystko i on sam stwierdzil, ze nie ma
    co robic wymazu, bo on ma moja karte i wie , ze lapalam juz wczesniej
    paciorkowce nie tylko w gardle ale tez w w pochwie, a do tego gardlo wyglada na
    zapaciiorkowane.
    Spytal mnie czy chce robic ten wymaz czy nie. Wybralam druga opcje,bo bo juz
    kasy nie mam, a musze placic za kazdy wymaz 120$ .....a i tak wiem, ze to
    paciorkowiec, bo mi z regoly nic innego nie wychodzi w posiewie.

    Posiew na pochwe robilam w sumie 10 razy i 7 razy byl paciorkowiec a zero
    drozdzy.... No, ale candida moja siedzi w jelicie, wiec jeszcze tam pewnie nie
    zawedrowala...

    takze nie chcialam sie bawic juz w udawadnianie czy to na paewno paciorkowiec,
    kiedy nawet lekarz wie juz po ogledzinach, ze to on.
  • calikk 11.01.06, 15:49
    oj coś myśle ze twoje migdałki pójda w odstawkę, całkiem możliwe ze to one sa
    siedliskiem tego paciorkowca
  • homeopatkaqq 11.01.06, 15:55
    myslisz, ze wyciecie migdalow gwarantuje pozbycie sie infekcji?
  • paszczak44 11.01.06, 16:09
    120 dolarów za wymaz...
    dziewczyno, wracaj lepiej do Polski ; )
    U nas zrobisz wymaz za za 30-35 zł z antybiogramem.
    Poza tym co to za twierdzenie , że skoro 5 lat temu, czy 2 lata temu był
    paciorkowiec, to teraz też jest?
    Robi się wymaz i antybiogram, do tego, żeby sprawdzić na jakie antybiotyki
    bakteria jest wrażliwa.
    Twój lekarz to patałach. Weź go zmień lepiej.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 16:04
    ja poza tym nigdy wczesniej nie maialm paciorkowcow dopoki nie wpadlam w
    pomieszczenia z grzybem w scianie.
    na tle alergii na ta plesn lapie te wredne paciorkowce, ktore zreszta sa
    wszedzie tam, gdzie jest wilgoc .

    Nie wydaje mi sie zeby wyciecie migdalow gwarantowalomi pozbycie sie tej
    bakterii.
  • homeopatkaqq 11.01.06, 16:24
    no fakt, mysle, ze duzo latwiej by mi bylo sie wyleczyc w Polsce.
    Tutaj poza tym nie robia testow na wszytkie bakterie, tylko robi sie kazdy
    wymaz z osobna na inna bakterie. Wiec jest to z reguly zgadywanka. Ja robilam
    kilka lat temu ten wymaz na paciorkowca,bo tak zasugerowal lekarz. I bingo,
    udalo sie.
  • paszczak44 11.01.06, 16:33
    A Ty do Polski w ogóle nie przyjeżdżasz?
  • homeopatkaqq 11.01.06, 16:37
    do Polski narazie nie wracam,ale moze za rok ,dwa...Ktoz to wie.
    Narazie musze tu jeszcze byc.
  • calikk 11.01.06, 16:27
    ja tam sie nie znam na tyle by twierdzic ze wyciecie pomoze, tylko mówie ze
    migdałki jesli juz sa bardzo zniszczone to nic dobrego z nich nie ma, tylko sa
    siedliskiem bakterii, zrób sobie ASO też
  • homeopatkaqq 11.01.06, 16:37
    acha, dzieki. Pomysle o tym.
  • andrzej.janus 11.01.06, 18:31
    Przyczyną chorób infekcyjnych nie są bakterie, wirusy czy grzyby ale
    niesprawnie funkcjonujący system odporności.
    O ile na chorobę spojrzymy z tego punktu widzenia to zrozumienie przyczyn
    dysfunkcji systemu odpornościowego jest dużo łatwiejsze.
    Wnioski:
    1. Niewyleczona kandydoza organizmu.
    2. Niesprawnie działający system odporności, który nie może poradzić sobie z
    najprostszą infekcją.
    Należy wzmocnić system odporności stosując codziennie preparaty cynku, selenu,
    krzemu i in. Stosować codziennie zespół witaminowo-mineralny, probiotyk.
    Właściwie odżywiać organizm.
    Antybiotyk jest jedynie protezą dla niesprawnie działającego systemu odporności
    i w szczególnych przypadkach należy go zastosować. Zabije bakterie i co dalej?
    Pewien ich procent przeżyje po zastosowaniu antybiotyku i po 3 tyg. należy
    spodziewać się nawrotu zakażenia. Błędne koło zamyka się.
    Dlatego stosuję preparaty pochodzenia naturalnego i leki homeopatyczne głównie
    nie w celach lecznyczych ale profilaktycznych po to aby stworzyć komfortowe
    środowisko pracy dla systemu immunologicznego.
    Do doraźnego stosowania polecam znakomity preparat firmy Starlife Immunity
    Star - www.starlife.pl Przy w miarę sprawnie funkcjonującym organizmie
    wystarczy jego jedna dawka aby wytłumić infekcje.
    Przepraszam za jego reklamę ale na pewno dla Pani homeopatkaqq jest to bardzo
    wazną informacją. Jak go stosować? Odpowiem na e.mail ufo53@tle.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.