• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kuracje oczyszczajace Dodaj do ulubionych

  • 15.01.06, 14:35
    Wielu z nas stosuje w swoim leczeniu oczyszczanie roznymi preparatami (MO,
    aloes, Paraprotex, detox itp.) Pomijam kwesti diety - bo jej przestrzeganie
    jest oczywiste.

    Ale ja zauwazylam pozytywne efekty kuracji ziolowych, ktore ostatnio sobei
    zaserwowalam. Byc moze duze znaczneie ma fakt, ze zanim zaczelam pic te ziola,
    bylam (i jestem) na diecie, stosowalam kilka kuracji oczyszczajacych
    (chlorella, MO, Paraprotex, probiotyki i suplementy). Kiedys, gdy pilam ziola
    - nie czulam takiej poprawy.

    Osotatnio stosowalam kuracje ziolowe na oczyszczenie nerek i ukladu moczowego,
    potem kuracje ziolowa przeciwpasozytnicza dr Clar, teraz znow na nerwki - a
    wczoraj przeprowadzilam pierwsze oczyszczanie watroby (oliwa + sok z grejpruta).
    Po okolo tygodniu stosowania ziol na nerki zobaczylam roznice w wygladzie -
    skora sala sie mniej zanieczyszczona, mniej syfow i wypyskow. Poza tym czulam
    sie jakby lzejsza.
    Po kuracji przeciw pasozytom - takze czulam sie dosc dobrze. Mam wrazenie, ze
    piolun zrobil troche porzadkow w jelicie. Ale co ostatnio wyczytalam - piolun
    ma takze pozytywne dzialanie na nerki.

    teraz znow ziola na nerki - i czje se po nich dobrze. Przy czym chce
    zaznaczyc, ze pije odwar z ziol - a nie napar (kiedys stosowalam napar z
    podobnej mieszanki ziolowej i efekty byly marne).

    Wczorajsze oczyszczanie watroby ... no coz, przezylam. Choc w nocy o dziwo
    zaiast watroby zaczal mnie bolec pecherz (rano w moczu mialam troche bialka i
    ketonow, ph kwasne - przynajmniej tak pokazuja magiczn" paseczki do badania
    moczu w domu). Watroby nie czulam specjalnei podczas tej kuracji i jeszcze
    niestety) nie bylam na dluzszym posiedzeniu w toalecie (pomimo, ze pilam sol
    gorzak i ziola przeczyszczajace, ale moze to dlatego,z e wczoraj malo jadlam
    przed zabegiem, a po godzinei 14 nei jadlam juz nic i malutko pilam).

    Planuje kolejne oczyszczanie watroby za 3 tygodnie.
    Od dzisiaj znow zaczynam pic ziola na nerki (pije dwa razy dzienie).

    Polecam Wam sprobowac wspomoc swoje leczenie ziolami. Wspomoze to wyplukiwanie
    toksyn i pozbycie sie kwasu moczowego oraz ewentualnych zlogow.

    Pozdrawiam, Asia
    (p.s. przepraszam za literowki, ale sie spiesze).

    Zaawansowany formularz
    • 17.01.06, 13:45
      Widze, ze moj watek cieszy sie ogromna popularnoscia wink))

      Po sobotniej kuracji oczyszczania watroy - dzis w toalecie zobaczylam jej
      efekty! ale bylam w szoku. Wylazly ze mnie te cholerne kamienie (tak wygladaly
      jak z obrazka w ksiazce)...ale sie ciesze....

      Za trzy tygodnie planuje powtorke z rozrywki.

      • 17.01.06, 14:45
        Asiu, ja akurat jestem zainteresowana tym tematem :o) tylko czekalam, az
        przeprowadzisz drugie oczyszczanie watroby i cos skrobniesz... :o)
        ciekawa jestem, jakie dokladnie oczyszczanie watroby robisz - wg Tombaka czy
        Clark? zreszta one chyba sa bardzo do siebie podobne, tylko u Clark jest sok
        grejfrutowowy i sol gorzka, a u Tombaka sok cytrynowy i ziola przeczyszczajace.
        ile czasu trwa to oczyszczanie? z jaka czestotliwoscia powtarzac? jak sie
        przygotowac do niego?
        takie same pytania mam odnosnie twojego oczyszczania nerek,
        przeciwpasozytniczego - mozesz podac szczegoly??
        robilam raz oczyszczanie watroby wg tombaka. czulam sie po nim, dokladnie jak
        ty za pierwszym razem. ale Tombak pisze, ze za pierwszym razem NIC nie musi sie
        dziac. to wlasnie kolejne oczyszczania "wyrzucaja" kamienie i inne. niestety, z
        powodu sil wyzszych, nie bylam w stanie wtedy kontynuuowac... teraz sie
        przymierzam zaczac jeszcze raz. aha, nie przygotowywalas sie wczesniej do tego,
        poprzez oczyszczanie jelit?? Tombak to zaleca...
        co do nerek. moze nie na same nerki, a stawy wlasnie skonczylam oczyszczanie
        trzydniowe - pilam przez caly dzien napar (? chyba :o) zlisci laurowych. lisc
        ma rozpuszczac krysztalki w stawach, oczyszczac... za tydzien mam to powtorki.
        jestem naprawde zainteresowana tematem. czekam tylko na wyniki kontrolnego
        badania na lamblie. wtedy tez bede wiedziec, czy stosowac oczyszczanie
        przeciwpasozytnicze (czy stosowalas piolun i gozdziki?? w jakiej postaci i jak
        dawkowalas??)...

        serdecznie pozdrawiam....... :o)
        • 17.01.06, 18:50
          Michell, zaczne od poczatku:
          - najpierw - w zasadzie jeszcze przed dieta antygrzybiczna - robilam sobie
          oczyszczanie jelita (wg tombaka - suszonymi owocami, a takze mieszanka ziolowa).
          Potem byla dieta restrykcyjna, kuracja miesieczna ParaProtexem, kuracja
          miesieczna Chlorella - wiec mysle, ze troche jeszcze to jelito sie oczyszczalo.
          Do tego od 3 miesiecy - Mikstura Sloneckiego.
          - potem zaczelam pic ziola na nerki - troche zmodyfikowalam przepis H. Clark
          (nie moglam dostac sadzca i tego drugiego ziela - wiec dalam inne nasze -
          powszechnie dostepne ziola - pokrzywe, macznice lekarska (ze wzgledu na
          powtarzajace sie stany zapalne drog moczowych), rdest ptasi, lisc brzozy,
          polonicznik. Zreszta Clarkowa pisze, ze mozna zastosowac inna mieszanke - bo nie
          tylko ta podawana przez nia jest skuteczna). Stosowalam te ziola przez 3 tygodnie.
          - potem zaserwowalam sobie kuracje przeciw pasozytom - kupilam ekstrakt z lupin
          orzecha, ziele piolunu oraz gozdziki. Piolun i gozdziki zmielilam w domu i
          polykalam w postaci sypkiej (co z tego co czytalam, nie pamietam juz dokladnie w
          ktorej ksiazce, jest lepsze niz picie nalewki z piolunu - gdyz samo ziele
          dociera do jelit i tam robi porzadek). Gozdziki - bralam wedlug zalecen Clark
          (okolo 1/3 lyzeczki 3 razy dziennie), piolun - stopniowo zwiekszalam dawke -
          doszlam do 1,5 prawie 2 lyzki dziennie. Trzeba jednak uwazac z piolunem (tujon).
          Ale ja go nawet dobrze tolerowalam. Nawet po kilku dniach przekonalam sie do
          jego goryczy i juz przestala mi przeszkadzac. Czego nie moge powiedziec o soli
          gorzkiej...fee....blee...
          Podczas brania ziol robilam zapping raz dziennie.
          - nastepnie znow zaczelam pic ziola na nerki (te sama mieszanke co wczesniej -
          robilam wywar, gotujac ziola (i robie nadal) okolo 15-25 minut). Pije dwa razy
          dziennie. Zaczelam tez znow pic miksture Sloneckiego - tylko juz nie z oliwa z
          oliwek.
          Po okolo 2 tygodniach picia ziol zrobilam przerwe (takze w piciu mikstury), by
          zrobic oczyszczanie watroby. Polaczylam w zasadzie sposob Tombaka i Clark. Tzn.
          - rano zaparzylam sobie ziola przeczyszczajace. Potem jadlam i pilam do 14
          (tombak nie zakazuje z tego co zrozumialam, jesc do zabiegu). Nastepnie, kolo 17
          wypilam szklanke roztworu soli gorzkiej (okropnosc), przygotowalam miksturke z
          150 ml oliwy i okolo 3/4 szklanki soku grejprutowego. Zrobilam sobie goracy
          prysznic kolo 18.30, a o 19.00 zaczelam pic miksture (Clark zaleca troche
          pozniej). Wypilam ja w ciagu okolo 5 minut i polozylam sie z cieplym kompresem
          na watrobie lekko na prawym boku. No i lezalam ponad 2,5 godziny.
          Zaluje tylko, ze tak malo pilam po tej 14, mysle, ze to zaszkodzilo troche moim
          nerkom - stad pewnie w nocy ta bolaca odezwa pecherza. Musialam w nocy poic sie
          woda. Kolo 23 zaczelam czuc sie lekko oslabiona. Cisnienie mialam 74 na 44.
          szkoda,ze nie zmierzylam sobie temperatury.
          Wieczorem nie gonilo mnie do toalety (tylko na siusiu, ale w malych ilosciach).
          Spalam dosc dlugo w niedziele (bo w nocy troche siedzialam ze wzgledu na ten
          pecherz). Ale juz kolo 11 rano czulam sie oki, Po bolu pecherza tylko
          wspomnienia i wynik moczu (ketony zwiekszona ilosc oraz bialko). Cisnienie w
          normie (czyli niskie - jak zwykle, ale oki).
          nastepne oczyszczanie planuje za okolo 3 tygodnie - chce dac odpoczac swoim
          nerkom, pije teraz ziola, jutro znow wroce do picia mikstury Sloneckiego. Tombak
          pisze, ze warto zrobic dlusza przerwe w oczyszczaniu, Clark zaleca 2
          oczyszczanie juz po 2 tygodniach. ja zaczekam.
          - picie ziolek bardzo mi sluzysmile
          - ostatnio tez pije dosc sporo swiezo wyciskanych sokow z marchwi z dodatkiem
          selera, buraka, jablka, soku z cytryny. Ta sokoterapia - tez mi sluzy. Az
          sokowirowka zaczyna sie rozpadac.

          Odnosnie oczyszczania watroby - Tombak - zaleca pic dwie lyzki oliwy i dwie
          lyzki soku chwila przerwy i znow, az do wypicia wszystkiego.
          Clark - kaze wypic na raz (choc powoli) cala miksture. Nie wiem czy ta metoda
          nie jest lepsza. Polykanie oliwy samej jest troche malo przyjemne..tak mi sie
          wydaje... A miksture pilam przez rurke - wiec nie bralo mnie na wymioty. W
          zoladku nie czulam ciezaru po wypiciu calosci.

          Najgorsze bylo ( i jest) tylko to, ze tak naprawde nie wiem czy mam jakies
          pasozyty (lamblie czy cos w tym stylu). Badania - kiepskie - ale nic nie
          wykazaly. Objawy - wskazuja, ze cos we mnie jest nie tak...
          Kuracja ziolowo - zapperowa - nie mam pewnosci czy pomogla (aha - piolun bardzo
          dobrze oczyszcza takze jelito), a do tego cos mnie zaczelo kluc w okolicach
          watroby - woreczka zolciowego kilka dni temu (tak kolo 12-13 stycznia, jakies 29
          dni po ostatnich tego typu objawach). Byc moze to zwykla kolka, ale ciort wie
          czy nie cos jeszcze.
          Mimo to zdecydowalam sie na te kuracje na watrobe.
          Teraz robie zapping we wtorki, czwartki, soboty i niedziele. W czwartki stosuje
          ziola na pasozyty (kuracja pdtrzymujaca).

          I tak to mniej wiecej wyglada.
          Zamierzam w najblizszym czasie pic jak najwiecej sokow (wyciskanych w domu).
          Staram sie jesc mniej bialka (choc zwierzecego nei jem w ogole). Znow musze
          radykalnie odtsawic gluten i laktoze - bo ostatnio troche przymknelam oko na te
          produkty i wrocily mi wypryski skorne (swedzace - cos w rodzaju egzemy, ale o
          lagodnym przebiegu). Ach.....
          Aha, i staram sie unikac ryzu - jednak jest zbyt zakwaszajacy, staram sie jesc
          wiecej warzyw i owocow (kiwi, grejprut, raz w tygodniu ananas) - no chyba,z e po
          tym cholerstwie mnie wypryszcza. bede ewentualnie kombinowac po czym....

          sorki za ten esej.
          pozdrawiam, Asia



          • 18.01.06, 12:17
            jej, podziwiam... ja nie mialabym zdrowia chyba, Asiu, tak jak Ty... :o(
            najpierw kilka pytan:
            - "Najgorsze bylo (i jest) tylko to, ze tak naprawde nie wiem czy mam jakies
            pasozyty (lamblie czy cos w tym stylu). Badania - kiepskie - ale nic nie
            wykazaly. Objawy - wskazuja, ze cos we mnie jest nie tak..." - walczysz z
            pasozytami nie wiedzac, czy je masz w ogole?? moze warto sie porzadnie
            przebadac?
            - gdzie zakupilas ekstrat z lupin orzecha wloskiego? ja chodze za nalewka juz
            dlugi czas - nigdzie...
            - jaka odmiane piolunu dokladnie stosujesz?
            teraz odnosnie samego oczyszczania watroby:
            Tombak ZALECA przygotowanie orgaznizmu do oczyszczania: przynjamniej 5
            zabiegow "zlagodzenia" (gorace kapiele lub sauna); przez 3-4 dni jesc gl
            produkty pochodzenia roslinnego, pic 0,5l sokow z buraka i jablek dziennie, i
            na noc kazdego dnia ziola przeczyszczajace. jak rozumiem, w oczyszczanie trzeba
            wejsc z "oproznionymi" jelitami. 1-2 dni przed samym oczyszczaniem nic sie nie
            je (ewent. pieczona jablka), tylko pije soki. 3 dnia robi sie oczyszczanie -
            tego dnia tez sie nie je. dopiero nastepnego dnia mozna zaczac od sokow i
            wywarow, zup warzywnych, owocow, kasz. itd. to troche, jak taka mala glodowka
            zakonczona oczyszczaniem wlasciwym.
            nie wiem, jak to dokl wyglada u Clark.
            Asiu, jak sie czujesz po tym WSZYSTKIM? bo ja chyba czulabym sie zmeczona...
            jak wyglada obecnie twoja dieta? piszesz, ze miesa nie jesz, ograniczasz wiele
            pokarmow... nie obawiasz sie jakis niedoborow?? te ziola, te oczyszczania...
            one chyba tez, tak caly czas stosowane, moga... sama nie wiem juz...ech...

            podziwiam!
            • 18.01.06, 17:25
              Witam,
              Co do badan - robilam badania kalu (choc wiem, ze probki nie byly dlugo hodowane
              - niestety, taki maja zwyczaj w tym labie), z badan krwi eozynofile wyszly mi w
              zasadzie w normie (ale juz bylam po Paraprotexie). Kuracje ziolowa postanowilam
              zrobic mimo wszystko - tym bardziej, ze jest zalecana w pewnym sensie
              profilktycznie raz w roku. Nie stosuje samodzielnie rzadnych ciezkich
              chemicznych preparatow a i te naturalne stosuje z umiarem.
              Wszystkei badania robilam sobie prywatnie - bo moj lekarz, jak juz to dawal mi
              leki na konkretne objawy - wiec go - delikatnie mowiac - olalam. I powiem Ci
              szczerze, ze nie mam jak i za co jezdzic do wiekszego miasta by robic porzadne
              badania (a wiem, ze dobrze byloby kilkakrotnie zrobic badania kalu w innym
              laboratorium).

              Co do samopoczucia - to czuje sie dobrze, w niedziele bylam troszke oslabiona,
              ale juz od wczoraj - spoko. Ogolnie jestem na diecie jarskiej, a ostatni tydzien
              - przed oczyszczaniem - jadlam glownie surowe warzywa, pilam soki i jadlam owoce
              . Z tym niejedzeniem przed samym zabiegiem - to nie doczytalam,ze Tombak zaleca
              swoiste glodowanie. widocznie dorwalam nie te ksiazke co trzeba (mam 3 jego
              ksiazki w domu).

              Ekstrakt z lupin orzecha kupilam w Medi Herb (www.mediherb.pl). tani nie
              byl...ale....

              Piolun - hmmm, zaraz zajrze jaki kupilam (powiem szzerze, ze nie wnikalam az tak
              w to jakiej jest odmiany) - to piolun z firmy Kawon.
              Nad tymi pustymi jelitami przed oczyszczaniem - to sie zastanawiam...moze i tak..

              Co do ewentualnych niedoborow - to jstem spokojna - ostatnie badania nie
              wykazaly jakichs odchylen od normy, mimo wszystko staram sie urozmaicac pokarmy
              i biore troche suplementow (ale stram sie nie przesadzac).

              Clark zaleca robic oczyszczanie wtaroby co dwa tygodnie jeden zabieg - az do
              zauwazenia poprawy...
              Ziola na nerki stosuje w mieszankach i to dosc ostroznie (mieszanki mozna
              stosowac przez dluzszy okres) - a musze, bo bola mnie stawy i nieraz odzywa sie
              pecherz... Poza tym po oczyszczaiu watroby - konieczne jest "oczyszczanie" nerek .
              Wszytsko to rozciagniete jest w czasie. tylko na monitorze wyglada, ze tak tego
              duzo i bog wie jak bardzo ciezkie do przezycia.

              pozdrawiam.
              • 20.01.06, 08:52
                "Wszytsko to rozciagniete jest w czasie. tylko na monitorze wyglada, ze tak tego
                duzo i bog wie jak bardzo ciezkie do przezycia." - wiem, Asiu. wiem...
                dlatego pisalam, ze Cie podziwiam. bo ja juz mam dosc ciaglego myslenia o
                zdrowiu, zastanawianiu sie nad tym, czy to, co zjem, wlasnie mi zaszkodzi
                (chodzi mi o produkty zdrowe - bo tak sie ozdywiam od lat, ale ostatnio to
                nawet te mi szkodza...), brania pod uwage, ze jutro moge czuc sie gorzej,
                lazenia po lekarzach, labolatoriach, czytania ksiazek "o zdrowiu", testowaniu
                na sobie roznych specyfikow i kuracji, wydawaniu na to kupe kasy, ktorej nie
                mam...
                chcialabym wreszcie odsapnac od tego, poczuc sie pewnie, nie myslec nawet...
                pragne moc poswiecic sie CALA SOBA pracy i hobby, mojej "drugiej polowie" i
                naszemu "gniazdku". chcialabym moc na spokojnie planowac rodzine wreszcie
                (najwyzszy czas...), chcialabym miec juz dzidzie... :o(
                a tak?... jutro moge czuc sie gorzej... trzeba do lekarza, do labolatorium,
                czytac "o zdrowiu", testowac na sobie rozne specyfiki i kuracje...
                niektorzy nie dbaja o siebie i maja zdrowie - jak to jest?... ja zawsze dbalam,
                i?...
                zagladam na to forum rzadko, bo nie najlepiej na mnie dziala. czasem zdaje mi
                sie, ze wiekszosci, ludzie tutaj niczym innym sie w zyciu nie zajmuje...

                sory za te smety.... musialam sie wyzalic chyba...

                pozdrawiam

      • 17.01.06, 15:42
        asiabed napisała:

        > Widze, ze moj watek cieszy sie ogromna popularnoscia wink))
        >
        > Po sobotniej kuracji oczyszczania watroy - dzis w toalecie zobaczylam jej
        > efekty! ale bylam w szoku. Wylazly ze mnie te cholerne kamienie (tak wygladaly
        > jak z obrazka w ksiazce)...ale sie ciesze....
        >
        > Za trzy tygodnie planuje powtorke z rozrywki.

        dopiero teraz wyszły te kamienie? po kilku dniach?
        >
        • 17.01.06, 18:15
          Po ponad 24 godzinach. Byly zwiazane...kalem i sluzem (sorki za pikantne
          szczegoly z zycia mojego jelita). Ale dlugo sie temu przygladalam...i uwazam, ze
          to kamienie, sporo tez roznych strzepow.
          Balam sie jednak robic lewatywe - a ta zaleca np Tombak. Zjadlam za to ananasa,
          pilam sok marchwiowy, Colon C wieczorem - wiec, generalnie, sporo blonnika.
          • 18.01.06, 16:59
            asiabed, a jaka metoda oczyszczalas watrobe?
            Ta metoda z sola z tego ponizszego linku ?
            www.curezone.com/cleanse/liver/huldas_recipe.asp
            niesamowite......co ci wyszlo, ale jednoczesnie to tylko powod do zadowolenia.
            Gratuluje! wowsmile
            • 18.01.06, 17:01
              kurcze chyba tez sie zmotywuje i zrobie to w ta sobote.....mi wyjdzie chyba
              caly kamieniolom....smile Dam znac po oczyszczeniusmile
            • 18.01.06, 17:30
              Homeopatko, to raczej ta metoda (link mi nie dziala).

              Nie bylo tego duuuuzo, a wyjscie poprzedzone bylo lekkimi.... gazami (czulam,z e
              cos mi w jelitach przeszkadza).
              Niestety nie mialam odwagi by cedzic przez sito to co wyszlo...smile, wiec
              polecialo w sina dal z woda.....ale wygldalo jak pozlepiane cimnego koloru
              (czarnawe) twory, lekko fasolowatego ksztaltu, ale nie byly o az tak bardzo
              regularnych ksztaltach. Bylo takze troche sluzu, jakies strzepki.
              • 18.01.06, 18:24
                "Nie bylo tego duuuuzo, a wyjscie poprzedzone bylo lekkimi.... gazami (czulam,z
                > e
                > cos mi w jelitach przeszkadza)."

                Przed oczyszczaniem wątroby należy najpierw oczyścić jelito grube! Jeśli tego
                niezrobimy możemy się narazić na poważne kłopoty. Clark o tym nie pisze, ale
                pisze o tym Małachow. Sposoby oczyszczania jelita grubego znajdziecie w jego
                książce "Kuracje Oczyszczające" (nowe zielone wydanie!)To bardzo ważne!
                • 19.01.06, 04:51
                  mariooooo,
                  czyli lewatywka z citroseptem i cytryna przed czyszczeniem watroby?
                  Dobrze wiedziec...., dla mnie to zaden problemsmile
                  • 20.01.06, 09:52
                    Nie wiem na czym polega ta lewatywa, ale chcialabym ja zastosowac przed
                    oczyszczeniem watroby. Ogólnie rzecz biorąc moja wątroba potrzebuje ratunku,
                    poniewaz bez przerwy moje przewody zolciowe sie zaciskaja(nie mam woreczka)gdy
                    zjem surowiznę. Od kilku dni mnie wszystko boli i mam juz dosyc.Proszę,
                    podajcie mi dziewczyny przepis na tę lewatywę bo już tracę cierpliwość.
                  • 26.02.06, 17:45
                    homeopatkaqq napisała:

                    > mariooooo,
                    > czyli lewatywka z citroseptem i cytryna przed czyszczeniem watroby?
                    > Dobrze wiedziec...., dla mnie to zaden problemsmile

                    Homeopatkaqq, a ile tego citroseptu i cytryny na jaka ilosc wody? Ja sobie do
                    wody dodaje kilka(nascie) kropel spozywczego kwasu mlekowego.
              • 19.01.06, 04:56
                asiabed,
                fajowo.
                za dwa dni zrobie lewatywke z citroseptu i cytryny i zabiore sie za czyszczenie
                watroby.Strasznie sie balam robic to czyszczenie, bo na mysl o piciu soli
                i "poszczeniu" od posilkow przez caly dzien mnie ciarki przechodza....

                POWIEDZ MI JAKIEJ SOLI UZYWALAS! Czy w Polsce macie macie sol zwana EPSOM?
                • 19.01.06, 08:24
                  homeopatkaqq napisała: ...i zabiore sie za czyszczenie watroby.<
                  Skad wiesz, ze wymaga czyszczenia ? Zrobilas USG? Co bedzie jezeli kamyk (jesli
                  go masz )na skutek podraznienia utknie w przewodzie żółciowym? Takie glupie
                  pytania .Twoj wybor.Pzdr
                  • 19.01.06, 12:21
                    Czy na USg beda widoczne kamienie cholesterolowe (niezwapnione)? Bo na rtg
                    raczej nie, prawda.
                  • 20.01.06, 15:12
                    wlasnie tlumaczylam dokladnie tekst dotyczacy tej kuracji
                    (zamiescilam juz tez przepis w nowym watku)
                    i jest tam wyraznie powiedziane,
                    ze sol epsom swietnie radzi sobie z otworzeniem zastawki kanalu żółciowego,
                    dzieki czemu kamienie nie uszkadzaja wewn. organow, nie utykaja w innych
                    narzach i podczas uwalniaja nie sprawia to zadnego bolu.
                    • 20.01.06, 23:06
                      tak wlasnie pisala clark w swojej ksiazce. Na forum cure.zone czytalam, ze
                      niektorzy mieli ataki po oczyszczaniu...jednych troche pobolalo, a byla i osoba,
                      ktora trafila na operacje. Ale ogolnie wiekszosc zadowolona. niektorzy robili
                      kilkanascie takich zabiegow.....A te forki - normalnie w szoku bylam...Ciekawych
                      odsylam na te strone.
                  • 20.01.06, 15:21
                    otkisek, jakbys znal angielski to bys moze poczytal sobie na stronach zagr.
                    (bedacych tak przeciez duzo bardziej do przodu od polskich na temat candidy i
                    alergii wsopolwystepujacych z nia), ze czyszczenie watroby nie musi byc
                    polecone przez zadnego lekarza na podstawie USG.....tylko jest to technika
                    samouzdrawiania i DOPIERO POZBYCIE SIE OKOLO 2000 KAMIENI GWARANTUJE WYZBYCIE
                    SIE ALERGIII, na ktora sie cierpi.
                    Ja akurat mam alergie na : kofeine w kazdej postaci (wysypki) + metale
                    nieszlachetne (wysypka) + wilgoc i plesnie (wrodzona alergia)

                    Wiec podszkol troche angielski i zacznij czytac dokladnie angielskie teksty,
                    ktore duzo szerzej niz polskie traktuja o alergiach i przeroscie drozdzy.
                    • 20.01.06, 23:08
                      Ja mam na mleko...(bialko) i chyba na gluten tez reauguje troche wysypkowo.


                      A Oktisek do Ciebie tez mailowal Homeopatko wink
                      pozdrawiam serdecznie,

                      P.S.
                      te kamienie cholesterolowe sa niesamowite, ze takie badziewie siedzi w
                      czlowieku...I to na jego wlasne zyczenie (zwykle)...
                      • 21.01.06, 00:03
                        asiabed napisałasuspicious Ja mam na mleko...(bialko) i chyba na gluten tez reauguje
                        troche wysypkowo.< dorosłe ssaki mleka nie piją! A przecież Ty niedawno
                        skończyłaś...18 Co ty bedziesz jadła mięsa nie ,glutenu nie.(zatroskany jestem)
                        Jush wiem bedziesz żyła na soczkach z warzyw surowych Tylko kartofelków
                        surowych nie dodawaj( przy okazji uzasadnię.)
                        Cyt> te kamienie cholesterolowe sa niesamowite, ze takie badziewie siedzi w
                        czlowieku...I to na jego wlasne zyczenie (zwykle)...<
                        Jeden taki przede mną leży. Ma wymiary 18x8x1,5mm i wyobraź sobie wcale nie
                        chciał wyjsć sam. Dopiero laparoskopowo się do niego dobrano. Dopiero teraz
                        czytam twoje posty gdyż byłem zajęty odpowiedzia dla H...qq Wyobraź sobie, że
                        wysyła mnie do przedszlola po nauki. Również serd. pzdr.
                        • 22.01.06, 15:13
                          Kochany, juz ty sie nie martw o moja diete...Mleko (i jego przetwory), chleb i
                          mieso - to nie sa jedyne zjadliwe produkty. A zamierzam sie w koncu ze swoich
                          alergii wyleczyc - i zywie nadzieje, ze za jakis czas bede sie zajadac normalnie
                          moim ulubionym razowcem, czy tez kefirem albo jourtem bez cukru z mleka od krowy
                          nie karmionej gownianymi paszami (bo bede miec do takiego dostep).
                          Ale jak zwykle - dziekuje za troske.......Tak subtelnie wyrazona.....

                          Nie tylko dla Towjej wiadomosci pisze te posty - wiec nie musisz tlumaczyc
                          swojego milczenia.

                          Mysle, ze edukacje przedszkolna masz juz za soba...


                          Pozdrawiam


                      • 14.12.06, 10:05
                        up
                    • 20.01.06, 23:26
                      homeopatkaqq napisała:cyt> otkisek, jakbys znal angielski ....ciach
                      >> samouzdrawiania i DOPIERO POZBYCIE SIE OKOLO 2000 KAMIENI GWARANTUJE
                      WYZBYCIE SIE ALERGIII, na ktora sie cierpi.<
                      Skąd wiesz że nie znam? Czy myslisz ze na stronach anglojezycznych znajdziesz
                      mniej glupst.Ja znam ksiazke Kuracja Zycia Metodą Dr Clark i przyjąłem do
                      wiadomości zawarte w niej metody leczenia. Powiem wiecej znani mi ludzie
                      wypowiadają sie pozytywnie o działaniu jej aparatu Natomiast Ty jesli za kims
                      powtarzasz o 2000 kamieni to rozumiem ze pomyslałas jaka one mają objetosc-
                      1 ,2, 5 mm3 Z prostego przeliczenia wynika ze ich objętosc wynosi od 2 -10cm3
                      a to oznacza praktycznie cały woreczek zolcowy wypelniony kamieniami.Te
                      kamyczki, wcale nie musza mieć regularnego kształtu i mogą stanąc sztorcem przy
                      przechodzeniu przez przewód którego srednica wynosi ok 5mm(dokładnie nie
                      pamietam)A wtedy dobrze miec wbity w handy numer pomocy doraznej a pod ręka
                      silne srodki rozkurczowe (No-spa) Sol gorzka czyli siarczan magnezu jaka by nie
                      miał nazwę handlowa jest znanym od stuleci srodkiem przeczyszczajacym.Oliwa ma
                      za zadanie zwielokrotnic wyrzut zolci z woreczka a przy okazji pozbyc sie
                      złogow Tą kuracje zalecił mojej babci lekarz w koncu lat 40. Tylko skad wtedy w
                      Polsce mozna było wziac oliwe.,Stąd wiem jak wyglada atak kolki watrobowej.I
                      dlatego napisałem poprzednio: to jest Twoj wybor.
                      CYT> Ja akurat mam alergie na : kofeine w kazdej postaci (wysypki) + metale
                      nieszlachetne (wysypka)+ wilgoc i plesnie (wrodzona alergia)<
                      Serdecznie wspolczuje i gratuluję pewnosci, ze kuracja oczyszczajaca
                      zlikwiduje alergię
                      cyt> Wiec podszkol troche angielski i zacznij czytac dokladnie angielskie
                      teksty, ktore duzo szerzej niz polskie traktuja o alergiach i przeroscie
                      drozdzy.< PUB-MED wystarczy? Takie moje skrzywienie. Gdy ktoś oferuje mi
                      jedynie słusza metoda ,to zaraz wale z nia do konkurencjii tam dopiero sie
                      okazuje jaka ta metoda ma niedociagniecia .Pzdr.
                      ----------------------------------------
                      PRZED ZAPLANOWANA DLUZSZA KURACJA NALEZY PRZEPROWADZIC BADANIA DIAGNOSTYCZNE
                      OGOLNE I UKIERUNKOWANE NA CHOROBE.ANALOGICZNE BADANIA PRZEPROWADZIC PO
                      ZABIEGACH LECZNICZYCH. UDOKUMENTOWANE W TEN SPOSOB EFEKTY PRZEKONAJA I
                      ZMOBILIZUJA DO DALSZYCH ZMAGAN W WALCE O ZDROWIE (z sieci)
                      • 20.01.06, 23:39
                        Clarkowa wspomina i w swojej ksiazce o tych 2000 tysiacach kamieni. Pisze takze
                        o tym, ze czesto nie sa wioczne na USG, a tym bardziej RTG - bo nie sa zwapnione....

                        Sol gorzka w mniejszych ilosciach (0.5 - 1.0 grama/dobe) - dziala zolciopednie,
                        w wiekszych (10.0 - 15.0 g) - przeczyszczajaco.



                • 19.01.06, 12:20
                  sol gorzka kupilam w aptece - nie nazywa sie Epsom, ale to sol gorzka. Na
                  aopakowaniu pisza, ze w mniejszych dawkach dziala zolciopednie, w wiekszych -
                  przeczyszczajaco.
                  • 20.01.06, 15:14
                    mozesz sprobowac ta sola,skoro jest żółćiopedna.
                    Ja przed chwila zaznaczylam powyzej, ze sol epsom ma ta zalete, ze otwiera
                    zastawke kanalu zolciowego, ulatwia kamieniom wydobycie sie na zewnatrz bez
                    niebezpieczenstwa uszkodzenia czegokolwiek.
    • 20.01.06, 19:40
      Epsomit, to inaczej sól gorzka.
      • 26.02.06, 17:53
        homeopatkaqq napisała:

        > mariooooo,
        > czyli lewatywka z citroseptem i cytryna przed czyszczeniem watroby?
        > Dobrze wiedziec...., dla mnie to zaden problemsmile

        Homeopatkaqq, a ile tego citroseptu i cytryny na jaka ilosc wody? Ja sobie do
        wody dodaje kilka(nascie) kropel spozywczego kwasu mlekowego.
    • 28.02.06, 16:46
      Czy mikstura Słoneckiego pita codziennie nie jest wystarczającą kuracją
      oczyszczającą???
      • 28.02.06, 16:53
        wszystko jest wzgledne...uncertain
        • 07.03.06, 12:24
          wydaje mi sie, ze mikstura na pewno lagodnie oczyszcza. Osobiscie jednak jestem
          za stosowaniem oczyszczania wg. H. Clark. Na pewno takie oczyszczanie przebiega
          lagodniej po dluzszym czasie picia mikstury.
    • 03.03.06, 20:54
      A jaka to ma być kolejność. I etap dieta+probiotyki i oczyszczanie w tym samym
      czasie, czy w II etapie?Boje sie, że cos pokręcę i nigdy sie tego swińwa nie
      pozbedę
    • 03.03.06, 21:19
      A ja właśnie skończyłam 1 mieś kurację oczyszczającą zestawem ParaWay pack -
      jestem b zadowolona. Czuję się lekko i "czysto". Polecam
      • 05.03.06, 14:16
        Tylko prosze nie krzyczec na mnie za pytanie ktore zadam: tyle tu o tych dietach
        pisze i kuracjach oczyszczajacych i o etapach a ja nie umiem znalesc jak ma
        wygladac taka kuracja??Chcialabym zastosowac kuracje oczyszczajaca i pozbyc sie
        bakterii(gronkowiec) i candidy w jelitach..Jaka jest odpowiednia dieta czy
        kuracja bo nie umiem tego znalesc na forum..Prosze o odpowiedż
    • 14.12.06, 12:10
      np.nalewkę z orzecha???Pomóżcie proszę.
      --
      Moja malutka jest cudowna!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.