• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czyszczenie watroby wg dr Clark -PRZEPIS: Dodaj do ulubionych

  • 20.01.06, 07:17
    OCZYSZCZANIE WATROBY WG DR HULDA CLARK:
    Twoja watroba moze miec okolo 2 tysiecy kamieni, ktore sa przyczyna m.in.
    alergii. Zeby wyjsc z alergii trzeba powtarzac czyszczenie wtroby w
    pierwszych miesiacach nawet co 2 tygodnie. To stopniowo pozwoli wydobyc z
    niej krok po kroku wszystkie te kamienie.Tak dlugo jak dlugo w watrobie beda
    pozostawac jakies kamienie tak dlugo alergia bedzie dawac znac o sobie.
    Nigdy nie czysc watroby kiedy jestes chory!

    DO KURACJII POTRZEBUJESZ:
    - 250 ML OLIWY Z OLIWEK (na dwie dawki, kazda po pol szklanki: jedna
    sobotnia, druga niedzielna)
    - 2 DUZE GRAPEFRUITY (kazdy na dwie dawki: sob. + niedzielna)
    - 4 LYZKI SOLI „EPSOM” = ( MgSO4 + 7H2O= Magnesium Sulphate) = EPSOMITE =
    Magnesium Sulfate Heptahydrate) na 4 dozy roztworu solnego.

    Wybierz sobote na dzien startu picia mikstury oczyszczajacej.Kontynuacja
    wypadnie na niedziele.
    Piatek: Nie bierz zadnych lekow , witamin czy ziół na dzien przed
    czyszczeniem. Dobrze jest dokladnie oproznic jelita (lewatywa lub ziola
    przeczyszczajace wypite w piatek na noc)
    Sobota: Sniadanie ma byc beztluszczowe , nie pij tez mleka.
    Poleca sie natomiast sycące platki owsiane NA WODZIE, gotowane warzywa, owoce
    (jablka), sok owocowy, To umozliwi wywarcie wiekszego parcia na watrobe,
    ktora wydali dzieki temu wiecej kamieni I sluzu.
    14:00 NIE PIJ I NIE JEDZ PO GODZINIE 14:00!!!
    PRZYGOTUJ:
    Wymieszaj 4 lyzki stolowe soli w 3 szklankach wody przegotowanej.
    Tak uzyskany roztwor wlej do dzbanka i wstaw do lodowki.
    Z tego powinnas uzyskac 4 porcje mikstury solnej. (kazda po mniej wiecej ¾
    szklanki.)
    *** Jesli chcesz zamiast wody do roztworu solnego uzyc soku z grapefruita
    lub swiezo wycisnietetgo soku z jablek – bardzo prosze, bedzie ci lepeij
    smakowac.
    18:00.
    A) ROBISZ: Pijesz 1 dawke roztworu solnego.
    Po wypiciu mozesz oplukac usta woda lub napic sie kilka lykow wody, aby nie
    czuc pieczenia po solnym roztworze.
    B) PRZYGOTOWUJESZ: wyciagasz z lodowki olive z oliwek i grapefruita, aby sie
    ocieplily do temp. Pokojowej.

    20:00.
    A) ROBISZ: Pijesz 2 dawke solna.
    Nie jesz od godziny drugiej, ale nie powinienes sie czuc glodny.
    B) PRZYGOTOWUJESZ: rozscielasz lozko, ubierasz pizame, zalatwiasz toalete.
    To jest decydujacy, krytyczny moment dla osiagniecia sukcesu w
    oczyszczeniu watroby!
    21:45.
    A) PRZYGOTOWUJESZ:
    Wlej pol szklanki oliwy zoliwek do sloika z nakretka.
    Duzego grapefruita wcisnij do osobnego naczynia, oddziel metne strzepki
    grapefruita od soku. Powinnas osiagnac przynajmniej pol szklanki czystego
    soku. Wlej ten sok do sloika, gdzie jest juz oliwa z oliwek, zakrec wieczko i
    wstrzasajacj dobrze wymieszaj z oliwa.
    B) ROBISZ: Teraz idz do ubikacji jeden lub wiecej razy, nawet jesli
    mialabys sie spoznic z wypiciem PRZYGOTOWANEJ OLIWY Z GRAPEFRUITEM do 15
    minut.. Ale nie przekrocz 15 min spoznienia, bo d tego zalezy ilosc
    wydalonych przez watrobe kamieni. Im wieksze odstepy w piciu soli i oliwy
    tym efekt moze byc slabszy.
    22;00.
    A) ROBISZ: Pijesz pierwsza dawke roztworu oliwy + grapefruita. I do pieciu
    minut po wypiciu masz znalezs sie w lozku, inaczej zaszkodzisz sama sobie-
    kamienie moga sie nie wydobyc. Mozesz po tej p[orcjii oliwy zazyc lek
    nasenny, zebys mogla przespac cala noc spokojnie. Mozna ten lek popic woda.
    Poloz sie na plecach, glowa wysoko na poduszce. Probuj nie ruszac sie przez
    nastepne 20 minut, wytrwaj w tej pozycjii jak najdluzej.
    W tym czadsie moze poczuc cos jakby sznur kamieni wedrujacych wzdluz jelit.
    Nie bedziesz odczuwac bolu, poniewaz sol epsom otwiera zastawke kanalu
    żółciowego. Po 20 min bezruchu zasnij jak najszybciej juz w dowolnej
    pozycjii.

    Nastepny dzien:
    Zraz po wstaniu wypij 3 porcje roztworu solnego. Nie pij jej przed 6:00 rano.
    Mozesz sie po wypiciu jeszcze polozyc , ale ruch tez jest wskazany.
    2 godziny pozniej:
    wypij druga dawke mixu oliwy+ grapefruita.
    2 godziny po tym:
    wypij 4-ta doze roztworu solnego. Mozesz sie polozyc.
    2 godziny pozniej:
    mozesz wypic sok owocowy. Po pol godzinie zjedz owoc. Godzine pozniej mozesz
    zaczac jesc rzeczy lekkie.
    ***Mozesz spodziewac sie biegunki w godzinach rannych***.

    Zaawansowany formularz
    • 20.01.06, 10:49
      Gdzie mogę dostać tą sól "EPSOM" ?

      I jeszcze jedno pytanie odnośnie ostatniego zdanie.Czy ta biegunka może być
      silna?Czy można spokojnie iść do pracy?
      • 20.01.06, 15:03
        w Polsce nie wiem czy maja sol o znazwie EPSOM, ale zapytaj w aptece o nazwe
        MAGNEZIUM SULFATE LUB MAGNESIUM SULFATE HEPTAHYDRATE lub MgSO4 + 7H2O.


        Nie radze isc na drugi dzien kurachii do pracy.....bo nie znam mozliwosci tego
        oczyszczania. Zreszta moze nie u wszystkich jest tak samo z wyproznianiem sie
        po tym oczyszczaniu.
        Moze wiec sproboj pic ta sol w piatek od godz. 16:00 , czesciowe wyproznienie
        nastapi w sobote i w reszta niedziele.
        • 20.01.06, 19:27
          O nie , nie radze robic to w dzien roboczy.Najlepsza sobota bo potem w niedziele mozna odpoczac i dokonczyc leczenie.
          Nie ma sposobu by sie nie mialo biegunki!!To jest totalne oczyszczanie jelit i wyplynie z ciebie wszystko co sie da dzieki soli epsom.Kibelek musi byc pod reka.
          Ja to przechodzilam juz.
          • 21.01.06, 07:51
            a link na te strone o czyszczeniu watroby to mam nie od kogo innego jak od
            MISIACZEKMOJsmile
            Jutro sie zaczne czyscicsmile
    • 20.01.06, 23:15
      A wiecie co, ta druga porcja miksturki to mnie zdziwila..hmm.

      Ja za dwa tygodnie zrobie dokladnie wedlug tego przepisu (4 dawki roztworu
      soli). teraz pilam ziola i sol (1 porcja) i troche zaluje.

      Nie mialam biegunki, a tylko lekkie rozwolnienie.

      ale mam do dzis lekkie "obrzydzenie" do smaku oliwy z oliwek. mam nadzieje, ze
      mi minie do nastepnego oczyszczania.


      • 21.01.06, 12:06
        Obserwujcie i liczcie kamyki smile))
    • 25.01.06, 08:44
      Kurację zaserwowałam sobie w sobotę i w niedzielę i ani jednego kamienia nie
      widziałam. Chociaż jedna dobra wiadomość.
      • 25.01.06, 09:48
        To ze nie mialas kamykow to jeszcze nic nie znaczy bo po pierwszym rzie nie musza wclae wyjsc.Biorac jednak pod uwage ze nasze spoleczenstwo nie jest takie chore jak inne to jest mozliwe ze ich nie masz.Natomiast mase innego zanieczyszczenia wyplynelo z Ciebie .Kuracje trzeba powtarzac.
    • 26.01.06, 16:35
      na stronie www.medi-flowery.dk/pa1pl.html przeczytalem zeby
      przygotowac tylko jedna porcje oliwy(125 ml) z sokiem z grapefruitowym ktora
      pije tylko w pierwszy dzien a nastepnego juz nie
      czy moze nie ma to wielkiego znaczenia ??
      • 28.01.06, 01:35
        W książce "Kuracja zycia" autorka poleca przygotowanie i wypicie na raz tylko
        jednej porcji oliwy z sokiem z grejpfruta w 1 dniu kuracji oczyszczania.
    • 27.01.06, 11:07
      i jak rezultaty? - bo coś ostatnio ucichło. mam nadzieję że w kibelku nie
      utopiliście się, haha, w pogoni za kamykami oczywiście
      • 27.01.06, 18:32
        ja czekam jeszcze dwa tygodnie na next kuarcje. A dla sportu w muszli nie
        plywam...w poszukiwaniu kamieni z reszta teztongue_out
        • 27.01.06, 20:16
          Musi byc dokladnie ten przepis copodala gregorianka.Epsom salt umozliwia przejscie tych kamykow.Jedna dawka oliwy nie zda egzaminu jesli chodzi o kamyki i porzadne oczyszczanie.
    • 30.01.06, 18:21
      zrobilem kuracje i powychodzily ze mnie takie zielone kulki ale nie wiem czy
      to te cholerne kamienie bo to bylo miekkie
      • 30.01.06, 19:15
        ponoc nie musza byc zwapnione, moga byc miekkie
      • 30.01.06, 21:36
        To zielone to nie sa kamienie tylko brudy z watroby.Ja takie tez mialam i wlasnie one tez sa wazne do oczyszczania.Warto przeprowadzac taka kuracje co jakis czas.Druga kuracja moze zakonczyc sie kamykami ale tez nie musi, bo moze ich nie masz.Kamienie powinny plywac bo maja chorestelor w srodku, kal spada na dno
      • 30.01.06, 23:27
        To z Wątroby albo woreczka zółciowego - nie pamietam dokładnie, H Clark gdzieś
        o tym pisała. Mi tez takie wyłaziło, dosyć sporych rozmiarów nawet, tak jakieś
        5 na 3mm, intensywnie zielone i miękkie.
      • 31.01.06, 06:54
        Przepisuje fragmenty z książki Clark :
        Do obserwowanych kamieni uzyj latarki .Zwroc szczegolna uwage na obecnosc
        zielonych kamieni ,gdyz kolor jest dowodem na to ,gdyz sa to autentyczne
        kamienie watrobowe a nie resztki pokarmu .Jedynie żólć pokarmowa ma zielony
        kolor .Kal osiada na dnie a kamienie unosza sie na powierzchni wody ,gdyz
        zawieraja cholesterol ( dlatego sa miekkie -moj przyp.).Oszacuj ilosc zielonych
        i jasnobrązowych .Bedziesz musial pozbyc sie 2000 zeby watroba byla
        wystarczajaco czysta by pozbyc sie alergii.
        Czasami w drogach żólciowych formuja sie krysztalki cholesterolu ,ktore nie
        przyjely formy okraglych kamieni.Wygladaja jak "sieczka" gdy unosza sie na
        wodzie w toalecie .Moga miec jasnobrazowy kolor i miescic w sobie miliony
        drobnych bialych krysztalkow . Oczyszczzanie z tej sieczki jest rownie wazne
        jak z kamieni .
        Kamieni watrobowyc nie widac na USG ani na zdjeciu rendgenowskim . Z reguly nie
        ma ich w woreczku zolciowym .Oprocz tego wiekszosc z nich jest zbyt mala i
        niezwapniona - warunek konieczny ,by byli widoczne na zdjeciu rendgenowskim .
        • 05.02.06, 20:56
          Dobrze na wątrobę robi wyciąg z karczocha. Można to kupić w każdym sklepie
          zielarskim.
    • 30.01.06, 19:40
      jak juz jestesmy przy temacie: watroba.
      kupilam sobie olej ostropestowy (sylimarolowy). Z firmy Efavit. Koszt nie byl
      wysoki - 8 zeta za 300 ml (jak dobrze pamietam, mam w szafce w kuchni i nie
      jestem do konca pewna pojemnosci butelki). Zapach i smak - przyjemny, jakby o
      nucie orzechowej.
      Pomyslalam, ze kupie sobie jako wspomagacz w regenracji watroby. zamiast syllicapsu.

      Ktos z Was widzial, smakowal, stosowal taki olej??

      • 30.01.06, 23:24
        Ja mam ten olej, bardzo dobry na watrobę i w smaku całkie niezły. Dodaję do
        sałatek i gdzie sie da smile Podobno szybko się starzeje (traci właściwiści) i nie
        mozna długo przechowywac.
        • 31.01.06, 08:06
          Gdzie kupujecie ten olej, w sklepie czy w necie i czy można go stosować tak dla
          smaku nie leczniczo?
          • 31.01.06, 14:08
            Elu, kupilam go po raz pierwszy. W Internecie na stronie www.efavit.webd.pl.
            Bede go chyab przetrzymywac w lodowce - by dluzej wytrzymal.
            pozdrawiam
            • 14.04.06, 05:20
              widze, ze temat czyszczenia watroby przycichl przed swietami...smile
              Zawiadamiam wiec sceptykow,ze poddalam sie tej operacjii bez skalpela wlasnie
              wczoraj.Wszystko bylo ok oprocz picia oliwy...podczas polykania mialam
              kilkakrotnie odruch wymiotny.
              Dzis wyszlo okolo 25 kamyczkow konkretnego rozmiaru groszku zielonego lub nawet
              4 groszkow zielonych i kilkanascie malutkich miniaturek jak cwierc groszku
              zielonego. Kolor mialy glownie zolto-zielony. Niektore zolte na zawnatrz po
              rozgnieceniu okazaly sie zielone w srodku.
              Wiele jeszcze przede mna , bo przeciez musze wyrzucic okolo 2 tysiecy kamieni,
              czyli 100x wiecej. Czyzby czekalo mnie 100 nastepnych prob? Ojej..
              Kamyki watrobowe mozna obejrzec na stronie kolegi z innego forum, ktory je
              wszystkie zmierzyl i sfotografowal.
              Zdjęcia kamieni :
              dexterlabz.fm.interia.pl/index.html
              • 14.04.06, 05:26
                w sumie bylo ze 40 kamykow,ale tylko tych 25 zaslugiwalo na uwage, bo reszta
                byla tycia.
                • 14.04.06, 11:14
                  homeopatkaa,
                  Czy przed oczyszczaniem watróbki, oczyszczałaś nerki?, a i co to jest ornity,
                  bo wyczytałam na tej stronce z fotosami kamyków.
                  • 14.04.06, 15:52
                    nie wiem co to sa te ornity...
                    Ja mialam same kamyki, zadnych ornitow nie mialam...hahahah
                    Chcesz to napisz do mnie na proiv i wysle ci fotki moich kamieni po zmiazdzeniu
                    ich-zobaczysz co jest w srodku i jaki ma kolor.
                    Obrzydliwe.
                    Te kamienie to tak naprawde taka zbitka łoju...smierdza i w ogole.
                    Musze chyba czesciej czyscic ta watrobe, bo czuje,ze ja gnije od srodka.
                    • 14.04.06, 16:05
                      Podobny sposób podaje Pan Tombak w swej ksiązce, ale ja wybrałam mniej
                      drastyczny: picie przez 2 tyg. mieszanki soków owocowych świeżo zrobionych:
                      burak, ogórek i marchew w odpowiednich proporcjach 1:1:3
                    • 14.04.06, 16:21
                      nerek nie czyscilam.
                      Calyczas jade na detoksie (wilkakora + bentonite )wiec sobie tlumacze, ze jakos
                      tam sie organizm czysci powoli.
    • 14.04.06, 17:41
      Ja tez robilam oczyszczanie watroby tym sposobem dwa razy.
      Pierwsza proba zaowocowalasmile bardzo duza iloscia drobnych, zoltozielonych,
      plywajach "groszkow" zroznicowanej wielkosci, oraz cala masa brazowawych
      igielek (sieczki). W drugiej groszkow bylo mniej, ale zdziwila mnie obecnosc
      dwoch 2-3 cm dlugich podluznych,twardych, brazowych kamieni (??? z przewodow
      watrobowych).Okolo godziny po wypiciu oliwy czulam za drugim razem lekkie
      gniecenie pod prawymi zebrami, pewnie wtedy te kamyczki sie przemieszczaly.

      W obu przypadkach wzielam goraca kapiel miedzy piciem soli a piciem oliwy, a po
      polozeniu do lozka ogrzewalam okolice watroby termoforem. jest to istotne, bo
      pomagamy w ten sposob rozluznic sie przewodom.
      Dobrze jest tez sie troche psychicznie rozluznic, chyba kazdy jest troche
      niespokojny przed pierwsza proba.
      No i oczywiscie nie powinny takiego oczyszczania robic osoby ze zdiagnozowanymi
      duzymi kamieniami, ktore moglyby zaczopowac przewody watrobowe.
      Powodzenia
      • 15.04.06, 16:14
        zapomnialam dodac,ze w trakcie kuracjii watrobowej po wypiciu oliwy czulam
        dotkliwy bol watrobowy ....To mnie tylko trzymalo w przekonaniu, ze jednak cos
        sie dzieje.
        Dodatkowo dodam, ze podczas wyrzucania kamieni wyszlo sporo sluzow...i w tych
        sluzach koloru brazowawego bylo strasznie duzo bialych kropeczek ...tak samo
        jak podczas terapii nystatyna...to chyba grzyby. Czyzbym je wiec miala rowniez
        w watrobie?
        Ciekawe...
        chyba next time poddam sie przed czyszczeniem watroby terapii na pasozyty,
        ktora podaje tu kolega z innego forum:

        dexterlabz.fm.interia.pl/index.html


        • 15.04.06, 18:21
          Ja też mam chęć zrobić sobie kurację na pasożyty, ale gdzie można dostać te
          specyfiki, ze strony którą podałaś??
    • 15.04.06, 17:03
      Oczyszczanie watroby robilem do tej pory 4 razy.Pozbylem sie ogromnej ilosci
      zielonych groszkow( Choresterolu ), oraz bialych krysztalkow podobnych do
      ryzu.Zeby pozbyc sie kamieni ,jesli je mamy ,zabawe trzeba powtarzac nawet 10
      razy.Picie oliwy z oliwek nie jest takie straszne,mozna sie szybko
      przyzwyczaic,natomiast Epson salt (gorzka sol} nie jest moim ulubionym
      napojem.Mysle jednak,ze warto sie troche pomeczyc aby poczuc sie lepiej,a w
      wielu przypadkach uniknac skalpela.
      • 15.04.06, 17:30
        Ja zrobilam keidys te oczyszczanie ale nie dokonczylam bo mnie mdlilo i wymiotowalam oliwe w nocy.
        W kazdym razie mysle o innym sposobie oczyszczania.Jest podobne z oliwa i grejfrutem ale caly dzien sie pije sok z jablek, takze nie bedzie sie glodnym.
        Dolacze tez epsom salt bo mam zaparcia wiec musze sobie pomoc.
        Mysle jeszcze o dadatkach jak cynamon, hydrogen perixide.
        Zobaczymy
        • 15.04.06, 20:12
          Ale jaja - to działa!!! Dzieki Homeopatko za wątek. Już myślalam, ze cos
          schrzanilam, bo nie mialam zadnych dolegliwosci, ani nawet biegunki, ani tych
          kamieni. Ale zadzialalo pod koniec dnia smile. Przyjemne to to nie jest, ale mozna
          przezyc. Tak sobie pieknie wymyslilam - przed swietami, zeby mnie nie kusilo
          podzeranie, no i wytrwalam i jest super. Na pewno sobie powtorze. Mysle sobie,
          że moze nie mialam az takich negatywnych rewelacji, bo troche juz przygotowalam
          przedpole pijac wiecej niz miesiac MO? W kazdym razie polecam!
          Życzę wszystkim Wesołych Swiąt bez myslenia o dolegliwościach. Zdrowia i wiosny
          w sercach i za oknem!
        • 17.04.06, 14:50
          a jak wasze objawy cadnidy po oczyszczaniu watroby?? jest poprawa?
          • 17.04.06, 15:00
            Uff, to trudno powiedziec, bo mi sie wydaje, ze juz i tak jestem dosc mocno
            podleczona - ostra dieta +flukonazol+suplementy+nopalin. Ostatnio MO, ANRY+Liv
            54 i dosc rzadkie skuszenie sie na cos niedozwoloengo. Teraz na swieta
            pozwolilam sobie na niezrownane ciasta mojej tesciowej, tylko ja prosilam, zeby
            dawala do nich o polowe mniej cukru. Tak zrobila i nawet chyba ciastom to
            wyszlo na dobre. A ja wcinam rowno - babke drozdzowa, i sernik, i mazurek i
            jest dobrze. Tyle, ze sie nie obzeram i nie chodze co 5 minut po kawalek ciasta
            jak nalogowiec, jak to wczesniej bylo. A oczyszczanei watroby chyba warto
            zrobic niezaleznie od candidy.
            • 17.04.06, 16:20
              co do zaniku objawow candidy to po pierwszym czyszczeniu poprawy
              natychmiastowej nie ma.
              Jak pisze Clark dopiero po kilku seriach widac poprawe. Musimy pozbyc sie 2
              tysiecy kamieni, zeby organizm pozbyl sie alergii i ruszyl z kopyta,. Wiec sama
              widzisz,ze jeszcze sporo przed nami.
              Mysle jednak, ze po 4-5 kuracjii bedzie mozna mowic o jakis maluych sukcesach.

              jedno co mi sie rzucilo w oczy to po czyszczeniu watroby bardzo mi sie chcialo
              jesc gotowane warzywa...jakos unikalam tluszczu przez pare dni...oze dlatego,ze
              tak duzo oliwy wypilam podczas czyszczenia a moze watroba zaczela dawac
              wskazowki jak ja traktowacm, zeby sie znow nie zanieczyszczala...sama nie wiem.
              • 17.04.06, 22:28
                Ludzie mowia o wyleczeniu astmy, alergi, poziom cholesterolu, cisnienie krwi,
                problemy skorne- tyle co pamietam smile)) ale pomaga dodatkowo przy wielu chorobach w tym rak bo jak wiadomo watroba to jeden z najwaznieszych narzadow w org.
      • 09.05.06, 10:09
        Dzisiaj wystartowałam z oczyszczaniem wątroby, i czy dobrze zrozumialam, że od
        14 cały dzień 0 picia,oczywiście nie jest to problemem, ale żebym czegoś nie
        zawaliła.
    • 18.04.06, 20:37
      ta kuracja jest super!! namowilam tez na nia mojego chlopaka, zeby miec mentalne
      wsparcie w bieganiu do kibelka. w nocy sie meczylam, bylo mi okropnie niedobrze,
      ale warto bylo pocierpiec. wyszlo ze mnie duzo jakby drobnego zwirku i jakies
      kuleczki. i juz widze efekty, mam odetkany nos i nie trawie godzinami posilku,
      zaraz po zjedzeniu czuje sie lekka jak piorko. a mojemu chlopakowi skonczyly sie
      (przynajmnie na razie) klopoty z zoladkiem. polecam wszyskim
      • 19.04.06, 00:07
        czy ktoś może poradzić, gdzie dostać te kapsułki ornityny? w necie znalazłam
        tylko jakieś połaczenia z innymi aminokwasami czy coś w tym stylu
    • 22.04.06, 08:47
      Robiłam wczoraj i dzisiaj oczyszczanie wątroby po raz pierwszy. mam 1/5 słoiczka
      po dzemie zielonych kamyczków ,tych drobniutkich nie łapałam. Myslę ,że
      całościowo było tego chyba z 1000. Ale nie wiem ,czy liczy sie tylko duże ,czy
      małe też.Świetna metoda, wszystko szło jak z płatka.
      • 22.04.06, 15:35
        wioszk,gratulujesmilePiekna kolekcjasmile
        Ja mialam tylko jakies 40 sztuk ...ale i tak dobrze, poniewaz meczyly mnie mnie
        w tym czasie resztki grypy i balam sie , ze mi przez ta chorobe nic nie
        wyjdzie, ale jakos udalo sie co nie co wyluskac z watrobki..smile
        Za tydzien robie kolejne podejscie.
        To wciaga, nie?
    • 24.04.06, 12:29
      na stonie www.drnatura.pl/watroba.htm jest napisane ze do
      oczyszczania potrzebuje 125ml oliwy i tylko robie miksture w pierwszy dzien
      a nie ja tu dwa razy po 125 ml
      wiec jak jest lepiej??
      • 24.04.06, 14:54
        Oczyszczanie wątroby zaplanowalam na jutro, ale dzisiaj wypiłam MO,
        citrosept,pietruszkę, probiotyk, detox i witaminki,a w przepisie jest,
        że:"Piatek: Nie bierz zadnych lekow , witamin czy ziół na dzien przed
        czyszczeniem".Hm, czego z mojego zestawu nie brać dzien przed?smile)
      • 24.04.06, 17:21
        w tej metodzie dr Clark powiedziane jest, ze mozna pic oliwe tylko 1x w 1
        dzien , ale jest tez altermetywa wypicia 2 dawek,zeby upewnic sie ze
        czyszczenie sie powiedzie, Oczywiscie nie musisz pic tej oliwy w drugi dzien. .
        Wiec decyzja nalezy do Ciebie.
        • 24.04.06, 17:27
          ***Tutaj cytuje jej slowa w tej alternatywnej metodzie luskania kamieni z
          watroby dla osob z aids np i o duzych komlikacjach odpornoswciowych jak
          wnioskuje:
          "Alternative Schedule 2: After taking the first dose of Epsom salts in the
          morning, wait two hours and take a second dose of the oil mixture (but only 1/2
          cup)and go back to bed. After two more hours take another dose of Epsom salts.
          This schedule can increase the number of stones you remove."
          *** W ostatnim zdaniu jest wyraznie powiedziane, ze podwojna dawka oliwy moze
          powiekszyc ilosc wyrzucanych kamieni.Nie ma zadnego ryzyka przedobrzenia.
          Sorki za nadgorliwosc...chcialam dobrze...smile
          • 24.04.06, 21:46
            Dziewczyny, napiszcie prosze czy dzien przed oczyszczaniem mozna MO,
            probiotyki i inne rzeczy?
            • 24.04.06, 22:22
              A i jeszcze, gdzie kupiłyście sól epson? szukałam w sklepach ze zdrową
              żywnością i niestety nie ma.
              • 24.04.06, 22:36
                W przepisie jest mowa o soli gorzkiej(magnesium sulfuricum)i kupuje się ją w
                aptece dosłownie za parę groszy.Jak się mylę to proszę niech mnie ktoś
                poprawi.Pozdrawiam.
                • 24.04.06, 22:56
                  dzięki
              • 27.04.06, 07:33
                przymierzam sie do oczyszczania i namierzylem sol EPSOM w... ogrodniczym
                i "wszystko dla Twojego pupila" jako suplement dla koni smile
                czy ktos kupil w Polsce EPSOM jako srodek do uzytku wewnetrznego dla
                ludzi ???? big_grin i gdzie tego szukac????
                przeciez nie bede kupowal worka, albo 5 kg kubla... ostatnio nie przygarnalem
                zadnego konia smile poza tym do ogrodniczej i zwierzecej mogli jakies wypelniacze
                dodac.
                • 27.04.06, 09:01
                  oki, juz wiem, ze EPSOM = sól gorzka. szkoda, ze Pani w aptece tego nie wie wink
                  • 27.04.06, 19:37
                    Czy odczuwa ktoś znaczącą poprawe zdrowia po oczyszczeniu wątroby ?
                    • 27.04.06, 22:24
                      szczerze ? po trzech razach nie widze poprawy ale troche tego wyszlo
                      • 27.04.06, 22:29
                        Nieraz miałam ochote tez sie "oczyścić" ale jakos nie moge się przybrać, może
                        jakies powalające efekty by mnie zmotywowały wink
                        może jescze ktos się odezwie? wink
                        • 28.04.06, 01:56
                          u mnie efekt byl. od jakiegos czasu zawsze po zjedzeniu surowego jablka bolala
                          mnie watroba, a rano bylam zmeczona, wiecznie niewyspana, choc spalam dlugo. po
                          kuracji te dolegliwosci zupelnie minely, rowniez przez kilka dni mialam odetkany
                          nos. oczywiscie do momentu kiedy zaczelam sobie popijac kawusie, podjadac
                          slodycze. ale i tak czuje sie duzo lepiej,a za tydzien powtorka z rozrywki.
                          • 28.04.06, 06:04
                            co do poprawy zdrowia po czyszczeniu watroby to na forum urynoterapia wiele
                            osob mowi,ze po 5-6 czyszczeniu zaczyna sie widoczne ustepowanie wielu schorzen.
                            Wiec watro.
                            Mamy wiec wiele czyszczen przed soba, zeby te wszystkie 2 tysiace kamieni
                            wydobyc z siebiesmileDopiero wtedy zaczyna sie poprawa zdrowkasmile Ale doswidczeni
                            watrobiarze twierdza, ze juz po 5-6 czyszczeniu mieli namacalne dowody poprawy
                            zdrowia.
                            Wiec do robotysmile
                        • 09.05.06, 14:48
                          no to mowie ci,ze sporo grzybow wylazlo mi z drog ziolciowych, podczas
                          wydalania kamieniei wyszlo sporo sluzowatych stlcow a potem dodatkowo woiele
                          stolcu z bialymi kropkami, kropka przy kropce ...To samo mialam podczas
                          nystatyny-tak u mnie grzyby sie wynosza.
                          • 09.05.06, 15:49
                            No to jak z tym piciem, nawet wody nie mogę juz do konca dnia, gowa mnie
                            zaczyna bolećsad
                            • 10.05.06, 21:52
                              Jestem już po, katorga, następnym razem wybiorę wersję light,z sokami. Kamieni
                              bylo sporo,ale nie liczyłam , w różnych kolorach, wielkości ziarenek
                              kawy.Lepiej się czuję i mam wrażenie, ze wzrok mi wyostrzył, nie dziwne, po
                              tylu wizytach w toaleciesmile)
                              • 11.05.06, 07:01
                                zocha, heheh, smile fajnie to ujelas, heheh.

                                ja wlasnie sie przymierzam do drugiej serii czyszczenia na weekendzie.
                                Nie moglam wczesniej, bo mialam znow cos a la grypa, ale to pewnie ten moj
                                paciorkowiec sie wzmozyl...
                                • 11.05.06, 07:03
                                  wydaje mi sie , ze wode chyba mozna wypic....
                                  Grunt, zeby nic nie jesc.
                                  Skoro wersjka z sokami pozwala oczyscic watrobe to jak woda moze szaskodzic w
                                  wychodzeniu kamieni.
                                  Pij, opij . Lepsze to niz rezygnacja z czyszczenia.
    • 11.05.06, 11:27
      Wlasnie wczoraj przypadkowo natknelam sie na ta strone o Huldzie Clark...
      Co prawda dotyczy jej teorii o pasozytach, nie zaszkodzi tam zajrzec.
      web.archive.org/web/20030803065145/www.uoguelph.ca/~kkolas/
      Widac nie wszystko zloto co sie swieci...
      • 11.05.06, 11:29
        • 12.05.06, 15:43
          don't worry, grzyby przerosniete to tez pasozyty.
          A ta strone zalozyl chyba ktos, kto nigdy candidy ani zadnych pasozytow nie
          mial i na oko wydaje mu sie, ze to sciema.Niby, ze Hulda Clark chce sie dorobic
          na cudzym nieszczesciu...
          No nie wiem. Dla mnie to raczej producenci chipsow i Mc Donalda chca nam
          wmowic, ze biale to czarne.
    • 12.05.06, 14:21
      wczoraj zjadlam mala paczke chipsow. no i wieczorem zaczelo mnie strasznie
      mdlic. stwierdzilam , ze jak zjem jablko to moze troche przestanie. ale sie
      dopiero zaczelo. cala noc i ranek mialam biegunke, stan podgoraczkowy, bardzo
      bolala mnie watroba. a co najdziwniejsze wylatywaly ze mnie takie kamyczki, jak
      przy czyszczeniu watroby,tym razem szare i brazowe. wlasnie przymierzalam sie do
      kolejnej kuracji, a tu kuracja sama sie do nie dobrala. obiecalam sobie, ze
      nigdy wiecej nie tkne chipsow-to trucizna i straszne gowno. pocieszajace jest
      to, ze moj oganizm rozpoznal zagrozenie. teraz jeszcze musze sie wyspac....
      • 09.06.06, 16:38
        w srode zrobilam drugie podejscie watrobowe, poniewaz ostatnie rzekomo drugie
        nie dalo rezultatow jako ze nie pilam wystarczajaco duzo soli gorzkiej..
        Now eic to srodowe podejscie dalo wspaniale wyniki.
        Powanie jestem w mocnym szoku, poniewaz wyszlo okolo 70 kamieni za jednym
        zamachem a dodatkowo dwa kolejne dni okazaly sie byc dalszym ciagiem, tzn
        ciagle jeszcze wylaza kamienie ze stolcem, te spoznialskie, sa ona wprawdzie
        duzo mniejsze, ale jednak.

        I co mnie zdziwilo, tym razem kamienie nie byly zoltawe z zewnatrz tylko czysto
        zielone, jak zielony groszek, muszla zielenila sie....Wyszlo sporo sluzow,
        ktore byly zbite jak zelatyna, wygladaly jak skora weza....ale to byl tylko
        sluz...bo juz zaczelam sie doszukiwac glist itp Te sluz to wskazywal by na
        kolonie grzybow....jak na moje oko.
        • 09.06.06, 17:03
          A czy wylazily już kamienne kamienie?Rozumiesz, taki zbity piach, lite,
          twarde, czy tylko takie rożnokolorowe zbitki plasteliny?
          --
          didi
          • 09.06.06, 17:14
            narazie wylaza tylko gesto zielone kamienie cholesterolowe, miekknie, maziste i
            o zapachu łoju...paskudztwo.
            Dopiero w sumie wyszlo mi okolo 150 kamieni po 2 czyszczeniach...
            i najlepsze jeszcze pewnie przede mna... jak mowisz: piskowce??? smile
            • 09.06.06, 19:17
              Hm.Wydaje mi sie ,że cały czas oczyszczasz jedynie zastałą żółć.Co dwa
              tygodnie, akurat uformuowywują sie po prostu nowe grudeczki.Rozumiesz. Mam
              wątpliwości, czy rzeczywiście posówasz sie na przód z tym oczyszczaniem. Gdyby
              rzeczywiście bylo to w twoim przypadku skuteczne to wątrobka by wyzdrowiał i
              nic by z niej nie leciało.Niestety oczyszczanie to zazwyczaj za mało.
              P.S no te setki kamieni po prostu by sie tam nie zmieścily, stąd wniosek-
              ustawicznie tworzą sie nowe.Tak mi się wydaje.
              --
              didi
              • 09.06.06, 19:19
                Zaraz . 2 oczyszczania? No dobra. Do trzech razy sztuka.
                Pozdrawiam
                --
                didi
                • 11.06.06, 10:44
                  Temat powstajacych kamieni jest znany na forach angielskich jak rowniez pojawiaja sie powatpienia co do prawdziwosci teori ze to prawdziwe kamienie sa wydalane.Niektorzy posuwaja sie do najrozniejszych sposobow by to sprawdzic wlacznie z wyslaniem kamieni do labolatoriow.
                  Tak jak przy kazdej metodzie leczenia znajduja sie powatpienia, znajduja sie ludzie ktorzy wierza, ktorzy nie wierza w nic , ktorzy maja dowody i ci ktorzy nie.

                  Jednak bardzo duzo osob ktore stosuja te czyszczenia staje za tym i widzi poprawe w zdrowiu.Ogolnie jest to jedna z najbardziej wartych spostrzezenia sposobu leczenia organizmu.
                  Ze wzgledu na to ze nie kosztuje to prawie zadne pieniadze to z tego co na temat tego czyszczenia wiem w praktyce nie widze sensu debatowania o szczegolach bo wiadomo ze te czyszczenie i tak przynosi jAkies poprawe.


                  dobra musze leciec, tyle na glowie smile))
                  • 11.06.06, 11:10
                    Nieporozumienie.
                    Nie kwestionuję metody jako takiej.Chodzi mi o kompleksowe potraktowanie
                    sprawy.Inaczej mogą trafić sie osoby, u ktorych w trakcie kilkunastu
                    ocvczyszczeń wyjdą tysiące takich kamieni i może to trwać bez końca.
                    Wedlug mnie trzeba zająć sie w pierwszym względzie wątrobą jako taką a dopiero
                    pożniej jej oczyszczaniem.
                    Oczyszczanie w pewnym zakresie osłabia wątrobę.Jeżeli dzieje się to w sytuacji,
                    w której juz mamy z nią problem, to nowe kamienie powstaną w ciągu kilkunastu
                    dni.Szczegolnie jeżeli jest tam jakieś ognisko zapalne.
                    Sam stosuję, przeczytalem tony materiałów i po prostu dzielę sie swoimi
                    przemyśleniami Misiaczkumoj.
                    Pozdrawiam i życze wszystkim udanego oczyszczania.

                    P.S hm. Wydaje mi sie, że to właśnie szczgóły
                    nieraz właśnie decydują o sukcesie lub porażce.Cześć.
                    --
                    didi
                    • 11.06.06, 13:53
                      > Wedlug mnie trzeba zająć sie w pierwszym względzie wątrobą jako taką a dopiero
                      > pożniej jej oczyszczaniem.

                      A co rozumiesz pod stwierdzeniem "zając sie wątrobą jako taką"?
                      • 11.06.06, 14:56
                        do kabak29:

                        kabak, biorac pod uwage moja niwleka budowe ciala 1,64cm...nie wydaje mi sie,
                        zebym co 2 tygodnie regularnie tak zapuszczala moja watrobe by tworzylo sie w
                        niej rowne 70-80 kamieni, jak by tak je uzbieral do jakiegos naczynia to
                        wyjdzie szklanka lub 3/4 szklanki czystego łoju...
                        Ja sobie nie wyobrazam aby w moim ciele co rowne 2 tygodnie powstawala nowa
                        szklanka loju, bo bym chyba eksplodowala, biorac pod uwage, ze nie jestem zbyt
                        wielkim czlowiekeim, wrecz liliputkiem wobec ludzi wysokich.

                        Mysle, ze kazde czyszczenie dajace efekt bliski setce kamieni jest czyszczeniem
                        zlogow gromadzacych sie jakies kilka czy kilkanascie miesiecy.

                        Poza tym, jak mowi teoria o watrobie na stronach anglojezycznych (czytalas je w
                        jez angieslkim?Bo w Polskim malo jest wzmianek) to przecietni dorosli osobnicy
                        maja z reguly do 2 tysiecy kamieni w watrobie bedacych lojem cholesterolowym,
                        piaskiem jak tez czastkami obumarlych bakterii i wirusow.
                        Zapchanie watroby odpadami powodujea uposledzenie jej funcjii polegajacej na
                        oczyszczaniu pokarmu z resztek oraz wylapywania nowych wirusow, bakterii, w
                        rezultacie czego watroba nie moze /nie umie spelnianiac swojej roli jako siatki
                        lapiacej wszelkich intruzow. Szczegolnie wazne dla ludzi z alergiami z
                        problemami odpornosci (jak my -candidowcy) jest zadbanie o czystosc tego organu
                        w celu usprawnienia pracy ukl immunologicznego.

                        Oczywiscie beda postawac nowe kamyki z czasem, ale z pewnoscia nie bedzie sie
                        to mijac z celem, bo nie wierze w to, aby 80 kamieni lub wiecej czystego łoju
                        uzbieralo sie w mojej watrobie przez 2 tygodnie, nie wierze. Bo jak twierdza
                        fachowcy przez kilkadziesiat lat zycia doroslego czlowieka uzbiera sie okolo 2
                        tysiecy kamieni.

                        Dodatkowo,czytalam,ze candida oprocz jelit kolonizuje sie w drogach zolciowych
                        i podczas czyszczenia watroby usuwane sa rowniez jej kolonie sluzowe z tych
                        rejonow, czego swiadectwem sa liczne zbite sluze bardzo duzych rozmiarow
                        wylatujace podczas wysypu kamieni.Ja podczas ostatniego czyszczenia myslalam,ze
                        to waz albo jakas olbrzymia glista wyleciala ze mnie...ale po diokladnych
                        ogledzinach wyszlo, ze to bardzo zbity sluz jak zelatyna, dlugi jak wąż i
                        cholernie zbity...silna jakas konstrukcja sluzowa.

                        A wiesz,gdzie lezy ukl immunologiczny czlowieka? W jelicie grubym uslanym
                        kilogramami bakterii (dobrych i zlych) jak rowniez w sasiadujacej WATROBIE
                        ktora lapie zlych intruzow.

                        I tez nie wolno czesciej czyscic watroby niz 2 tygodnie, aby nie obciazac tego
                        organu dodatkowo, a dac mu se zregenerowac.

                        Przede wszystkim sprobuj sama sie oczyscic -sprawdz i przekonasz sie jak to
                        wyglada, co wylazi i i jak to SMIERDZI wszytsko - zapach wydalanych kamieni i
                        sluzow ma bardzo dziwny zapach,.....wiec na pewno wylaza zlogi kilkumiesieczne
                        ze swoimi zapaszkami zakonserwowanymi we wnetrzu jamy brzusznej.
                        .
                        Ja mysle , ze takie jedno czyszczenie watrobki z rezultatem bliskim setce
                        kamieni jest odpowiednikiem kilku miesiecy zbierania sie cholestwerolu itp.
                        Wiec nadal ma to sens.
                        I opieram sie tu wylacznie o ludzi ,ktorzy dzieki czyszczeniu watroby +
                        wszytskim innym dobrze znanym nakm zabiegom maja swietne rezultaty w walce z
                        candida jako choroba wynikajaca z niskiej odpornosci organizmu.

                        Pozdrawiam!
                        • 11.06.06, 15:13
                          Nie zamierzam forsować swojego zdania.Kto wie może się mylę.
                          Cóż.Mam w tej materii niestety bogate doświadczenie, dlatego dzielę się
                          opiniami, ale po to aby pomóc nie zaszkodzić.
                          Jeżeli wątrobka nie jest zdrowa to żółć jest zbyt gęsta, a wątroba wytwarza
                          żółć, którą ty nazywasz łojem bez przerwy!
                          Po prostu obawiam, się, że oczyszczona lecz chora wątroba blyskawicznie zatka
                          samą siebie.Uczulam więc na kompleksowe zajęcie się zdrowiem.Oczyszczanie jest
                          tylko elementem, a oczyszczając słaby organizm, on może blyskawicznie wrocić
                          do pierwotnego stanu.Bardzo trudno jest wyleczyć candie lecząc tylko candię,
                          bardzo trudno jest wy leczyć wątrobę, lecząc tylko wątrobę...Poddaję się.
                          Cóz nikt mnie nie rozumie buuuuuuuu
                          Odchodze aby medytować w samotności...hihi
                          Pozdrawiam

                          --
                          didi
                          • 11.06.06, 17:28
                            Ponawiam pytanie: co wg Ciebie oznacza "zajęcie się wątrobą jako taką"?
                            • 11.06.06, 19:18
                              Nie obraź sie ale napioszę ci później na priv.
                              Prawdę mówiąc jestem skonsternowany...
                              Czy ja napisalem, że jestem przeciw oczyszczaniu?!?
                              Sam się w to bawie od kilku lat i kombinuje jak by to zrobić żeby było jeszcze
                              zabawniej a tu takie komentarze...ugh...
                              P.S Zasunę ci tchm wiec i tak pewnie nie doczytasz do końca... hihi
                              Pozdrawiam
                              --
                              didi
                              • 12.06.06, 22:23
                                Dzięki, dostałam Twoją wiadomość smile
                                Hmm, nie wiem dlaczego odebrałeś moje pytanie jak atak, ja tylko zapytałam na
                                czym wg Ciebie polega zajęcie się wątrobą. To mój słaby punkt i wszystkie
                                wskazówki są dla mnie cenne. Stąd to moje pytanie.
                                Uważam, że oczyszczanie to jeden ze składników "dbania o wątrobę", poza dietą,
                                stylem życia itd. (czyli myślimy podobnie). Ale chiałam żebyś mi wyłuszczył co
                                należy robić, aby nie dopuszczać do tworzenia się kamoli. Zadam pytanie na priv.
                                Pozdarwiam
                                • 12.06.06, 23:51
                                  Ok. a ja na priv odpowiem.
                                  --
                                  didi
                          • 12.06.06, 04:57
                            KABAk, masz racje -oslabiony organizm nie jest w stanie sie bronic i zaleje go
                            znow fala żółci czyli po mojemu "łoju".Ja nie chce sie z Toba klocic, bo
                            wiadomo ze samo tylko czyszczenie watroby nie pomoze zwlaczyc candidy.
                            Trzeba uzyc wszelkich sposobow i zlapac candide wszystkimi mozliwymi metodami,
                            atakowac z wszytskich stron. Jednak biorac pod uwage ,ze my candidowcy nie
                            opieramy sie tylko i wylacznie na zabiegach oczyszczajacych dany narzad a
                            stosujemy detoksy lapiace tez zolc (np bentonite), babke plesznika
                            (oczyszcajaca ukl pokarmowy) jak rowniez co niektorzy (mowie tu glownie o
                            sobie) czyscza jelita lewatywami z citroseptem...to mysle,ze usuwanie madmiaru
                            zolci nie jest problem.
                            Idzie ku lepszemu. Jeszcze rok temu jak zjadlam 1 "gryza" kapusty kwaszonej to
                            mnie "mala" tak szczypala, ze myslalam,ze oszaleje..a teraz, zzarlam cala
                            salaterke i wsjo gra.
                            Idzie ku lepszemusmile
                            • 12.06.06, 05:01
                              kabak, nie napisales ze jestes przeciw oczyszczaniu, ale tak to jakos
                              zabrzmialo, bo malo napisales i nie wspomniales o tym o czym napisales pozniej.
                              Potraktujmy jako nieporozumienie.

                              Ja nie chcialam skoczyc na ciebie , tylko po wielu rozmowach z osobami
                              stosujacymi od kilku lat ta metode nabralam przekonania, ze dolaczajac ta
                              metode do walki z candida idzie ku lepszemu.
                              Musi isc.

                              A detoksem w postaci popiolu wulkanicznego zażeram sie codziennie i lapie ta
                              żółć gdzie popadnie, wiec moze mnie ona nie zaleje.
                              • 12.06.06, 09:21
                                Hihi.Przepraszam.Często piszę pol żartem pół serio i potem to tak wychodzi.
                                Tak tylko nabazgralem bo gryzę sprawę troche od innej strony, ale jak są
                                efekty, to hylę czoła i pozdrawiam.Się trzymejcie.Cześć.
                                --
                                didi
                                • 13.06.06, 11:00
                                  KABKA wszystko jest ok.Foruym jest po to by debatowac na rozne tematy i szkolic sie wzajemnie.Masz inna opienie my inna i jest super.Chetnie poczytam Twoje wypowiedzi bo nikt genialny nie jest, warto sluchac przeciwnych teorii.
                                  W kazdym razie podkresle co powiedziala Gregorianka ze angislkie strony to jest dopiero skarbnica wiedzy.Mozna dotrzec do wielu wspanialych stron.
                                  Temat czyszczenia watroby sposobem clarka to az wrze w internecie.
                                  Przezcytalam setki postow, doswiadczen w tym temacie.
                                  Czyszczenie watroby jest wiec prawie jak pewnosc nasza ze przy kandydozie nie mozna jesc cukru.
                                  Sa ludzie co przeszli to co nawet u nas jeszcze sie nie zaczelo, temat walkowany od wiekow i wyniki sa jaknajbardziej pozytywne.Mase ludzi praktykuje ta metode i wlancza do kazdej choroby i przypadki wyleczen oczywiscie istnieja.


                                  To fajnie ze rozmawiasz w taki sposob zartem i pol serio bo mozna wyczytac z postu ze poprostu rozmawiasz bardzo sympatycznie, bez nerwow.
                                  No ja tak przynajmniej milo odebralam wypowiedz i zapraszajaco do milej debaty.
                                  • 13.06.06, 11:07
                                    Oczyszczanie oslabia lekko watrobe poczatkowo(pierwsze dni) ale pozniej efekt jest podwojnie pozytywny.Zysk jest tutaj wiekszy jak strata wiec , a wlsciwie zadnej straty nie ma.Wiecej watroba cierpi majac garbage w srodku niz przy czyszczeniu.Tworzenie nowych kamieni zelezy glownie od diety, bo przeciez te kamienie zawieraja choresterol i stad sa tworzone.Osoby z podwyzszonym cholesterolem z pewnosci maja ich tam mnostwo.
                                    Pozdrawiam
                                    • 13.06.06, 11:41
                                      O akurat tu jestem.
                                      Misiaczku. Napisalaś, że nie ma co debatować o szczegółach. No to sie zamknąłem
                                      hihi.Bo ja właściwie tylko o szczegolach chcialem , a jak już pisalem jeżeli
                                      chodzi o oczyszczanie to jestem oczywiście za.
                                      Nie chcę sie rozpisywać.Oczyszczanie to dla mnie male miki.Sek w tym aby bylo
                                      trwałe a to już prawdziwe wyzwanie i można by pisac tomy wierszy.
                                      Hm.No są osoby ktore nieraz moim zdaniem zbyt pasjonuja sie oczyszczaniem a za
                                      malo wzmacnianiem, chcialem tylko uczulić, że tu musi być równowaga.
                                      Jak czytam, że np ktoś zastosowal "zdrowa dietę" i od miesiąca ma biegunkę bo
                                      sie oczyszcza to mnie ciarki przechodzą.Oczywiście moje posty nie są kierowane
                                      z takim naciskiem do osob, ktore radza sobie ze sobą i u ktorych te metody
                                      przynoszą latwe, szybkie, pozytywne skutki.W przypadku osob, ktore mają jednak
                                      poważne problemy, oczyszczanie, szczegolnie agresywne, może nieść ze sobą
                                      niebezpieczne konsekwencje.
                                      To tylko tyle.Pozdrówko.

                                      P.S Kamienie/cholesterol/dieta Zółć.Moim zdaniem trzeba zadbac o prawidlowy
                                      przeplyw żółci, a to zależy od prawidlowo funkcjonukjącej wątroby, co z kolei u
                                      każdego zależy od trochę od czegoś innego.Ach ...a sprawa mogla by być taka
                                      prosta...no czemu nie jesteśmy Klonami!?!


                                      --
                                      didi
                                      • 13.06.06, 21:19
                                        A czy ja moge polecić takie oczyszczanie wątroby mamie która codziennie przed
                                        snadaniem musi wziac hormony na tarczyce?
                                        Jak wtedy z braniem leków, ktore przecież trzeba brac regularnie?
                                        • 17.06.06, 05:11
                                          no wlasnie podczas czyszczenia watroby zarowno w dzien przed kuracja jak
                                          rowniez przez ten caly dzien kuracjii nalezy odstawic wszelkie tabletki aby nie
                                          oslabiac watroby ...
                                          Trzeba by sie popytac specjalistyjak to sie ma do lekow zazywanych regularnie..
                                          • 17.06.06, 11:31
                                            Nie jestem specjalistą ale;
                                            1Nie widze problemu w przyjmowaniu leków przed i po oczyszczaniu.Zrezygnowanie
                                            z nich może paradoksalnie bardziej osłabić organizm
                                            2Proponuję wariant z jednodniowym oczyszczaniem;póznym wieczorkiem szklanka
                                            oliwy, soku z cytryny, może byc też ta kombinacja z epsomem, ale juz nie
                                            rano.Oczywiscie trzeba sie do kuracji odpowiednio przygotować.

                                            To obowiazuje o ile jest wyraźny nakaz regularnego brania leków.Jak trzeba to
                                            trzeba.

                                            Pozdrówko.
                                            --
                                            didi
                                            • 17.06.06, 14:46
                                              Bardzo rozsądne, jestem za smile
                                              A już tym bardziej nie można przerywać przyjmowania syntetycznych hormonów
                                              tarczycy.
                                              Pozdrawiam,
                                              Lilith
                                              • 18.06.06, 14:01
                                                tak, teraz sprawdzilam na str. o czyszczeniu watroby , ze mozna rzeczywiscie
                                                przyjmowac "konieczne leki", ktorych odstawienie jest niemozliwe.
                                                Opieram sie tu o cytat;
                                                Take no medicines, vitamins or pills that you can do without; they could
                                                prevent success.
                                                • 19.06.06, 12:26
                                                  Facet sprawdzal czy kamienie sa rzeczywiscie prawdziwe czy sa formowane z oliwy.
                                                  Obiektywny test.Niestety zdjecia nie wejda.

                                                  Eight months ago, I published my story, an attempt to find out what those green "stones" are. Actually, the whole story started 4 years ago when Andy suggested to dye flush ingredients in order to find out if oil, juice, water and Epsom Salt are actually producing stones inside our body. The subject of his message was: "Dyeing to Know the Answer". The idea was great, and there were several attempts. Several people tried using beetroot juice. Their results: green stones.

                                                  I also tried dyeing my oil/juice mixture with fresh red beet juice, but I got green stones in the end.

                                                  My attempt to make oil and juice black using charcoal, did not succeed. Green stones again. Possible reason: charcoal didn't want to dissolve in oil? Or, oil never took a part in creating stones.

                                                  The only way to be 100% sure that oil is not one of the ingredients in those green stones would be if we could dye oil with some oil soluble dye.
                                                  Unfortunately, finding oil soluble dye seems to be far more difficult then I thought at first.
                                                  But, I did not give up my search. Eight months have passed since my last liver flush, it is time to flush again. I found food colorings in one of my local grocery stores. Ingredients? Not perfect. Synthetic azo food dyes.

                                                  E124 (Ponceau 4R) and E102 (Tartrazine).

                                                  Tartrazine appears to cause the most allergic and/or intolerance reactions of all the azo dyes, particularly amongst those with an aspirin intolerance and asthmatics. Other reactions can
                                                  include migraine, blurred vision, itching, rhinitis and purple skin patches
                                                  Ponceau 4R too appears to cause allergic and/or intolerance reactions particularly amongst those with an aspirin intolerance or asthmatics. Also carcinogen in animals. Not recommended for consumption by children.
                                                  Well, the word is not perfect. I can't expect to find the perfect natural dye. Science sometimes requires sacrifice. I decided to use synthetic dyes anyway, but not too much of it. Considering that these synthetic dyes could possibly cause some unpleasant symptoms if consumed in excess, I decided to also use some other natural colorings. Red pepper powdered, and dark red blueberry juice.

                                                  So, I have 3 different dyeing agents, and all 3 of them are different shades of red.

                                                  Will that be enough to dye my stones?

                                                  The first dose of Epsom Salt, at 6 PM, was not dyed. Just water and Epsom salt.

                                                  The second dose, at 8PM, was dyed with red pepper powder. It actually tasted better then pure Epsom salt. I may try the same combination next time. Nice taste, and nice smell of red pepper.

                                                  Now, time was ripe to test if those dyes are oil soluble. I poured oil into a white plate and tried to mix it with synthetic dyes.





                                                  Dye was not oil soluble, but it was coloring oil, nevertheless.


                                                  Now, I decided to add some grapefruit juice into the same plate to see what happens with oil and with the dye.
                                                  It looked good. Not perfect, but good enough.


                                                  This is the color of olive oil and grapefruit juice, when blended together. Not really green, but not red enough.

                                                  Slowly, I was adding more and more dye, and also adding more blueberry juice, until the mixture became dark red. Now, I was satisfied.



                                                  I must admit that the taste of this mixture was not nice. Far from being nice. This artificial dye had a lot of table salt added, which made my juice taste salty. Anyway, I was happy with the color, and did not care so much about the taste. You know about the science and sacrifice.

                                                  I went to sleep late, around 1 AM. Have been spending a lot of time lately on another science project, The Liver Flush Survey.

                                                  The next morning, it was beautiful sunny day. Around 7AM, I had my third and fourth cup with Epsom Salt. Together at the same time. The faster you drink the morning dose of Epsom salt, the faster it comes out. I was very curios about what the results were going to be, so I wanted to get results as fast as possible.

                                                  So, this glass of water dyed with blueberry juice contained 2 tbsp of Epsom salt. That is a good recipe for getting things quickly out. The higher the concentration of Epsom Salt in water, the faster it will be carried out by intestines.

                                                  The first visit to the bathroom was at 7:44 AM.

                                                  And then about every 10 to 15 min.

                                                  Click on the images to see the larger image.



                                                  As you can see from those images, there is absolutely no trace of anything RED.



                                                  Nothing is RED. What happened with all the red dyes I swallowed? My digestion took care of it?






                                                  I don't know. It looks like, after all, dyes that I used have not survived my digestion. I was hoping to see something red inside colander. I was hoping to see anything red, at least some red liquid. But, everything was dark green. No sign of any red coloring.

                                                  What if all of my red dyes changed color into dark green after the contact with digestive juices? I think this is the most logical explanation. Or, do you have some other explanation?



                                                  Her are the stones collected.






                                                  As you can see, absolutely no trace of any dye. You can also see the larger images, if you clicking on the images visible here.

                                                  At this time, it looked like all my dyes disappeared. Vanished. After all the work done, no trace of any red dye.

                                                  I tried to squeeze some stones looking for any traces:

                                                  Nothing. Everything was green, both inside and outside.

                                                  Then, I left the stones outside on the sun. Stones started drying and getting darker.






                                                  And slowly, a shade of red color started appearing.



                                                  This was a definite proof that dye actually found it's way into my stone. If dye actually found it's way into my stone, that can mean only one thing. My stones were formed during the night. Something that I have been drinking reacted with bile and formed stones.

                                                  Here is a definite proof:



                                                  This photo was taken on Jun 13th. It is an image of a cut stone. Stone vas about 12mm across, but this image is enlarged to show the read color. Red color that I have never seen before inside my stones.

                                                  I left the "stones" outside, in the sun, for the next 24 hours.

                                                  Then I took a photo of whatever was left of them:

                                                  Images taken on June 14th.

                                                  "Stones" dissolved, liquefied, and became oily liquid. On the white paper, you can see what is left of them. You can also see the larger images, if you click on.

                                                  This is a definite proof that my "stones" were not stones, but were some mixture of oil and digestive juice.

                                                  I was wrong, believing that they are coming from my liver. Yes, some part of them, bile, came from the liver. Another part, came from Italy, produced from olives.

                                                  Does this means that I was fooled? Does this means that liver flush can not be used to flush out gallstones?

                                                  No. My grandmother expelled several calcified gallstones, and never had a gallstone attack again. In her case, the flush "produced" the real stones. But in my case, flush never produced anything hard. I was never diagnosed with gallstones.

                                                  But, I did have a lot of problems with digesting milk products, meat and eggs. I had a lot of intestinal gas. My energy level was also fairly low. My hands and my feet were often cold. Many symptoms of mild hypothyroidism.
                                                  All of those symptoms disappeared after 7 to 9liver flushes. Nothing else changed during that time.

                                                  What about other people? What are their stones? I don't know. They will have to dye to find the answer.

                                                  What if my personal experience was just a coincidence. What if my problems disappeared on their own? What if I assumed that it was flush, but it was something else? No way. A the same time while I was flushing, my mother was flushing too. After about 6 flushes done every 2 weeks, she cured her frozen shoulder. She could hardly move her right hand, it w
                                                  • 19.06.06, 13:12
                                                    Qrczę...z moim ang nawet nie będę probował tego przeczytać...
                                                    Kamienie z oliwy? no nie z oliwy ale z żółci...napiszę co wzbudza moj niepokoj,
                                                    może ktos mnie ukoi/uspokoi;
                                                    O czyszczeniu wątróbki pierwszy raz czytalem jakieś 5lat temu u niejakiego imć
                                                    pana Małachowa.Dość uznana persona w świeci M.naturalnej.
                                                    Jedna z jego pacjętek miała taką fantazje, że czysciła wątrobę 2 razy dziennie
                                                    rano i wieczorem codziennie przez wiele tygodni i za kazdym razem(2razy na
                                                    dzień) wychodzily te zielonki, w sumie uzbierala by ich chyba wiaderko jak nie
                                                    dwa.Zapytala Malachowa...JezU! kiedy to sie skończy!?...wielki nauczyciel
                                                    zadumał sie, pomyslał... i stwierdził...może nigdy?

                                                    Motto dnia;Kochaj swoją wątrobę bo wywola chorobę.hihi
                                                    Pozdrówko
                                                    --
                                                    didi
                                                  • 19.06.06, 15:00
                                                    podoba mi sie motto.



                                                    a co do artykulu to ten gostek po eksperymenvcie farbowania kamieni
                                                    stwierdzil,ze one sie nie farbuja .
                                                    Po analizie kamieni uznnal ze toi zlepek tluszczu z jakimis resztkami z ukl
                                                    pokarmowego -moze mial na mysli żółć...

                                                    W kazdym razie na koncu powiedzial, ze po 5-7czyszczeniu ustapily jego objawy
                                                    alergiczne itp, poza tym nic wiecej sie nie zmianilo.Jego matka miala powazne
                                                    problemy z watroba i dopiero po wydaleniu twardych kamieni pozbyla sie
                                                    dolegliwosci tego narzadu.


                                                  • 19.06.06, 15:02
                                                    tzn to byla babka, zas matka pozbyla sie po czyszczeniu watroby dolegliwosci
                                                    sparalizowanych ramion, ktorymi nie mogla ruszac.
                                                  • 19.06.06, 15:05
                                                    Ten ktos prowadzi luzne badanie na temat czyszczenia watroby...sam
                                                    eksperymentuje, bo wydaje mu sie nie do wiary, ze tyle dolegliwosci mozna
                                                    zwalczyc przy pomocy czyszczenia watroby a jednoczesnie , zeby nie zostac
                                                    uznanym za fanatyka poddaje te metoda w watpliwosc...bo tak na ludzki roum to
                                                    co maja kulki tluszczu do ustepowania chorob...
                                                    No ale na koncu stwierdza, ze jednak jakos sie to ma do siebie , bo ludzie
                                                    zdrowieja.
                                                  • 19.06.06, 16:58
                                                    Serdeczne dzięki za przetłumaczenie.
                                                    Motto.hihi ,to żeby nie było konieczności przeprowadzania tylu oczyszczań co
                                                    wspomniana przeze mnie dama.
                                                    Pozdrówko.
                                                    --
                                                    didi
    • 19.06.06, 19:55
      Czy mogłabyś wkleić linka do tej strony ze zdjęciami? bardzo chciałabym je
      obejrzeć, bo sama jestem już po jednym czyszczeniu i teraz się waham, czy jest
      sens to kontynuować
      • 23.06.06, 22:55
        ponawiam prośbę
      • 24.06.06, 12:40
        Niestety nie mam juz tej strony, przyslali mi ja na poczte i skasowalam po przeczytaniu.Pozdrawiam
        • 24.06.06, 12:46
          ale tutaj jest galeria zdjec jak chcesz.
          Warto robic czyszczenia , na 100 procent efekt jest!Jaki to juz mozna debatowac.
          curezone.com/ig/igallery.asp?d=/Liver_Flush/
          • 26.06.06, 10:09
            Pozwólcie, że dodam coś ciekawego do dyskusji n/t watroby. Niedawno na wykładzie
            u fachowca z prawdziwego zdarzenia(gastrolog, stara szkoła)usłyszałam, że do
            prawidłowego funkcjonowania wątroby niezbędne jest co najmniej 1 raz dziennie
            sprowokowac spływ zółci, tzn, opróżnienie pęcherzyka poprzez - najprościej-
            zjedzenie porcji sałatki obficie polanej oliwą i skropionej sokiem z cytryny,
            ale - uwaga- przed posiłkiem. Więc moim zdaniem, oczyścić co się da i utrzymywac
            dobra kondycjęsmile. Pozdrawiam.
            • 26.06.06, 13:53
              Taka prowokacja przynaszaca jeszcze wiecej dodatkowych korzysci jest picie co
              rano na czczo mikstury aloesowej Sloneckiego. Robie to od roku i bardzo sobie
              chwale.Mysle ze w przypadku piasku i drobnych kamyczkow regularne picie mikstury
              wystarczy do stopniowego oczyszczenia watroby.
              • 26.06.06, 21:19
                Mój ulubiony wątek...
                Miksturę dobrze jest podrasować;cala cytryna i 20ml ale tylko oliwy, inne
                olejki nie ciągną tak dobrze żółci
                Aby nastąpil odplyw żółci to przede wszystkim worek musi być wyluzowany, żółć w
                stanie plynnym i energia ruchowo -obrotowa wątrobki skierowana we właściwym
                kierunku( do dolu) ilość tej energii jest też nie bez znaczenia.
                --
                didi
                • 27.06.06, 21:40
                  Aby nastąpil odplyw żółci to przede wszystkim worek musi być wyluzowany, żółć w
                  >
                  > stanie plynnym i energia ruchowo -obrotowa wątrobki skierowana we właściwym
                  > kierunku( do dolu) ilość tej energii jest też nie bez znaczenia.

                  Kabak, napisz to po ludzku, bardzo proszę, tzn. jak to wszstko osiągnąć???
    • 27.06.06, 14:05
      Sledzę bardzo uwaznie ten wątek i postanowilam oczyścic swoja watrobe.
      Co to się dzialo! Nad ranem wyladowalam w WC - czyszczenie we wszystkich
      kierunkach: wymioty, stolec i obfity pot. Nie sprwadzalam czy byly to kamienie
      i nie liczylam ich, czulam się bardzo źle i dlatego kuracje zakończylam na
      jednym dniu. Nie wiem, czy jeszcze się odważę na taki zabieg.
      Pozdrawiam
      • 27.06.06, 16:18
        dziwnie reaguje twoj organizm.
        ja np nie odczuwam zadnych boli ani zadnego dyskomfortu podczas wyrzucania
        kamieni.Jest to tak naturalne jak zwykla toaleta.A jak sie muszla zieleni od
        kamieni w odcieniu jasnego koloru zielonego,ojej.
        Jedyna nieprzyjemna sytuacja ma miejsce podczas picia oliwy w 1 dniu tuz przed
        polozeniem sie do lozka. Mam wowczas lekkie mdlosci i wrazenie jakby darlo mnie
        na torsje...ale jakos mija szybko wraz z ostatim lykiem oliwy.
        • 28.06.06, 12:09
          Nie kazdy dobrze znosi oliwe, mnie bylo nie dobrze i wymiotowalam oliwe w nocy.
          Coz tak bywa , ja nie skreslam jednak tej kuracji bo wiem ze powinnam ja robic i ze przynosi efekty , kwestia tylko wiec zeby zagzysc zeby smile) przecierpiecsmile)-warto!!!!
          • 28.06.06, 15:52
            Torsje oliwne sa beee...
            Co myślę, co czasem pomaga;
            Energia watróbki powinna być skierowana w dół-inaczej oliwa może zatrzymac sie
            w żołądku.Potrzeba wówczas silnego kwasu-zamiast soku z grejfruta dużo lepszy
            jest z czystej cytryny,jeżeli póżniej wciąż odczuwa sie mdłości można dalej pić
            ten sok do woli, aby skierować treść żółądka we właściwym kierunku
            Podczas kuracji jelita powinny być puste, w tym czasie o ile ktoś nie ma
            powżnych problemów z jelitami dobrze jest pić gorzkie zioła
            przeczyszczające,;senes,rzewień i inne gorzkie żółciopędne specyfiki,
            ewntualnie lewatywka , nawet w nocy o północy, jeżeli mdli, często to przynosi
            ulgę.
            Dla wrażliwych, oslabionych- po prostu zmniejszyć dawki przyjmowanych środkow
            (oliwa itp)
            W dni poprzedzające kuracje nic ostrego, natomiast więcej kwasu i goryczy.
            Powodzenia
            --
            didi
            • 29.06.06, 21:51
              Mysle, ze są pozytywne efekty czyszczenia - czuję, ze moja wątroba
              jest chyba mniejsza i nie czuję jej ciężaru.
              Jeżeli zapomnę o tej "nocy" to może spróbuję wg podpowiedzi Kabaka
              i zamiast grejfruta użyje cytryny.
              • 15.10.06, 05:49
                ja obok grapefruita dodaje do oliwy jeszcze cala lyzke citroseptu czyli
                ekstraktu z pestek grapefruita -mam wrazenie, ze lepiej dziala.


                dzis grzebalam w listach na anglojezycznym forum poswieconym candidzie i tam
                spec od czyszczenia watroby podal kilka cennych informacjii uzupelniajacych
                czyszczenie:

                - na tydzien przed zamierzonym czyszczeniem watroby pijemy codziennie wode
                zmieszana z sokiem jablkowym,tak aby wypic dziebnnie 1 caly litr soku
                jablkowego. Wyjdzie wiecej kamykow!!!!!
                Sok jablkowy czysci oraz rozluznia caly przewod pokarmowy i doskonale rozszrza
                drogi zolciowe.Glowna jego zaleta jest zmiekczanie kamieni watrobowych co
                usprawnia wydostanie sie ich pozniej z watroby przez rozszerzone drogi zolciowe.

                - przez caly tydzien przed czyszczeniem watroby nalezy pic jak najwiecej
                cieplych napojow i jesc cieplych potraw-one rozluzniaja watrobe. Unikac zimnych
                plynow. Oprocz tego mozna nagrzewac watrobe goracymi kapielami czy termaforem.

                - najlepiej czysci sie wtroba podczas lub zaraz po pelni ksiezyca.
                Wiec lukamy w kalendarz z oznaczeniami i planujemy na weekendzie kolo pelni.

                - wiadomo, ze kilka dni przed czyszczeniem nie jemy tluszczow ani mies, zadnych
                nabialow, aby watroba mogla sie poddac dzialaniu soku jablkowego i rozluznic.


                - zaleca sie tez zrobic lewtywe nie tylko przed czyszczeniem watroby ale tez po
                jej czyszczeniuwink
                • 15.10.06, 06:11
                  jeszcze na koncu wyczytalam, ze aby wyczyscic cala watrobe z wszytskich kamieni
                  potrzebne jest okolo 6 czyszczen watrobowych w odleglosci 2 tygodni od siebie.
                  Czyli po 12 tygodniach (3 miesiace) mozna poczuc sie wolnym od kamieni, co
                  powinno byc widoczne podczas kolejnego czyszczenia watroby.


                  I najlepiej jak juz czyscic watrobe to regularnie co 2 tygodnie az do zupelnego
                  wyczyszczenia po 6 czyszczeniu, poniewaz zostawienie watroby wyczyszczonej w
                  polowie na kilka miesiecy moze okazac sie nie tylko nieowocne w rezultaty ale
                  moze nawet rzutowac na pogorszenie sie stanu zdrowia ze wzgledu na
                  niedokonczenie sesjii.

                  O tym nie slyszalam, ciekawe....
                  Zdaje sie, ze trzeba bedzie sie jednak zmobilizowac i wziac do systematycznej
                  pracy.
                  • 24.10.06, 09:50
                    a słyszeliście o czymś takim, że codzienne picie świeżo wycisnietego soku z
                    buraków przez tydzień bardzo oczyszcza i regeneruje watrobę?
                    Wiecie cos na ten temat, bo ja dowiedziałam sie od znajomego, ktory bardzo lubi
                    zakrapiane imprezki i wlaśnie z ten sposób niby regeneruje sobie watrobe.
                    --
                    <
                  • 24.10.06, 10:20
                    dzięki Ci za tosmile
                  • 24.10.06, 15:42
                    A co z czyszczeniem wątroby, kiedy nie ma już pęcherzyka żółciowego bo został
                    wycięty? Czy to będzie bezpieczne?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.