Re: zapalenie pęcherza?

Candida

założyciel: monikx2

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jak poradzić sobie bez przyjmowania antybiotyków naturalnymi sposobami z
    objawami zapalenia pęcherza, czyli szczypanie przy oddawaniu moczu i
    częstomoczem? Dopadło mnie przypuszcalnie w wyniku stosowania MO


    --
    NAJPIERW DAJ MI SWOBODĘ WYBORU , A POTEM OBDARZAJ DOBRODZIEJSTWAMI
    • 05.04.06, 15:38 Odpowiedz
      Na zapalenie pecherza b.dobry jest uversan-lek ziołowy-dostepny bez recepty.pan
      Słonecki ten lek poleca.ja u mojego syna stosowałam skutecznie.
    • 05.04.06, 16:08 Odpowiedz
    • 05.04.06, 18:40 Odpowiedz
      ja probowalam juz chyba wszystkiego przez ostatnie 7 lat. Bez skutku, zapalenie
      ciagle powracalo. Az przypadkiem, w calkowitej desperacji trafilam na
      ayurvedyjski lek Cystone. Nawet niespecjalnie czytalam ulotke, ale po
      polknieciu pierwszych tabletek przeszly mi wszystkie objawy! Niby po furaginie
      bylo tak samo, wiec postanowilam po 2 tyg. brania zobaczyc rezultaty po
      odstawieniu leku. No i super! Nic nie wraca. Dopiero niedawno przeczytalam
      ulotke i jest tam napisane, ze ten lek leczy rowniez przerost candidy w drogach
      moczowych.
      www.himalayahealthcare.com/PRODUCTS/cystone.htm
      • 07.04.06, 00:16 Odpowiedz
        Urosept - ziolowy lek bez recepty, filtruje i oczyszcza nerki
        vit. C
        ZURAWINA!
        • 07.04.06, 12:00 Odpowiedz
          Urosept - moj lekarz powiedzial, ze powinni zabronic sprzedazy takich lekow, bo
          zupelnie nie lecza przyczyny.
          • 07.04.06, 20:14 Odpowiedz
            mi lekarka tez doradziła Urosept, a jest na prawde madra i doswiadczona pania
            doktor i nie mam co do niej zandych zastrzerzen. No i musze powiedziec ze dzis
            jest lepiej...a pierwsza dawke wzielam wczoraj smile pozdrawiam!
            • 07.04.06, 21:50 Odpowiedz
              A mnie objawy ze strony pęcherza minęły po 3-ch tygodniach diety, a piję
              jeszcze pietruszkę-korzeń, gotowana na małym ogniu przez 15 min.Podobno powinno
              sie też zjeść tą ugotowna pietruchę na koniec.Gdzieś wyczytałam w książce, jak
              sobie przypomne to dopiszę.
              • 07.04.06, 21:56 Odpowiedz
                Niestety objawy zapalenia cewki moczowej w kandydozie są dość czeste.
                Rzeczywiście Uversan jak do tej pory wydaje się najlepszym lekiem. Pietruszka ma
                działanie lekko moczopędne i też jest polecana.
                Proponuję wykonywać zabiegi Zapperem, gdy wypełniony jest pęcherz moczowy.
      • 02.03.07, 18:26 Odpowiedz
        ani.a napisała:

        > ja probowalam juz chyba wszystkiego przez ostatnie 7 lat. Bez skutku,
        zapalenie
        >
        > ciagle powracalo. Az przypadkiem, w calkowitej desperacji trafilam na
        > ayurvedyjski lek Cystone. Nawet niespecjalnie czytalam ulotke, ale po
        > polknieciu pierwszych tabletek przeszly mi wszystkie objawy! Niby po
        furaginie
        > bylo tak samo, wiec postanowilam po 2 tyg. brania zobaczyc rezultaty po
        > odstawieniu leku. No i super! Nic nie wraca. Dopiero niedawno przeczytalam
        > ulotke i jest tam napisane, ze ten lek leczy rowniez przerost candidy w
        drogach
        >
        > moczowych.
        > www.himalayahealthcare.com/PRODUCTS/cystone.htm




        a jak to sie kupuje?



      • 19.03.07, 10:08 Odpowiedz
        ani.a napisała:

        > ja probowalam juz chyba wszystkiego przez ostatnie 7 lat. Bez skutku,
        zapalenie
        >
        > ciagle powracalo. Az przypadkiem, w calkowitej desperacji trafilam na
        > ayurvedyjski lek Cystone. Nawet niespecjalnie czytalam ulotke, ale po
        > polknieciu pierwszych tabletek przeszly mi wszystkie objawy! Niby po
        furaginie
        > bylo tak samo, wiec postanowilam po 2 tyg. brania zobaczyc rezultaty po
        > odstawieniu leku. No i super! Nic nie wraca. Dopiero niedawno przeczytalam
        > ulotke i jest tam napisane, ze ten lek leczy rowniez przerost candidy w
        drogach
        >
        > moczowych.
        > www.himalayahealthcare.com/PRODUCTS/cystone.htm





        Czy można to kupić w polskich aptekach? Ja już tez nie mogę wytrzymać z moim
        zapaleniem nie mówiąc że córka ma to samo i jeszcze dłużej.Chetnie
        wypróbowałabym to na sobie, bo urosept, urinal, furagin i antybiotyki nie
        pomagają.
    • 15.02.07, 11:01 Odpowiedz
      Witaj
      Ja także borykam się z nawracającym grzybicznym jak sądze zapalaleniem
      pecherza, bo nie działaja na mnie jak sądze leki na e.coli która je powoduje
      wiec zostaja grzybki sad
      Co ja stosowałam
      - zioła -urosan itp
      - gorący prysznic i okłady
      - wit c -lub citrosept
      A WY co stosujecie?
    • 15.02.07, 13:41 Odpowiedz
      - polecam żurawinę, ponieważ wypłukuje bakterie i jest moczopedna
      - conajmniej 2l wody naturalnej. w ogóle bardzo dużo pić
      - wit C
      - urosept - to taki słaby urinal
      - lacibos femina - bakterie mlekowe (działa zarówno na przewódpokarmowy,
      środowisko pochwy i pęcherz moczowy)
      • 22.02.07, 13:23 Odpowiedz
        Nietrzymanie moczu,zapalenie pęcherza i cęstomocz najskuteczniej wyleczyć
        zapperem.Na trwale.Rada dra Janusa jest najlepsza.Ta dolegliwość ijej leczenie
        zapperem obszernie wyjaśniono na www.pozytywnewibracje.com.pl Tam kliknąć na
        górze w forum.Jeszcze raz w forum onkolink i tam jest wątek o zapperze.
    • 19.03.07, 10:18 Odpowiedz
      Napisałaś że miałas to znaczy że już nie masz parcia na mocz? Pytam bo szukam
      złotego środka czy coś ci pomogło innego?
      • 19.03.07, 16:02 Odpowiedz
        tak, mialam parcie na mocz i nie mam juz.




        Jak to sie stalo?


        Moze zaczne od samego poczatku.

        Byl moment, kiedy po dlugim mieszkaniu w domu z grzybem w podlodze mialam wiele
        objawow pasujacych do symptomow candidy.
        Mialam dodatkowo przez okragle 2 lata non stop problemy paciorkowcowe, ktore
        tepuilam naprzemian roznymi antybiotykami - bo tak radzili lekarze.
        Sluchalam sie ich jak boga.
        Ale kiedy po kolejnej dawce antybiotyku odebralo mi wladze w nogach, musialam
        wloczyc jedna noge za soba, bo byla zupelnie zdretwiala przestraszylam sie.
        Mialam wowczas silne napadowe bole uszu, szymy uszne i niespokojne nogi w
        nocy...wieczny katar i kaszel...



        Wowczas uslyszalam o candidzie i jej objawach.
        Bylam wiec przekonana ze to jest to, co napedza inwazje paciorkowcow.
        Zaczelam ostra diete i leczenie ziolowo-probiotyczne.
        Po 4 miesiacach byla duza ulga, szczegolnie po odstawieniu kawy.
        Dretwienie nog odeszlo w niepamiec, nie bylo zachwian roznowagi, trzesacych sie
        rak, ataku paniki ...nie czulam juz bolesnosci w pochwie....ktora wczesniej
        towrzyszyla mi podczas inwazjii paciorkowcow.

        Wraz z wycofywaniem sie tamtych ostrych objawow moj kaszel i katar nadal
        pozostawal....Jedynie citrosept pomagal lagodzic silne katary trwajace
        miesiacami i oderwac kaszel.
        Podczas terapii anty-candidowej pojawily sie tez wymiennie inne dziwne
        symptomy, ktore utrzymywaly sie cale ostatnie 2 lata, kiedy bylam rzekomo " w
        dpbrych rekach" terapii antygrzybiczej:
        - parcie na pecherz w ciagu dnia (latalam okolo 12 razy na dobe, co chwile
        mi sie chcialo, chocby pare kropelek i juz ulga)
        - parcie na pecherz w nocy ( okolo 4-5 wizyt w ubikacjii w celu oddania moczu)
        - przynajmniej raz na 2-3 tygodnie budzilam sie w nocy by zmienic bielizne, bo
        jak sie okazywalo: popuszczalam mocz...niby pare kropelek,ale czulam sie z tym
        zle)
        - straszne pragnienie, pilam okolo 4-5 litrow wody na dobe,
        - kiedy nie pilam wystarczajaco duzo wody wowczas pojawialy sie mocno
        wyczuwalne RUCHY MIESNI.Miesnie same sie ruszaly na calym ciele, wrecz
        falowaly... Nie byla to jednak borelioza.
        - Ilekroc musialam przytrzymac mocz wowczas pojawialo sie strasznie silne
        swedzenie sluzowek od odbytu po wargi srom zewn.
        - ilekroc wypilam kawe swedzenie i klocie zewn warg srom dopadalo mnie juz po
        20 sekundach. Dlsatego bylam przekonana, ze to chyba grzyby...
        - wiecznie jakis sluzowaty kaszel, ktory stal w klatce piersiowej - ilekroc
        chcialam odkaszlec musialam kilka razy gleboko kaszlec by wydobyc duzo flegmy

        - w nocy kiedy szlam sie zalatwic do ubikacjii mialam wyrazne opadanie
        powiek...powieki same sie zamykaly....wowczas zasypialam gdzie popadlo....na
        podlodze,...na ubikacjii, gdzies w drodze do sypialni, bna jakiejs sofie...
        W pozniejszym okresie wdalo mi sie lunatykowanie ....

        Widzac, ze terapia antygrzybicza nie pomaga - tzn lagodzi niby czesc moich
        schorzen, ale co gorsza nasila czesc innych objawow to stwoierdzilam, ze nie ma
        co czymac sie kurczowo tej metody leczenia skoro ona nie pomaga.I zaczelam
        szukac wsrod homeopatykow.



        I prosze.
        Okazuje sie, ze moje WSZYSTKIE OBJAWY sa w obrazie jednego homeopatyku,. ktopry
        podaje sie zwykle tam, gdzie jest silne i niekontrolowane parcie na pecherz z
        popuszczaniem.

        Biore ten lek i co widze:

        - brak parcia na pecherz,
        oddaje mocz juz nie 12 razy na dobe a okolo 3-4 lub mniej

        - pragnienie male,
        pije tylko 2 litry wody (juz na sile, bo wczesniej to przynajmbniej 4 litry
        trabilam jak nic)

        - swedzenie zewn czesci pochwy i odbytu odeszlo

        - miesnie calego ciala sie nie ruszaja wcale!!!!!!!!!!!!

        - kaszel jeszcze czasem sie pojawia , ale rzadziej i mniej sluzu

        - katar sie wycopfal.









        Homeopaci pisza, ze nie ma chorob lokalnych...dotyczacych jednego organu, np
        samego pecherza.
        Kazda choroba z punktu widzenia homeopatycznego demonstruje sie na roznych
        plaszczyznach i dotyczy kilku organow rownoczesnie. Jedne organy bardziej sa
        nasilone i wtedy mowimy : mam parcie na pecherz ale nie zauwazamy ze
        rownoczesnie lub jakos w niedlugim odstepie przed lub po tym incydencie
        pojawily sie nastepujace problemy:biegunka lub zaparcia, gazy, jakas kurzajka
        lub wypryski skorne , albo bol gardla, zatok, chroniczny reumatyzm etc ...A to
        wszystko jeden i ten sam problem, ta sama choroba, tylko dajaca tyle sygnalow w
        roznych organach. A ze pecherz jakby najbardziej sie demonstruje to tylko
        sygnal, ze choroba upodobala sobie jakis najczulszy punkt ujscia.

        Leczac sam pecherz nie pozbedziesz sie choroby, niestety wraz z "zaleczeniem "
        pecherza NIE wycofaja sie inne zmiany jakie pojawily sie rownoczesnie lub w
        niedlugim odstepie wobec problemu z parciem na pecherz.
        Wowczas mozesz obserwowac np nasilenie depresjii lub wypryskow skornych.
        Kiedy znow zaleczysz jakas mascia wyprsyki skorne wowczas mozesz odczuc inne
        schorzenie bedace w obrazie tego leku....np dzwonie w uszach albo mrowienie w
        rekach albo jeszcze cos innego co dane schorzenie ma w swoim obrazie...



        Co do homeopatykow to wiele homeopatykow ma samo parcie na pecherz.Pewnie ze 20
        homeopatykow ma parcie...
        Ale sa to rozne parcia i do tego dochodzi rozne pragnienie, male pragnienie
        albo duze...mnostwo roznych dziwnych rozniacych sie od siebie symptomow...
        Wsrod nich sa np. lycopodium, pulsatilla czy chocby causticum.Ale tez wiele
        wiecej innych lekow....
        Ja podaje tyl;ko przyklad....


        Kazdy z tych lekow ma multum innych objawow towarzyszacych owemu parciu na
        pecherz.
        Stad trzeba taki lek wyszukac, ktory oprocz parcia na pecherz bedzie pokrywal
        sie z wiekszoscia towrzyszacych twoichj schorzen.
        Tu przyklady:

        Np pulsatilla (lek typowo kobiecy) ma parcie na pecherz i podczas parcia sika
        duza iloscia moczu...Kaszel podczas odaawania moczu. Ale nie ma w ogole
        pragnienia....nie chce jej sie pic, ma suchosc w ustach, jezyk pokryty sluzem,
        lubi jesc zimne potrawy , czesto kiedy ma cos zjesc to nie wie co chce....
        Typowe symptomy towrzyszace: placzliwosc, emocjonalnosc, poddanie sie silnemu
        ramieniu swojego mezczyzny, ktory jest dla niej schronieniem, ogolnie szuka
        silenego ramienia mezczyzny, bo sama jest jak kruchy kwiatek na wietrze - nie
        wiele trzeba by sie zlamala, ogolna uleglosc, lagodnosc, zmiennosc nastrojow -
        od placzliwosci po zachwyt, moze byc tez fanatyzm religijny, typowy objaw:
        peknieta warga dolna na srodku, silne bole czola po prawej stronie jak od
        walniecia lopata, chroniczne zielone zatokowe wysiaki,zapalenie ucha, uplawy
        biale kremowate i o kwasnym zapachu etc.
        Pulsatilla placze godzinami szczegolnie podczas PMS-u, jest roizdrazniona,
        placzliwa, nieszczesliwa, szas podczas okresu ma silne mdlosci, wymioty i
        biegunki. (szczegtolnie u kobiet podczas okresu moga sie te objawy nasilac)
        Kazdy stolec jest inny, nie ma symptomu, ktory bylby ciagle taki sam, bo
        wszytsko sie u niej zmienia.Pulsatilla jest bardzo zmienna.
        Pulsatilla ma silny instynk sexulany. Przypomina o "tym" swojemu partnerowi.
        Jest plocha,lekko wstydliwa, nie wywiera na ludzuiach nacisku, raczej sugeruje
        i szybko ulega sugestiom innych, lagodna, kobieca.
        Dzieci typu pulsatilla sa placzliwe,placza z byle powodu...zeby tylko dostac to
        czego chca: ciepla. Wiecznie lgna do ramion matki, trzymaja sie jej spodnicy ,
        bardzo potrzebuja fizycznego zblizenia, dotyku, milosci...Wtedy przestaja
        plakac,..


        Zas LYCOPODIUM oprocz parcia na pecgherz ma silne gazy (po kazdym kesie
        posilku), zawsze brzuch nadety, wedrujace gazy, zaparcia lub biegunka, typ
        szczuply - nie je duzo, bo jeden maly kes posilku powoduje pelnosc w jamie
        brzusznej, po tym kesie pojawia sie seria gazow. Preferuje jedzenie slodkie,
        wrecz kocha sie w slodyczach.
        Lycopodium ma apetyt napadowy. Nie je nic i nagle jakas dziwna nieodparta
        ochota na jedzenie -musi szybko cos malego zjesc w danym momencie. Jakis maly
        kes, ale szybko, natychmiast.
        Lycopo
        • 19.03.07, 16:08 Odpowiedz
          CD LYCOPODIUM
          przedwczesne siwienie wlosow, silna depresje na granicy wytrzymalosci
          nerwowej, budzi sie w nocy bo miaol jakis koszmar ...Jest bardzo ambitny, chce
          byc widziany jako czlowiek sukcesu, bardzo apodyktyczny w domu, na zewnatrz
          chce zaimponowac ludziom, tak dlugo jak udaje mu sie wywierac zamierzone
          wrazenie na innych tak dlugo on jest zadowolony, zawsze udaje kogos innego niz
          jest w rzeczywistosci, nie umie pokazac sie od tej gorszej strony...Ambicja mu
          nie pozwala.
          Zachowuje pozory i nie odkrywa swojego prawdziwego "ja", zrzera go stres , ze
          ktos moglby odkryc jego slabe punkty, a on chce byc gora.
          Zdrowy typ lycopodium jest bardzo towarzyski, szybko zawiera znajomosci, robi
          dobre wrazenie, inteligentny, oczytany, blyskotliwy, swietnie wspoldziala z
          ludzmi, lubi im sluzyc dobra rada czy nawet obslugiwac ich w celu zrobienia
          dobrego wrazenia, ale on chce byc w tym swoim dzialaniu widziany jako KTOS, nie
          jako byle kto.
          Chory typ lycopodium ucieka od ludzi, nie chce aby go widzieli w takim stanie w
          jakim sie znajduje opodczas choroby, nie znosi rzeczy nowych, preferuje
          starocie, jest hipochondrykiem lub w ogole nie idzie do lekarza twiaqrdezac, ze
          nic mu nie jest.Ma bole watroby, gazy, pelnosc po posilku, bezsennosc, stres,
          depresja, zalamanie nerwowe, SAM GADA DO SIEBIE w myslach lub wymachuje rekami
          myslac, ze rozmawia z kims, ale tak naprawde rozmawia sam ze soba....(nazywa
          sie to rozmowa z nieobecnymi ludzmi), szuka klotni, jest agresywny, chce sie
          klocic bez przerwy, narzucaq swoje zdanie, nie chce ludzi blisko siebie, ale
          boi sie byc sam, wiec lubi jesli ktos jest obok w pokoju....ale nie
          bezposrednio przy nim. Silna impotencja, nerwica, myslenie wyrazow, np zamiast
          kot powie pies, albo zamiast buty - spodnie.
          czesto uzywa blednych slow , albo brakuje mu zupelnie slowa dla opidsania
          czegos...szuka slow...nie moze znalezc slowa w glowie ...
          Ogolne rozdraznienie, jest drazliwy, szybko sie irytuje.
          Inteligentny i szybko sie wscieka.

          Lycopodium to lek typowo meski, tzn bardzo wielu mezczyzn kwalifikuje sie do
          tego leku z racjii sklonnosci do tego typu schorzen.
          Ale sa tez kobiety, ktore kwalifikuja sie do leku lycopodium.
          Kobiety typu lycopodium to koebiety silne, meskie, mocny chod meski, one rzadza
          w domu, narzucaja swoje zdanie, walna piescia w stol, sa bossami w domu.
          Jak nie moga czegos dostac to sie kloca, sa agresywne, wymuszaja od innych.
          Szybko siwieja, maja wyraz twarzy mocno zmartwiony wskutek ciaglych depresjii.

          Male dzieci typu lycopodium sa agresywne, kopia, bija, kiedy sa chore, placza,
          i szybko wpadaja w agresje, BOJA SIE OBCYCH LUDZI, ktorzy przychodza do
          domu....uciekaja przed nimi.
          Dzieci te uwielbiaja slodycze.
          Starsze dzieci sa szczuple, kochaja czytac ksiazki, sa inteligentne...

          Lycopodium ma krecenie sie w glowie, wszytsko wiruje, czerwone policzki,
          szczegolnie prawy policzek, (rumien), chore zatoki zawalone ropa, bole kosci
          nosa, kaszel, czesto lapie przeziebienia, kicha , u kobiety w pochwie jest
          suchosc i takie jakby popuszczanie powietrza z pochwy,czesto brazowe plamy
          watrobowe na skorze, czesto egzemy skorne, rece maja sucha popekana skore, na
          posladkach moga pojawic sie wypryski, ogolny stres i nerwowowsc, chec
          dominowania, twarz jest smutna i widac na niej wyrazne zmartwienie, na czople
          wiele zmarszczek , glebokich bruzd, bole zebow w gornej szczece.
          Lycopodium lubi dominowac i jezdzic szybkimi autami.
          Lycopodium ma kurzajki na rekach.



          Co do CAUSTICUM to tu pojawiaja sie dziwne symptomy, ktore nigdy wszystkie na
          raz sie nie ukaza, tylko w pojedynczych grupach.
          ilekroc jedne symptomy sie wycofaja to inne sie pojawiaj w ich miejsce...
          Na przemian.
          Chory typ causticum:
          UMYSL;
          Zapominalskosc, mgla umyslowa, letarg umyslowy, niechec do do wysilku
          umyslowego wymagajacego zapamietania , wszystkim wspolczuje, lituje sie nad
          ludzmi, przejmuje sie losem biednych ludzi, duza litosc wobec slabszych, ciagle
          spiacy, zmeczony, awersja do pracy i wysilku fizycznego, za to uwielbia
          rozmawiac, ciagle sie przejmuje swoja rodzina, jest bardzo rodzinny, czesto
          dzwoni do najblizszych i przejmuje sie ich losem, napadowe chroniczne uczucie,
          ze zaraz sie cos zlego stanie. Ciagle sie boi, w glowie tworzy dziwne
          scenaroiusze tragicznych wydarzen, seria czarnych mysli, przewidywan, uporczywe
          przeczucie ze jakas tragedia sie ma wydarzyc, dziwny niepokoj, pod wplywem
          ktorego chory chce dolozyc wszelkich staran, aby zapobiedz nieszczesciu. na
          skutek tego ciagle sprawdza gazy i kurki w lazienkach przed wyjsciem z domu,
          sprawdza okna, drzwi, wraca sie by sprawdzic jeszcze raz czy wszystko gra,
          czesto sprawdza natretnie czy wszystko wzial ze soba, czy wzial klucze,
          dokumenty, martwi sie za innych, czy oni wychodzac wzieli ze soba klucze ,
          dokumenty etc.



          GLOWA:
          silne zachwiania rownowagi - przewraca sie pod wplywem zachwian rownowagi,
          chodzi jak pijany, od zachwian rownowagi,., spiacy w ciagu dnia, opadajace
          powieki oczu,powieki same opadaja, nad ranem bardzo mu sie chce spac, nie moze
          wstac z lozka, bo tak mu sie chce spac.
          Pragnienie:
          duzo pije, kiedy nie pije ma pogorszenie wszytskich objawow, np nasilone ruchy
          miesni i pieczenie sluzowek, odbytu,zewn organow pochwy, sztywnienie miesni etc.

          pecherz i ukl moczowo plciaowy:
          czeste parcie na pecherz, popuszczanie moczu podczas kichania, w czasie snu .
          Czeste wstawanie w nocy w celu oddania moczu naskutek nadmiernego picia wody.
          Moze popuszczac mocz.

          Konczyny:
          dretwienie nog, brak czucia w rekach (dloniach), mrowienie rak i stop, wypryski
          na udach (malutkie jak glowka szpilki) oraz na przedramieniu (czesto ropne,
          szczegolnie po kofeinie)

          SKORA:
          ropna krosta lub czerwona krostka na czubku nosa, kurzajki na nosie (czubek)
          lub dookola nosa, w okolicy oka, na twarzy w okolicy nosa lub oka,moze tez
          pojawic sie kurzajka na palcu, bardzo blisko paznokcia, wypryski ropne, na
          lewym policzku, pomiedzy brwiamu na trzonie nosa, na lewej skroni, duzo ropnych
          schowanych pod skora zgrubien wypelnionych ropa, ropa sucha, wychodzi biala
          ropa po wyduszeniu. Nie sa widoczne, ale wyczuwalne palcem.


          OCZY:
          czarne plamy i plachty przed oczami, drzenie prawej powieki, swedzenie
          uporczywe prawej powieki,

          Uszy:
          szumy uszne, rwace bole uszu, echo wlasnego glosu w uszach

          Kosci i miesnie:
          reumatyzm i artretyzm, bole miesni, szczelanie w kolanach i lokciach, dziwne
          tiki miesniowe, miesnie same sie ruszaja kiedy chory nie pije duzo wody lub
          kiedy wypije kawe. Jezyk dretwieje i mowa jest niwwyrazna , jakby belkot, a
          kiedy poddany jest stresowi to zaczyna sie jakac.

          Dziasla:
          dziasla podchodza ropa chronicznie.

          ODBYT:
          pieczenie i swedzenie sluzowek odbytu oraz jelit w srodku, zatwardzenia
          chroniczne.


          Zdrowy typ causticum jest silny, zdecydowany, bardzo rodzinny, walczy o
          utrzymanie wiezi rodzinnych, rozwiazuje problemy rodzinne, jest silny i walczy
          jak lew o swoich najblizszych, dba o nich.
          Zas chory typ causticum ma ciagle przeziebienia, duzo sluzu lub ciagly suchy
          kaszel z glebi pluc, chrooniczne zatoki : zielona ropa zmiesana z krwia, szumy
          uszne, spiacy, letarg umyslowy, ma problemy z pechrerzem, z pamiecia, z
          wymowa, bo jezyk dretwieje i nie moze mowic wyraznie, jaka sie kiedy sie
          zdenerwuje, trzesa mu sie rece, slaby, placzliwy, nie wie co sie z nim dzieje.
          • 19.03.07, 16:11 Odpowiedz
            Jeszcze jedna wzmianka o lycopodium:
            Lycopodium nie ma pragnienia, nie pije duzo, ale ma parcie na pecherz, lubi
            slodycze nalogowo, preferuje cieple -wrecz gorace potrawy (herbata, zupa etc),
            czesto wstaje w nocy by cos zjesc etc.
    • 20.03.07, 09:31 Odpowiedz
      Dzięki homeopatka żes sie odezwała ale muszę chyba poczytac to coś napisała
      jeszcze pare razy.Faktycznie aby dobrać lek homeopatyczny trzeba dobrze znać
      człowieka.Chciałabym dobrac jakis lek dla siebie i dla mojej corki .Teraz córka
      bierze izopatyczny perakehl czy jakoś tam ale nie widzę żadnej poprawy wręcz
      odwrotnie pogorszyło jej sie z trawieniem (biegunki) a układ moczowy dalej
      fatalnie. Sama sobie dobierasz leki homeopatyczne? Narazie kończę bo za chwilę
      nie będe miała dostepu . Dopiero po 13 -tej .Pozdrawiam .
      • 20.03.07, 10:02 Odpowiedz
        jest też , chyba nowy na rnku, preparat Uroval manosa- z żurawiną i d- mannozą,
        która podobno ma zdolnośc niejako otorbiania baktarii zapalnych i utrudniania
        przyleganiu ich do pęcherza
        www.uroval.pl/
        • 20.03.07, 14:49 Odpowiedz
          do ELKA:


          tak, ciezko samemu dobrac lek.
          mi pomogl w tym homeopata, sama bym w zyciu nie wpadla ktory jest wlasciwy - a
          eksperymentowanie moze sie zle skonczyc, bo jesli bierzesz cos co nie jest
          lekiem na twoja dolegliwosc to wowczas wprowadzasz trucizne do organizmu.
          pamietaj, ze zle dobrane leki po kilku dawkach zatruwaja nas ....zas dobrane
          leki lecza dana chorobe w nas.



          tak jak ci napisalam, kazdy lek trzeba dokladnie , ale to bardzo dokladnie
          przestudiowac.Trzeba przejsc przez wszyskie symptomy dokladnie, czesto trzeba
          korzystac z kilku opracowan i zebrac wszytsko w jedna calosc, zeby miec
          najbardziej pelny obraz.
          Najwiecej wiedza homeopaci, bo oczytali sie opracowan , pism Hahnemana
          i "meterna medica" maja w jednym paluszku - takze lepiej korzystac z ich wiedzy.



          sluchaj, jesli tak bardzo pilna jest ta sprawa z tym pecherzem to ja bym tez
          polecala ten preparat, o ktorym pisze KAWKA- uroval.

          Takie preparaty mieszane sa najlepsze jesli nie masz homeopaty pod reka.
          Sa to mieszanki roznych homeopatykow , z ktorych kazdy ma w w swojej akcjii
          poprawe stanu pecherza. Sa to najmniej grozne homeopatyki.
          Z reguly nikomu nie zaszkodzily.
          Poniewaz nie sa czystym jednoskladnikowym lekiem - nie beda roic tak wiele
          nasilen.
          Najgorzej jest jak bierzesz jednoskladnikowy lek na wlasna reke, a ten nasila
          cos, co nie wiesz co moze znaczuyc i wtedy juxz tylko homeopata moze ocenic czy
          to nasilenie jest spowodowane zlogami czy to nasilenie (wg podanych symptomow)
          jest wskazowka leku, jaki inny lek powinien byc podany.
          Czasem zle dobrany lek nasila tak potwornie objawy i daje nam znac tymi
          objawami jaki inny lek powinien byc podany, ktory ma wlasnie takie objawy w
          obrazie.
          Stad moze te biegunki i inne rzeczy jakie przechodzi twoje dziecko to jakis
          znak ...skontaktuj sie z lejkarzem
          mozliwe,ze jak podasz ten UROVAL to pecherz moze byc lepszy, ale nadal beda sie
          nasilac biegunki, ktore beda wolac o jakis lek, co ma zarowno biegunke jak i
          zapalenie pecherza w swoim obrazie i wszystko to co przechodzi twoje dziecko .
          Ja tak mialam przez 2 miesiace, organizm nasilal mi w kolko te same objawy
          niezaleznie jakie leki mi homeopata kazal brac, po jednych ustqepowala czesac
          objawow, ale czesc wzciaz nasilona, po innych homeopkulkach tez niby katar
          ustapil, ale z kolei agresja i bezsennosc sie nasilily.
          W kazdym razie kilka objawow nasilalo sie z uporem maniaka niezaleznie od tego
          co bralam, a powodem tego bylo, ze podane wowczas leki tylko czesciowo
          pokrywaly sie z moimi objawami, a nie w pelni i ciagle wolaly o ten causticum.




          no i przede wszystkim, lekow na parcie na pecherz jest mnostwo.
          ja podalam tylko trzy przyklady co je znam lepiej....ale w innych opracowaniach
    • 21.03.07, 10:20 Odpowiedz
      dzięki homeopatka , dzisiaj zamawiam w aptece ten lek wybróbuje go na sobie bo
      ja oprócz dolegliwości z tym parciem na mocz nie mam żadnych, nic mnie nie boli
      ogólnie samopoczucie mam super mimo problemów z chorobami dzieci , jakoś
      doprowadziłam sie do porządku bo jeszcze 2 lata temu miałam okropne załamanie
      nerwowe i depresję,nie dawałam sobie rady z chorobami dziećmi.
      A jesli masz taką wiedzę i chętnie się dzielisz z innymi ( podziwiam ciebie za
      te wypracowanie co do mnie napisałaś) co byś powiedziała o mojej córce. Ja
      jeśli chodzi o homeopatię to dopiero zaczynam w nią wierzyć bo wcześniej by mi
      nie przyszło do głowy leczyć dzieci homeopatykami. Najbardziej sie jednak
      martwie o moja córkę bo widzę że się dzieje żle.Tak po krótce: wiek 9 lat, jest
      dzieckiem bardzo nerwowym, w domu lubi rządzić i filozofować, ale w grupie
      niestety cichnie i nie ma za dużo do powiedzenia, uparta ,pyskata ,
      materialistka.Uwielbia słodycze.Problemy z pęcherzem pojawiły sie 2 lata temu i
      po niedługim czasie pojawiły sie też problemy z trawieniem.Ma słaby układ
      immunologiczny, łapie wszystko co fruwa w powietrzu.Do pewnego czasu nawet była
      na sterydach bo podejrzewano u niej astmę( bez przerwy zapalenie oskrzeli i
      przeciągający sie katar)ale skończyliśmy z tym.Wysypka na przedramieniu w
      formie białych krostek spora.
      Kiedy trawiłam na forum candidy i badania potwierdziły przyrost candidy
      myslałam o podjęciu walki z grzybem , ale na dzień dzisiejszy jest to dla mnie
      za trudne.Wiem jakie jet to trudne bo przez 2 lata syn był na diecie
      bezglutenowej , bezmlecznej i bezcukrowej z powodów gastrologicznych , myślałam
      że sie wykończę.Narazie córka jest tylko na diecie bezcukrowej i homeopata
      przepisał jakby nie było lek izopatyczny na grzyba, więc walczę z grzybem a co
      dalej będzie nie wiem.Ale nie jest to drastyczna przeciwgrzybicza dieta więc
      czy to ma sens.Chciałabym pójść łatwiejsza drogą, ale może tylko przesuwam to w
      czasie. Ale ty też pisałaś że walka z grzybem ci nie pomogła w wielu
      schorzeniach.
      Dzisiaj też zadzwonie to tego mojego homeopaty.
      Pozdrawiam.
    • 21.03.07, 11:56 Odpowiedz
      Wiem kawka bo od razu przeczytałam strone o tym leku, ale mimo to spróbuję,
      jeszcze się zastanawiam na tym cystone,który chwaliła ani.a
      • 22.03.07, 17:41 Odpowiedz
        hihi,


        a ja bylam swiecie przekonana, ze piszecie o wieloskladnikowym leku homeo, hihi


        jak by go nie zwal to wiadomo, ze wieloskladnikowe leki homeo sa
        najbezpieczniejsze jesli brane na wlasna reke.


        to tyle


        a uroval chyba tez warto sprobowacwink skoro polecacie.
        ale na parcie na pecherz w przypadku zachwiania calego systemu to raczej nie
        pomoze....wydaje mi sie, ze predzej stlumi objaw i potem ta choroba wyjdzie
        inna droga.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.