Dodaj do ulubionych

Wszystko o leczeniu dzieci

21.08.06, 11:28
Kochani!
Zbierzmy wszystkie informacje dotyczące leczenia dzieci. Dużo tego, ale
bardzo rozsiane i wątki nie są kompletne.
Czym i jak długo leczyć maluchy w I etapie? Co podajemy w II? Jak oczyścić i
uczczelnić jelita? Czym wzmocnić odporność? Czy można podawać srebro
koloidalne? Co dla małych alergików?
Żaden z naszych pediatrów nam nie pomoże! Na alergologów też nie można
liczyć...
Edytor zaawansowany
  • atopik 21.08.06, 14:28
    Moje dziecko kończy pierwszy etap leczenia i diety. Trwał ponad 5 miesięcy.
    Stosowaliśmy Citrosept, probiotyki i obecnie leki Sanum.
    W drugim etapie diety chciałabym wprowadzić trochę owoców, przetestować marchew
    i ziemniaki, po który do tej pory pojawiały się liszaje na skórze.
    Na podanie srebra koloidalnego się nie odważyłam.
    Efekty bardziej niż zadowalające, mam nadzieję, że leczenie będzie tak
    postepowało dalej smile
    Pozdrawiam
    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • jolka1974 21.08.06, 14:54
    Nam na początek lekarz dał Nystatynę. Brała to przez blisko 3 tyg. - poprawił
    się apetyt, stan skóry, spokojniej śpi. Tłuczone w przewodzie pokarmowym grzyby
    uaktywniły się w sferze płciowej - nie pomogło smarowanie Clotrimazolem,
    dostała Fluconazol. Ma 15 miesięcy, jest na diecie. Jesteśmy
    pierwszym ,,przypadkiem z candidą'' leczonym przy pomocy książki przez naszego
    rodzinnego (!).
    I nie wiem co dalej - Citroseptu się obawiam ze względu na alergię... Co można
    dać dziecku na grzybicę, a co na wzrost odporności?
  • atopik 21.08.06, 15:36
    Ja nad poprawa odporności pracuje już od ponad roku. Po pierwsze zaczęłam
    dzieciaka leczyć homeopatycznie w przypadku jakiegokolwiek przęziebienia,
    chorób gardła itp. Teraz wspomagalismy odporność lekami Sanum, prędzej był
    czosnek w kapsułkach, bo świeżego dziecię nie chciało jeść i BioMarine.
    Ja od lekarzy, którzy nie mieli pojęcia o leczeniu candidy poprostu uciekałam.

    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • babsee 21.08.06, 21:56
    Moja córcia-21 mies-stwierdzona candida ++++(przerost b.obfity)Objawy: śluz w
    gardle i drogach oddechowych, przewlekły kaszel trwający 7 miesięcy, słabe
    przybieranie na wadze, bladość,problemy z koncentracją.
    Leczenie:
    1,2,3 tydzień :homaopatia+ probiotyki (codziennie inny)+witaminy +olej z
    wiesiołka+ zioła zapisane przez lekarkę zielarkę+ Zyrtec 10
    kropli(nadreaktywność oskrzeli)
    3,4 tydzień: to samo plus sok z Noni+ propolis(reakca alergiczna)+grapefriut na
    czczo co drugi dzień
    5,6,7,8 tydzień: już wszystko + Bentonite+2 razy olej z wiesiołka+Zyrtec 5 kropli
    Potem stopniowo odstawialam i witaminy zmienilam na olej z lososia.Homeopatia
    jest do dzis-raz na tydzień

    Dieta:
    Rygorystyczna przez 8 tygodni:zero cukru (z owoców tylko grapefruit, kiwi,
    jablka kwaśne, banan raz na dwa dni)zero mleka i przetworów,bezglutenowa i
    bezdrożdżowa( maniakalnie wręcz).

    Objawy die off- na 10 dzień leczenia-nasilenie maxymalne objawów-kaszel tak
    silny,ze myslalam ze sie udusi, śluz az wypływal z buzi , osłabienie
    okropne-słaniała sie na nogach,płaczliwa,drażliwa.Trwalo to 5-7 dni.Byl to
    koszmar-przyznaje-myslalam ze sie złamię.

    Po 3 tygodniach leczenia Córcia przestala kaszlec..Po 8 miesiącach walki z
    kaszlem wygralam.Balam sie odstawić Zyretc,ze kaszel wroci-ale nie wrócił.
    Przez kolejne 4 tygodnie trzymalam diete,potem stopniowo zaczelam ją
    rozszerzać.Dalej żywię ją ostrożnie,ale już nie maniacko.Wciąż ją
    wzmacniam-rózne różności, na zmianę-jeżowka purpurowa, witaminy, olej z
    czosnku,itp.teraz znow 2 tygodnie olejku z lososia.
    Córa nie kaszle już od 4 miesięcy,jest rumiana, w trakcie leczenia w ciągu 6
    tygodni od wymawiania pojedynczych slow doszla do pelnych zdan tak pięknych ze
    az pediatra byla w szoku ze tak szybko postepy,ma apetyt,dużo sił(wcześniej nie
    chciala za dużo chodzić-teraz biega jak szatan), energii ma tyle-ze mogla by
    obdzieliś jeszzce trojke dzieci, spi spokojnie.Przytyla bardzo.Z 20 centyla
    skoczyla na 75!!!
    Badanie powtórne wykonalam po 8 tygodnaich leczenia i wyszlo nam candida spp++
    ale nie przejęlam sie-ja widzialam ze jej organizm sam zaczął walkę z
    intruzem.Teraz chce zrobić wyniki ponownie-po 5,5 miesiąca od wykrycia candidy.
  • jolka1974 22.08.06, 13:35
    Czy Wasze dzieci mają alergię pokarmową? Mleko, jaja, soja, gliadyny, cytrusy,
    itd? Pytam, bo nie wiem co było najpierw - grzyb (obfity) czy alergia. Jeśli
    grzyb wywołujący alergię - mogę po tych 3 tyg. już coś na niej testować z
    proponowanych przez Was rzeczy (od Noni po olej z łososia). Jeśli to alergia
    była pierwsza - muszę strasznie uważać na wszystko (a pracuję i nie mam
    pewności jak w razie problemów sobie poradzi opiekunka, same wiecie... mieszkam
    30 km od szpitala). Czytałam opowieści o cudownym uleczeniu alergii po
    wyeliminowaniu candidy. To możliwe? Jak myślicie?
    I o jakich ziołach piszesz babsee?
  • babsee 22.08.06, 13:49
    U nas byla alergia na mleko, potem doszedl seler a potem jajko kurze, potem
    przepiórcze a potem juz zaczelam leczenie grzyba.Jak widać alergia
    postepowala.Nie wiem jednak czy byla spowodowana grzybem.Dopiero teraz, po 5,5
    miesiąca zdobylam sie na odwage i zaczynam malutko nabialu wprowadzac.W zeszlym
    tygodniu podalam jajko-i nic-zero reakcji,Mysle jednak ze to za wczesnie by
    tryumfowac ze alergia minela.Jak zacznie jesc jak normalnie ludzie i bedzie to
    trwalo 3 miesiące-uprzejmie Was poinformuje ze alergia byla wywolana grzybem.
    Jak narazie dobrze idzie ale cicho szaaa...
    Ziola zapisala nam pediatra lecząca ziolami-zestaw 5 ziół ale on byl dobrany
    indywidualnie-do głownego problemu mojego dziecka-czyli kaszlu i sluzu.Potem,
    po 3 miesiącach picia tego zestaweu, dostalam kolejny-na gronkowca bo wraz z
    grzybem sa prawie zawsze bakterie-ja nawet nie robialm posiewu-wiedzialam ze
    cos ma bo katary byly bardzo zielone.
  • jolka1974 22.08.06, 15:13
    Babsee, proszę, prześlij mi na priv namiar na speca od ziół. Z Wrocławia?
    Czy używaliście na grzyby jakiś specyfików z apteki?
  • sklodova 23.08.06, 14:35
    My po około miesiącu stosowania Nystatyny zupełnie ją odstawiliśmy, teraz
    dostaje IRS-19 , bezcukrowa i bezglutenowa, podajemy warzywa, mięso, herbatki
    ziołowe i citrosept - zropuszczony w melisie bardzo dobrze smakuje i dziecko
    chętnie pije. Nadal szukamy dobrego specjalisty od leczenia candidy i
    gronkowców, bo do tej pory niestety nie udało mi sie trafić do kogoś sensownego.
    Ci lekarze do których chodziliśmy dawali Nystatynę i antybiotyki typu Augmentin
    i Summamed , a jedna nawet dała Luminal inne czopki psychotropowe. Istny koszmar
    ta nasza służba zdrowia. Nie trafiłam tez na kogoś kto by mi polecił
    ziołolecznictwo dla dziecka, tyle co sama daję melisę, rumianek, z aloesem
    troche nie chcę eksperymentować bo nie wiem czy dziecko nie będzie mieć alergii,
    choć wiem że pozytywnie wpływa na układ odpornościowy. Poza tym slyszalam o
    naszym rodzimym produkcie który się nazywa Biostymina i że ponoć także wpływa na
    odporność a i tym samym zwalcza szybciej grzybki, drożdzyce i inne paskudztwa.
    Babsee- jakie rodzaje ziół stosowaliście?
  • jolka1974 23.08.06, 15:25
    O Biostyminie nawet nie słyszałam, dawałaś dziecku? Rozumiem, że z IRS-19
    jesteś zadowolona, to jest na receptę czy bez? I dzieciom w jakim wieku można
    to podawać?
    I jeszcze: czy ktoś takim maluchom serwował miksturę oczyszczającą (u nas
    byłaby bez cytryny, bo alergia na cytrusy)? I ile kosztują preparaty Sanum,
    które leczą paskudztwo u dzieci? Przejrzałam stronkę i nic...
    A ta nasza służba zdrowia niech sobie sama czopki psychotropowe załaduje!
  • sklodova 23.08.06, 20:53
    Biostymina jest na receptę, podobnie jak IRS-19. Nie wiem dokładnie od jakiego
    wieku można podawać Biostyminę dzieciom, trzeba by zapytać jakiegoś specjalistę
    ( Pytałam w aptece i twierdzą że od około 3 roku życia). Co do IRS-19
    (szczepionka w aerozolu) to nie widzę jeszcze poprawy u córci ale to leczenie
    polega na długotrwałym zakrapianiu noska dziecka co najmniej dwa razy dziennie
    przez około miesiąc, my dopiero stosujemy drugi tydzień i będziemy czekać na
    efekty.Zobaczymy czy będzie poprawa za jakiś czas po zaprzestaniu stosowania.
    Nasza mała ma prawie dwa latka i przepisał jej ten aerozol laryngolog, z powodu
    wyhodowanego wcześniej w wymazie z gardła gronkowca i candidy. Leczyliśmy
    przed tym dziecko antybiotykami teraz po kolejnych badaniach wynika że niby
    gronkowca już nie ma ale została candida i lekarz zaoferował właśnie to IRS.
    Biostyminę dawno temu przyjmowały dzieci mojej kuzynki przez dłuższy czas i z
    tego co mi wiadomo był to bardzo skuteczny lek na podniesienie odporności.
    Zupełnie nie mam pojęcia ile kosztują leki Sanum i co to wogóle jest.
  • babsee 23.08.06, 21:33
    napisalam na priva.
    Sklodova:
    tak jak juz pisalam-to byl zestaw opracowany specjalnie dla mojej córy-nie miala
    ona żadnych typowych klopotów grzybicznych-biegunek,wzdęć, brzydkich
    kupek,nalotu na języku-nic.Miala tylko przewlekly kaszel i zaśluzowanie
    okropne.I pod tym kątem zostaly dla niej dobrane ziola.Nie wiem czy jest więc
    sens podawać sklad...
    Dla Ciebie czy dziecka?Bo jak dla dorosłej osoby to nie wiem czy czytałaś kiedyś
    o krwiściągu-najlepsze zioło na grzybice.Przy okazji tłucze też gronkowaca.I to
    ci polecam ze spokojnym sumieniem.Jest problem z dostaniem tego ziola ale warto
    poszukać.
  • jolka1974 24.08.06, 08:26
    Dzięki! Muszę coś z jej odpornościa zrobić, bo zaraz zaczyna się
    sezon ,,chorobowy''...
    O zioła mi chodziło głównie dla Małej, ale ja też jestem trafiona, więc zaraz
    wrzucę Twoje ziółko w wyszukiwarkę i poczytam.
    Jak ktoś zna ceny preparatów Sanum to proszę o informację. Wyglądają na drogie:
    (. Czy dajecie dzieciom NONI, jak to smakuje? A np. olej z oregano?

    Znalazłam wątki o leczeniu kandidowych maluchów, wklejam:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=47073585&v=2&s=0
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=47026425
  • jolka1974 24.08.06, 09:13
    Krwiściąg lekarski - Sanguisorba officinalis
    i krwiściąg mniejszy - Sanguisorba minor (Rosaceae).

    Opis.

    1. Krwiściąg lekarski - roślina wieloletnia dorastająca do 150 cm wys.; liście
    nieparzysto-pierzaste; listki podłużne sercowate; kwiaty zebrane w podłużne
    główki; szyjka słupka 1; pręcików 5; dno kwiatowe czterokanciaste; kwiaty
    ciemnobrunatne; owoc - niełupka. Kwitnie od lipca do września (w Bieszczadach i
    na Podkarpaciu do października). Rośnie na skrajach lasów, w rzadkich lasach,
    przy drogach przyleśnych, na polanach (obrzeże), przy rzekach, w zarośniętych
    wąwozach, na łąkach przyleśnych, w zaroślach. Lubi gleby wilgotne, a nawet
    podmokłe, choć nie zawsze na takich rośnie. Roślina pospolita.

    2. Krwiściąg mniejszy - roślina wieloletnia dorastająca do 50 cm wys.; listki
    jajowatokoliste lub eliptyczne; kwiaty zebrane w kuliste lub jajowate główki;
    szyjki słupka 2; listki brzegiem karbowane; owoc - niełupka. Kwitnie od maja do
    lipca (w Bieszczadach i na Podkarpaciu do sierpnia). Roślina pospolita; rośnie
    na łąkach, polanach i skrajach lasów, na suchych zboczach; lubi gleby wapienne.

    Surowiec.

    Będziemy wykorzystywali korzeń i ziele - Radix et Herba Sanguisorbae.

    Ziele zbiera się w czasie kwitnienia lub przed kwitnieniem, ale wartościowe
    jest także późniejsze (gdy wykształciły się owoce; korzeń wykopuje się wiosną,
    latem lub jesienią. Surowce należy suszyć w ciemnym miejscu i w temp. max 40o C.

    Skład chemiczny.

    Surowce zawierają saponinę – sanguisorbinę (ok. 3-5%), garbniki – ok. 15-18%;
    flawony, olejek eteryczny, fitosterol, kwasy, sole, witaminy (fitochinon),
    aminokwasy, znaczne ilości cukrowców. Zawiera lotne fitoncydy o silnych
    właściwościach przecibakteryjnych.

    Roślina mało znana i nie badana. Zaczęto ją stosować na większą skalę dopiero w
    Średniowieczu (Hildegarda, w późniejszych czasach - Lonicerus, bracia
    Bauhinowie). Krótkotrwale badano ja także w latach 30, 40 i 50, kiedy to
    poszukiwano fitoncydów i garbników.

    Działanie.

    Krwiściąg działa silnie przeciwkrwotocznie, wybitnie ściągająco, moczopędnie,
    przeciwobrzękowo, przeciwalergicznie, ogólnie wzmacniająco, przeciwwysiękowo i
    uspokajająco.

    Wskazania: krwotoki, pękanie i przepuszczalność naczyń krwionośnych, choroba
    wrzodowa, wysięki stawowe, choroby alergiczne, biegunki, zaburzenia trawienne,
    skurcze jelit i żołądka, gruźlica, krwiomocz, zbytnio obfite i nieregularne
    krwawienia miesiączkowe, upławy, zapalenie przydatków, krwawiączka, niedobór
    trombocytów, choroby skórne i zakaźne. W warunkach polowych w razie krwotoków
    wewnętrznych w pierwszej pomocy można podać choremu pogniecone świeże ziele w
    ilości pół szklanki, natomiast zewnętrznych - przyłożyć pogniecone ziele na
    ranę.

    Przeciwwskazania: zakrzepica i tendencja do zakrzepów.

    Napar: 2-3 łyżki ziela zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 20 minut;
    przecedzić. Pić 3-4 razy dz. po 150-200 ml; niemowlęta ważące 3-4 kg - 8,5-11
    ml, 5-6 kg - 14-17 ml, 7-8 kg - 20-22,8 ml, 3-4 razy dz.; dzieci ważące 9-10
    kg - 25,7-28,5 ml, 11-15 kg - 31-42,8 ml, 20-25 kg -57-71 ml, 30-35 kg - 85,7-
    100 ml, 40-45 kg - 114-128,5 ml, 50-55 kg -142-157 ml, 3-4 razy dz.

    Odwar: 2 łyżki korzenia zalać 2 szkl. wody; gotować 3 minuty; odst. na 30
    minut; przecedzić. Pić jak napar.

    Macerat – Maceratio Sanguisorbae: 4 łyżki ziela zalać 1 szkl. wody o temp.
    pokojowej; przykryć i odstawić na 6-8 godzin; przecedzić. Pić jak napar.

    Proszek krwawnicowy - Pulvis Sanguisorbae: ziele zmielić na drobniutki proszek.
    Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżeczce. Stosować też jako przysypkę na różne
    schorzałe miejsca.

    Miód krwiściągowy - Mel Sanguisorbae: na każdą łyżeczkę proszku dać 1 łyżkę
    miodu i 10 kr. alkoholu, wymieszać Zażywać 3-4 razy dz. po 1 łyżce.

    Nalewka krwiściągowa (krwiściągówka) - Tinctura Sanguisorbae: pół szkl. ziela
    zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 5-
    10 ml. Stosować też zewnętrznie do przemywania różnych chorobowych zmian
    skórnych. Nalewkę można przyrządzić na korzeniu. Znakomicie leczy trądzik i
    ropnie (w ostatnim przypadku – okłady z roztworu wodnego 1:1 lub z odwaru).

    Alkoholatura “zimna”: pół szkl. świeżego zmielonego korzenia lub ziela zalać
    400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 5-10 ml.

    Intrakt krwiściągowy - Intractum Sanguisorbae: pół szkl. świeżego korzenia lub
    ziela zalać 300 ml gorącego alkoholu 40%; wytrawiać 10 dni; przefiltrować.
    Zażywać jak nalewkę.

    Świeże ziele zebrane wiosną polecam przyrządzić jak szpinak, gdyż jest ono
    cennym źródłem łatwoprzyswajalnych witamin, soli mineralnych białkowców,
    cukrowców i innych cennych substancji. Na zimę można ziele zakonserwować
    poprzez zamrożenie. Aby przyrządzić taką smaczną potrawę wiosenną należy
    postąpić następująco: przynajmniej 1 kg świeżego ziela wypłukać, zmielić w
    maszynce do mięsa wyposażoną w drobne sitko (soku nie odlewać!). Na patelnię
    dać masło lub olej, drobno pokrojoną cebulkę i czosnek, przysmażyć je.
    Następnie dać masę roślinną, osolić i gotować, mieszając aby się nie
    przypaliło. Jeżeli jest to wskazane to dodać kilka łyżek wywaru z rosołków. Po
    10 minutach dodać do krwiściągu zasmażkę sporządzoną z tłuszczu i mąki,
    rozprowadzić mlekiem lub śmietaną, zagotować. Można dodać nieco gałki
    muszkatołowej. Podawać do frytek, ziemniaków i mięs. Zalecana przy niedoborze
    trombocytów, krwawiączce, osłabieniu i chorobach skórnych.

    Rp.

    Ziele tasznika - 1 łyżka

    Ziele lub korzeń krwiściągu - 1 łyżka

    Ziele skrzypu - 1 łyżka

    Ziele rdestu - 1 łyżka

    Wymieszać.

    2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 60 minut; przecedzić.
    Pić 2-3 razy dz. (lub częściej) po 100-150 ml.

    Wskazania: częste krwotoki z nosa, krwawa biegunka, choroba wrzodowa, gruźlica,
    ostry kaszel, zapalenie płuc, tchawicy i oskrzeli, krwawiączka, krwiomocz,
    krwotoki oczne, upławy, krwotoki maciczne, choroby skórne.

    Rp.

    Nalewka z krwiściągu - 10 ml

    Azulan - 5 ml

    Nalewka dziurawcowa - 10 ml

    Nalewka żywokostowa - 10 ml

    Nalewka nagietkowa - 10 ml

    Nalewka arnikowa - 10 ml

    Nalewka z kory dębowej - 10 ml

    Płyny wymieszać. Wlać do butelki ze spryskiwaczem. Przed użyciem wstrząsnąć. Z
    odległości 10 cm spryskiwać płynem zmiany skórne, uszkodzenia, trudno gojące
    się rany, owrzodzenia, oparzenia.

    Leczy też trądzik młodzieńczy i wiele innych schorzeń.

    W chorobach alergicznych zażywać 5-10 ml preparatu 3 razy dz.

    Galaretka “kgadżn” na: trudno gojące się rany, owrzodzenia i oparzenia oraz
    przeciwbiegunkowa i przeciwkrwotoczna: 1 łyżkę żelatyny zalać 350 ml wrzącej
    wody; mieszając energicznie gotować przez 1 minutę; do wywaru wsypać
    sproszkowane: ziele krwiściągu (1 łyżka), ziele glistnika (1 łyżka), kwiat
    arniki (1 łyżka), ziele dziurawca (1 łyżka), korzeń żywokostu (1 łyżka) i kwiat
    nagietka (1 łyżka), wymieszać, pogotować jeszcze 2 minuty, następnie przelać do
    słoiczka i przenieść do zimnego miejsca aby zastygła. Można zażywać 1-2 razy
    dz. po 1-2 łyżki. Chore miejsca pokrywać galaretką 3-4 razy dz. Stosować też po
    goleniu w razie stanów zapalnych.

    Dane: ze strony www.parazyt.gower.pl/fitoterapia3.htm (POLECAM!)
  • shamsa 24.08.06, 14:15
    dziewczyny, w lasach wokół mojego domu obrodzily pyszne jeżyny. w linku jolki
    znalazlam, ze sa wzmacniajace i p/gorączkowe. myslicie, zeby pozbierac i zrobic
    przetwory? nie wiem, bo to w koncu cukier, ale z drugiej strony na zime bylyby w
    sam raz
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • jolka1974 24.08.06, 14:38
    Jasne, że nie można tak ich samych w lesie zostawić wink
    Zbieraj! Mrożone jeżyny nawet trochę słodkie i tak są lepsze od lekarstw na
    grypę...
  • kiw75 24.08.06, 15:33
    Mam roczniaka, którego karmię piersią (za żadne skarby nie chce on zrezygnować
    z piersi). Całodzienne jego menu jest oparte na diecie przeciwgrzybicznej,
    ale... ja jem chleb czysto-żytni, lecz na drożdżach. Tak jak Mały nie wyrzeknie
    się mojego mleka, tak ja nie umiem się wyrzec chleba. Czy szkodzę mu w ten
    sposób. Poza tym żadnego wszystko "inne" odstawiłam. Czy mogę w ten
    sposób "fałszować dietę" dziecku?
  • jolka1974 25.08.06, 11:43
    Zamień chleb żytni na drożdżach na ten na zakwasie.
  • shamsa 24.08.06, 21:03
    oto co znalazlam - wyglada bardzo obiecujaco, ale czy nadaje sie to dla dzieci?

    Wyciągi z wrotyczu działają przeciwrobaczo (czerwiogubny środek),
    przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo,
    wykrztuśnie, tonizującą i wzmacniająco, silnie żółciopędnie, napotnie (bardzo
    silnie), przeciwgorączkowo, moczopędnie, nasennie (silnie), uspokajająco,
    (bardzo efektywnie), przeciwbólowe, przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, nasercowo
    (zwiększają siłę skurczu mięśnia sercowego i zwalniają rytm serca), rozkurczowo,
    odtruwające; wzmagają produkcję śliny, soku żołądkowego, trzustkowego i
    jelitowego; pobudzają apetyt i regulują trawienie; wpływają na gospodarkę
    hormonalną; regulują miesiączkowanie i metabolizm oraz wypróżnienia. Znakomite
    wyniki lecznicze uzyskałem przy pomocy naparu z wrotyczu w przypadku grypy i
    przeziębienia. Jeżeli wrotycz zastosuje się szybko to wyleczenie nastąpi po 3-4
    dniach kuracji.



    Wprost rewelacyjne efekty uzyskałem przy pomocy następującej mieszanki ziołowej:



    Rp. Kwiat lub liść wrotyczu - 2 łyżki

    Nasienie wiesiołka - 1 łyżka

    Ziele majeranku - 1 łyżka

    Liść mięty - 1 łyżka

    Ziele tymianku - 1 łyżka

    Liść pokrzywy - 1 łyżka

    Liść konwalii - 1 łyżka

    Ziele nawłoci - 1 łyżka

    Liść babki - 1 łyżka

    Ziele mniszka - 1 łyżka

    Wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut;
    przecedzić. Pić 4 razy dz. po 200 ml; dzieci – 100 ml.



    Powyższa mieszanka obniża skutecznie gorączkę, leczy grypę, przezię­bienia,
    likwiduje bezsenność, wewnętrzny niepokój, zaburzenia sercowe, wyczerpanie
    nerwowe; łagodzi kaszel; wzmacnia siły obronne organizmu, reguluje metabolizm i
    wypróżnienia, odtruwa organizm.

    Wskazania: robaki obłe, wszawica, lamblioza, wzdęcia, skąpomocz, zaburzenia w
    wydzielaniu żółci, kamica żółciowa i moczowa, osłabienie, stany zapalne dróg
    moczowych i nerek, choroby wątroby, bolesne, nieregularne i skąpe krwawienia
    miesiączkowe, kłucie w sercu, przeziębienie, choroby zakaźne, nieżyt układu
    oddechowego, choroby skórne, bolę brzucha, stres, lęk, bezsenność, koszmary
    nocne (+ Dolomit – 2 tabl. 2 razy dz.), gorączka.
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • babsee 24.08.06, 21:35
    Jest to wątek o leczeniu dzieci dlatego napisze-nie wolno absolutnie podawć ziół
    dzieciom bez konsultacji z doświedczonym zielarzem!!!część ziół obciąż silnie
    watrobe,inne nerki, jeszcze inne działają depresyjnie.Poz tym ,dla dzieci są
    zupelnie inne proporcje podawania zielska.Dorosły zauważy ze coś jest nie
    tak,poczuje ale dziecko nie.Nie eksperymentujcie z ziołami na dzieciach.
  • sklodova 24.08.06, 23:22
    Całkowicie się zgadzam z babsee, nie należy sprawdzać na dzieciach działania
    ziół; zwłaszcza tych, które nie są potocznie znane, i nie bardzo wiemy jak
    organizm dorosłego może zareagowac na konkretne zioło a co dopiero małe dziecko.
    Ja od dość dawna podaję dziecku do picia rumianek, koper włoski w niewielkich
    ilościach melisę, anyżek ale to robiłam powoli i w małych ilościach aby
    sprawdzić czy przypadkiem nie będzie alergii. Z ziałami nie ma żartów i faktem
    jest że niekiedy zamiast pomóc możemy zupełnie nieświadomie wywołać efekt odwrotny.
    co do chleba - kiw75 nie wydaje mi się że bardzo zakłócasz całość diety dziecka
    tylko dlatego że zjadasz kromkę ciemnego pieczywa, ważne że oboje macie diete
    bezcukrową i że maluch jeszcze ssie cyca - w Twoim mleku ma to co najlepsze -
    przeciwciała. Powodzenia.
  • shamsa 24.08.06, 23:48
    co do ziol - ciekawa jestem po prostu czy ktos to stosowal, skoro ma takie
    zabojcze efekty. nie podalabym ziol bez konsultacji.

    co to jest ta jeżówka?
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • jolka1974 25.08.06, 11:40
    Jaki jest wpływ Alveo w leczeniu drożdżycy i w profilaktyce?

    dr. A. Janus: Alveo jest wspaniałym, wypróbowanym i skutecznym preparatem,
    składającym się z dobranych we właściwych
    proporcjach 26 ziół. Jego codzienne stosowanie całkowicie pokrywa nasze
    zapotrzebowanie na witaminy, związki mineralne i przeciwutleniacze roślinne.
    Działanie jego polega na ogólnym wzmocnieniu systemu odporności organizmu
    poprzez właściwe odżywienie komórkowe. Sprawnie usuwa toksyny tworzące się
    podczas normalnej przemiany materii oraz w stanach chorobowych. Wspomaga wzrost
    prawidłowej flory bakteryjnej jelit, chroniąc tym samym cały organizm przed
    rozwojem patologicznej flory bakteryjnej, wirusów i grzybów. Jako znakomity
    dodatek do naszej codziennej diety, chroni narządy wewnętrzne organizmu przed
    działaniem substancji toksycznych ze środowiska zewnętrznego.


    A L V E O

    Czy Alveo mogą pić kobiety w ciąży?

    Ciąża to dla kobiety okres osłabienia organizmu. Zazwyczaj lekarze zalecają
    stosowanie chemicznych preparatów witaminowych, ale nie przynoszą one
    pożądanych efektów, a ich składniki odkładają się
    w organizmie. W swojej praktyce miałam wiele pacjentek, które zaczęły pić
    preparat z powodu niedokrwistości
    i osłabienia. Już po miesiącu ich samopoczucie znacznie się poprawiało, a
    następnie polepszały się również wyniki. Świetnym przykładem dobrego wpływu
    Alveo jest moja córka. Podczas ciąży była bardzo zapracowana, nerwowa, źle się
    odżywiała. Ciąża była zagrożona. Zaczęła pić Alveo w trzecim miesiącu. Dziecko
    urodziło się
    w pełni zdrowe. Kobiety w ciąży powinny pić preparat nie tylko dla wzmocnienia
    swojego organizmu
    i poprawienia metabolizmu, ale również dlatego, że wraz z poprawą kondycji
    fizycznej przychodzi uspokojenie, wyciszenie, a to dla dziecka w łonie matki
    jest najważniejsze.

    Czy preparat można podawać niemowlętom?

    Alveo bardzo pomaga w przypadłościach wieku niemowlęcego. Np. przy ząbkowaniu,
    kiedy dziecko jest niespokojne, płaczliwe, ma kłopoty ze snem. Nie tylko
    uspokaja, ale również wpływa kojąco na obolałe dziąsła. Jeżeli preparat pije
    mama karmiąca, maluchowi nie trzeba go już podawać. Chyba że w nagłych
    przypadkach
    - np. podczas infekcji lub gdy występują zaparcia czy biegunki. Alveo pomaga
    uregulować florę bakteryjną przewodu pokarmowego i udrażnia jelita, w
    konsekwencji wspomaga trawienie i wydalanie. Zaproponowałam picie Alveo małym
    pacjentom cierpiącym na zaparcia. Po uporządkowaniu diety i problemów
    psychicznych, na tle których powstawały zaparcia (np. tata regularnie
    wyjeżdżający do innego miasta do pracy), dolegliwości ustąpiły. Mój wnuczek pił
    preparat od drugiego miesiąca życia. Przestały go męczyć kolki, jest silny i
    odporny. Nawet kiedy cała rodzina chorowała, Michaś się nie zaraził.

    Jak to jest w przypadku dzieci alergicznych, czy im również Alveo może pomóc?

    Przyczyną alergii u dzieci jest zazwyczaj nieodpowiednia dieta. Uczulenia
    objawiają się wysypką, dusznościami,
    luźnymi stolcami, wydzieliną z nosa. Nie chodzi o to, by "zagłaskać" te objawy
    doraźnymi środkami, jak maści
    sterydowe czy preparaty wziewne. Trzeba znaleźć przyczynę alergii - a więc
    najpierw zastosować odpowiednią dietę. Następnie oczyścić organizm z toksyn i
    uzupełnić brakujące składniki, a w tym właśnie pomaga Alveo. Trafiła do mnie
    mama z dwiema córeczkami - dwu i czteroletnią. Jedna z nich cierpiała na
    grzybicę przewodu pokarmowego, spowodowaną wielokrotnym podawaniem antybiotyków
    w infekcjach na tle alergicznym. Choć sprawa jest świeża, terapia homeopatyczna
    i podawanie Alveo już przyniosły pierwsze efekty.

    Innym problemem dla matek są dzieci niejadki, czy Alveo poprawia również
    apetyt?

    Brak apetytu ma często podłoże psychiczne i ważne jest, żeby poszukać przyczyn
    takiego buntu. Jeżeli te sprawy się uporządkuje, Alveo z pewnością wpłynie na
    poprawę łaknienia. Większość moich pacjentów pijących preparat nie ma już
    niedowagi. 10-letni Kamil, z różnymi zdrowotnymi problemami, leczony wieloma
    lekami, na diecie bezglutenowej - już od ponad trzech lat dzięki terapii
    homeopatycznej otrzymywał coraz mniej leków chemicznych, aż do ich całkowitego
    odstawienia, od czasu zaś włączenia do kuracji Alveo nie bierze żadnych
    lekarstw i może cieszyć się normalną dietą.

    Wiek przedszkolny to zazwyczaj dla dziecka okres częstych chorób i infekcji,
    jak temu zaradzić?

    Nasze pociechy narażone są w tym czasie na kontakt z chorymi dziećmi. Chodzi o
    to, żeby ich organizmy były na tyle silne i odporne, by nie ulegały bakteriom.
    Z mojej praktyki wynika, że dzieci, które piją Alveo już od września, są mniej
    podatne na jesienno-zimowe infekcje. Jeśli nawet zaziębiają się, przebieg
    infekcji jest krótki, dużo łagodniejszy i na pewno nie wymaga leczenia
    antybiotykiem. Alveo możemy również podawać w ostrej fazie choroby (należy
    rozcieńczyć preparat z wodą i dawać kilkakrotnie w ciągu dnia), a z pewnością
    pomoże dziecku szybciej wyzdrowieć.

    Sposób użycia

    Dorośli:
    - 70-90 kg miarka 28 ml
    - powyżej 90 kg wagi proporcjonalnie więcej
    - osoby bardzo chore 2 do 4 miarek dziennie

    Dzieci:
    - waga ciała podzielona na 70 x 28 ml
    - dla dzieci bardzo chorych można podwoić dawkę

    Stosowanie
    - przed użyciem wstrząsnąć
    - butelka jest wykonana ze szkła krystalicznego, jej zawartość to 60%
    ekstraktów ziołowych i 40% ujemnie zjonizowanej wody. Dlatego należy pić
    preparat ze szklanego naczynia po przelaniu z miarki, lub oznaczyć odpowiednią
    dawkę bezpośrednio na szklanym naczyniu
    stosować najlepiej rano na czczo, pół godziny przed jedzeniem, ewentualnie
    wieczorem minimum 2 godziny po posiłku
    najlepiej zacząć od jednej miarki dziennie i stopniowo zwiększać dzienną
    dawkę jeśli zachodzi taka potrzeba

    Przechowywanie
    - po otwarciu butelki przechowywać w lodówce

    (z www.candida.yoyo.pl)

    Na forum Alergie są dziewczyny, które to podają. Czy tu też jest ktoś, kto tego
    używa? Poproszę o ocenę efektów i smaku oraz o cenę i namiar gdzie ew. zamówić.
  • jolka1974 25.08.06, 12:17
    I jeszcze Noni:

    www.nonimlm.pl/zastosowanie.htm
    Widziałam w interenecie cenę soku ok. 140 zł (indiannoni). Jaka skuteczność?

    I teraz powiedzcie mi Dziewczyny, który z trzech ostatnio wklejonych preparatów
    wybrać???
    Czy każdy stosować po kolei? Razem z dietą, probiotykami, MO i ziołami
    zleconymi przez specjalistę? Czy to nie za dużo dla malucha?
  • nowajulka 30.08.06, 14:23
    Ja daję noni i probiotyki. Chyba na zioła bym się dodatkowo nie zdecydowała.
    Albo albo. No bo przecież to wszystko musi zaakceptowac wątroba. Nie wiem czy
    sobie poradzi z taka ilością środków zwalczających candidę, której toksyby moga
    zbyt szybko się uwalniać podczas niszczenia grzyba.
  • babsee 25.08.06, 13:04
    zadne z wymienioncyh ziół nie zostało zapisane przez zielarke dla mojego
    dziecka. Jak zapytalam o podstawowe ziele dla dorosłego chorego na grzyba,
    powiedziala :krwiściąg.
    Nie wiem jak zadziałały wcześniejsze zioła-trudno mi ocenić-podawalam tyle
    rzeczy, ze kazda z nich mogla ozdrowic moje dziecko.Ale zestaw na gronkowca
    ktory podaje od 2 miesięcy zadziałał-gronkowca nie ma smile

    NONI-u córy pojawila sie reakcja alergiczna wiec podarowalam je siostrze(tez
    przerost candidy)i baaardzo sobie chwalila.

    W kulminacyjnym momencie leczenia podawalam córci az 9 specyfików!!!Mialam
    tabele gdzie codziennie skreślalal co dalam zeby sie nie mylić.(pomysl jakiejs
    Mamy z forum Candida)
  • sklodova 25.08.06, 15:35
    Babsee jestem ciekawa składu zestawu ziół na gronkowca, czy mogłabyś mi
    podesłać? Dziękuję.
  • babsee 25.08.06, 21:41
    Podaje:
    oman (trudno dostac)
    kocanka
    korzeń łopianu
    szałwia(to zbiera sluz -genialne ziolo!)
    nagietek
    W róqwnych proporcjach(po 200 gramm)wymieszac dokladnie w pojemniku-dla
    doroslych pić 2,3 szklanki dziennie.Pić 2 miesiące
    U nas po tygodniu pojawil sie tak zielony katar,ze w zyciu takiego nie
    widzialam.Pojawila sie tez okresowo ropa w oku.Ale do dzis pamietam ten
    katar-zielone nawet odkrztuszala gardlem-wylazil ochydny sluz z tego gardla-tez
    zielony.Katar trwal okolo 2 tygodni.Potem,po miesiącu jakos akcja sie
    powtórzyla, tyle ze katar trwal juz 3-4 dni.
    Dodatkowo w trakcie brania ziół należy sie wspomagać jakimś olejem-czy to z
    wiesiołka,czy z wątroby rekina,czy z lososia.O coś tam chodzi z tym Omega
    tluszcami ale ja nie rozumialam za bardzo o co.
  • sklodova 26.08.06, 17:35
    Dziękuję za skład ziół najpierw wypróbujemy miksturę na mężu, zobaczymy jak
    będzie skuteczna.
  • jolka1974 28.08.06, 09:51
    Coś mi sie wydawało, że Noni może uczulać. A Małej nie wolno cytrusów...
    Jak jest z aloesem? Uczula?

    sklodova - testowanie mikstur na mężu bardzo mi sie podoba wink)))
  • jagoda9999 28.08.06, 12:02
    Czy możesz powiedzieć jak stosowałaś olej i w jakich ilościach?
  • kiw75 28.08.06, 21:55
    Czy poradzicie mi, ile kropel Citroseptu podać dziennie (w ilu dawkach)
    rocznemu dziecku?
  • jolka1974 29.08.06, 08:12
    Mam jeszcze pytanie dotyczące wspomagania gojenia jelit. Czy Cropoz, który
    ponoć rewelacyjnie się do tego nadaje a poza tym ma działanie
    przeciwalergiczne, podawać w trakcie, czy dopiero po leczeniu grzyba?
    Na ulotce pisze, że uszczelnia ściany jelit!
  • shamsa 29.08.06, 10:10
    mi lekarka przepisala przed, zeby, jak mowila, oslabic nim grzyba, ktory bedzie
    mial mniejsza mozliwosc penetracji scian jelit
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • jolka1974 29.08.06, 15:08
    No to jeszcze dziś rozpocznę osłabianie nim grzyba smile Dzięki.
  • babsee 30.08.06, 13:51
    Musze sie wam pochwalić.Odebralam dzis wyniki córci.Brak jest przerostu
    grzybów...Nie ma też sladu po gronkowcu.
    Mam zdrowe dziecko.Nie wiem nawet co pisac.Walczylismy prawie 6 miesięcy.Udalo sie.
  • jolka1974 30.08.06, 15:17
    Babsee - gratuluję!!!
    To doskonała rekomendacja dla Waszej Lekarki - to ta, o której mi pisałaś,
    prawda? Też się wkrótce wybierzemy!
    Wpisz proszę tu kiedyś co się dzieje z alergią u Małej. Trzymam kciuki, żeby
    też stała się wspomnieniem!
  • annakamila 31.08.06, 15:47
    Babsee

    bardzo Cie prosze o info czy ziolami mozna tez leczyc escherichie coli bo
    obydwie to przeciez bakterie patogenne w pewnych miejscach.
    Jesli wiesz kto moze mi odpowiedziec to tez napisz.
    Anna Kamila
  • babsee 31.08.06, 21:16
    Nie mam pojecia.Ale skoro sa ziola na grzybice,na gronkowca i paciorkowca i
    pewnie i sa na E coli.
    Jest forum prywatne "Ziola"prowadzone przez Pumę.Moze tam zapytaj?
  • annakamila 01.09.06, 08:38
    dziekuje
  • jolka1974 05.09.06, 10:00
    Dziewczyny!
    A może wpiszemy tu jadłospisy naszych maluchów. Będzie łatwiej i nam i tym, co
    na to Forum zajrzą po raz pierwszy.
    Co Wy na to?
  • shamsa 05.09.06, 12:12
    chodzi ci o przepisy czy jadlospis?

    no i nie wiem, czy to co daje to dobre jest sad
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • jolka1974 06.09.06, 08:59
    O jadłospis, przepisami też się później możemy zająć...
    Bo chyba każda z nas ma wątpliwości, takie jak Ty - czy daje tylko to co można
    przy candidzie i czy to dziecku wystarcza do rozwoju.
    Wpisujmy więc co dajemy, pomożemy sobie i innym ustalić jakąś dietę optymalną!
  • jolka1974 06.09.06, 10:16
    Na początek wrzucam jadłospis mojej Alergiczki (15 m-cy):

    ryż brązowy z sosem cebulowo-cukiniowo-pomidorowym i olejem lnianym;
    kasza jaglana z indykiem, brokułem, koperkiem i olejem winogronowym;
    płatki gryczane z indykiem, amarantusem, fasolką szparagową, pomidorem i oliwą
    z oliwek;
    gotowany kalafior z prażonymi ziarnami słonecznika i siemienia, olej rzepakowy;

    ryż brązowy, królik, kalafior, cukinia, prażone ziarna, olej winogronowy;
    kasza jaglana z sosem cebulowo-pomidorowym, gotowana pierś z indyka, fasolka
    szparagowa, oliwa z oliwek;
    ,,zupa’’ ogórkowa (patison, kalafior, brązowy ryż, mały ogórek + woda z
    ogórków, koperek, olej słonecznikowy);
    spagetti z makaronu ryżowego z sosem cebulowo-cukiniowo-pomidorowo-szpinakowym
    i olejem z wiesiołka;

    płatki jaglane z mlekiem ryżowym albo ryż brązowy/makaron z mlekiem ryżowym;
    kasza gryczana z królikiem, brokułem, czosnkiem i olejem lnianym;
    ,,zupa’’ pomidorowa (kabaczek, kalafior, pomidory, czosnek, oliwa) z makaronem
    ryżowym lub ,,zupa'' szpinakowa (brokuł, szpinak, czosnek, brązowy ryż, oliwa);
    gołąbki (brązowy ryż, mielone w domu mięso z indyka, cebula, czosnek, majeranek)
    lub tłuczony kalafior z pulpetami z indyka w sosie koperkowym lub pomidorowym;
    gotowana fasolka szparagowa skropiona olejem z wiesiołka;

    Ze względu na spore ilości cebuli podaje Jej raz dziennie 1-2 krople Espumisanu
    (i gołąbki oczywiście odwijam z liści, zostawiając maleńki kawałeczek kapusty).
    WSZYSTKO MIKSUJĘ (poza makaronem) zgodnie z zaleceniami dietetyczki – bo tylko
    tak dziecko ma szansę wchłonąć wartości odżywcze z pożywienia przy chorych
    jelitach (mówiła, że można tak robić nawet 3-letnim dzieciom).

    Mała jest uczulona na bardzo wiele produktów: mleko, jajka (przepiórcze też),
    soję, soczewicę, gluten, kukurydzę, wiele owoców (m.in. jabłko, banan, morele,
    brzoskwinie, maliny, truskawki, cytrusy) i warzyw (m.in. marchew, seler,
    pietruszka...).
    Dlatego przy grzybicy wszystkie nasze posiłki są ,,obiadami’’ - Mała nie je
    żadnego pieczywa (nawet bezglutenowego, bo jest na kukurydzy; tylko wafle
    ryżowe), a kleik ryżowy na wodzie bez cukru i owoców, nie da się przełknąć...
    Cały czas karmię piersią, jestem na diecie eliminacyjnej i przeciwgrzybicznej,
    oczywiście sad
    Nie ukrywam, że jestem zmęczona ciągłym gotowaniem...
  • shamsa 06.09.06, 11:54
    nie dajesz mleka sojowego?

    u nas baza jest to mleko, plus obiad i przegryzki (male jablko, szynka wlasnej
    roboty, kilka malin itp. podoba mi sie pomysl miksowania - rzeczywiscie kiepsko
    jest z trawieniem u malej

    nie najada sie mlekiem, wiec zageszczam kukurydzą, ale nie wiem czy mozna.
    trzymam sie opinii dra Janusa, ze dzieciom nie mozna wykluczac weglowodanow, ale
    nie jestem pewna czy nie naciagam
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • jolka1974 07.09.06, 11:49
    Soi nie daję, jest na nią strasznie uczulona sad, na jabłka i maliny też... I na
    kukurydzę...
    Ale Ty kukurydzę możesz dawać śmiało, nie naciągasz (byle nie gotowaną w
    kolbach, bo słodka)smile
    U nas jedynym chlebem, pogryzką i słodyczem są wafle ryżowe...

    Spisz jadłospis Małej, może mnie natchnie do nowych kulinarnych rozwiązań!
    A jeśli chodzi o miksowanie, odkąd to robię (+leczenie drożdży) Lenka przybrała
    na wadze cały kilogram (w ciągu 2 m-cy; wcześniej przez 6 m-cy tylko 330
    gram!). Wreszcie zaczyna wychodzić z okolic 3 centyla, ufff!
  • morkub 11.09.06, 12:47
    Jolu, świetny pomysł z tymi jadłospisami. Przeczytałam Twój wpis i mam trochę inspiracji. smile Wciąż mam obawy, czy stosuję dobrą dietę u mojego 13-miesięcznego synka. I czy nie jest ona zbyt jednostajna i uboga...

    Przede wszystkim synek jest na mleku sojowym - podaję mu Humanę SL. Mieliśmy podejrzenie alergii na soję (śluz w kale) i zaczęłam eksperymenty z mlekiem kozim, ale po nim z kolei były luźne kupki i wysypka na buźce. Wracamy właśnie do mleka sojowego.
    Oprócz mleka synek jada kleik ryżowy lub kukurydziany na tym mleku wlaśnie, poza tym chrupki kukurydziane i wafle ryżowe. Z mięs jedynie indyk gotowany.
    Poza tym gotuję zupki lub na parze warzywa w róznych zestawieniach: pietruszka, marchew (małe ilości), fasolka szparagowa, cukinia, kalafior, ziemniak (małe ilości), brokuły. Do tego też często koperek, pietruszka zielona, oregano. Do warzyw zawsze dodaję oliwę z oliwek lub olej winogronowy. Ryż brązowy.

    Synek jest uczulony na banana, cytryny, pomarancze, jabłka, pomidory. Prawdopodobnie także na inne owoce, więc na razie nie jada żadnych. Chyba też na seler, ale nie jestem pewna - w każdym razie przestałam mu podawać. Nie ryzykowałam też jeszcze z cebula i czosnkiem. Właśnie chcę mu podać makaron ryżowy. Spróbować też musimy z jajami przepiórek.

    A teraz parę pytań:
    Kasza jaglana jest bezglutenowa? NIe podawałam jej, bo myślałam, że tak.
    Co to są płatki gryczane? gdzie je kupić?
    Szpinaku używasz świeżego czy mrożonki?
    O mleku ryżowym wspominała mi lekarka, gdzie je dostanę?

    W diecie przeciwgrzybiczej dla synka są zabronione wszelkie ziarna. Ale zapytam lekarki, bo z kolei słyszałam od innej zalecenie podawania mielonego siemienia.
    Nie wpadłam na to, że mogę ugotować zupę z kiszonym ogórkiem wink

    Hmm, to zalecenie miksowania daje mi do myślenia. Ja z tego już zrezygnowałam, odkąd synek ma ząbki, bo lubi jeść sam kawałki warzyw, ale w kupce np. trafiają się kawałki marchewki czy skórka z cukinii, czyli nie trawi tego najlepiej...

    Jak macie, drogie mamy, jakieś uwagi to tego jadłospisu, to będę wdzięczna.
    Czy mogę jeszcze prosić o przepis na pulpety? Wprowadzenie "obiadku" w miejsce też innych posiłków to chyba dobry pomysł dla nas.
    Jolka, a Ty gotujesz codziennie? Nie zamrażasz na przykład albo nie zostawiasz czegoś na następny dzień w lodówce? Tak pytam, bo nie wiem, czy tak można?
    pozdrawiam
    --
    Świat według Irvinga
  • jolka1974 12.09.06, 14:41
    Przepraszam, ale muszę pisać w pośpiechu, więc będzie krótko:
    - kasza jaglana (i gryczana) jest bezglutenowa (na szczęście),
    - płatki gryczane błyskawiczne kupuję w sklepie ze zdrową żywnością, są świetne,
    mleko ryżowe też (można je zrobić samemu, przepis na mleko i pulpety wkleję
    jutro),
    - szpinaku używam mrożonego, ale jak mam dostęp do świeżego, to mu nie
    odpuszczam smile

    Zazdroszczę Wam tej Humany, kukurydzy no i zup. Mam nadzieję, że i Moje
    Szczęście kiedyś je bedzie mogło...
    Co do miksowania - posiłki główne miksuję, ale brokuła czy kalafiora ,,do
    rączki'' Jej nie odmawiam. Nie lubi być traktowana jak dziecko wink

    Z teraz o gotowaniu - oczywiście, że zamrażam, bo muszę zestawiać różne posiłki
    w całodzinny jadłospis do żłobka (pracuję, a Dzidzia z powodu alergii ma 100%
    własne wyżywienie) i w domu, a przeciez Mała nie może jeść ciągle tego samego
    na śniadanie obiad, podwieczorek i kolację. Ale żeby mieć co zestawiać (danie z
    ryżem/makaronem ryżowym, z kaszą jaglaną, kaszą gryczaną), to trzeba przy
    kuchence spędzić pół soboty i jeszcze kilka godzin w tygodniu (bo zapasy się
    kurczą w niesamowitym tempie). I z tego właśnie powodu pisałam, że jestem tym
    sterczeniem przy ,,garach'' trochę zmęczona...

    A dieta Twojego Dziecka, jak dla mnie, jest całkiem w porządku. Chętnie bym sie
    zamieniła wink


  • jolka1974 13.09.06, 10:18
    Pulpety

    1) surowe mielone mięso (dowolne dozwolone) zlepić kleikiem ryżowym lub
    kukurydzianym, uformować pulpety, wrzucić na wrzątek, gotować 30 min.

    2) mięso zmielić, zmieszać z namoczona w wodzie, wyciśniętą bulką (lub
    płatkami), ze starta na tarce marchewka (na drobnych oczkach), można dodać
    jajko - formować pulpety.

    Kulki wrzucać na gotującą się wodę (można wrzucić też do tej wody marchewkę
    pokrojona w kostkę, a nawet i groszek, jak kto lubi), pogotować trochę, sos
    doprawić do smaku, zagęścić wodą zmieszaną z mąką.

    Sos będzie smaczniejszy, gdy dodamy odrobinę ogórka kiszonego i trochę
    musztardy.

    Można do sosu dodać przecier pomidorowy.

    3) ok. 30 dag mięsa mielonego + ok. 2-3 łyżek płatków gryczanych, sól, pieprz.

    Wszystko mieszamy i formujemy malutkie kuleczki, wrzucamy na wrzącą wodę, do
    tego starta marchew, pietruszka, seler, pokrojony por i cebulka, sól. Wszystko
    gotujemy ok. 1 godz., pod koniec wrzucamy pokrojone w drobną kosteczkę pomidory
    lub wlewamy przecier pomidorowy (można to zrobić bez przecieru, a w wersji dla
    dorosłych dodać chrzan), zagęszczamy mąką rozrobioną wodą, posypujemy koperkiem
    lub natką.

    4) mięso zmielić, dodać namoczone płatki gryczane, jajko, lepić maleńkie
    kuleczki i wrzucać na gotującą się wodę.
    Do gotującej się wody dodać też pokrojone w drobną kostkę warzywa. Doprawić do
    smaku.

    Pieczone kotlety mielone
    Kotlety mielone przyprawiam solą, pieprzem, namoczonymi płatkami gryczanymi,
    podsmażoną cebulką i piekę w naczyniu żaroodpornym. Są bez jajka i w ten
    sposób się nie rozpadają. Taki kotlecik można zmiksować,(przekręcić przez
    maszynkę) robiąc pasztet na kanapki, lub rozdusić widelcem (mięsko do
    makaronów).

    Mleko Ryżowe:
    4 szkl. wrzątku,
    1 szkl. ugotowanego gorącego brązowego ryżu,
    1 łyżeczka wanilii,
    1 łyżeczka miodu,
    1/2 łyżeczki soli.

    Wszystko wymieszać i zmiksować blenderem na krem. Pozostawić na minimum 30
    minut, przecedzić przez gęste sito i gotowe (ja nie dodaje miodu i wanilii,
    zamiast tego trochę oleju słonecznikowego).

    Mleko Jaglane:
    2/3 szkl. ugotowanej, ciepłej kaszy jaglanej,
    1/4 migdałów zmielonych na puder,
    1 łyżeczka soli,
    1 łyżeczka miodu,
    1 szkl. wody.

    Przyrządzić jak wyżej - w trakcie miksowania dodać jeszcze 2 szklanki wody.

    Smacznego!
  • shamsa 13.09.06, 12:48
    zamiast maki przennej uzywam mąki z ciecierzycy. bardzo nam wszystkim smakuje i
    nie zawiera glutenu
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • morkub 13.09.06, 14:46

    Dzięki, shamsa! smile
    Kupujesz gotową taką mąkę?

    --
    Narnia
  • shamsa 13.09.06, 22:46
    powinna byc w sklepach ze zdrowa zywnoscia. ja kupuje we wroclawskiej "ksiegarni
    pachnacej" (gram flour)

    stosuje ja do plackow (np z cukinii) i do warzywnej pakory. nie trzeba dodawac
    jajka, zeby wiązała skladniki. musi byc tylko odpowiednio geste ciasto.
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • morkub 13.09.06, 14:46
    Dzięki, Jolu! smile
    Ja bym się zamieniła na te pomidory wink
    Chyba mamy jednak nietolerancję na soję uncertain A może to kukurydza? albo jeszcze coś innego? Na razie spróbujemy z kozim mlekiem znów...

    --
    Narnia
  • jolka1974 15.09.06, 08:44
    U nas uczula i soja i kukurydza i mleko kozie...
    Pytałam w Niemczech o Neocate - mieszaninę aminokwasów dla dzieci, które jak
    moja, są uczulone nawet na hydrolizaty białkowe (np. Nutramigen). Tam w aptece
    kosztuje to 50 euro za puszkę. Czytałam gdzieś, że do Polski jest sprowadzane
    tylko jako import celowy. Czy ktoś tego używa? Jak smakuje?
  • jolka1974 15.09.06, 09:55
    Nasza lekarka prowadząca twierdzi, ze jest gorszy od Nutramigenu. Gorszy -
    znaczy bardziej uczulający i nie warto go nawet na dziecku próbować...
  • jolka1974 19.09.06, 09:22
    Zaczyna się sezon grypowy. Mała już złapała jakieś paskudztwo. Lekarz z bólem
    powstrzymał sie od podania antybiotyków i bardzo powoli choróbsko przechodzi.
    Co dajecie/ dają Wasi lekarze na popularne przeziebienia i grypy oprócz/zamist
    antybiotyków? Bo mam wrażenie, że współcześni lekarze nie potrafią się bez nich
    obejść!
  • kiw75 19.09.06, 12:05
    Spodziewając sie tego "sezonu" zaczęłam już tydzień temu podawać po trochu ziół
    (korzeń żywokostu, babkę lancetowatą, jeżówkę), napar z kminku i biostyminę.
    Podawanie tych "smakołyków" udaje się tylko za pomocą strzykawki kilka razy w
    ciągu dnia. Katar dopadł synka i trwał jedną noc, jeden dzień smile Zatem chyba
    dobrze przygotowuję moje dzieciaki do grypowego sezonu?
  • atopik 19.09.06, 15:02
    A homeopatię próbowałaś ?
    Ja mojego Bąbla leczę homeopatycznie już półtora roku. Chruje co raz mniej, a jak mu się juz przytrafi złapać choróbsko, to przebieg jest o wiele łagodniejszy

    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • atopik 19.09.06, 15:16
    Po półrocznej walce z candidą u mojego dziecka odebrałam wyniki badania kontrolnego kału i candidy nie wyhodowano ! Cieszę się niezmiernie smile
    Także mamusie nie poddawajcie sie, bo nawet jeśli zdrowienie nie przebiega tak szybko jakby się chciało, to jednak można się candidy pozbyć !

    PS Leczenie zaczynaliśmy z wynikiem c. glabrata ++++ i c. krusei ++
  • babsee 20.09.06, 11:41
    Serdecznie Wam gratuluje!!!To ogromny sukces!Pisalas powyzej ze podawalas Bio
    marine-co to takiego?A czosenk w kapsulkach jekiej firmy?czy nadal bedziecei na
    diecie?Czy zaczynasz "normalnie" zywić?
    ps.My tez mamay dobre wyniki ale powiem Ci,ze ja mam juz taki lek ogromny przed
    powrotem grzybicy,ze jak mam podac wafelka bezglutenowego slodzonego fruktoza,
    to 10 razy go ogladam zanim podam.
  • atopik 20.09.06, 13:44
    Dla mnie to też wielki sukces smile
    Tu poczytasz o BioMarine - to olej z wątroby rekina tasmańskiego, bogactwo wszelkich nienasyconych kwasów tłuszczowych: marinex.com.pl/preparaty/
    Jeśli chodzi o czosnek, to podawałm preparat polecany przez dr Janusa, Alitol
    f-y KRKA. Jest dobry bo nie zawiera różnych dziwnych substancji pomocniczych, których jest pełno w innych podobnych perełkach czosnkowych.
    Dietę zamierzam baaardzo powoli rozszerzać, na początku spróbuję marchew, buraki i ryż, bo tych produktów moje dziecko nie mogło jeść od zawsze. Z marchewką chyba nam się uda, więc jestem dobrej myśli. Potem gotowane owoce. Na cukier i glukozę pewnie w tym roku kalendarzowym się nie zdecyduję. Także przez najbliższe miesiące będziemy stosować dietę odkwaszającą, bo niestety candida spowodowała mocne zakwaszenie organizmu małego. Ponieważ synek miał mocno nasiloną grzybice przez wiekszą część swojego życia, teraz jego organizm potrzebuje trochę czasu na wypracowanie sobie równowagi.
    Też jestem pełna obaw, ale powolutku, powolutku i mam nadzieję, że będzie OK.
    Powodzenia


    --
    Radość jest tu i teraz.
    Nie trzeba czekać, aż wszystko się ułoży...
  • madziaz 20.09.06, 10:07
    Nasz przypadek. Najpierw było tak:
    Na buzi (ok. 1,5 cm od kacika ust) pojawiła się mała czerwona plamka,
    wyglądała jak zaczerwieniony ślad po zadrapaniu, następnie rozszerzyła się.
    Teraz jest to zaczerwieniony, niemal idealny okrąg o średnicy ok. 1 cm, lekko
    zaczerwieniony, w środku skóra jest nieznacznie bledsza.
    Z tej kolistej formy wnioskuję, że jest to grzybica. Do lekarza idę dopiero w
    poniedziałek, na razie smaruję clotrimazolem. Posmarowałam też wacikiem
    zwilżonym wodą z lacidofilem (żeby zakwasić środowisko - grzyby lubią
    zasadowe). Czy można zastosować coś jeszcze, z rzeczy ogólnie dostępnych?
    Dodam, że wcześniej były w buzi nawracające pleśniawki, następnie zmiany
    grzybiczne na pośladkach. Jedno i drugie leczyłam gencjaną, bo skoro pomogło w
    buzi, to i z drugiej strony też powinno. Na pośladkach smarowałam dodatkowo
    właśnie clotrimazolem, zaleconym przez lekarza, ale gencjana była stanowczo
    bardziej skuteczna. Smaruję też brodawki gencjaną.
    Zastanawiam się, skąd się to paskudztwo wzięło na buzi - czy to kwestia
    alergicznej reakcji na Bebilon HA (mała ma lekką skazę) lub kurczaka czy na
    coś innego (je wszystko, co w słoiczkach dozwolone po ukończeniu 5 mies.).

    Czy macie jakieś doświadczenia z grzybicą na buzi? Co stosowałyście?

    U mnie do tej pory najlepiej spisywała się gencjana, chociaż dziecko już
    trzeci tydzień wygląda na buzi strasznie, ludzie na spacerze się za nami
    oglądają.

    Po czterech tygodniach było tak:
    Byłam u pani doktor z pleśniawkami, byłam później ze zmianami na pośladkach,
    wywołanymi przez drożdżaki, a następnie z grzybicą na buzi. Pani doktor nie
    zaproponowała mi nic, poza tym, co już zastosowałam. Przepisała dodatkowo
    nystatynę do stosowania doustnego. Chodzi mi o to, że pleśniawki (które zresztą
    ustąpiły i pojawiły się po czterech dniach przerwy), to objaw a przyczyna leży
    gdzieś głębiej. Nie jest nią raczej brak higieny dotyczącej butelek, zabawek itd.
    Czy ktoś jest w stanie podać mi hipotetyczne przyczyny takiego stanu rzeczy?
    Może będę w stanie coś wyeliminować.

    Przepraszam, ale skopiowałam posty zamieszczane na innym forum, bo już nie
    chciało mi się przepisywać. Zastosowałam w końcu nystatynę doustnie w ilości 3x
    dziennie 0,5 ml przez tydzień równocześnie z gencjaną. Najpierw były po
    nystatynie biegunki a potem kupa wyraźnie się poprawiła. Po skończonej kuracji
    chciałam zrobić ten posiew z kału, ale trafiłam ze starszym synem do naszej
    homeopatki, której przy okazji opowiedziałam o problemie. Bez żadnych sugestii z
    mojej strony stwierdziła, ze nie ma co chować głowy w piasek, bo to candida.
    Przepisała nam (dziecko ma prawie 6 miesięcy i dwa posiłki w ciągu dnia to mleko
    sojowe z kleikiem kukurydzianym oraz gotowane warzywa) monilia albicans 9CH 3x
    dziennie po dwie granulki. Dla mnie oprócz tego citrosept i dietę ubogą w
    węglowodany a dla dziecka jak najwięcej cycka oraz zakaz owoców, soczków a jak
    najwięcej warzyw z uwzględnieniem brokułów, nawet przez miesiąc. Mamy trzeci
    dzień kuracji bez gencjany, pleśniawek na razie nie ma. Mija ósmy tydzień walki.
  • pati1970 28.09.06, 12:47
    Leczę mojego małego synka 19 mies. na candydozę od około 5 tygodni. Dieta do
    tego citrosept 3x 5 kropli z melissą, sok z aloesu na czczo i prebiotyki 3x
    dziennie. Mikołaj miał stwierdziną candidę wzrost średnio obfity słabo
    przybierał na wadze waży około 9,5 kg no i te straszne wypryski nie wiadomo po
    czym. Teraz jest lepiej jeżeli chodzi o skórę i apetyt chociaż całe to jedzenie
    zaczyna mu "wychodzić bokiem". Kiedy mogę się spodziewać że zacznie lepiej
    przybierać na wadze, ile na to trzeba czekać?
  • babsee 28.09.06, 14:35
    Moja córcia zaczela pochlanic jedzonko(bo inaczej tego sie nie da nazwac)juz po
    2 tygodniach diety.juz chyba pisalam:W 3 miesiące diety przytyla 1,5 kg(wg.
    tabel powinna 600gramm.
  • pati1970 29.09.06, 12:28
    Po moim małym jeszcze tego przybierania tak nie widać, ale apetyt ma. Niestety
    cały czas ma korzuszek na języku nie wiem czy to sygnał ze citrosept działa czy
    też nie, może uodpornił się na prebiotyki (Lacidofil, Nutriplant, ProBacti4
    codziennie inny). Zastanawiam się nad tymi wszystkimi prebiotykami o których
    pisze się na forum AC Zymes, Beneflora, Fisioflor może spróbuję zmienić. Nie
    wiem ile czekać na prawdziwe efekty i czy jeszcze coś włączyć do leczenia np.
    Sanum lub coś innego. Niestety na mojego pediatrę nie moge liczyć, kazała
    podawać tylko prebiotyki, a mały od 3 mż. słabo przybierał na wadze.
  • kasiulinka78 16.11.06, 09:35
    czarna.perła-Znalazłam!
  • shamsa 29.09.06, 15:47
    odkad leczymy, moja tez ma spust okropny. robi sie pulpet sad
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • pati1970 29.09.06, 18:08
    Co podajesz swojemu dziecku z leków? Mój Mikołaj na początku diety zjadał
    wszystko łącznie z kaszami gryczanymi, ryzem brązowym i dziwnie smakującymi
    zupkami. Teraz widzę że zaczyna tęsknić za marchewką serem białym i wszystkim
    co nie powinien. Boję sie żebym sie nie załamała. A już sama nie wiem jak mu
    dietę urozmaicać.
  • shamsa 01.10.06, 14:58
    daje zioła na jelita, olej z łososia, Kreon i probiotyki, kapsulka czosnku raz
    na pare dni. smaruje brzuch mascia tymiankowa dwa razy dziennie. zaczne podawac
    homeopatyczny Lamioflur. dostaje tez jogurt i kefir wlasnej roboty. kupne
    uczulają. od paru dni daje jajka - do tej pory nawet zoltko uczulalo. na razie
    dobrze znosi diete,bo i tak jest bardziej urozmaicona, niz ta sprzed leczenia. w
    koncu ma dopiero roczek.
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • madziaz 29.09.06, 23:14
    Moja cały czas pochłania (cyc 8x/doba, 2x przecier warzywny i 1x mleko sojowe z
    kleikiem kukur. 100 ml), ale przytyła 300g w ciągu 1,5 mies. Z tego powodu
    zrobiłam morfologię, żelazo i rozmaz i wyszło żelaza 28 mg przy normie 50-168.
    Porażka. A wygląda pięknie. Z kupami coraz ładniej. Przestałam spożywać gluten i
    przestałam podawać tę odrobinę Bebilonu Pepti, kórą dosypywałam do mleka
    sojowego. Ale to dopiero pierwszy dzień. Odważyłam się podać probiotyk - wybrałą
    probacti4, bo po Lacidofilu ją strasznie sypało a Nutriplant zawiera laktozę.
    Zobaczę, co będzie jutro. No i po lekturze wątków na alergiach zaczęłam dodawać
    więcej tłuszczu - już nie kilka kropel do warzywek, ale łyżeczkę. Jutro dodam
    też oliwę do mleka sojowego.
  • pati1970 01.10.06, 14:36
    Mój mały na początku stosowania citroseptu i całej reszty faktycznie miał na
    wszystko ochotę. Teraz czyli po ok. 5 tyg leczenia zauważyłam że zastopował z
    jedzeniem, nie wiem czego to oznaka, na pewno dieta "daje się we znaki" chyba
    mu się przejadło to w sumie monotonne jedzenie. Nie ważyłam go ostatnio ale nie
    widzę żeby cos przytył. Mam już serdecznie wszystkiego dość zastanawiam sie czy
    jest to sens ciągnąć. Moja rodzinka też chyba podejmie strajk, ponieważ
    prowadzę jedną kuchnię , co mały je to i my. Niech mnie ktoś pocieszy! Kiedy
    mogę się spodziewać jakichś efektów???
  • madziaz 04.10.06, 21:30
    Niestety, po trzech dniach podawania probacti 4 pojawiły się wypryski na buzi.
    Kupy zrobiły się rewelacyjne, co prawda teraz po żelazie są okropne ale tylko
    jedna dziennie tak wygląda. Dałam małej buraczki, ze względu na żelazo i żeby
    sprawdzić jelita - niestety pampers prześwituje na różowo. Ale po trzech
    tygodniach diety warzywnej i kuracji monilia albicans jest rewelacyjnie w
    porównaniu z tym co było. I mam wrażenie, że ten wzrost wagi nastąpił od momentu
    rozpoczęcia kuracji, bo body musiałam zmienić na większe niemal z dnia na dzień.
    Więc jestem dobrej myśli. Tym bardziej, że mamy jaja od kur biegających luzem po
    zapadłej wsi (z dala od szos mam na myśli) oraz zamordowaliśmy takiegoż królika).
  • kiw75 01.10.06, 18:32
    Kiedyś dr Janus pisał w jednym z wątków o seratce probiotycznej:"... sama
    serwatka i maslanka z naturalnego mleka zawiera bardzo cenny aminokwas lizynę."
    Niedobory lizyny powodują nadpobudliwość, problamy z koncentracją, wypadanie
    włosów, zahamowanie wzrostu, apatię, utratę masy ciała i in. Pomyslałam podawać
    dziecku serwatke z takiwgo wiejskiego mleka. Poradźcie mi, czy można podawac ja
    do picia 13-miesięcznemu dzieciakowi (skazy białkowej nie ma).
  • kiw75 11.10.06, 13:14
    Klnę na tą dietę, bo już nie wiem, co gotować dzieciakowi, kiedy on straszny
    niejadek od zawsze (a na candidę to już słów brakuje...) Walczę z dzieckiem o
    połknięcie kolejnej łyżeczki jedzenia... Efekt niesamowity- 14-miesięczne
    dziecię przybrało na wadze w ciągu miesięca 800 g! To jeszcze się jemu nie
    przytrafiło.
  • shamsa 16.10.06, 20:22
    dzieciak mi zdrowieje big_grin

    kupy przestaly byc zielone, pupa zaczerwieniona, oczy juz nie podkrązone

    mloda jest dwa razy bardziej ruchliwa, wesola, lepiej trawi, zęby sie wyrznely
    bez infekcji ani plesniawki (nie do pomyslenia wczesniej). mleko filtrowane nie
    uczula, jogurty tym bardziej, jajko wreszcie moze jesc - w całości, wczesniej
    uczulalo nawet żółtko. podlecze ją jeszcze i zrobie test buraczany. jestem
    pewna, ze wychodzimy z tego smile
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • pati1970 20.10.06, 12:21
    Czy ktos zamawiał lub kupował gdzieś LifePack Junior f-my Vision?
    Preparat witaminowo-mineralny polecany przez dr Janusa dla dzieci.
    Byłam na stronie Vision, ale tam to cudo kosztuje 85 zł.
    Może ktos zaopatrywał sie w te witaminki taniej?
  • pati1970 21.10.06, 13:36
    podnoszę pytanie. Musze pilnie kupić małemy witaminki i nie wiem czy muszę
    wydać na nie 85 zł, czy może gdzies sie da taniej.
  • czarna.perla 13.11.06, 21:54
    podnoszę ten wątek.
    dopisujcie się bo na forum nie ma zbyt dużo o leczeniu dzieci, szczególnie tych
    małych, tj między pierwszym a drugim rokiem życia. chętnie czegoś się dowiem.
    ja dopiero zaczynam walkę z candidą u mojego 16 mies. synka i chętnie czegoś
    się dowiem. jak znajdę chwilę to jeszvcze coś napiszę.
  • doris74 14.11.06, 08:53
    witam,
    to ja tu dopisze tylko, ze po 5 miesiacach walki wygralismy, wczoraj w badaniu
    nie stwierdzono grzybów u mojego 21 miesiecznego synka (a azaczynalismy ze
    wzrostem b. obfitym). I wydaje mi sie, ze najlepsza poprawa zaczela sie, kiedy
    zaczelismy stosowac u Młodego Colon C, polecam. Poprawily sie wtedy znacznie
    kupy, sa przy colonie wprawdzie rzadsze i czasem ze sluzem, ale poprawil sie
    koloryt i nie było tyle niestrawionych resztek jedzenia. Ja podawalam mu rano i
    wieczorem na pol godziny przed jedzeniem, czasem dosypywalam jeszzce kapsulke
    probiotyku. I dobrze jakby dziecko potem popilo to duza iloscia wody.

    pozdrawiam

    Doris
  • czarna.perla 14.11.06, 16:32
    cześć

    moje dziecko ma teraz 16 mies i właśnie wykryłam u niego candide. możesz mi
    napisać więcej i leczeniu Twijego dziecka i o jego diecie. ja jestem załamana
    tą dietą, tym bardziej, że mały jadł już prawie wszystko. może mogłabyś podać
    mi jakieś konkretne przepisy?
  • ika1 17.11.06, 22:46
    Chcialabym koniecznie podac mojemu synowi Colon C,ale nie mam pojecia jak mu to
    podac.Probowalam sam proszek,ale nie chcial wziasc do buzi.
    A,czy z jogurtem mozna posdac+czosnek?
    Moj syn zjada jogurty przyrzadzone tylko na slono,z czosnkiem,ziolami i
    cebula.Samego nie zje.

    Edyta.
  • czarna.perla 17.11.06, 22:49
    myślę, że możesz wymieszać to z odrobiną jogurtu, ważne jest żeby potem sporo
    wypił
  • doris74 20.11.06, 07:23
    a sprobuj po prostu wymieszać to z odrobiną wody

    pozdrawiam
    Doris
  • kawka37 29.11.06, 15:08
    up
  • kawka37 29.11.06, 15:12
    • Sok NONI
    kasiulinka78 27.07.06, 10:27 + odpowiedz


    Chciałabym zacząc pić sok z noni.Mam jednak problem z wyborem tego soku.Tyle
    tego pojawiło się teraz na rynku,że sama nie wiem,który mam kupić.Jeżeli macie
    jakieś doświadczenia to poradźcie mi,której firmy sok jest najlepszy.Reklama
    reklamą-każda pliszka swój ogonek chwalismile)dziekuję i pozdrawiam



    • Re: Sok NONI
    nowajulka 28.07.06, 03:25 + odpowiedz


    Ja kupuję thaitan noni w szklanej butelce (ok.200zł). Jest bardzo skuteczny.
    Kiedyś miałam chyba calvity w plastykowej butelce, ale miał sporo dodatków - by
    mętny i białawy - thaitan noni jest czystym sokiem.



    • Re: Sok NONI
    konkubinka 29.07.06, 12:04 + odpowiedz


    z tego co sie zorientowalam jakoscia zblizone sa tahitian i polinesian.Ja
    kupilam ten drugi.Polecalo mi go kilka osob , ma wszelkie mozliwe atesty i zero
    niepotrzebnych dodatkow .Napewno rozni sie cenowo od tych z pteki i sklepow ze
    zdrowa zywnoscia ale mysle tez ze nie bez powodu.
    Z moich obliczen wynika ze starcza na 30 dni .



    • Re: Sok NONI
    nowajulka 29.07.06, 15:37 + odpowiedz


    To u nas starcza na dłużej. Ale my bierzemy połowę zalecanej dawki dziennie.


  • iwo.11 05.12.06, 16:31
    Podaję przepis na zupke dla 5 latka oczywiście z candidą.

    Dużą ilość krążkow cebulowych przyrumienić w niewielkiej ilości tłoczonej na
    zimno oliwy z oliwek. Dodać rozne suszone natki (pietruszkę, koperek), ziola
    prowansalskie, pieprz. Dodać wody (zależnie od upodobania) i zagotować chwilkę
    na wolnym ogniu. Dodać odrobinkę sosu tamari i serwować. Można podawać z
    grzankami z chleba żytniego na zakwasie, można zrobić kluski lane na zakwasie.

    Co to sos tamari? - to płynna przyprawa przy uzyskaniu miso. Nie zawiera
    pszenicy. Zalecana w diecie bezglutenowej. Sklad:soja, sól morska, woda
    źródlana. Zastosowanie:przyprawa do ryb, zup, jarzyn, sosów, kremow zbożowych,
    herbaty.
    Cena okolo 15 zł w sklepie ze zdrową żywnością. Jest dość smaczna.

    My nie leczymy dziecka u doktora Janusa tylko u dr Magdaleny Cubały-Kucharskiej
    w Warszawie. Myślę, że się znają.

    Nasze leczenie akurat jest bardzo złozone, bo syn to autystyk więc dodatkowo
    więcej kłopotu. Ale candidę ma i też ją leczymy.

    Co do Noni to syn wypil 2 butelki. Zamawialiśmy w caliVicie u państwa
    Zarzyckich. Róznica byla tylko na początku, bo z ospałego dziecka zrobil się
    bardziej żywiołowy i tyle. Droga to rzecz, więc warto się zastanowić za nim się
    kupi. Akurat nam nie przypasowała.

    Robię też taki biszkopt na specjalne okazje.
    3 jaja
    2 łyżki miodu
    3 łyżki mąki miź bezglutenowej
    5 dkg orzechów włoskich zmielonych
    żółtka ucieram z miodem na gladką masę, dodaje ubitą pianę i zmielone orzecy.
    Piekę w gorącym piekarniku. Porcja to na małą tortownicę.
    Ciasto wystudzone kroję na kawałki mrożę i dopiero kolejnego dnai, rozmrażane
    każdorazowo kawałki podaję.
    Mrożę, gdyż w ten sposób zabija się ewentualne grzyby i pleśnie. tak zlecila
    pani doktor.
    Ciekawa jestem zdania Pana Janusa co sądzi o mrożeniu oraz o stosowaniu
    niewielkich ilości ksilitolu lub stewi u dzieci z candidą. Ponoć są one
    obojętne dla grzybów, tylko nie wolno ich nadużywać.
    Proszę o opinnie doktora Janusa.
  • jolka1974 06.12.06, 12:41
    Co do słodkości... Słyszałyście o inulinie? Czytałam o niej w książce dot.
    leczenia grzybicy. To cukier rewelacyjnie odżywiający właściwą florę
    bakteryjną, niestrawny dla grzybów. Pytałam o to w sklepie ze zdrową żywnością -
    nie było na półce, ale wiedzą co to jest. Czy ktoś tego używał?
  • iwo.11 06.12.06, 21:35
    Też czytałam o inulinie i czekam na odpowiedź naszej pani doktor co o niej
    sądzi. osobiscie używam ksilitolu (w niewielkich ilościach)i stewi w
    koncentracie. jest okropnie słodka i daje się jej tylko kropelke. Inaczej też
    smakuje niz zwykły cukier. moje dziecko się do niej przyzwyczaiło.
  • kawka37 16.04.07, 10:51
  • czarna.perla 11.01.07, 13:21
    podnoszę
  • homeopatkaqq 11.01.07, 14:30
    odnosnie preparatu "C O L O N C ":


    nie wolno go spozywac w postaci sypkiej, bo sie dziecko zadusi!


    Colon C ma w skladzie babke plesznika, ktora pecznieje z sila wodospadu w
    zetknieciu z woda czy SLINA , co zrobicie jak mu ta babka sucha specznieje w
    przelyku i dziecko zacznie sie dusic???



    Zawsze mieszajcie z woda przed podaniem i popijac trzeba szklanka wody extra
    zeby poszlo do zoladka!!!!
  • katis1 11.01.07, 18:43
    Cześć. Chciałam się Was poradzić, odnośnie soku z aloesu- jaki kupowałyście swoim dzieciom jakiej firmy i ile podawałyście.W ogóle to może byście mi coś doradziły mała miała lablie juz przeleczone i do tego wyszła candia ++.Przy lambliach małą strasznie wysypało liszaje na szyi + chrosty na brzuszku i plecach. Po przeleczeniu furazolidonem chrosti na pleckach i brzuszku już w trakcie leczenia zeszły, natomiast skóra na szyi te liszajce zaraz po skończeniu leczenia w ciągu pierwszego tygodnia zaczęły ładnie schodzić. Teraz minął już 2 tydzień od zakończenia leczenia i skóra jużnie ma chrost została taka lekko żółta sucha plama na szyi, ale mała już sie tak nie drapie, do tego wcześniej zasypiała i dłużej spała. Od 3 tygodni wprowadziłam jej dietę antygrzybiczą czyli taką. Mała je mleko humanę SL z kleikiem kukurydzianym, chrupki ryżowe, ryż brązowy kaszę jaglaną gryczaną, raz na parę dni ziemniak i tak samo marcheewka, brokuł, kalarepka fasolka szparagowa, cebula por , groszek.Chrupki kukurydziane co pare dni, do tego grzie troszkę jabłka kwasnego, albo malutki słoiczek jabłka gerbera, z poigiem z amaratusa.Mięsko indyk, wczesniej jdała tez wieprzowinkę, ale teraz jej nie daje, bo nie wiem czy wolno.Od dwóch tygodni podaje jej probiotyki- rano enterol, wieczorem diclofor teraz probiolac plus, i od poniedziałku colon C przed obiadem. I daje też pare kropli czosnku alitol,ale tak z wda dni daje i przerwa dwa, bo boję sie, że uczuli, choć nie było widać, żadnej reakcji po nim. Myslałam, o tym aloesie, bo tak mała dalej ma zielone smierdzące kupki, raczej plastelinki, zawsze myślałam, że to od mleka bebilonu pepti, ale teraz na humanie dalej to samo po tem, ze to od lambli, ale raczej są już wyleczone- no to candida mi zostaje. Nie ma sluzu, ani krwi.Kupka -mała 2, 3 razy dziennie. Do tego ma okropne sińce pod oczami i wydaje mi sie, ze od 3 dni większe i od 3 dni też znów spiw nocy krócej, a ja si ejuż tak cieszyłam, że tak dobrze spi od 21 do 8 rano.No i tak nie jest żle teraz bo przed leczenim lambli to budziła sie w nocy już o 4 rano, rzucała do tego strasznie.Mam pytanie, czy sucharki żytnie mozna dawać, czy nie i czy lepiej poczekać.NIe wiem, a może citrosept lepszy? Mała nie ma pleśniawek, raczej nie choruje, dwa razy miała katar w tym ostatnio w trakcie leczenia lambli , ale jakoś sama sobie radzi- oby tak dalej.Doradzcie coś.Córeczka ma 13 miesięcy.Ma niby alergie na mleko, stwierdzoną w 3 miesiącu życia, ale nie wiem, czy to alergia, czy to była też candida, bo zaczęło sie po wzięciu antybiotyku, kupy ze sluzem krwią, potem wysypka, taka właśnie jak ta teraz na szyi, tylko, że ta wtedy schodziła z 3 miesiące, a ta teraz o wiele wiele szybciej.Ale w wyglądzie identyczna i te same miejsce.Zastanawiam sie na tą Panią zielarką ze Stranowic, kiedyś mi już Bebsse pisała.Zrobię wyniki posiew i posiew mykologiczny i jak dalej bedzie beznadziejnie i bedzie gronkowiec to chyba pojadę po te zioła.A narazie jak możecie to doradzcie co by tu zrobić.
  • zu2ha 16.01.07, 14:30
    Dziewczyny napiszcie mi proszę czym wspieracie odporność bo ja nawet nie
    zostałam poinformowana przez lekarkę, że jest to konieczne w trakcie
    leczenia.Jesteśmy początkującymi walczącymi z candidą i staramy się zdobyć jak
    najwięcej informacji.Ogólnie to gdyby nie forum alergia i to tutaj to po wyjściu
    od lekarza siadłabym z założonymi rękami i czekała,aż ta zaraza sama wyginie.Z
    góry dziękuję za wszelkie informacje.
  • kawka37 11.03.07, 19:53
  • sto_lat4 16.03.07, 21:09
    jaką dietę powinna stosować matka, która karmi piersią? sama nie ma objawów
    grzybicy.
  • natalusk 03.05.07, 18:54
    widze ze rzadna z Was nie odwazyla sie na srebro!!!Ja dzisiaj dalam pierwszy
    synek ma prawie 5 miesiecy!Bede informowala co i jak!Pozdrawaim
  • kasia_de 02.07.07, 12:45
    może ktoś jeszcze dopisze co na wzmocnienie odporności dla 2,5-latka.
    A jak podajecie tak małym dzieciom różne kapsułki/perełki? rozgniatacie?
    --
    skype--->kasia_de GG--->5050022
    Dziennik
    Jacuś
  • bigmamas 23.07.07, 09:06
    czy któras z mam podaje dziecku candida clear?
    moj synek ma ponad 3 latka-od kilku dni podaje mu 1 kapsułke na dzien, ale nie
    wiem czy dobrze robię.
    (rozpuszczony proszek smierdzi niemiłosiernie-moje dziecku jest cudowne i
    wypija to-jestem pełna podziwu dla niego)
  • kaira 29.07.07, 14:55
    Witam,
    nie ukrywam, że liczę na Waszą pomoc. Mój obecnie 18 miesieczny syn ma od 3 m-
    cy wybitną biegunkę (innych objawów nie zaobserwowałam), wyniki badań kału dały
    następujacy obraz:
    escherichia coli +++
    enterobacter spp. +++
    enterococcus spp. +++
    streptococcus agalacitae ++
    candida ablicans ++
    Nasza pediatra zaleciła Lacid Forte raz dziennie i powiedziała, że powinno się
    unormować. Od 3 tygodni podawania NIC się nie unormowało. Zarejestrowałam
    malucha do poradni gastrologicznej, ale
    - termin na 22 sierpnia;
    - za bardzo nie wierzę w kwalifikacje naszych lekarzy (już doświadczenie mam).

    Nie wiem co powinnam sama zrobić, by pomóc Synowi, gdyż te biegunki naprawdę są
    obfite, sluzowate i wylewaja się z pampersa. Obecnie wyeliminowałam mleko,
    gluten i cukry - ale to dopiero 3 dni.
    Naprawdę będę wdzięczna za podpowiedzi.
    --
    Są takie dni. Co kogo spotkasz, to świr. Z tego wszystkiego zaczynasz się sam
    sobie przyglądać w lustrze.
  • joaani 29.07.07, 22:09
    u nas było podobnie z biegunkami
    po badaniach okazało się że mamy candidę
    ja z diety wyeliminowałam gluten , nabiał i cukry
    do tego wszystkie świeze owoce i warzywa
    kupska sie unormowaly po ok 2 tygodniach
    teraz jesteśmy już na etapie wprowadzania owych
    produktów i jak na razie jest ok
    --
    " Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń
    nabytych do osiemnastego roku życia "
    Albert Einstein
  • joaani 29.07.07, 22:10
    jeszcze obowiązkowo wprowadziłabym probiotyk
    --
    " Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń
    nabytych do osiemnastego roku życia "
    Albert Einstein
  • kaira 30.07.07, 11:37
    joaani - dziękuję smile)
    Podaję teraz Lacid Forte, zastanawiam się nad zakupem Beneflory, albo innego
    probiotyku, by podawać na zmianę.
    Nie wiem, czy takiemu małemu mogę podawać Citrosept.
    Poza tym problem - nabiał (patrz mleko. Czy taki maluch nie potrzebuje mleka?
    Czym ewentualnie skutecznie zastąpić mu mleko modyfikowane? Boję się niedoborów
    wit. D, wapnia i innych mikroelementów.
    Mam za mało wiedzy na tema żywienia małych dzieci. Nie wiem jak zdrowo
    komponować posiłki - bo co z tego, że wyleczę z jedno jak zacznie niedomagac
    coś innego?
    Naprawdę BARDZO proszę o pomoc, każdego, kto wie jak mnie dalej pokierować
    (własne doświadczenie, strony w internecie, książki - cokolwiek).
    Idziemy do gastroenterologa - ale do tego czasu ponad 3 tygodnie nam zostało, a
    ja muszę działać. Mały spadł na wadze.
    --
    Są takie dni. Co kogo spotkasz, to świr. Z tego wszystkiego zaczynasz się sam
    sobie przyglądać w lustrze.
  • joaani 30.07.07, 13:10
    ja podawałam też lacid i jakiś inny a nazwy teraz nie pamiętam
    teraz jesteśmy na Hyaku N
    jeśli chodzi o nabiał to ja podaję tylko mleko ryżowe bądź owsiane
    czasami kokosowe
    deserki ryżowe ( bez dodatku mleka , cukrów i glutenu )
    jak będę w domu to podeślę ci listę produktów które można podawać
    i tych których powinno się unikać

    u nas waga się unormowała
    tz nie spada i młody tez na razie za bardzo nie przybiera
    ale na wszystko przyjdzie czas
    --
    " Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń
    nabytych do osiemnastego roku życia "
    Albert Einstein
  • maniu111 31.07.07, 20:57
    to właśnie zmiany skórne i brak skuteczności preparatów do skóry atopowej
    nakłoniły mnie do zrobienia badania kału rocznej córki.no i wyszła candida
    ++.pediatra zaleciła nam nystatynę a do smarowania zmian skórnych
    clortimazolum.po tej maści plamy stają się jeszcze bardziej czerwone i
    łuszczące.nie wiem czy to dobrze,czy to właściwa reakcja?podpowiedzcie
    proszę,czy dobrze robię stosując clortimazolum,może go odstawić?czy kiedy
    pokonamy tego intruza(candida)skóra zrobi się gładka?
  • tsikorka 02.01.08, 20:49
    up
  • kropkaw 03.07.14, 21:38
    Jestem mamą dwulatka chorego na Candidę. Czy jest na tym forum jeszcze ktoś, kto wymieni się doświadczeniami ? smile
  • cytruska1 18.07.14, 22:54
    Jestem mama 7-latki z candida. Wyszla obfita, dzis odebralam wynik, ale juz od 3 tyg. Przeczesuje internet. Napisz jak dlugo juz walczycie i co sstosujecie.
    Mam jeszcze 4-latke u ktorej tez widze objawy. W pn. pojdzie kal na posiew.
    skad jestescie?
    --
    Julka: 27.08.2007
    Agatka: 31.08.2010
  • lila2016 18.03.18, 14:21
    Czy ktoś zagląda jeszcze na to forum? Obecnie lecze córeczke 15mcy z candida wzrost obfity.
  • lila2016 18.03.18, 14:37
    Podnoszę temat dziewczyny. Czy któraś leczy aktualnie dzieciątko z candidą?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.