zdrowa żywność Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem początkującą mamą w walce z candidą.Ostatnio odwiedziłam sklep ze
    zdrowa żywnością i tam próbowałam znaleźć produkty do stworzenia potraw dla
    mojej córki.Większość tych produktów pochodzi z Chin, mają różne atesty itp,
    ale ja mam wciąż w pamięci przypadki chorób po importowanym właśnie z Chin
    miodzie(jakiś czas temu).I tu moje pytanie-czy to są wiarygodne produkty?
    Mam jeszcze jedną prośbę, czy mogłabym prosic o podesłanie linku do wypowiedzi
    dr Janusa nt. leczenia dzieci.Moja córka ma 19 miesięcy.Z góry dziękuję za
    wszelkie informacje.
    • Znalazłam wątek oleczeniu dzieci, ale prośbę o dot. żywności podtrzymuję
    • A o jaką żywność ci chodzi i jakie atesty? A może masz na myśli żywność ekologiczną?
      • wiele z produktów zalecanych przy kandydowej diecie, o które pytałam i oglądałam
        na opakowaniach miało wpisany kraj pochodzenia Chiny.A w naszym przypadku zdrowa
        to także ekologiczna, przynajmniej po części.
      • Mnie też to dziwi, co robią chińskie produkty żywnościowe w sklepach eko? Czy
        udało się komuś kupić choćby polski łuskany słonecznik? Bo chyba dobry klimat
        mamy dla tych roślin, przeklęta globalizacja.
    • W sklepach z tzw. zdrową żywnością sprzedają różne produkty... np. dla diabetyków, produkty bezglutenowe, ekologiczne. Często sklepy ze zdrową żywnością spotyka się w centrach handlowych. Ale jest to jakczęściej tylko podpucha, bo przecież my sami idąc do sklepu wybieramy produkty zdrowsze i mniej zdrowe. Gdy kupują w najnormalniejszym spożywczym mogę wybrać chipsy (niezdrowe) lub marchew i sałatę (uważane za zdrowe).
      Z kolei dla kogoś kto ma nietolerancję glutenu niezdrowe będą produkty z glutenem... więc określenie zdrowa żywność jest mało precyzyjne.

      Jeśli chodzi o produkty ekologiczne to:
      W Polsce istnieje rynek produktów ekologicznych skupiony wokół Ekolandu:
      www.ekoland.org.pl/
      Odpowiednie firmy (wykazane na stronie Ekolandu) certyfikują żywność ekologiczną w Polsce. Na produkatach żywnościowych są odpowiednie oznacznenia.
      Zywność ekologiczna jest zdrowsza od normalnej , bo np. w uprawie warzyw i roślin nie stosuje się pestycydów, a zwierzęta karmione są paszą bardziej naturalną i są hodowana w bardziej humanitarnych warunkach a nie stłoczone po kilkadziesiąt sztuk w jednym boksie. Dokałdny opis praktyk rolniczych i hodowlanych też znajduje się na stronie Ekoland.
      Ale to tylko teoria. Rok temu NIK wykazał, że polscy rolnicy ekologiczni często po prostu oszukują. Np. osoby które mają firmy certyfikujące, jednocześnie prowadzą gospodarstwa ekologiczne i... robią wiele nadużyć.
      Niestety chęć zysku wzięła górę nad uczciwością wobec klienta.
      Niemniej jednak żywność ekologiczna i tak jest nieco zdrowsza (przynajmniej z założenia) od tradycyjnej.Warzywa i owoce uprawiane ekologicznie zawierają dużo mniej azotanów, pozostałości po środkach ochrony roślin, metali ciężkich, środków konserwujących. Ekologiczna praktyka rolnicza odbywa się też z poszanowaniem praw zwierząt i praw przyrody.

      Co do chińskich produktów to jestem bardzo sceptyczny. Po pierwsze bo Chińczycy mogli sobie wyssać jakieś certyfikaty z palca i nie mają one mocy prawej w Polsce. W ogóle rzetelnej informacji o tej żywności i certyfikacji powinien dostarczyć sprzedawca.

      W ogóle to założeniem zdrowego odżywiania jest to, ze spożywa się produkty regionalne, z danej strefy klimatycznej, regionu. A nie egzotyczną żywność z drugiego końca świata. Przecież miód czy orzechy czy warzywa mamy w Polsce. Mamy też polskie gospodarstwa ekologiczne (które jak się okazało ściemniają, ale w Chinach pewnie bardziej).

      Z dwojga złego wybrałbym produkty polskie. Gdybym miał pieniądze, bo jak wiadomo, żywność ekologiczna jest dużo droższa.



    • Wkleję dobrą definicję z Wikipedii:

      "Żywność ekologiczna określenie żywności produkowanej metodami rolnictwa ekologicznego z dbałością o wyeliminowanie używania nawozów sztucznych i pestycydów.

      Ekologiczne metody produkcji żywności mają zapewniać ochronę zdrowia społeczeństwa i środowiska i stanowić system zrównoważony pod względem:
      ekologicznym - nie obciąża środowiska w stopniu większym niż naturalne ekosystemy;
      ekonomicznym - jest w dużym stopniu niezależny od nakładów zewnętrznych;
      społecznym - umożliwia zachowanie oraz rozwój wsi i rolnictwa.

      Producenci żywności ekologicznej mają obowiązek oznaczenia swoich produktów certyfikatami. W Polsce stosowane są certyfikaty Agrobiotest, Bioeksperta, Biocert, Ekogwarancja PTRE, Cobico, PCBC i PNG (stan na rok 2006).

      W Unii Europejskiej produkcja takiej żywności jest regulowana rozporządzeniem, czyli aktem prawnym najwyższej rangi (Rozporządzenie Rady EWG nr 2092/91, z dnia 1.01.93 r., w sprawie rolnictwa ekologicznego oraz znakowania jego produktów i środków spożywczych, obowiązujące w państwach członkowskich UE). Od maja 2004 rozporządzenie to obowiązuje również w Polsce.

      Potocznie określenie "żywność ekologiczna" często bywa używane zamiennie z określeniem "zdrowa żywność". Jednakże podczas gdy pierwsze z pojęć określa żywność certyfikowaną, drugie jest w zasadzie tylko nazwą stworzoną dla celów marketingowych i nie narzucającą żadnych określonych standartów."
      • I co z tego, ja tam mam pieniądze, a polskiego słonecznika łuskanego na oczy
        nie widziałem, a jedyny jaki w poniedziałek można było kupić w eko sklepie (nie
        marketowym) był chiński z wyłącznie niemiecką etykietą, bez polskiej, co już
        jest łamaniem prawa. Podobno wszystko z poza Unii jest napromieniowywane
        (bzdurna metoda zabijania bakterii). Orzechy bywają różne, nie wszystkie rosną
        w Polsce, jak choćby brazylijskie, idelane źródło tłuszczu roślinnego.
        • No to się ciesz, ze masz pieniądze i możesz sobie pozwalać na jedzenie żywności ekologicznej. Ja kupuję te produkty od czasu do czasu.

          Słonecznik, o którym piszesz jest łuskany za pomocą jakiegoś kwasu. Na pewno nie łuska tego jakiś Chińczyk, bo komu by się chciało big_grin Więc taki łuskany słonecznik nie jest specjalnie zdrowy...

          A to, ze wszystko z poza Unii jest napromieniowane(?) to pierwsze słyszę. Czym niby?

          Oczywiście nie wszystkie rośliny rosną w Polsce, ale miód na pewno mamy smile Bardziej mi chodziło o to, że powinno gros produktów żywnościowych powinno być rodzime, a nie z drugiego końca świata. Kupując chińskiego słonecznika czy miód nie dość że nie jesteśmy pewni co do jakości produktu to jeszcze przyczyniamy się do wspomnianej już globalizacji w jej negatywnym aspekcie.
          • O tym napromieniowaniu bardzo mało się mówi, lepiej się takimi rzeczami nie
            chwalić (z punktu widzenia producentów), bo klienci się zaczną denerwować, ale
            podobno ciąży taki obowiązek na importerach. Szczegółowy opis tej technologii
            jest w książce Karen Vago "Odtruwanie organizmu", będzie też o tym w II tomie
            książki Józefa Słoneckiego (luty 2007).
    • Ja bardzo lubię robić zakupy w sklepach Eko, od niedawna zaopatruje się także w internecie bo jest taniej i oferta jest bardziej rozbudowana. Obecnie jestem na diecie oczyszczającej dietacelan i produkty, które można spożywać podczas niej mogę kupić np. na stronie EkoBzik.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.