Leczenie farmakologiczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czytając forum można zauważyć,że główny nacisk kładzinony jest jednak na
    naturalne metody walki z grzybicą. Czy nikt nie leczy się farmakologicznie?
    Na grzybicę jamy ustnej dostałam trioxal. Jestem prze trzecią serią tego
    leku. Czy ktoś miał znim jakieś doświadczenia. Zauważyłam sporą poprawę w
    stanie mojego języka. Dodatkowo dermatolog przepisała mi lek robiony na
    zamówienie do smarowania języka. Jest na bazie hydrokortyzonu i gliceryny.
    Nadżerki na języku pojawiają się ale nie są już takie bolesne i częste
    (kiedyś średnio raz w tygodni "zmieniała" mi się skóra na języku). Jakie są
    wady leczenia farmakologicznego bo muszą jakieś być skoro nikt z niego nie
    korzysta?
    • Właśnie też zastanawiam się jak to jest z tymi metodami naturalnymi i leczeniem farmakologicznym. Na forum faktycznie dominuje opinia, że leczenie farmakologiczne nie sprawdza się.
      Wydaje mi się, ze trzeba wziąc tu pod uwage jedną sprawę.
      Zwykle ludzie nie mają pojęcia o metodach naturalnych. Zaczynają od leczenia farmakologicznego. I byc moze to jest tak, ze ci ktorym nie powiodło się leczenie farmakologiczne, trafili w poszukiwaniu innej drogi wlasnie tutaj.
      Byc moze niektorym pomoglo lecznie farmakologiczne i nie szukali dalej, a My - forumowicze - nie dowiedzieliśmy się o ich sukcesie.
      Ale byc moze jestem w błędzie??? Co o tym myslicie?

      Dodam tylko, ze ja pod wplywem forum odrazu zotosowałem metody naturalne. Efekty? Niektóre objawy minęły - inne pozostały. Zwłaszcza ten, który denerwuje mnie najbardziej - wydzielina spływająca do gardła.
      Zastanawiam się nad homeopatią.
      • Leki farmakologiczne, chemiczne- te bardziej skuteczne są zazwyczaj na receptę. Ciężko trafić na lekarza, który trafnie by zdiagnozował pacjenta i przepisał mu właściwe leki. Często leczy się w ciemno, a leki nie pomagają, a czasem wywołują niepożądane objawy.
        Z drugiej strony- na forum udzielało się wiele osób, które z założenia były negatywnie nastawione do leczenia farmakologicznego. Dlatego mało jest opisów, doświadczeń z lekami przeciwgrzybicznymi i innymi klasycznymi.

        Do deepfrost: jeśli chodzi o wydzielinę spływającą z gardła to miałem ją kiedyś, męczyłem się z dziadostwem kilka lat. Sądzę, że to ona miała duży wpływ na nieprzyjemny zapach z ust. Całe szczęście to minęło- najprawdopodobniej wydzielina była objawem nietolerancji lub alergii na mleko. Obecnie nie spożywam mleka, mleka w proszku.

        U mnie podobnie niektóre objawy mięły, inne- nadal są. I to raczej nie jest już wina candidy.

        Życzę sukcesów w walce z chorobami- obojętnie czy metodami naturalnymi czy klasycznymi. W każdym leczeniu trzeba zachować zdrowy rozsądek oraz mieć pewien zasób wiedzy- po to aby sobie nie zaszkodzić.
        • Czy aby pozbyć się tej wydzieliny wystarczy tylko to aby nie pić mleka.
          Od dłuższego czasu nie piję mleka. Z produktów mlecznych jem tylko masło.
          Czy myślisz, że to wystarczy? Co jeszcze można zrobić?
          Dodam, ze zakraplam nos Alocitem i metalami koloidalnymi.

          Po jakim czasie od rozpoczecia leczenia minęła Ci ta wydzielina w gardle?

          Czy leczyles sie moze homeopatycznie?
          • Ja zaczynałam leczenie lekami farmakologicznymi. Lekarka od razu mi powiedziała
            że leczenie grzybicy układowej potrwa kilka/kilkanaście miesięcy i że tak długo
            nie można przyjmować takich leków, bo to chemia i na dłuższą metę barzdiej
            zaszkodzi niż pomoże,bo to toksyny a i różne baketrie może wywołać...

            Nie wiem na ile to prawda ale coś w tym jest. Dodam tylko że ta lekarka nie
            zajmuje się medycyna naturalną, jest chirurgiem jak jej wspomniałam że mam
            zamiar leczyć się ziołami itp. to stwierdziła że warto spróbować.
            Tak więc próbuję smile a leki typu Fluconazol, Nystatyna zażywam tylko w razie
            pogoeszenia objawów.
            • Miałam Nystatynę na samym początku leczenia w formie zawiesiny do smarowania na
              język( NIe wiem czy to jedyna forma tego leku). Miałam smarować 2 razy dziennie
              i po 1 dniu kuracji zachorowałam na zapalenie gardła. Po każdym smarowaniu
              nystatyną odczuwałam dyskomfort w oddychaniu. Czy zauważyłaś może podobne
              objawy? Może to był skutek uboczny leków lub reakcja grzyba? Generalnie od
              czasu rozpoczecia kuracji czyli 6 tygodni miałam zapalenie gardla dwukrotnie.
              Za drugim razem skonczylo sie na tygodniowym zwolnieniu z pracy. Nystatyne
              stosowalam tylko na poczatku leczenia czyli przez pierwsze 2 tygodnie.
          • Do Deepfrost: Stosowałem leki Sanum. Ale czy one pomogły- wątpię. Wydzielina przestała spływać po, hm... kilku tygodniach. Wtedy masła nie jadłem. Jak teraz np. znowu zaczynam pić mleko to wydzielina powoli znowu się pojawia. Aktualnie masło jem, nie szkodzi mi.
            Jeśli ty odstawiłeś mleko dłuższy czas temu, a poprawy nie ma to chyba nie mleko jest winne.
      • Tez zastanawiam sie nad homeopatia po skonczeniu kuracji trioxalem oczywiscie i
        pod warunkiem,ze moja pani doktor przerwie leczenie. Jesli nie przerwie bede
        kontynuowac bo jak na razie sposrod wszystkich doktorow alergologow u ktorych
        sie do tej pory kosztownie leczylam najblizsza mi dermatolog postanowila zrobic
        mi posiew z jezyka. Nawet podczas hospitalizacji na pokrzywke w klinice nikt
        nie zainteresowal sie tym,ze mam nadzerki na jezyku i nie odeslal mnie do
        lekarza dermatologa. Najlepiej przepisac sterydy i nie przejmowac sie,ze
        pacjent przekracza maksymalne dawkisad Ważne,że chwilowo pomagało.
        • Po pierwsze: leczenie grzyba tylko na języku mija się całkowicie z celem, bo
          jet mała szansa, że skoro swobodnie żyje sobie w jamie ustnej, to nie ma go
          głębiej, czyli w całym ukłądzie pokarmowym jako przerostu drożdżaka. W końcu to
          język jest obrazem stanu układu trawiennego.

          Po drugie: leczenie antybiotykiem powinno być wdrażane tylko w początkowej
          fazie leczenia i to po zbadaniu wymazu na oporność grzyba na na dany lek.
          Kuracji nie można przerywać, jeśli wystąpi zauważalna poprawa (np. po 2
          tygodniach), to skuteczniejsze jest przejście na zestaw leków naturalnych, z
          zastosowaniem dawki antybiotyku raz na kilka dni przez dłuższy czas. Każda
          dłuższa przerwa najczęściej powoduje uodpornienie się grzyba na ten antybiotyk
          i więcej nie będzie on dawał żadnych rezultatów, poza skutkami ubocznymi (patrz
          ulotka).
          • Trochę się z tobą nie zgadzam. Uważam, że mogą być także sytuacje, że grzybica pojawia się tylko i wyłącznie w jamie ustnej a dalsze części przewodu pokarmowego są "czyste".
          • Moje leczenie trioxalem to 3 serie po 7dni w odstępach 3 tygodniowych pomiedzy
            seriami. Możliwe,że to nie tylko jama ustna. Miałam robioną gastroskopię i
            chyba coś by wykazała gdyby było coś nie tak w górnym odcinku przewodu
            pokarmowego.
            Nie trafiłam jeszcze na lekarza,który zaproponowałby mi wymaz na oporność
            grzyba na dany lek. Od lekarza ogólnego u którego się leczę i który zna moje
            ogromne problemy z pokrzywką usłyszałam,że to nie może być grzybica i takie coś
            bada się w przypadku HIV lub po chemioterapii. Dopiero dermatolog pobrała wymaz
            z języka. Od ponad 6 tygodni nie musiałam brać sterydu doustnie. Występują
            drobne kropki na twarzy, łokciach i kolanach ale na razie (odpukać) nie mam
            obrzęków i nie ląduje na pogotowiu. Może jestem na dobrej drodze.
            Może ktoś zna i poleci mi lekarza znającego się na temacie z terenu Polski
            północnej? Chciałabym trafić na lekarza,który poprowadziłby mnie przez leczenie
            tego paskudztwa. Ustawił jakąś diete. Bo stosowanie tych wszystkich mikstur z
            forum dobija mojego męża (odur czosnkusmile
            • Kolezanka wyladowala ostatnio z 2 -letnim dzieckiem z ciezka "atopia" u
              bonifratrow. A do tego zmusilam ja do dania kalu dziecka do badania na
              drozdzaka - zalozylam sie, ze wyjdzie candida. Oczywiscie candida. A
              bonifratrzy przepisali jej jakies ziolka, duzo roznych. I powoli maly z tego
              wychodzi ( z rzekomo nieuleczalnej atopii. Moze zobacz, gzdie niedaleko Ciebie
              sa bonifratrzy i pofatyguj sie tam.
        • Leczylam sie farmakologicznie u p. dr Hofman w Poznaniu i uwazam, ze to bylo
          najrozsadniejsza decyzja jak na poczatek. Prawidlowo ustawiona dawka
          Flukonazole, przynajmniej w moim przypadku to byla trafiona kuracja. Ale jesli
          macie dobrego, sprawdzonego homeopate, to pewnie tez byloby dobre rozwiazanie.
          Ja homeopatii troche sie boje, bo, nieprawidlowo dobrana, moze wyrzadzic wiecej
          szkody niz pozytku. Najchetniej leczylabym sie u dr. Janusa, niestety, to
          kawala drogi od mojej miejscowosci. Ale moze kiedys sie wybiore.
          Wszystko o moim leczeniu opisalam dokladnie w swoich postach na tym forum pare
          miesiecy temu. moze jeszcze sa, poszukaj, albo moge napisac Ci na poczte. Teraz
          regularnie pije tylko miksture oczyszczajaca pana Sloneckiego. No i staram sie
          nie jesc slodyczy. Ale czasem jem i czasem wypije wino. Nie jem chleba. Nie
          pije mleka. I nie teskno mi.
          Ostatnio zadalam takie pytanie p. Sloneckiemu na forum www.bioslone.pl
          (polecam). Wklejam tu pytanie i odpowiedz
          Panie Józefie, piję MO już ponad rok, lecząc się z candidy i jestem b.
          zadowolona. Dokucza mi jednak wydzielina ściekająca po tylnej stronie gardła.
          Proszę powiedzieć, czy to efekt oczyszczania się organizmu z zaległych trucizn,
          który z czasem nie będzie tak dokuczac, czy, jeśli przyjąć, tak, jak pisze Pan
          w swojej książce, że dzisiejsze środowisko i pożywienie są tak zanieczyszczone,
          że MO trzeba właczyć na stałe, a to oznacza, że organizm stale będzie się
          oczyszczac, a temu oczyszczainu stale będzie towarzyszyć wydzielina? I trzeba
          to "polubić"?
          Dziekuje za odpowiedz.30.01.2007, 21:58:21
          Józef Słonecki: Oczywiście zmierzamy do tego, aby wszystko było w porządku -
          żadna flegma czy jakakolwiek inna dolegliwość, bo nie na tym polega zdrowie. W
          dziale kulinarnym zamieściłem mieszankę ziół na bazie korzenia omanu, która
          jest bardzo skuteczna w przyspieszeniu oczyszczania dróg
          oddechowych.31.01.2007, 00:05:06
          A oto przepis na te mieszanke:
          Józef SłoneckiZioła oczyszczające drogi oddechowe

          Jakiś czas temu Robp1 wspomniał o korzeniu omanu. Zainteresowałem się tym
          ziółkiem i sporządziłem oraz wypróbowałem mieszankę na jego bazie.

          Skład mieszanki:
          2 łyżki stołowe kwiatu wrzosu i po jednej łyżce stołowej: korzenia omanu,
          korzenia prawoślazu i liści melisy.

          Napar należy przygotować wieczorem. Składniki wsypać do litrowego termosu i
          zalać wrzątkiem. W ten sposób uzyskujemy 3 szklanki naparu, który należy wypić
          następnego dnia w przerwach między posiłkami, tj. minimum 30 minut przed
          posiłkiem i 40 minut po posiłku.

          Napar ma działanie ogólnie wzmacniające (co przyda się w tym okresie roku),
          nieco moczopędne, a przede wszystkim świetnie oczyszcza drogi oddechowe.

          Napar należy stosować 6 tygodni.20.01.2007, 18:43:55
          Marzena: Czy maluchom tez mozna ja podawac? Oczywiscie zmniejszona dawke.I czy
          mozna to stosowac razem z MO?Bo to tez oczyszczanie.Pozdrawiam.23.01.2007,
          13:15:20
          Józef Słonecki: Maluchy raczej tego nie wypiją, bo gorzkie.
          Naparu rzecz jasna nie należy stosować, gdy jeszcze trwają reakcje związane ze
          stosowaniem Mikstury oczyszczającej.23.01.2007, 22:57:38


          Ja dzisiaj nabylam ziolka - kazda paczka po 2 zl z kawalkiem (zdziwilam sie, ze
          pani w zielarskim miala nawet ów kwiat wrzosu) i zrobilam ten napar. Troche
          wypilam. Przyjemne to to nie jest. Dodalam troche soku z cytryny i miodu.
          Zobaczymy, czy zadziala.
          Pozdr
          • CZy możesz mi napisać jaka to była prawidłowo ustawiona dawka Flukanozolu? Ja
            mam wziąć 3 tabletki naraz po 50 mg- tak zalecił mi ginekolog, przy grzybicy z
            nadżerką. Poza tym leczę się lekami Sanum na Candidę. hmm tak się zastanawiam,
            czy jedno z drugim się nie wyklucza...
            • Melan , poniewaz Nataszka ostatni tu do nas rzdziej zaglądasad a ja leczę sie u
              tej samej lekarki, pozwole sobie odpowiedzieć do czasu kiedy nasza Natasza tu
              zajrzy. Otóż dawki i częstotliwość zazywania leków farmakologicznych to sprawa
              wybitnie indywidualna, zależna od stopnia zawansowania grzybicy,jej
              lokalizacji, czasu trwania choroby jak i ogólnego stanu chorego. Ja np. biore
              flukonalzol setkę dwa razy w tygodniu lub orungal jeden raz w tygodniu, nie
              częściej, bo im większa grzybica, tym więcej uwalnia się toksyn przy częstszym
              braniu leku. Paradoksalnie częstsze dawki bede sobie mogła zaserwować wtedy,
              gdy dziadostwa będzie mniej i będę w stanie lepiej to znieść.
              Ciekawe co Natasza napisze...
              • Kawko, i znowu Ty przychodzisz mi na pomoc smile
                Mam rozumieć, że skoro takie stare wygi- tak podejrzewam i proszę bez obrazy za
                "stare" - jak Ty leczą się Fukonazolem, to znaczy, że ten lek nie tłumi objawów,
                tylko naprawdę leczy? A czy leczysz się również niekonwencjonalnymi metodami?
                Pozdrawiam
                • : ) tak oprócz flukonazolu w zasadzie najbardziej lecze się środkami
                  naturalnymi i to sporą ich ilością i bardzo duzy nacisk w terapii mam w tej
                  chwili poożony na odbudowę odporności- stąd duże dawki wilkakory, lucerna
                  siewna , echinacea, wit. C i jeszcze pewnie troche by się znalazło na
                  odporność. ( W wątku sa też inne grzyby nie tylko kandida" opisałam większośc
                  tego co brałam/biore) Bo flukonazol czy orungal to niestety dziadostwo. Prawda
                  że podniszcza grzyba, dociera tam, gdzie inne środki nie penetrują tak bardzo
                  mocno,ale wali też w odporność dlatego tak ważne jest jej wzmacnianie.
                  • smile Kawko, ja to Ci się niedługo narażę, mam nadzieję że jednak nie tak do końca...
                    Dotarłam do informacji że dr Janus poleca najbardziej Wilcacore, przeszukałam
                    forum, tylko że siedzę już na necie ponad 6 godzine(juz?!) i możliwe że mi już
                    coś umyka (tak jak z Probiotykami...) Zdaje się że Wilcacory nie można kupić
                    osobno, tylko w tym drogim preparacie Detox- i teraz pytanie: Czy to prawda? Czy
                    może można dostać Wilcacorę "normalnie"?
                    aha tak a propos to prawie dostałam zawału, kiedy dr Słonecki napisał mi że
                    wykrycie Candidy u mnie w kale to normalna rzecz i leczenie na tej podstawie to
                    głupota... prawie się popłakałam (leki Sanum- zastrzyki na odporność- cena-
                    wiadomo)... eh sad
                    Pozdrawiam
    • Byłam na konsultacji u mojej pani dermatolog. Przepisała mi jeszcze jedą serie
      trioxalu. Od 2 dni pokrzywka nie wychodzi mi nawet na łokciach. Pije citrosept.
      Mam cichą nadzieję,że odnalazłam przyczynę mojej pokrzywki i teraz zostało mi
      tylko jej leczenie. A wszystko dzięki temu forum. Trafiłam tu przypadkiem w
      poszukiwaniu nadziei. Przechodziłam wiele diet w poszukiwaniu przyczyny
      uczulenia. Ostatnia wizyta u profesora alergologa w W-wie skończyła się
      przepisaniem leków na depresje i zgonieniu wszystkiego na nerwy. Budziłam sie
      rano po nich z obrzękami i plamami na twarzy. Zauważyłam,że środki
      przeczyszczajace skracają dni trwania pokrzywki bardziej niż dawki sterydów.
      Wtedy zaczęłam szukać przyczyny gdzie indziej. Zrobiłam badania na lambie i
      pasożyty na własne żądanie (dziwne,że przez 2 lata żaden lekarz ich nie
      zlecił).Nic nie wyszło ale przynajmniej to wykluczyłam. W końcu zmolestowałam
      dermatologa aby zajął się moimi zmianami na języku. Badań kału na candidę nie
      zrobiłam bo zaczęłam brać trioxal.Informacje na tym forum pomogły mi bardzo i
      przywróciły mi radość życia i nadzieję
      • >Byłam na konsultacji u mojej pani dermatolog. Przepisała mi jeszcze jedą serie
        trioxalu.<

        Ja bym tego gówna nie dotykał na twoim miejscu. Prochy, antybiotyki i
        kortykoteroidy niczego nie leczą tylko natychmist zwalczają/tłumią OBJAWY, a
        przy tym niszczą ci odporność.

        Wbrew głupawym reklamom w tv to nie candida/grzyby/bakterie/choroby są
        przyczyną złego stanu zdrowia. Przyczyną złego stanu zdrowia jest słaby układ
        odpornościowy. Tylko wzmocnienie go (przez zmianę trybu życia, dieta, sport,
        sen, regeneracja) moze "wyleczyć" organizm.

        Ale łatwiej zamiast samodzielnie logicznie myśleć... iść do doktora po piguły
        tłumiące OBJAWY. Oj głupi kiedyś byłem. Antybiotyki powinno się stosować tylko
        w ostateczności w przypadku zagrożenia życia lub w grozbie trwałego uszkodzenia
        ciała.
        • Popieram przedmówcę. Dla nowych forumowiczów przydatna będzie stronka
          zdrowie.polecam.org
        • Zdaję sobie sprawę,że lepsza jest dieta i środki naturalne. Jednak ja nadal mam
          nie stwierdzoną przyczynę pokrzywki i trioxal miał mi pomóc na zmiany na
          języku. Okazało się,że pokrzywka bardzo zmniejszył swoje występowanie w związku
          z tym dostałam kolejne serie. Teraz byłam u mojego alergologa,który skierował
          mnie do dr Hofman z Poznania i dał mi wytyczne diety,która zresztą jest na tym
          forum. Czekam także na wyniki badań na przeciwciała na jakieś 6 typów grzybów.
          Mam nadzieję,że potwierdza moje przypuszczenie bo diagnoza to podstawa żeby
          leczyć przyczynę a nie objawy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.