Moja walka z grzybicą - spróbuj przeczytac

Candida

założyciel: monikx2

Moja walka z grzybicą - spróbuj przeczytac

WItam wszystkich.

Jestem nowy na tym forum. Mnie również dosięgła ta niezbyt miła wieść, co do
tego, co noszę w sobie. chciałbym podzielić się ze wszystkimi kilkoma
spostrzeżeniami i przypuszczeniami. mam nadzieję, że część z nich będzie
cennych - przynajmniej dla kilku osób.

Zacznę od tego, jakie towarzyszyły mi objawy. Przede wszystkim uogólnione
zmęczenie, bóle w prawym i lewym podżebrzu, brunatny nalot na języku,
swędzenie odbytu, często silne gazy, bardzo niemiły oddech z ust.

Po dwóch latach, w końcu, niedawno, udałem się do Pana doktora Ziemniaka z
Krakowa, osoby, która właściwe na wszystkich forach zbiera same pozytywne
opinie. Doktor Ziemniak był pierwszym lekarzem u jakiego dotąd byłem, który
zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Autentyczny w zachowaniu, z poczuciem
humoru,rozmowny, kompetentny. Sam zaczął opisywać mi wszystko co i jak. Wizyty
były dwie. Na pierwszej powiedziałem mu o objawach, powiedziałem też, że mam
lamblie zdiagnozowane metodą mikroskopową (tu ważna uwaga: nie badajcie nigdy
lamblii Ellisem. Pieniądze wyrzucone w błoto. Odczynniki sprowadzane ze Stanów
i Japonii nie wykrywają naszych odmian. Straciłem tylko 100 zł). Zalecił mi
gastroskopię. Przeprowadziliśmy. Dr Ziemniak zrobił to bardo profesjonalnie.
Efekt: trochę grzybów w przełyku, więcej na dole żołądka i w jelitach, oraz na
brodawce Vatiera (piszę fonetycznie). Pół żołądka zjedzone przez helicobakter.

Zapisał leki. Trzyetapowa kuracja. I etap: tinidazol, mycosyst, contraloc,
nystatyna, lacudofil. II etap: Ortonol, Duomox, Cipronex. III Znowu Nystatyna,
Furazonidol + coś tam jeszcze. Potem zlecił badania kontrolne. Spytałem kiedy
następna wizyta. Odparł z uśmiechem, że być może nie będę już musiał przychodzić.

Kurację zacząłem 2 tygodnie temu. Ma trwać 3 miesiące. Staram się przestrzegać
diety. Ustąpiło swędzenie, nalot zrobił się biały z brunatnego, mam dużo mniej
gazów, schidłem o 5 kilo (nie miałem nadwagi, ale jest to ok). Będę w tym
wątku informował o tym co dzieje się dalej.

Aha, teraz ważna dygresja: moja grzybica naprawdopodobniej nie jest
spowodowana antybiotykami. Odkąd pamiętam nie zażywałem ich w moim świadomym
życiu.

Nie mam dobrego zdania o przemyśle farmaceutycznym. jednak mówienie, że robi
się lekarstwa po to, żeby "niedoleczały" jest też mocno przesadzone. Ludzie
będą chorować, tak samo jak będą im się psuły zęby. Tak więc dentyści nie mają
interesu w tym, żeby zaprzestać reklamowania szczoteczek. inna sprawa, że zęby
psują się przede wszystkim nie z zewnątrz. Ale moja konkluzja jest taka:
podchodźmy z dystansem do odsądzania koncernów od czci i wiary. Owszem, dla
nich to przede wszystkim pieniądze, ale z pewnych przyczyn musi im zależeć na
jakości ich produktu.

Wiem, że farmaceutykami tego nie wyleczę. Pozostaje oczywiście dieta/
Pozostają parafarmaceutyki. Do nich też mam średnie zaufanie. Te firmy je
produkujące są przecież podobnymi firmami jak te od farmacji. Ale te
parafarmaceutyki/probiotyki itp. biorę i brać będę.

I tutaj chciałem wspomnieć o dwóch ważnych rzeczach. Sam z siebie, zamierzam
dodać do moich zmagań wysiłek fizyczny. Uważam, że jest to rzecz niezwykle,
ogromnie istotna. Przeogromnie. A z doświadczenia wiem, że o jej powzięcie
jest jeszcze trudniej niż o trzymanie diety...Niestety. Po drugie sugeruję
wszystkim podobną metodę do tego co wynalazł niejaki Simonsen. Jest on ojcem
psychoonkologii. W skrócie: przez wyobrażenia umysł niszczy komórki rakowe
wspomagając proces powstrzymywania choroby/wychodzenia z niej. Jednym z
ćwiczeń jest wyobrażanie sobie np. system odpornosciowy w postaci białych
samolotów zrzuca bomby jakiegoś specyfiku na kłębiace się w dole wirusy, złe
bakterie i grzyby. Znajdzie się pewnie jakiś pozytywista, który wyśmieje to co
piszę. Nie wzruszy mnie to ani przez chwilę, bo jedność psychofizyczna
organizmu jest oczywistym faktem. Basta.

I kolejna ważna rzecz na koniec: Polecam odnalezienie na forach gazety psstów
osoby o nicku sigvaris. Zdecydowanie najmądrzejsze rzeczy, jakie czytałem na
temat pasożytów, lamblii i grzybów. Z tego co pisze Agata wynika jasno: tam
gdzie są grzyby, są zapewne lamblie i robaki. I to własnie lamblie i robaki
powinno leczyć się w pierwszej kolejności.
--
Juz ponad 2500 lat temu wielki Heraklit z Efezu powiedzial slowa,ktore sa
aktualne do dzis i beda tak dlugo prawdziwe,jak dlugo trwal bedzie ludzki
gatunek:"wieki nauki nie naucza zrozumienia"

"Michnikowszczyzna narobiła w Polsce strasznych szkód" R.A.Z
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.