Dodaj do ulubionych

Terapia wg Siemionowej

24.07.09, 11:12
Mam pytanko do osób, które może stosowały terapię wg Siemionowej w warunkach domowych. Chodzi mi np. o spożycie goździków i piołunu. To mają być całe goździki? Jak je spożyć? Trzeba rozgnieść wcześniej czy co? Ile goździków to 0,5g, 1g i 1,5g? Jak to zważyć? Może kto je już ważył i może da się przeliczyć je na sztuki smile Jak spożywać piołun? Jak zważyć? Chodzi o 0,3, 0,6, 0,9 i 2,1grama. Pewnie trzeba mieć jakąś specjalną wagę....
Edytor zaawansowany
  • kurova 25.07.09, 22:36
    Ja przeszłam kurację Siemionowej, ale właśnie z tymi goździkami nie wiedziałam
    to nie brałam.
    Ze względu na grzybicę nie piłam też zbitnia, bo tam miód.
  • lubliniak80 25.07.09, 22:41
    i co dało coś? Ja dowiedziałem się 2 dni temu, że wrotycz jest toksyczny, była
    jakieś badania czy coś i zrezygnuję z niego, nalewki z orzecha włoskiego już nie
    dostanę, chyba,że mi ktoś odsprzeda 35ml smile
  • kurova 27.07.09, 11:19
    Taa, dało, po kieszeni. Przecież ta kuracja jest niesamowicie droga, zrobiłam ją
    tylko dlatego, że dr Janus zaleca odrobaczanie przed kuracją na grzyba, a że w
    aparaty Mora nie wierzę, to zrobiłam to.
    Wrotycz oczywiście, że jest trucizną, nie kupisz tego normalnie w aptece, czy w
    sklepie, nawet w sklepie Igya zabezpieczają się dopiskiem, że to do szafy, a
    sprzedają akurat po 60 g, tyle ile trzeba w kuracji. Coś co nie byłoby trucizną,
    nie zwalczy robaków.
    A o glinkę się nie martw, musiałbyś poczytać forum na stronie Igya, w kuracji
    Siemionowej, była dyskusja właśnie o tej glince.
  • kurova 27.07.09, 11:21
    Tam na forum Igya, był podawany link do jakiegoś sklepu z nalewkami, między
    innymi ten z orzecha. Ja teraz nie przypomnę sobie.
  • lubliniak80 27.07.09, 10:03
    A co z glinką kaolinową? Zawiera aluminium, który raczej nie jest dobry dla
    organizmu prawda?
  • kurova 27.07.09, 11:25
    Wrotycz jest gorzki, piołun jeszcze gorszy, nalewki z orzecha też nie dałam rany
    wypić później w większych dawkach,mykoczist też cholerstwo. Przygotuj się. Ale
    to wszystko pikuś. Lewatywy to jest wyzwanie. Aha, jak będziesz przygotowywał
    pestki dyni, to użyj do obierania nożyczek do paznokci, najlepiej takich lekko
    wygiętych, idzie wtedy szybko. Obcinasz te zgrubienie po bokach łupiny.
  • asaofetida 27.07.09, 16:48
    Nalewke z orzecha mozna samemu zrobic.
  • lubliniak80 27.07.09, 22:08
    Sam już nie wiem, czy przeprowadzać tą kurację teraz.Miesiąc temu zacząłem robić lewatywy - po raz pierwszy w życiu(z soli i cytryny,kawy,moczu), najpierw codziennie, potem coraz rzadziej = wedle "powszechnej" zasady i od razu poczułem się lepiej - w dużym stopniu zmniejszyły się gazy i wzdęcia, stolec jakby stał się bardziej trwały i mniej ołówkowaty. Oczywiście wciąż biorę różne produkty typu lax-max (niedługo kończę),oregano w kapsułkach,mikrohydryna,coral-mine,mieszanka kapuściana.

    Chciałbym kontynuować walkę z candidą i z glistą (jeśli vernicadis i lax-max ich nie wybiły), dlatego chciałbym popić te ziółka (do wrotycza muszę się przekonać,bo słyszę różne głosy), ale lewatywy znowu tak częste, nie wiem, czy byłoby to dobre dla mnie, gdy całkiem niedawno robiłem je dość często. Poprzez zbyt częste robienie lewatyw można sobie rozregulować jelita prawda?

    Czy jest sens pić tak mocne ziółka i brać glinkę bez tak częstych lewatyw? Czy kuracja przyniesie pozytywny efekt, bez lewatyw, z samymi zabiegami w misce oczyszczające detox spa (mam w domu) co 2 dni, czy po prostu zrobić ją za jakiś czas.

    Ale jak się trochę poprawiło w końcu (choć przez ostatnie 3 dni to chodzę jak na pigułkach,jestem taki senny i ospały-pogoda) to może należałoby dalej dobić grzybki. Piję ok.3 litrów dziennie (z czego 1,5 litra to woda z koralowcem coral-mine), więc filtracja jest....
  • asaofetida 27.07.09, 22:55
    A jak z Twoja dieta? W tepieniu grzybicy bardzo wazna jest dieta.
    Nalezy zrezygnowac z cukru i innych badziewi.
  • lubliniak80 28.07.09, 00:51
    od marca zeszłego roku jestem na diecie bezcukrowej i przeciwgrzybiczej. 2-3 miesiące temu zacząłem używać ksylitolu, ale od 2 tygodniu używam stewii, oczywiście masę warzyw,surówki, kasze, oleje (z dyni, lniany, z oliwek), pestki dyni, słonecznika, czarnuszki, lnu, ostropestu plamistego, do każdej potrawy ząbek czosnku (mogę sobie pozwolić,bo na razie jestem bez pracy), w każdej potrawie mieszanka przypraw (tymianek, bazylia, imbir, kurkuma, kminek, pieprz kajeński), 3 razy dziennie mieszanka kapuściana. Raz dziennie mięso (cielęcina,królik,indyk lub ryba morska). Wszystko kolorowe i apetyczne, może nie dla candidy tylko... Dobre są te kotlety z kaszy jęczmiennej i warzyw z książki Siemionowej )
  • asaofetida 28.07.09, 09:44
    To widze, ze jestes w temacie. Udalo Ci sie wytluc gliste? Skad
    wiesz , ze ja masz lub miales? Ja stosowalam taki olejek Rizol
    Lambda an robaki.
  • kurova 28.07.09, 10:25
    No widzisz lubliniak, wszyscy mówią, że jak się nie ma zamiaru przeprowadzić
    kuracji po kolei, jak Siemionowa każe, to lepiej nie zaczynać, bo to nie ma
    sensu. Mi najciężej było z lewatywami,bo mam małe dzieci i organizacyjnie było
    różnie, ale cały czas się pocieszałam, że to tylko dwa tygodnie. Jak wytrujesz
    robaki tymi ziółkami, to moim zdaniem trzeba je jak najszybciej wydalić, bo się
    zatrujesz. Bynajmniej Siemionowa tak to tłumaczy. W jej książce jest napisane,
    że po kuracji zasadniczej, po pestkach dyni, może być gorsze samopoczucie jak
    się nie będzie robiło w tym dniu lewatyw co 1,5 godzinie. Przyznam , że nie
    dałam rady tak często tego robić, po drugiej byłam już tak poobcierana, że woda
    sprawiała mi ból. I nic mi nie było, żadnego gorszego samopoczucia.
    Ale jakiś czas przed tą kuracją brałam chemiczne leki na robaki-vermox. Miałam
    brać jedną tabletkę co dwa tygodnie i po drugiej dawce dostałam takiego
    Herxhaimera, że myślałam że wykituję. Ale kurację Siemionowej przeszłam, dla
    czystego sumienia, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy. Na mora nie pójdę.
  • kurova 28.07.09, 10:27
    Piszesz, że jesteś senny i ospały, może to jest kumulacja toksyn?
  • lubliniak80 28.07.09, 12:48
    W temacie jestem już ponad rok, czytam dużo (zwłaszcza ostatnio), udoskonalam dietę, bo nic nie jest takie proste. Np spirulina - powoduje rozrost candidy, ja ją brałem i być może dlatego leczenie nie było takie efektywne. W książce Siemionowej też jest napisane, że spirulina powoduje rozrost drożdży, ale podają ją mimo to-sprzeczność.

    Dawno tak długo nie spałem jak przez ostatnią sobotę, niedzielę i poniedziałek, wszystko mnie bolało, dziś jest lepiej, ale dziś jest wyż i nie pada. Może to była kumulacja toksyn. Miałem zamiar robić oczyszczanie w misce detox spa, ale już nie dałem rady, zrobiłem dopiero wczoraj wieczorem. Po misce człowiek i tak jest bardzo osłabiony. Po wyjściu ze szpitala woda po zabiegu była brązowa, prawie czarna, teraz jest już miedziana/pomarańczowa, pływają tylko takie oczka - najprawdopodobniej rozbite grzyby, mi dużo też dały plasty oczyszcząjące - stosowane na stopy, ja przykładałem też na dłonie.

    a co z sauny i terapi Siemionowej - codzienna sauna? Ja byłem 3 razy w saunie na podczerwień (temp do 60 stopni), w saunie nie wiem, czy bym dał radę, bo by mnie zaczęło pewnie znowu serce boleć. Sauna myślę,że też bardzo pomaga w oczyszczaniu.

    Mi glista wyszła w badaniu mikroskopowym żywej kropli krwii - 7maja 2009. Badanie kału zrobiłem później, znowu nic nie wyszło, lekarka z przychodni powiedziała mi, że jeśli glista jest rodzaju żeńskiego (lub męskiego) to jaja mogą nie wyjść, poprosiłem o Zental, dostałem 2 tabletki - jedna rano, druga wieczorem. Chyba nic nie dało,potem piłem vernicadis, nie wiem, czy mam jeszcze glisty, ale na pewno mam candidę - ta wyszła i w posiewie na kał (1,5 r. temu), na aparacie Mora (1,5 r. temu)i badaniu kropli krwii (w maju b.r.)
    Poniżej znajdziecie link do zdjęć z badania kropli krwi, ostatnie zdjęcie to podsumowanie badania:
    candidaalbicans.fotosik.pl/albumy/666590.html
    a tu możecie zobaczyć moją glistę smile
    www.youtube.com/watch?v=U0L_Xz7U1Ks
    Co do Mora - czytałem kiedyś,że pasożyty mogą zmieniać częstotliwość, więc nie zawsze mogą wyjść. Mnie w laboratorium w szpitalu wyszedł gronkowiec złocisty, a na Mora była jego znikoma częstotliwość. Słyszałem, że aparat Mora pomógł wielu dzieciom, gdy żadne testy alergiczne nic nie wykazywały.
    tu moje wyniki na aparacie Mora. Pierwsze zdjęcie 2008 r,przed rozpoczęciem diety i właściwego leczenia, drugie z 2009
    candidaalbicans.fotosik.pl/albumy/666612.html
    Znalazłem to forum na igya. Poczytam sobie. Jak zastosuję glinkę, to zieloną, bo mam mniej aluminium i jest chyba lepsza niż biała.
    Cały czas jednak zastanawiam się nad tą kuracją. Nie wyobrażam sobie lewatyw kilka razy dziennie. Raz dziennie rano dałbym radę przez 2 tygodnie

    asaofetida Gdzie kupić Rizol Lambda?
  • lubliniak80 28.07.09, 15:35
    mam znowu trochę więcej gazów, stolec rano znowu mniej trwały, po śniadaniu też był grudkowaty, może nie powinien być trwały po kaszy jaglanej ze zmielonymi nasionami dyni,słonecznika,ostropestu i surówce z białej rzodwki,z czosnkiem,natką pietruszki,oliwą oliwek z chlebem posmarowanym awokado, posypanym nasionami czarnuszki, z kawałkami czerwonej papryki posypanej inuliną. Czasem jak jem takie wzbogacone śniadanie czy kolację to nic mi potem nie jest (tak było np w ciągu ostatniego miesiąca), czasem mam potem parcie i muszę się załatwić. Zobaczymy jak będę się czuł później.
  • kurova 28.07.09, 20:43
    Najgorsza jest poranna lewatywa ta pierwsza, z czosnkiem. Ani razu nie dałam
    rady wprowadzić całego 200 ml. Nie wlewałam sobie też na noc oleju, tylko
    wkładałam czopek propolisowy, który też jest grzybobójczy.
  • kurova 28.07.09, 20:44
    A mnie zastanowiła jedna rzecz. Miałeś badanie żywej kropli krwi. Skoro kropli
    to jakim cudem tam się zmieściła taka glista?
  • lubliniak80 31.07.09, 16:18
    Badanie pokazuje jedynie obraz tego co w nas siedzi. Glista przecież nie
    zmieściłaby się. Przypuszczam, że kiedyś takie niekonwencjonalne metody będą
    bardziej popularne i ludzie się bardziej do nich przekonają. Dziwne, że żaden z
    gastrologów, u których byłem nie zaproponował mi tak prostej metody, jaką jest
    lewatywa...
  • lubliniak80 31.07.09, 16:28
    Czytam sobie forum igya i myślę, że poczekam z kuracją Siemionowej, jeszcze z miesiąc, ostatnią lewatywę robiłem 23 lipca, będzie miesiąc przerwy. Pozbieram preparaty, zrobię nalewkę orzechową, bota ze sklepu ma kolor brązowy, a jak ktoś pisał na forum, nie ma już takiego działania i najlepiej aby była w kolorze zielonym. Poczekam też na pestki dyni, świeże, bo takie suche (nawet jeśli bym spożył niechińskie) nie zadziałają.
    Glinkę i wrotycz zamierzam brać. Nie wiem jeszcze co z tą zbitnią - jest tam miód, a ja mam bardzo dużo grzybów no i ta spirulina (Siemionowa też pisze, że powoduje rozrost candidy, a u nich mimo to biorą).
    Goździki sobie podzielę i wtedy będę wiedział ile mają gram, gorzej będzie z piołunem.

    15go chyba pójdę kolejny raz na badanie kropli krwi, zobaczę czy lax-max i oregano coś zdziałały na glistę. Był przypadek, że pomogły. No i czy grzyby nie są w skupiskach, czy się rozbiły, czy krwinki poprzez zażywanie żywej wody z koralowcem i mikrohydryny odżywiły się i nie są tak pozlepiane.

    Będę brał cały czas olejek oregano w kapsułce, calcium formula(zawierające wapno,magnez, witaminę Coraz cynk,nasiona łzawicy hioba,złocień maruna,skrzyp polny,cynk,betainę), czosnek w kapsułkach, dokończę sok Noni (druga litrowa butelka), wypiję jeszcze jedną butelkę soku z żurawiny, cały czas będę pił mieszankę kapuścianą (3 szklanki dziennie),sok z grejruta i cytryny, herbatę z pau D'Arco, plus dieta oczywiście, stewia, nasiona, oleje, a potem przyjdzie czas na pierwszę kurację Siemionowej, za jakiś czas napewno trzeba będzie ją powtórzyć, a gorzkie goździki i piołun, jak napisane jest w książce trzeba będzie brać cały czas, może wtedy nie dojdzie do reinfekcji. Goździki i piołun zawiera także nalewka z czarnego orzecha firmy Now, to jest chyba najlepszy ich preparat. Coś jest w tym piołunie i goździki, że występuje w wielu preparatach, lax-max tez zwiera goździki.

    Aha miałem napisać jak się czuję. Gazów jest znowu mniej, a wzdęć na razie nie mam (już z miesiąc).
    Po trzech dniach osłabienia (zeszły weekend), przejechałem z 10km na rowerze (mam teraz zakwasysmile, a dzień później grałem w kręgle.
    Pierwszą lewatywę robiłem 22go czerwca, zupka kapuściana od 9go lipca, lax-max i oregano od 12go. W międzyczasie zjadłem 300g pestek dyni, niestety marnej jakości, więc niewiele raczej pomogły, ale coś pomogło, bo lepiej się czuję. Podejrzewam, że lewatywy, ale też ta mikstura kapuściana i hiszpański olejek, a także kombinacja 17 roślin w lax-max trochę pomogły. Myślę, że w tym roku walka z candidą będzie przebiegać jeszcze korzystniej niż w zeszłym.

    Jeśli ktoś ma możliwości, myślę, że powinien przeprowadzić tą kurację. Moim zdaniem jest dobrze opracowana. Nie wiem tylko, czy ona jest głównie na pasożyty, czy na candidę też. Myślę, że najtrudniej się pozbyć grzybów, bo one nie pasożytują, potem pasożytów, a na najłatwiej chyba bakterii (probiotyki + sok z żurawiny powinny wystarczyć), no i zostają jeszcze lamblie smile
  • lubliniak80 14.08.09, 18:43
    Może ktoś mi pomoże.
    Z pół roku temu zacząłem czytać książkę Siemionowej, mimo iż od miesiąca zauważyłem poprawę, cały czas się przymierzam do kuracji i nadal mam parę pytań:
    1. Czy to jest kuracja tylko przeciwko pasożytom czy też na grzyby candida?
    2. Czy w przypadku candidy wskazany jest zbiteń zwierający miód (cukier jak wiadomo powoduje rozrost grzybów) i spirulina (będąca pożywką dla candidy)?
    3. Co z cynamonem w zbitniu. Powszechnie dostępny podobno u nas cynamon chiński ma więcej kumaryny od odmiany cejlońskiej, a kumaryna podobno może uszkadzać wątrobę?
    4. Co ze spożywaniem pomarańczy i mandarynek. Wg Siemionowej działają antypasożytniczo, ale ponieważ są słodnie mogą powodować rozrost grzybów?
    5. pektyna, można ją dostać pektynę jabłkową, ale też ma cukier – chyba na candidę nie za bardzo – czy jest jakiś zastępnik?
    6. Czy sauna (ciepło) nie przyczynia się do rozwoju candidy?
    7. Sauna jak często – tak jak książce – 2go, 3go, 6go, 8go, 9g0, 10go, 11go, 12go dnia terapii? W pozostałe dni nie?
    8. syrop ze stewi – gdzie go dostać?
    9. Herbatki ziołowe - czyli jakie?
    10. Jaką wodę pić podczas kuracji i ile pić (poza oczywiście 7ym dniem, gdy się nie pije wcale)
    11. woda krzemionkowa - kiedy w terapii się ją pije, czy może być zwykły krzemień z drogi polnej?
    12. jak wykonywać lewatywę czosnkową i oczyszczanie jelit. Najpierw lewatywę czosnkową potem wypróżnić się i następnie oczyszczanie jelit? Czy oczyszczanie jelit to takie podmywanie? To nie jest kolejna lewatywa? (Strona 198,199 i dalej)
    13. Gdzie kupić dobry ocet jabłkowy z ekologicznych jabłek – to jest chyba ważne przy oczyszczaniu jelit
    14. namaczanie członka jak długo? Pierwsze 5 dni czy dłużej?
    15. oleje jak przyjmować – 7 dni z dyni, potem 7 dni lniany?
    16. goździki od 14go dnia jak przyjmować – napisane jest 1,5 g przed jedzeniem a do 14go dnia było po jedzeniu – to nie jest błąd
    17. Jak zważyć goździki i piołun – 0,5g, 0,6 g, 1g, 1,5, 1,8g, 2,1 (strona 276). Czy trzeba kupić wagę jubilerską, może jest inny sposób?
    18. Wrzątek z cytryną – czy to ma być sok z całej cytryny na szklankę, pół cytryny czy plasterek?
    19. siemię lniane - kiedy i jak często pić?
    20. Czopki doodbytnicze – może da się gdzieś kupić czy trzeba robić?
  • kurova 14.08.09, 21:26
    Odpowiem to co wiem, albo co myślę.
    Ad.1.To jest kuracja także na grzyby, toksoplazmozy, itp. W swojej książce
    pisała, że traktuje je jak pasożyty.
    Ad.2. Dlatego ja go nie piłam, bo miód.
    Ad.4.Ja uważam, że Siemionowa coś tam wie, ale nie do końca. Na jedno pomaga, a
    na drugie szkodzi. A może jest tak, że swoją wiedzę opieramy na słowach dr
    Janusa, a może on nie wie, że mandarynki są dobre w walce z grzybem.
    Ad.8. W sklepie Igya chyba był taki syrop.
    Ad.11. W sklepie Igya sprzedają właśnie kamyczki polne, ja piłam herbatkę ze
    skrzypu.
    Ad.12. Najpierw lewatywa czosnkowa, jej jest tylko szklanka, trzeba trochę
    przytrzymać, bo to niby na grzyby, ale gwarantuję Ci, że nie utrzymasz jej. Mi
    sie nawet nigdy nie udało całej wlać, od razu sie leci. Zaraz po tym lewatywa ta
    właściwa.
    Ad.15 Ja zrozumiałam z książki, że pić olej z dyni, a olej lniany do wlewania do
    odbytu na noc.
    Ad.16 i 17. Z tego właśnie powodu nie brałam goździków bo nie wiedziałam jak brać.
    Ad.15. Dr janus zaleca na oczyszczanie pić wodę ze sokiem z pół cytryny.
    Ad.20 Z tego co pisali na forum Igya, te czopki są nie do kupienia u nas, ale
    próbowali jakoś sami robić. Ja zamiast tych czopków oraz zamiast oleju do
    odbytniczo na noc, wkładałam sobie czopki propolisowe- propolis jest
    przeciwgrzybiczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.