Witam. Poznalem dziewczyne. Ja mam 27 lat ona 24. Bylem wtedy na urlopie w polsce bo mieszkam w uk. Zapadla decyzja o byciu razem. Ona zapewnila ze wytrzymamy bo ogolnie mam wrocic we wrzesniu na stale wiec od stycznia to 9 miesiecy osobno mialo byc. Od 3 miesiecy bylo cudownie. Codzienne rozmowy itp zapewnianie o uczuciach i wspolne plany. 4 dni temu cisza od niej. Setki smsow wyslalem i probowalem rozmawiac , zbywala mnie niemalze krzykiem. Dzis po szczerej rozmowie slysze : nie ma cie tu i nie wiem czy cie kocham , nie wiem jaki jestes w zyciu codziennym i jakby sie nam ukladalo. Po 3 miesiach mam dosc sleczenia na sluchawce telefonu. Chce isc sie pobawic do ludzi. Co mam robic. Wczesniej twierdzila ze kocha teraz ze nie wie...mysle o rezygnacji z UK i szybszym powrocie do niej ale czy to sie da naprawic. Ona twierdzi ze nie chce zrywac. Ale jak sie zjawie na urlop znowu nie wie czy nadal chce ze mna byc. Moje pytanie : skad taka przemiana z 3 miesiecznej milosci , do tego ze jest zimna i traktuje mnie jak obcego bez czulosci...co moglo sie stac ze tak nagle w ciagu 3 dni...zmienia swoje poglady i podejscie do wspolnej przyszlosci ? Litosci prosze o pomoc...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.