Jesteśmy 4 lata po ślubie i tyle lat małżeństwem na odległośc.
Widujemy się tylko na weekendy. Na początku bardzo mi się to
podobało ale po jakimś czasie zaczęło mi to przeszkadzać. Są w życiu
takie chwile, że chciałoby sie do kogoś przytulić, porozmawiać albo
po prostu w milczeniu pobyć z kimś bliskim. I tego własnie zaczyna
mi brakować, chodź nie wiem z drugiej strony czy potrafiłabym
zmienić wszystko i być na co dzień z kimś. Często zadaję sobie to
pytanie, bo przecież nadejdzie taki dzień, że wszystko się zmieni, i
co wtedy, czy sobie poradzimy, czy nie zaczną się kłótnie ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.