Witam Wszystkich!!
Pokrótce przedstawię swój problem. Jestem a może byłem sam dobrze jeszcze nie
wiem, 1,5 roku. Na początku roku moja J.(22lata) wyjechała do szkoły na drugi
koniec Polski. Mieszka tam w pokoju z kilkoma dziewczynami (Paniami -
mężatki:P). Od jakiegoś czasu ciągle się kłócimy o rozmowy przez telefon. Na
początku potrafiliśmy rozmawiać ze sobą długo od jakiegoś czasu to się
zmieniło. Starała się zmniejszyć częstotliwość rozmów do minimu. Wdług mnie
wstydzi się albo nie chce rozmawiać przy koleżankach. Jak wraca do domu
spędzamy ze sobą każdą wolną chwile nie kłócąc się dużo rozmawiając. Od
czwartku ciagle wychodzi z dziewczynami i nie odbiera telefonu po parę godzin,
a jak dzwoni to mówi, że z koleżankami na piwie. W piątek dzwoniła nie
zdążyłem odebrać telefonu po paru minutach dostałem sms-a "Jak chcesz sie
obrażać to się obrażaj ja nic nie robię" Wukr.. bo nawet nie dostałem szansy
na odpowiedzenie, że nie zdążyłem odebrać. Wczoraj dzwoniłem do niej nie
odbierała. W końcu jak odebrała po 3 s. rozłączyła się. Wysłałem jej smsa, że
tyle dla niej znaczę, że nie potrafi odebrać tel. odp. że ma tego dość, że jej
nie ufam i żeby znalazł sobie lepszą. Co ma zaufanie do chęci porozmawiania??
Proszę o radę??
Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.