jest mi strasznie smutno i zle dlatego postanowiłam napisac,byc może któras z Was drogie kobietki przezyła lub przezywa to samo i sie ze mną podzieli swoimi przezyciami lub doda sił i podtrzyma na duchu. chodzi mi o to,ze mój facet znamy sie dosc krótko bo zaledwie pół roku tylko ale była to naprawde intensywna znajomosc, wyjechał....wyjechał do Anglii do pracy i wróci z za jakies 4 moze 5 miesiecy wróci na dwa tygodnie i znowu pojedzie.jest mi bardzo zle tu bez niego i smutno,ciagle chodze i płacze,wszystko mi jego przypomina,jem objadek z dziecmi(MOIMI DZIECMI Z PIERWSZEGO ZWIĄZKU) to nam sie przypomina jak siedział i jadł go z nami,idziemy na spacer czy plac zabaw to również wracają wspomnienia.wiem ze jemu tez jest ciężko codziennie patrzy na moje na nasze zdjecia i mysli o nas,nieraz mu łzy poleciał z naszego powodu z tęsknoty za nami. a ja nie moge zrozumiec DLACZEGO??? dlaczego to tak boli....mam taką ogromną pustke w srodku,zal,tęsknote ból poprostu nie da sie tego opisac.......co ja mam zrobic????? bo nie wiem jak tak długo wytrzymam:(((((((
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.