witam....niedawno opłakiwałam wyjazd mojego ukochanego......
teraz jest juz lepiej dzisiaj mijają równe dwa tygodnie ,a ja mysle ze sie juz pozbierłam...czasami mnie tylko taka DUZA chandra dopada,ale wówczas zaczynam sobie czytac jego słodkie maile i mi przechodzi:)
moze to dziwne ale powiedzcie mi co to oznacza??? w miniony poniedziałek rozmawiając na skype zapytał sie mnie czy chciałabym wziąc z nim ślub czy wyszłabym za niego??,po częsci odebrałam to jako oswiadczyny,ale tak troche dziwne ze przez skypa,tymbardziej ze przed jego wyjazdem nic takiego nie wspomiinał:(
jak WAM sie wydaje co takie pytanie ma oznaczac????i jaki jest sens tego pytania,hmm...moze sie boi ze mnie ktos jemu spod nosa sprzątnie:P
poradzcie prosze.........
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.