Witam Wszystkich! Chcialbym opisac historie swojego zwiazku ktory
trwal 2,5 roku z czego rok na odleglosc. Otoz bylem w zwiazku z
pewna dziewczyna ktora poznalem 2,5 roku temu przez pierwszy okres
bylo nam cudownie wiadomo poczatki ... po kilku miesiacach
wiedzialem ze kocham te kobiete i chcialem juz zostac przy niej do
konca swiata z jej strony wygladalo to tak samo. Jak wspominam
minelo wtedy kilka miesiecy kiedy sie zakochalem i bardzo chcialem
jej to wykrzyczec powiedziec chcialem zrobic to w jakis spontaniczny
sposob i nagle wydarzylo sie cos co kompletnie wytracilo mnie z
rownowagi a mianowicie kiedy wrocilem od niej pewnego razu do domu w
srodku nocy zastalem moja mame ktora jeszcze nie spala zaczalem z
nia rozmawiac zwykla rozmowa od slowka do slowka opowiedziala mi
historie swojego zycia z moim ojcem... ktory nie zyje od 9 lat. po
tym co uslyszalem .... obejrzalem w swoim zyciu setki horrorow i
powiem krotko zadna z tych postaci ktore tam widzialem nie dorowna
mojemu ...ojcu!
zaczalem nasiakac tak niesamowita zloscia oczywiscie chcialem
wszysto opowiedziec mojej dziewczynie ktorej tatus tez nie jest
wzorem do nasladowania powiem wiecej nie dorownuje mojemu ale
jednak... pamietem ze jak zawsze powtarzala mi ze nie chce takiego
zycia jak ma jej mama! postanowilem narazie zaczekac z moja historia
az troszke sie wycisze i powiem jej o tym wtedy! nie wyciszylem sie
jak sie domyslacie stalo sie inaczej im dluzej to ukrywalem przed
nia ty wiecej bylo miedzy nami nieporozumien kochalem ja ona kochala
mnie lecz zdazalo sie ze coraz gorzej zesmy sie rozumieli i bardziej
przed nia ukrywalem swoja zlosc tym bardzie ja krzywdzilem nie
chcialem tego ale balem sie ze kiedy jej powiem juz po kilku
klotniach balem sie ze moze pomyslec ze jestem i moge byc zupelnie
jak moj ojciec balem sie poprostu rozstania i tak juz sie samo
napedzalo bledne kolo.... w poewnym moencie postanowilem o wszystkim
zapomniec nie mowic jej poprostu zapomniec wszystko zaczelo wracac
do normy... ale wkrotce pozniej wyjechala utrzymywalismy kontakt
przez rok na telefon internet kochalem ja wiedzialem ze ona rowniez
mnie kocha ja pracowalem w polsce uczylem sie jezyka chcialem do
niej pojechac teraz na wiosne chcialem do niej pojechac jednoczesnie
nastawala coraz wieksza recesja brakowalo pracy w miejscu gdzie byla
pod koniec zeszlego roku poznala innego kolesia i zarzadala
rozstania twierdzila ze miedzy nami nie bylo idealnie ze mielismy
pare nie milych chwil i znowu to samo nie chce miec takiego zycia
jak jej mama itd.. rozstalismy sie .... wszystko caly mechanizm
ktory niszczyl nasz zwiazek ujrzalem dopiero po naszym rozstaniu.
wszystko to co mnie gnebilo ten w sumie wyimaginowany problem
nienawisc ktora mialem wyplynela ze mnie razem ze ³zami ktore
wylalem kiedy odeszla.. wiem ze jestem czysty wiem ze nigdy juz cos
podobnego nie zatruje mi zycia nabralem niesamowitego dystansu do
sprawy wiem ze nikogo nie chce kszywdzic kocham ja nadal chcialbym
ja rowniez odzyskac ... mam juz kupiony bilet do niej do wyjazdu
zostal tydzien i naprawde nie wiem co mam robiæ.... ona spotyka sie
z kims od 2 m-cy nie wiem czy go kocha poprostu zastanawiam sie co
przyniesie to ze powiem jej co bylo tak naprawde ze mna nie tak..
dlaczego bo wydaje mi sie ze wlasnie z tego ze nie bylem z nia do
konca szczery powodu posypal sie nasz zwiazak..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.