Re: czy mozna ufać facetowi na odległość? Dodaj do ulubionych


Czesc!!!
przeczytalam Twoja opowiesc i nie wiem co tobie napisac,ale moze
napisze swoja historie.Poznalam faceta-i od razu wiedzialam,ze to
ten.Pisalam do niego 5,5 mies. i nawet pierwszy raz polecialam do
niego 1100km! jak go zobaczylam -potwierdzilo sie to co myslalam-
drugie i natychmiastowe zauroczenie i pewnosc,ze to ten.On tez mial
to co ja i pamietam jak na samym poczatku pisal,ze czul ze ja jestem
wlasnie ta kobieta.
Wydalam ostatnie pieniadze na samolot-abym mogla leciec.W tej chwili
minelo 7 miesiecy-jak sie poznalismy.Jak bylam u niego,a on musial
wyjechac....znalazlam duze zdjecie jego poprzedniej
dziewczyny.Dziewczyna byla prawie naga.Nie powiedzialam nic,ale
zapytalam go czy przez ten czas kiedy mnie znal-mial-jakas inna
kobiete...spojrzal mi w oczy i powiedzial,ze -nie.Powiedzialam,ze
nie chce,aby sie pozniej okazalo,ze ja jestem daleko,a on sobie u
siebie ma kogos.Powiedzial,ze jest za bardzo normalny aby takie
rzeczy robic i widzi,ze ja jestem bardzo wrazliwa.To zdjecie,ktore
znalazlam-bylo robione w styczniu 2007 roku i bylo pogiete,miedzy
ksiazkami.Kiedys znalazlam tusz do rzes w jego kuchni.Kiedy wyszlam
i wrocilam-tusz byl pod pudelkiem z platkami owsianymi.Nie
wiedzialam co zrobic,bo gdyby chcial-to schowalby ten tusz nie pod
pudlo.Mam dylemat i tez nie wiem co myslec.W tej chwili nawet nie
moge wyjechac z kraju i do konca tego roku musze tutaj zostac.
Nastepna sprawa to taka,ze on nigdy nie odbiera telefonu ode
mnie.Czy dzwonie do pracy czy nie.Ostatnio prosilam go aby napisal
czy ma urlop bo nie wiedzialam co mam robic.Czekalam caly dzien i
nic.Wieczorem wkurzylam sie i napisalam,aby mi odpisal i nie
ignorowal mojego sms-a, poniewaz ja musze wiedziec czy mam brac
urlop czy nie.Dopiero na nastepny dzien mi rano odpisal,ze nie wie
i,ze on mysli,ze nie lubi to co ja pisze.Ja mu odpisalam,ze nie
lubie jak ignoruje moje pytania,jak nie odbiera telefonow itd.
Wtedy ucichl...
Na nastepny dzien dzwonie i wlacza znowu automat.Mialam dosyc i
stwierdzilam,ze jak facet mnie olewa-to damy sobie spokoj.Pisze,ze
wyjezdzam na urlop i jak nie chce kontakt to niech napisze,bo chce
miec urlop spokojny.On-odpisuje,ze przeprasza.....wiecie,nie wiem co
mam myslec,bo nie mam 20-25 lat i sama radze kobietom w
problemach.Sama-czytajac post innej kobiety-czuje,ze facet
klamie,ale mojego problemu nie moge zobaczyc.
Zawsze,jak rezygnuje....facet przeprasza!
Dziewczyny doradzcie mi cos!
nastepna sprawa to taka,ze ja czuje,ze....on pije.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.