Myślę że to nie jest kwestia kto do kogo ma jeździć ale
zaangażowania, widać że ona chce sie spotykać często ale on jej nie
chce poświecać wiecej czasu jak 3 godziny ...no to sorry...ale to
nie jest dla niego kobieta, tylko zabawka i tyle w tym temacie.A z
tym małżeństwem to chyba sam nie wie co mówi, śmieszny jest ten
koleś bo do małżenstwa to im jak widać daleko! Ech jak ja nie lubie
takich bawidamków któzy bawia sie kosztem uczuć drugiej osoby!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.