Lista szczęśliwie zaciążonych po ciaży ektopowej Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dzewczyny, jako ze juz kilkakrotnie spotkalam sie z propozycja nowego watku
    na ten temat, niniejszym oglaszam watek za otwarty. Wszystkie mamy lub
    ciężarówki, ktore wczesniej przeszly ciazę pozamaciczną, prosze o dopisanie
    sie do listy ku pokrzepieniu serc. W temacie wpisujcie swój nick.
    Niech ten watek motywuje do walki!! :-)
    Pozdrawiam
    --
    CZEKAM NA SŁONECZKO!

    Zapraszam na forum "CIĄŻA POZAMACICZNA" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30293
    • 06.04.06, 18:18
      3 ciaze ektopowe
      2 laparoskopie, Methotrexate, 3 lata staran, wielokrotne wczesne poronienia.
      Teraz mija 21 tydzien naturalnej ciazy wewnątrzmacicznej!!!
      Warto było!
      --
      CZEKAM NA SŁONECZKO!

      Zapraszam na forum "CIĄŻA POZAMACICZNA" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30293
      • 07.04.06, 02:22
        poronienie 10tc
        ciaza biochemiczna 5tc
        ciaza pozamaciczna -methotrexate
        moj cudowny synek 19 miesiecy
        poronienie 9t

        Tez warto bylo. Mam najukochanszego lozbuza na swiecie
        • 07.04.06, 09:58
          2 lata staran
          ciaza pozamaciczna
          a teraz 14tyd i jestem bardzo szczesliwa

          warto czekac!!!!!

          pozdrawiam
      • 07.04.06, 10:40
        1,5 roku starań
        1 ciąża pozamaciczna - operacja laparoskopowa
        2 ciąża już prawidłowa :) 10 t.c.

        mocne buziaki dla Was
        • Hej!!
          * ciąża pozamaciczna - laparoskopia
          * CIĄŻA PRAWIDŁOWA - CORCIA DARIA 13 MIESIĘCY
          * ciąża pozamaciczna - laparoskopia
          * starania o rodzeństwo dla Darii

          Wszystko ma swój sens w życiu
          Pozdrawiam
          Monika i Daria
      • Czesc kask77, strasznie dawno mnie tu nie bylo, ale to z powodu
        totalnego braku czasu, 2 dzieci, praca, dom, nawet nie mam kiedy
        poczytac:)Witus skonczyl miesiac temu roczek, pojutrze 7 urodziny
        straszego i czas leci nieublagalnie. w grudniu bylam w ciazy ale
        niesttey okazalo sie ze serduszko nie pika, no coz po wielu
        przejsciach nic juz mnie nie zdziwi chioc bol jest zawsze. Ale poza
        tym super. napisz co u Ciebie, jak cora rosnie i czy jest w planach
        jakies rodzenstwo? Kinia
        --
        Marcel
        Witek
    • 07.04.06, 20:22
      *ciąża pozamaciczna- methotrexate
      *2 lata starań - poronienie i ciąża biochemiczna
      *11.03.2002 synek
      *2 lata starań- prawie co drugi miesiąc ciąza biochemiczna
      *5.09.2005 córka
      Myślę,że wystarczy resztę zostawię tym którzy wciąż czekają na swoje szczęście.
      • witam
        pierwsza ciąża ektopowa- laparoskopia
        starania o dzidzię 1,5 roku, zakończone szczęśliwie - córeczka 12 miesięcy
        wszystko przed nami:)
        • 08.04.06, 08:52
          Witajcie.
          Marzec 2004 ciąża ektopowa, usunięcie jajowodu i fragmentu jajnika.
          Starania, badania, znowu starania. Obecnie końcówka 20 tygodnia ciąży.
          Pozdrawiam.
    • 08.04.06, 22:23
      poronienie
      pozamaciczna jajowodowa, usunięcie jajowodu
      laparoskopia, histeroskopia, biopcja endometrium, HSG i inne
      zdrowy synek
      ektopowa jajowodowa metotrexat
      ewentualnie invitro, starania naturalne ze względu na duże ryzyko kolejnej
      ektopowej zakończone.
      --
      Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
      Aniołek VIII 1996
      Aniołek XI 1997
      • 1996 ciąża parwidłowa-syn Patryk
        od grudnia 2004 staranka o kolejnego malucha
        kwiecien 2005 ciąża obumarła
        maj 2005 ciąża pozamaciczna-laparotomia-jajowód zachowany
        obecnie 20 tc

        • 2004styczeń czerwiec ciąze martwe
          2005 maj ciąza pozamaciczna usunięty lewy jajowód
          2005 lipiec ciaza biochemiczna
          20005 pażdziernik ciąza prawidłowa na lekach teraz 27tyd.
    • W sierpniu miną 3 lata od ciąży pozamacicznej - jajowodowej - jajowód usuniety
      w 1/3.

      6 kwietnia 2006r urodziło sie już moje maleństwo. Wczoraj skończyła 2 tygodnie.
      Niestety musiała urodzić się przez cc bo źle weszła w kanał rodny. Dorodna z
      niej dziewczynka bo ważyła 4060 i miała 60 cm. Jak będę miała możliwość do
      później wkleję zdjęcia.
      Najważniejsze że zdrowa.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w staraniach.
    • a że szymus to od Szymka mojego synka aniołka, za wcześniej pojawiał sie na
      świecie i dlatego noszę nik od jego imienia. On mi dał nadzieję, że ciąża na
      miejscu po ciąży pozamacicznej jest możliwa i to nie jedna!
      Treaz Gabrila noszę pod sercem.

      Ania

      --
      nasze wyczekiwane maleństwo
    • szczesliwie moge do Was dolaczyc
      listopad 2004- ciaza obumarla
      lipiec 2005- ciaza pozamaciczna- laparotomia
      obecnie 8tc :-)
    • witaj paolapaola! Grayuluje!
      I prosba: DZIEWCZYNY, W TYM WATKU WPISUJCIE SWOJ NICK W TYTULE! Bedzie lepiej
      widac...
      kask
      --
      CZEKAM NA SŁONECZKO!

      Zapraszam na forum "CIĄŻA POZAMACICZNA" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30293
    • pierwsza ciąża pozamaciczna - do tej pory nie wiadmo gdzie umiejscowiona..
      Laparoskopia nic nie wykazała.. Po operacji - poronienie.. Czyżby błąd
      lekarzy..? Tego się już nigdy nie dowiem.. :|
      Trzy cykle później - dzidzia tam gdzie trzeba:)
      W tej chwili dzidzia ma 1,5 roku.
      Pozdrawiam i życzę dużo siły i wiary!
      --
      Kasia - mama Mateuszka (01.01.2005)
    • To na mnie kolej!!!
      1.Starania 8 miesięcy i ciąża poazamaciczna jajowodowa, laparoskopia - jajowód
      zachowany.
      2. Nastepna ciąża w drugim cyklu starań po laparoskopii. Prawidłowo
      umiejscowiona w macicy, lecz niestety poronienie zatrzymane.
      3. Obecnie 6 tc i znów szczęśliwie w macicy, znów w drugim cyklu starań :)))
      Pozamaciczna to jak widać nie wyrok!!!
      Pozdrawiam


    • 28.06.06, 15:24
      8.06.2005 - poronienie
      8.11.2005 - ciąża pozamaciczna, laparoskopia, usunięty prawy jajowód
      Obecnie 9tc - serduszko pika tam gdzie trzeba
      Powodzienia wszytskim starającym się. Kinia
    • Wpisuję się na tę listę drugi raz i rownie dumnie

      * listopad 2003 - cp laparoskopia, lewy jajowod
      * marzec 2004 - corcia Daria - ma szesnaście miesięcy
      * grudzień 2005 -cp, laparoskopia, prawy jajowod

      * OBECNIE 11 TYDZIEŃ CIĄŻY WEWNĄTRZNACICZNEJ.

      Wszystko ma swj sens w życiu.
      Pozdrawiamy
      Monika z GROSZKIEM i Darią
    • 12.07.06, 12:41
      lipiec 2003 - c. pozamaciczna - laparoskopia
      styczeń 2004 - c. pozamaciczna - kolejna laparoskopia
      grudzień 2004 - 3 c. pozamaciczna - laparoskopia - usunięcie jajowodu

      grudzień 2005 - śliczna córa - teraz ma już prawie 7 miesięcy a ja zaczynam
      mysleć o kolejnej dzidzi.
      Powodzenia dla wszystkich
    • 24.08.06, 13:25
      A ja tak:

      - VI.04 - ciąża obumarła 8 tc.
      - XI.04 - ciąża pm na jajniku, wchłonęła się
      - I.06 - córeczka (już kawał baby z niej)

      Pzdr
    • Juz pisalam w innym watku dawno temu zaciazylam dokladnie rok temu a cp mialam w
      marcu 2005, jestem szczesliwa mamusia juz 3 miesiecznej coruni, Pozdrawiam i
      trzymam kciuki za wszystkie jeszcze nie zaciazone
    • Rok 2000 - przyszedł na świat mój synek
      Rok 2005 styczeń - ciąża pozamaciczna
      Rok 2005 sierpień - poronienie lub puste jajo płodowe (do dziś nie wiem
      dokładnie co)
      Rok 2006 lipiec - okazuje się, że jestem w ciąży z cyklu, który uważałam za
      stracony - na dziś jest to 15 tydzień.
      Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze:)
      Pozdrawiam

      --
      <a
      href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;3;19/st/20070324/dt/7/k/5b87/preg.png"
      • 28.09.06, 18:48
        Rok 2000 - przyszedł na świat mój synek
        Rok 2005 styczeń - ciąża pozamaciczna
        Rok 2005 sierpień - poronienie lub puste jajo płodowe (do dziś nie wiem
        dokładnie co)
        Rok 2006 lipiec - okazuje się, że jestem w ciąży z cyklu, który uważałam za
        stracony - na dziś jest to 15 tydzień.
        Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze:)
        Pozdrawiam
        --
        <a
        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;3;19/st/20070324/dt/7/k/5b87/preg.png"
        • 15.10.06, 22:19
          Gratulacje i najserdeczniejsze życzenia :-))
          Cieszę się, że dobrych wiadomości ciągle przybywa na tym forum.
          U mnie na razie ciągle NIC ale mam nadzieję, że wkrótce i dla mnie los będzie
          łaskawszy i uśmiechnie się szczęście tak jak do Was.
          Pozdrawiam.
          --
          A ja i tak się nie poddam... ;-P
          • 16.10.06, 11:06
            Silje!!!
            Doczekasz się na pewno. W momencie, kiedy już przestałam wierzyć, że zajdę w
            ciążę i właściwie chciałam się poddać okazało się, że jestem, chociaż wcale się
            nie spodziewałam, bo ten cykl miał być raczej stracony. A teraz mieszka w moim
            brzuchu 17 tygodniowy Malutek, chociaż nie wiem czy to chłopiec czy dziewczynka.
            Jest mi to obojętne.
            Za ciebie będę trzymała kciuki, bo ty się przecież nie poddasz i zobaczysz, że
            wygrasz. Powodzenia i pozdrawiam. O.
            --
            <a
            href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;3;19/st/20070324/dt/7/k/5b87/preg.png"
    • W pazdzierniku 2005 miałam ciaze pozamaciczna ktora zakonczyła sie laparotomia ,
      mialam zakaz zachodzenia w ciaze przez conajmniej 6 mieisecy no i z moich
      wyliczen wyszło , ze od kwietnia moge znowu zaczac sie starac bo nie wierzyłam
      w szybkie rezultaty gdyz po pierwszym porodzie w 2000 r , nie mogłam zajsc w
      ciąze do tej neiszczesnej ciazy pozamacicznej . No i stał sie cud ...udało sie
      za 1 razem no i teraz dziki lokator w moim brzuchu ma 25 tyg :)
      Pozdrawiam
    • Czesc Dziewczyny,
      Musze sie koniecznie dopisac, bo w koncu i mnie sie udalo. SA DWIE PIEKNE
      KRESKI !! Lekarka skierowala mnie od razu na Bhcg, ktore po 48 godz wzroslo
      ksiazkowo. Do wczoraj strasznie sie martwilam, bo troche pobolewa mnie brzuch
      po lewej stronie (tam, gdzie byla poprzednio cp). Okazalo sie, ze jest to
      spowodowane mala cysta na lewym jajniku, ale za to w macicy JEST PECHERZYK !!!
      Ciagle jeszcze w to nie moge uwierzyc i nie chce zapeszac. Moze tym razem sie
      uda ? Musi sie udac !!!
      Pozdrawiam
    • 06.11.06, 13:48
      ołączam do tych szczęśliwie zaciążonych. U mnie było tak: maj 2004 synek,
      lipiec 2005 laparoskopia, lewy jajowód wycięty, a czerwiec 2006
      córeczka.Pozdrawiam i trzymam kciuki
    • X 2001 ciąża pozamaciczna_usunięta operacyjnie_narządy zachowane
      I 2003 córeczka ;o)
      II 2007 ciąża pozamaciczna (laparoskopia(usuniety lewy jajowód)

      nie poddaję się za kilka miesięcy wyjazd do sanatorium na zabiegi borowinowe i
      walcze dalej ;o)
      • 26.03.07, 15:05
        XII.2005 - c.p. -laparoskopia z zachowaniem jajowodu
        Obecnie 6 m-c ciąży :-)

        Dziewczyny nie poddawajcie się.
        Przeczytajcie mój wpis z 15.10.2006 w tym wątku - nie miałam wtedy pojęcia, ze
        los już szykuje dla mnie upragnioną niespodziankę. Juz traciłam nadzieje a
        jednak sie udało!
        pozdrawiam serdecznie,
        Silje
        --
        A ja i tak się nie poddam... ;-P
    • Myślę że mogę sie już wpisać na tą szczęśliwą listę, o czym marzyłam
      na samym początku. moje dziecko ma juz 6 milimetór w bijące
      serduszko.Mam nadzieje że terez już bedzie wszysto w porządku.
      pozdrawiam.
      • No to ja tez sie dopisuje.
        Pierwsza ektopowa: styczen 2006 (metotreksat)
        Druga ciaza (albo samoistnie rozwiazana ektopowa badz poronienie) pazdziernik 2006.
        Kolejne 2 kreseczki styczen 2007 (dokladnie rok po pierwszym pozytywnym tescie!!!)
        Obecnie 38 tydzien ciazy!!! Szykuje nam sie coreczka- Zosia.
    • 12.10.07, 22:20

      poniewaz topik jest o szczesliwie zaciazonych po cp to wpisuje sie
      poraz drugi. 1,6 mcy po pierwszej ciazy zaszlam w druga. ciaza byla
      tam gdzie powinna lecz szybko zakonczona poronieniem - w 6 tyg. byla
      to ponoc ciezka wada genetyczna a czy tak bylo zobaczymy po wynikach
      histo.
      tak musialo byc a i tak sie nie poddam!
      • Ja także dopisuje się do tej szczęśliwej listy:
        Maj 2007 cp - laparoskopia z usunięciem jajowodu.
        Sierpień 2007 - II kreseczki i obecnie jestem w 16 tygodniu ciąży:)
      • udalo sie lecz tylko z dobrych wiesci ze ciaza wewnatrzmaciczna.
        nistety poraz 2 poronilam. mam zrobic badania na przeciwciala
        antyfosfolipidowe bo gin twierdzi ze to moze byc przyczyna.
        --
    • Ku pokrzepieniu serc:

      październik 2006 - ciąża ektopowa
      listopad 2006 - szczęśliwe zaciążenie :)))
      lipiec 2007 - narodziny mojej córeczki
    • 31.10.07, 19:36
      maj 2007 -cp jajowodowa, laparotomia, krwawienie do otrzewnej, o dziwo jajowód
      zachowany.

      październik 2007--szczęśliwe zaciążenie :-)), termin na lipiec.jestem jeszcze
      przed usg, ale wyniki bety są pomyślne, przyrasta wzorcowo :-))
      trzymajcie kciuki!
      aha i jeszcze, ku pokrzepieniu serc,
      zaszłam w ciążę pomimo hiperprolaktynemii ukrytej, i w cyklu który według
      lekarzy był bezowulacyjny ;-)

      życzę wszystkim powodzenia!
    • Kochane! no niestety moje szczęście nie trwało zbyt długo :-( Ciąża
      biochemiczna. Tak czy siak odzyskałam wiarę,że mogę być jeszcze w ciąży
      wewnątrzmacicznej po mojej cp. życzę Wam wszystkim pozytywnego myślenia i
      powodzenia, szczęsliwych zaciążeń tam gdzie trzeba!! Pozdrawiam serdecznie!
    • juz dosc dawno nikt sie nie wpisal co mnie martwi:-( bo kazda wiadomosc o
      powodzeniu dodaje nadzieji, wiec dziewczyny jak sie udalo koniecznie wpisujcie
      sie aby inni mieli wiecej wiary w spowodzenie:-)
      • Witam serdecznie. W kwietniu 2007 roku miałam usuniętą cp. jajowód
        został skrócony, wg mojego gina raczej nie będzie spełniał już
        swojej funkcji, ale 100% pewności nie ma. Obecnie jestem w czwartym
        miesiącu ciąży. Czyli po cp jest szansa na prawidłową ciąże trzeba
        tylko w to wierzyć. HSG nie jest takim strasznym badaniem i warto go
        zrobić przed staraniami. Dzięki niemu mogłam w kolejnym cyklu
        szczęśliwie zaciążyć. Pozdrawiam wszystkie oczekujące, życzę dużo
        wiary że będzie dobrze i szczęśliwego zaciążenia.
    • 3 pozamaciczne+ 3 zwykle poronienia.
      wreszcie po invitro jestem w 12 tc z blizniakami. pzdr.
      --
      Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
      • Pszczolaasia !!!
        Wielkie, wielkie gratulacje. Takie szczęście !
        Trzymaj się zdrowo, daj od czasu do czasu znać jak się czujesz i co u was.
        Pozdrawiam O.
        --
        SZYMEK
        AGNIESZKA
        • na razie odpukac w niemalowane...tfu tfu..wszystko ok:)
          --
          Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
      • WITAJ!ile cie wyszedł całkowity koszt in vitro i gdzie to robiłas.ja
        jestem po 2 poronieniach i 1 cp.BARDZO CI GRATULUJE-ODEZWIJ SIE
        • Bialystok, prof. Wolczynski- samo invitro okolo 6500 w Bialysmtoku kosztuje+
          pobyt, dojazd, mieszkanko ktore wynajelam wyszlo mi razem niecale 8000.
          tymczasem u mnie w Trojmiescie 12000. bylo o co powalczyc i co najwazniejsze
          udalo sie. zawdzieczam to Profesorowi. w razie co sluze odpowiedziami pisz na
          priv i nie krepuj sie;) pszczolaasia@gazeta.pl.
          pzdr i zycze powodzenia w Nowym Roku!:))
          --
          Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
          • wielkie gratulacje, ale dodajesz nadziei:-)
            ja tez mysle o in-vitro tyle ze mieszkam w uk, na razie jestem na liscie
            oczekujacych ktora trwa 3lata, plus ze 3 podejscia sa darmowe - mi zostalo 2,5
            roku ale nie wiem czy wyczymam tak dlugo no chyba ze cud sie zdarzy i zaciaze
            naturalnie, jak na razie po 2 latach staran cp i usuniety jajowod. pozdrawiam
    • To ja równiez sie dopisze.
      Rok 2003 ciaza pozamaciczna zakonczona laparoskopia.
      Poźniej 2 lata staran i nic. Po 2 latach badanie hsg diagnoza
      jajowody niedrożne, pozostaje zaplodnienie in vitro. Pierwsza próba
      kończy sie poronieniem, druga powodzeniem. Córeczka ma teraz rok i 4
      miesiace.
      2 stycznia 2008 roku zrobiłam test ciązowy - wynik pozytywny.
      Nastepnego dnia wizyta u lekarza w 34 dc ze strachu ze to cp. Na usg
      nic nie widac. Kazał zrobic bete i pokazac sie za tydzien. Beta w 36
      dc 1992, w 40 dc 7021. Wczoraj byłam ponownie u lekarza. Na usg
      widac ciaze w macicy. To dopiero poczatek, ale jestem dobrej myśli.

      pozdrawiam wszystkich
      • Wielkie Gratulacje!
        Mam pytanko-czy druga ciaża jest również z in vitro?
        • NIe, w druga ciąże zaszłam naturalnie, dlatego tak wielki strach, że
          to była ciąża pozamaciczna. Mój lekarz właściwie nie potrafił
          wytłumaczyc jak sie udało. Ja teraz wierze w te słynne blokady,
          które mamy gdy tak bardzo pragniemy dziecka i nie umiemy myśleć o
          niczym innym.
          Teraz jestem w 8 tygodniu ciaży i wszystko jak na raze jest ok.
          • Szok! Widać cuda się zdarzają!Wierze,z e bedzie dobrze!!!!
            A czy proponowali Tobie przed in vitro zablokowanie lub usuniecie
            jajowodow ze wzgledu na mozliwosc kolejnej pozamacicznej nawet przy
            in vitro?
            Bo mi cos takiego wczoraj zaproponowano ale w zyciu sie nie zgodze.
            • Nie, nic takiego mi nie proponowano.
              Słyszałam o tym ze po in vitro również moze wystapic ciaza
              pozamaciczna choc sama wiele razy zastanawiałam sie jak to mozliwe.
              Przeciez zarodki podaje sie do macicy.
              • Dziewczyny gdzies w glebi zawsze wierzylam ,ze kiedys dolacze do tej
                szczesliwej listy!!Wiec sie grzecznie melduje!!!! wlasneie koncze 8
                tydz. fasolinka ma juz 11 mm!! i serducho pieknie bije- chce wierzyc
                choc to jeszce dluga droga ,ze wszystko bedzie dobrze!Rok temu
                mialam ciaze w prawym jajowodzie (styczen 2007) w pazdzierniku 2007
                bardzo wczesne poronienie?... (w sumie nie wiadomo) a teraz... hmm
                Pozdrawiam was wszystkie i dziekuje za ten watek jak rowniez forum.A
                starajacym sie duuuuzo szczescia!
                Ola
    • 13.02.08, 08:06
      najpierw dopingowałam wszystkie mamy z tego watku - dzisiaj sama
      mogę się do niego dopisać:
      - kwiecien 2007- cp w prawym jajowodzie - laparoskopia w Sw.Zofii
      - maj 2007 - narastające bhcg a pusto w macicy - metotrexat x2 w
      Zofii
      - listopad 07- ciąża biochemiczna, zgubiona w 6 tyg- naturalne
      poronienie

      Po tych wszystkich przejściach, wczoraj zobaczyłam bijące serce
      osmiotygodniowego Młodego.... Jest na miejscu i wszystko jak
      trzeba ....Termin mam na wrzesien.
      Nie wiem co napisac bo sama cały czas powtarzam-to cud to cud...
      Prawie na Walentynki dziele się z Wami tą szczęśliwą nowiną.... i
      wysyłam ciążowe fluidki....
      Pozdrawiam
      Merry
    • Ja jestem takim przykladem. 4 lata staran: monitoringi, badania
      hormonow, nasienia - w normie. Laparoskopia - OK... a zajsc nie
      moglam.
      Pierwsza inseminacja - nieudana.
      Druga inseminacja - wynik pozytywny. Ale od poczatku nie wierzylam w
      swoje szczescie. Wychodzila bledziutka kreska, poszlam na bete -
      wynik byl dosc marny. Mialam tez bezowe plamienia. Zadzwonilam do
      ginekologa - potwierdzil, ze jak na ten czas to beta troche mala.
      Kazal przyjechac na USG. Wtedy jeszcze niczego nie widzial. Wiec
      kazal powtorzyc bete za kilka dni. Okazalo sie, ze przyrasta za
      malo. Wiec kolejne USG. Mialam nadzieje, ze to ciaza biochemiczna.
      Ale lekarz wypatrzyl ją w jajowodzie. Dodam, ze przez caly czas NIC
      mnie nie bolalo.
      Skierowanie do szpitala. Bylam w nim nastepnego dnia. Lekarz chcial
      mi oszczedzic kolejnej laparoskopii, wiec wyslal mnie do szpitala, w
      ktorym podaje sie metotreksat. Ale na jego podanie czekalam jeszcze
      tydzien. Przez tydzien robili mi USG i badali bete, zeby sprawdzic,
      czy aby jednak cos sie nie zmieni. Potem podali metotreksat. Po
      dobie zaczely sie bole, ale przeszly po podaniu kroplowki. I znow
      czekanie, czy beta spada i czy jajowod nie zostanie przerwany. Razem
      17 dni w szpitalu.
      Potem 5 miesiecy na antykoncepcji i kolejne czekanie, zeby
      pozostalosci tej ciazy sie wchlonely.
      Kolejny etap - HSG, zeby sprawdzic, czy wszystko OK. I lekki szok -
      jajowod, w ktorym byla ciaza - niedrozny. Choc wczesniej na pewno
      byl drozny - sprawdzony przez laparoskopie.
      Lekarz daje wybór - albo trzecia inseminacja albo in vitro.
      Decyzja - probujemy jeszcze inseminacji.
      I jej wynik - Zuzia :) Ciaza ksiazkowa i bezproblemowa.

      Czasami mam wrazenie, ze niektore osoby na pewne rzeczy musza
      poczekac... ale trzeba wierzyc, ze ten czas kiedys przyjdzie.
      • To juz 8 tydzień.
        Dzidzia ma 11 mm i piękne serduszko.
        Styczen 2007 pozamaciczna-bez zadnych boli..poporostu beta żle rosła
        potem dziwnie spadała,wypatrzyli ma ciąże w prawym jajowodzie.
        Nie robiłam żadnych badań(wiem wiem to głupota),zaryzykowałam i
        udało sie.
        Jestem bardzo szczęśliwa ,że dzieciątko dotarło na miejsce:)
        Pozdrawiam i życzę powodzenia,
        Asia
    • Witam,
      Ja również sie dopisuje:)
      W sierpniu 2006 miałam robiona laparoskopię,a teraz udało sie:)Jestem w 10 tyg.
      ciąży, i jak na razie wszystko jest ok.
      Dziewczyny nie załamujcie sie,trzeba wierzyć! a na pewno sie WAM UDA!!!!
      • Witam,
        grudzień 2006 cp w prawym jajowodzie ( bezobjawowo, bez plamień i
        bólu), usunięto jajowód, po 2 latch starań badań i konsultacji
        zdecydowaliśmy się na in vitro, ale przedtem lekarz z Novum doradził
        inseminację ( z owulacją po lewej stronie, symulowaną clo) i stał
        się cud ... udało się za pierwszym razem. Kończę 32 tc., a w lipcu
        czekamy na naszą córeczkę.
        Wszystkim starającym się życzę powodzenia i trzymam kciuki.
        Gosia
    • *2004 r. ciąża obumarła 11tc
      *2005 r. strata synka 19 tc
      *2007 r. ciąża pozamaciczna jajowodowa, laparoskopia, potem HSG, HSG-
      SG (wykazało, że jajowody są NIECZYNNE)
      *obecnie 10 tc, mam ogromną nadzieję, że do końca szczęśliwej
      • Wybaczcie Panie, że trochę nie na temat. 2 lata temu ciąża ektopowa zakończona laparoskopią-usunięta cząść jajowodu. Dziś szacuję, że to 20-25 dzień ciąży i boję się, że znów to samo.... Druga kreska na teście ( robionym 5 dni temu) wyraźna do tej pory. Ile jeszcze muszę czekać, by lekarz na 100% orzekł, że wszystko ok, lub nie... Może jakihś dobry link?
        Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie.
        Alicja
      • Niestety znów tragedia, mój syn urodził się za wcześnie, żył pół
        godziny.
    • Witam, jestem po 15 latach "przejść", i to takich, że lekarze nie
      wróżyli powodzenia, ale udało mi się urodzić zdrową dziewczynkę
      1. poronienie i łyżeczkowanie
      2. poronienie i łyżeczkowanie
      3. ekto w prawym i pełna laparotomia
      4. po 7 latach poronienie i łyżeczkowanie
      5. po pół roku poronienie i łyżeczkowanie
      6. po roku puste jajo płodowe - próżniowe odessanie
      7. po 1,5 roku podejrzenie poronienia, prywatnie łyżeczkowanie,
      dalej krwawienie, hcg rosło, podejrzenie nowotworu, ale w końcu
      sszpital, po 2 zmianach szpitali odkrycie, że to następna c.p. i w
      ostatniej chwili laparoskopia z plastyką jajowodów
      8. ciąża - zaszłam normalnie po ok 1,5 roku i zdrowa
      dzidzia :).ciekawe, że zapłodnienie nastąpiło dobę po
      jajeczkowaniu , może jajeczko jakoś "zdążyło" wejść do macicy i to
      jest jakiś sposób? bo ponoc jajowody niedrozne były
      9. poronienie wczesne, obyło się bez łyżeczkowania
      10. niestety :( podejrzewam naastępną c.p. :(((

      u nas dziecko przyszło, kiedy przestałam się starać i ze strachu
      bardzo uważałam, żeby nie zajść.
      Niestety, ciąży ektopowej podobno sprzyja łyżeczkowanie lub aborcja,
      więc po poronieniach chyba jest trudniej uniknąć.
      bardzo was wszystkie pozdrawiam i gratuluję, a wszystkim, które
      próbują, chcę powiedzieć, że strach przed następną ciążą jest
      ogromny, ale warto próbować.
      • karolinka podziwiam, wydaje mi sie ze mam w sobie m nostwo wiary i
        nadzieji ze kiedys mi sie uda ale ty musialas miec jej ogrom bo tego
        wszystkiego co ty przeszlas to raczej nie znoslabym, gratuluje sily
        i odwagi
        • Witam. Jestem z Wami po raz pierwszy, ale mogę już o tym rozmawiać.
          Więc: Pierwsza ciąża nie planowana całkowite zaskoczenie przebieg
          bezproblemowy zdrowy synek nieopisane szczęście. Po półtora roku w 8
          tyg poronienie, po pół roku następne poronienie. Cały nastepny rok
          nie mogłam zajść w ciąże, przerwa w staraniach. Po dwóch latach
          ciąża pozamaciczna zakończona laparoskopią i po czterech miesiacach
          ciąża zagrożona. Trzy razy pobyt w szpitalu, ale warto było mam
          śliczną córeczkę. Wierzę że warto czekać i próbować choćby było
          tylko ziarenko nadziei Asia.
    • Witajcie

      marzyłam by móc dopisać się do tego wątku. mam za soba dwie cp,
      usuniety jajowód. Pomimo iz pozostały wydawał się drożny przy
      badaniu lekarz nie dawał mi weilkich szans, miałam regularne
      infekcje, itp. Szczerze mówiąc sami już nie wierzyliśmy , a jednak-
      udało się i to w momencie kiedy sobie odpuściliśmy :)) zaczeliśmy
      nawet odkładać na invitro, a tu taka niespodzianka
      Co prawda to sam początek i wiele sie może zdarzyć,ale wierze że tym
      razem sie uda czego i wam zyczę . Pozdrawiam
      • gratulacje szukajacbociana:-)ja mam identczne marzenie i mocno
        wierze ze przyjdzie moment ze tez sie dopisze to tego watku, zycze
        ci wszstkiego najlepszego:-)
        • Miło mi dopisać się do tego wątku. TAK jestem w ciąży
          wewnątrzmacicznej. Byłam wczoraj na USG i ginka potwierdziła ciążę,
          ba nawet widać było jak pika serduszko mojej małej istotce. To już
          ósmy tydzień, a jak.
          • HIP HIP HUURRAAA!!!
            gratuluję i życzę bezproblemowo przechodzonej ciąży, szybkiego
            rozwiązania.... a potem żyli długo i szczęśliwie :) Pozdrawiam.
            Kate
    • laparoskopia 4 lipca i usunięty prawy jajowód!
      dzisiaj USG potwierdziło pęcherzyk ciążowy w macicy!!!!!!
      udało się za pierwszym razem w 3 cyklu po laparoskopii ( dodam że
      mam krótkie cykle 25d )

      --
      Natalka ma...
      • 04.10.08, 21:47
        pierwsza ciąża ok. Druga - pozamaciczna. Po 6 latach strachu, czy
        kolejne zajście w ciążę nie będzie znów łączyć się z operacją,
        podjęliśmy próbę. Po 3 miesiącach byłam w ciaży. Prawidłowej. Dziś
        synek ma 4 latka. Kocham go jak wariatka, jest wart każdego bólu i
        strachu, który przezyłam. Dodam, że jestem dobrze po 40.
      • po pierwsze to moje gratulacje!!
        mam pytanie, czy po cp robiłaś jakieś dodatkowe badania lub brałąś
        jakieś lekarstwa?ja też 3 lipca miałam laparotomię i wycieto mi 1/3
        prawego jajowodu...a po 3 tygodniach okazało się ze pojawił sie
        torbiel...musialam brać tabletki antykoncepcyjne...torbirl już
        zniknął ale teraz boję się ze kolejna ciąża bedzie taka
        sama...jeszcze raz gratuluje!!
    • 2007 - cp, laparoskopia
      2008 - ciąża zdrowa.
      teraz 19 tydzień

      było duzo strachu, długie starania, leki, ale jest ok
    • Witam i ja wreszcie mogę się tu dopisać. Marzyłam o tym od kwietnia 2007 roku,
      kiedy to usunięto mi c.p z prawego jajowodu. A teraz jestem w 8 tygodniu
      prawidłowej ciąży. Widziałam nawet bijące serduszko.
      Dodam jeszcze, ze mam już swoje latka (36) i jestem posiadaczką PCO. Widzicie
      wiec , ze łatwo nie było, a jednak się udało!!! Mam nadzieję, ze nadal wszystko
      będzie dobrze. A termin mam na 29 maja 2009.
    • no i po 3latach walki plus roku po cp i ja moge sie dopisac, prosze
      trzymajcie kciuki
      • Widzialam jak dopingujesz dziewczyny na forum.
        Zasluzylas na swoje szczescie kochana!
        bede trzymala za Ciebie kciuki, jak i za inne starające sie
        dziewczyny po przezyciach ciązy ektopowej.
        Sama jestem po takiej i mam ciągle wielkiego stresa, ze sie
        powtorzy :(
        Pisz proszę, jak Ci tam!
        Mam nadzieje, ze niedlugo bedziesz tulila swojego dzidziuska :)
        POzdrawiam goraco!
        • dzieki dirka, niestet strach bedzie nam zawsze towarzyszyl ale
          musimy wierzyc i powoli do celu:-)
          trudna to droga ale jak widac po tych wszystkich dziewczynach mozliwa
          bede sie odzywac co jakis czas jak sie tocza nasze losy
          ja dirka tez trzymam kciuki za ciebie jak i za wszystkie inne
          dziewczyny i za siebie:-)
          pozdrawiam
          • Witam . Dziewczyny głowa do góry! Ja też miałam niezłego pietra.
            Jesetm po ciąży pozamacicznej 13 Listopada 2007 roku miałam operację
            usunięto mi jajowód. Byłam załaman tym bardzje, że starałam się o
            dziecko 2 lata. Ale nie poddałam się próbowąłam dalej i.......
            zaszłam !! Jesteśmy teraz bardzo szczęśliwi termin na 27 stycznia
            2009 mam ndzieje, że wszystko sie dobrze skończy. Więc nie
            poddawajcie się jak nie bedziecie próbowały to nie sprawdzicie!!
    • 28.01.09, 14:09
      maj 2007 ciąża pozamaciczna, leczenie metotrexatem
      miliony badań
      lipiec 2008 wczesna ciąża obumarła - bhcg 205
      październik powtórka ale beta jeszcze niższa
      dziś widziałam bijące serduszko mojego dzidziusia!!! (7tydzień)
przejdź do: 1-100 101-193
(101-193)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.