Dodaj do ulubionych

cytomegalia u niemowlaka

25.06.07, 11:57
moja 4-miesięczna córeczka jest chora na cytomegalię, miała robione IgM
2,08. 2 miesiące temu ze względu na przedłużającą się żółtaczkę i
podwyższone transaminazy ( to jedyne objawy) miała badanie w kierunku
cytomegalii i wynik był ujemny!!! Dlatego niewiewem czy to wrodzone tylko tak
długo się wylęgiwał czy nabyte?lekarz coś wspominał ,że może to wynik
fałszywie dodatni..? (co to jest???), bo tym razem najpierw wyszedł
wątpliwy , a potem dodatni. Nie kwalifikuje się do leczenia,organizm niuni ma
sam go zwalczyć za 2 miesiące badania kontrolne. Ciekawi mnie jak długo takie
IgM się utrzymuje dodatnio??? I co ze szczepieniami, czy można dziecko w tej
sytuacji szczepić???
Może są tu mamy ,które maja taki sam problem i większa wiedzę ode mnie,żeby
mogły się na ten temat wypowiedzieć i poradzić....
Edytor zaawansowany
  • 25.06.07, 20:26
    Witaj,
    moja coreczka ma cytomegalie wrodzona, ma 8 miesiecy i ciagle mamy wstrzymane
    szczepienia (oprocz zoltaczki). Zasadniczo do szczepienia dziecko powinno byc
    zdrowe i bez objawow zadnej infekcji, wiec podejrzewam, ze jak dlugo igm sa na
    plusie szczepienia powinny byc odroczone, gdyz nie wiadomo jaki wplyw mialyby
    na stan zdrowia dzidzi... Ale moj pediatra pociesza mnie, ze skoro wszystkie
    dzieci sa zaszczepione wystepowanie tych chorob jest tak rzadkie, ze to
    naprawde nikle prawdopodobienstwo, aby nieszczepione dziecko natrafilo na
    ktoras z tych chorob.
    pzdr
  • 26.06.07, 12:27
    witaj,proszę napisz mi jak to było u twojej córeczki, kiedy rozpoznano wirusa,
    jakie miała objawy, czy miała podawany lek i czy nadal utrzymują się dodatnie
    IgM? Bo czytałam ,że to może utrzymywać się nawet do 18 m-cy od zakażenia!!!
    jestem przerażona a nie mam z kim o tym pogadać, bo ludzie z mojego otoczenia
    nic nie wiedzą nic o tym wirusie i rozmowa ogranicza się tylko do moich
    wyjaśnień:-( Kiedy dowiedziałam się ,że moja córeczka ma cytomegalię sama
    jeszcze nie wiedziałam co to za wirus,więc nie bardzo wiedziałam o co pytać
    lekarza. Nastepne badania mam dopiero za 2 miesiące i już się boję czy to się
    namnoży czy spadnie....nawet nie wiem czy ten wynik IgM 2,08 to duży wskaźnik
    czy nie????
  • 26.06.07, 16:07
    Moja coreczka urodzila sie zdrowa (10 pkt), wszystko bylo ok do 6 tygodnia.
    Wtedy zaczela miec takie stany zesztywnienia z ulaniem, potem pojawily sie
    drgawki. Robilam rozne badania (USG przezciemiaczkowe, USG pod katem refluksu,
    EEG, badania krwi). Okazalo sie, ze to cytomegalia - poziom igm 0,316, igg
    22.2. Nie znam sie za bardzo na tych mianach, wiem ze sa rozne sposoby pomiaru
    wiec latwo sie pomylic w porownaniach. Oprocz tego zeby igm spadaly wazne jest
    rowniez zeby wzrastaly przeciwciala w klasie igg. Mysle, ze gdyby wynik u
    Twojej coreczki byl niepokojacy lekarz zlecilby rowniez badanie DNA wirusa
    metoda PCR w krwi i moczu. W kazdym razie ta cytomegalia to bardzo podstepna
    choroba, jesli nie masz zaufania do tego lekarza to dla bezpieczenstwa
    skonsultuj sie z jakims innym od chorob zakaznych, albo sprobuj zadzwonic do
    poradni neurologicznej w CZD w Wwie. Objawy wirusa bywaja przerozne, ale na
    pewno bys zauwazyla gdyby cos bylo nie tak... Natomiast duzo jest tez
    przypadkow, ze wirus nie daje zadnych objawowo i organizm po prostu sam sobie z
    nim radzi. Nie denerwuj sie na zapas, na pewno wszystko bedzie dobrze:-))
  • 28.06.07, 14:44
    witaj,
    dzięki za odpowiedź. A powiedz mi po czym stwierdzono ,że twoja córcia ma cyto
    wrodzoną?Dawno walczycie z tą chorobą?I jak wogóle dzidzia sobie z nią radzi?
    Mnie lekarz powiedział ,że jeśli spadną jej transaminazy to zastanowimy się nad
    szczepionkami.
    pozdr
  • 28.06.07, 23:15
    Stwierdzono, ze cytomegalia jest najprawdopodobnej wrodzona, ale nie wiem z
    jakich przyczyn... Czy to zalezalo od poziomu przeciwcial, czy od objawow
    choroby. Walczymy juz 7 miesiecy, niby igm sa ujemne, ale nadal igg sa wysokie,
    wiec to jeszcze nie koniec zmagan. Zwlaszcza, ze caly problem polega na tym, ze
    corcia sie zdecydowanie za wolno rozwija. Wszystkie badania ma ok, tylko ta
    jedna wredna cytomegalia:-(
  • 08.07.07, 21:41
    witam
    ja mam już roczną coreczkę, wcześniaka z 33 tygodnia ciaży.
    Miałam cytomegalię w pierwszej połowie ciąży.
    Niby cały roczek poza opoźnieniem ruchowym, co jest raczej normalne u
    wcześniaka,nic nie wskazywało na problemy. Martwiło mnie jedynie, że córeczka
    nie wyciąga do mnie rączek. Ostatnio lekarka, u której byłam pierwszy raz,
    stwierdziła dość duże opóxnienie w rozwoju psychicznym i jak się dowiedziała o
    cytomegalii u mnie, kazała zrobić badania małej w tym kierunku i poza tym
    poradziła udać się do dobrego psychologa. Okazało się, że ma IgG dodatnie (15).
    I to jest najprawdopodobniej przyczyna zaburzeń w rozwoju. W tym tygodniu
    zamierzam odwiedzić lekarza od chorób zakaźnych i dowiedzieć się co jeszcze
    może wyjść z tej cytomegalii.
    pozdrawiam
  • 09.07.07, 10:27
    witaj,
    IgG dodatnie wcale nie oznacza ,że mała jest zarażona, bo o tym świadczy
    dodatnie IgM ( tak jest u mojej córci) IgG to tylko posiada przeciwciała.lepiej
    udaj się do lekarza zakaźnika, bo zwykli pediatrzy często niewiele wiedzą o tej
    chorobie.Moja niunia ma zdiagnozowaną cytomegalię i teraz tylko z niepokojem
    obserwuje jej rozwój i cały czas zastanawiam się jak to będzie dalej, a ma
    dopiero 5 m-cy.....
    pozdr
    napisz co dowiedziałaś się od zakaźnika
  • 19.07.07, 12:03
    poki jest cytomegalia nie wolno szczepic dziecka niczym oprocz zoltaczki, jak
    juz choroba sie zakonczy to neurolog da Ci skierowanie na
    szczepionke "oszczedniejsza" to znaczy inaktywowana(zabite wirusy)
  • 24.07.07, 14:25
    Witam,
    Mam prawie 5 miesięcznego synka i miałam podobne wątpliwości.
    Pierwsze pytanie, co znaczy:
    "miała badanie w kierunku cytomegalii i wynik był ujemny!!"
    czy chodzi o badania PCR na obecność wirusa we krwi i w moczu? bo to jedyny
    sposób i ważne żeby oznaczyć je na te dwa sposoby, samo badanie z moczu jest
    niemiarodajne, gdy wirus może już, albo jeszcze się nie replikować.
    Poza tym rutynowo przy stwierdzeniu cytomegalii u noworodka robi się USG
    przezciemiączkowe i kieruje do neurologa, podwyższone transaminazy świadczą o
    uszkodzeniu wątroby przez wirus. Dodatkowo obowiązkowe badania słuchu i wzroku,
    jeżeli badania potwierdzają że to cytomegalia wrodzona, o czym u was może
    świadczyć poziom transaminaz, ale wygląda to na zakażenie okołoporodowe - dużo
    mniej groźne dla dziecka.
    Co do poziomu przeciwciał, dodatnie IgM utrzymuje się przez ok 2 miesiące wg
    lekarzy z londyńskiej kliniki gdzie pracuje moja bratowa ale w Polsce różni
    lekarze mówią różne rzeczy. Przy zakażeniu okołoporodowym najpierw będzie
    wzrastać a później spadać. Poziom IgG może się wachać na początku jeżeli to
    zakażenie okołoporodowe ale powinien spadać w długim okresie czasu w badaniu
    powtarzanym co miesiąc, trzy, cztery - to już sprawa indywidualna w zależności
    od objawów, o ile w ogóle będzie potrzeba monitorowania.
    Sama żółtaczka u niemowlaka także jest niepokojąca, nie chodzi tu już o
    przyczynę ale o skutki, takie dzieci wolniej się rozwijają i mają problemy
    ruchowe. Dlatego ważne jest żeby nie zostawiać spraw pediatrze ale udać się do
    specjalisty. Neurolog (niektórzy wolą zakaźników) który prowadził już dziecko z
    cytomegalią to wg mnie najlepszy wybór.
    Do momentu wykluczenia cytomegalii, czyli ujemnych badań na obecność rna wirusa
    w krwi i w moczu dziecka się nie szczepi poza szczepionką na żółtaczkę - EUVAX
    lub ENGERIX. Ale spotkałam też noenatologa, który twierdził że inaktywowanymi
    szczepionkami można szczepić. Myślę że to sprawa indywidualna i zależy od stanu
    dziecka i objawów choroby.

    Tyle mojej wiedzy, mój synek ma teraz prawie 5 miesięcy, dowiedziałam się że
    zaraził się cytomegalią jeszcze w ciąży, kiedy miał 5 tygodni. Miał żółtaczkę,
    ale próby wątrobowe były ok. IgM były ujemne, IgG prawie 300, badania PCR
    ujemne, wszystkie inne też ok. Jedynym skutkiem choroby jaką przeszliśmy jest
    zwiększone napięcie mięśniowe. Podobno dzieje się tak przy najlżejszym przebiegu
    choroby. Rehabilitacja daje rewelacyjne rezultaty ;)
    Pozdrawiam ;)
  • 25.07.07, 13:04
    qbi23 napisała:

    > Co do poziomu przeciwciał, dodatnie IgM utrzymuje się przez ok 2 miesiące wg
    > lekarzy z londyńskiej kliniki gdzie pracuje moja bratowa
    > dziecka i objawów choroby.

    2 miesiące? dawno nie czytałam takich bzdur... na pewno Twoja bratowa dobrze
    wszystko zrozumiała? z autopsji oraz doświadczeń moich znajomych borykających
    się z cytomegalią jestem przekonana, że nie ma szans, żeby IgM-y spadły do
    poziomu ujemnego przez w zaledwie 2 miesiące a od lekarza zakaźnika wiem, że
    spadają do 2 lat ale nie miesięcy!
  • 25.07.07, 23:35
    No wlasnie. Dwa miesiace to prawie cud.
    U mnie za zadne skarby nie chca spadac chociaz sa juz okolo 1,5 roku.
  • 01.08.07, 12:24
    Bo czasem przeciwciała nie spadają w ogóle i utrzymują się na stałym poziomie
    przez całe życie co nie oznacza, że nie można zachodzić w ciążę etc.
    Immunologia to nie matematyka i trzeba patrzyć na każdy organizm inaczej.
  • 03.08.07, 22:28
    qbi23 napisała:

    > Co do poziomu przeciwciał, dodatnie IgM utrzymuje się przez ok 2 miesiące wg
    > lekarzy z londyńskiej kliniki gdzie pracuje moja bratowa ale w Polsce różni
    > lekarze mówią różne rzeczy.

    Moja coreczka miala igm dodatnie przez 5 miesiecy po podaniu gancyklowiru. I
    nie jest to jakis ewenement, niestety znam dzieci, u ktorych igm utrzymywaly
    (utrzumuja) sie na plusie znacznie dluzej:-(
  • 13.09.07, 17:22
    Moja córka ma 8 tygodni, wyniki z krwi Igg dodatnie 250, Igm ujemne.
    czyli kiedy mogła się zarazić???
    Na razie jedyne objawy jakie zauważyliśmy, to podniesione alaty i
    aspaty. Obniżone mocno neutrofile i podniesione limfocyty. Co za tym
    idzie biegunka i kolki. Idziemy w poniedziałek na usg główki.
    Czy Wasze dzieci były w szpitalu? Jak jest z tym lekarstwem, czy
    podawanie jest konieczne??
    Jakie są skutki uboczne???
    Czy to zanczy że moja mała jest już w fazie zdrowienia???( Igm
    ujemne??)
    Rośnie szybko i dobrze przybiera na wadze.
    Bardzo proszę o rady!
  • 13.09.07, 18:17
    a jak wyglądają Twoje IgG? karmisz ją piersią?
  • 13.09.07, 19:01
    Karmię wyłącznie piersią. Jutro będę miała wyniki moich badań.
    Proszę Cię yoku, wejdź jutro na forum. Może będziesz potrafiła coś
    mi doradzić!
  • 13.09.07, 19:15
    Może wiesz, czy ta choroba zawsze prowadzi do opóźnień rozwojowych?
  • 13.09.07, 19:23
    Dodam, ze córeczka urodziła się na początku 38 tygodnia ciąży.
    Ważyła 3350 i mierzyła 54 cm, teraz ma 6 kg i 59 cm, więc rosnie
    nieźle.
    Ostatnie kilka dni jest jakby spokojniejsza w ciągu dnia, natomiast
    późnym wieczorem ma straszne ataki bólu, czasem są typu kolkowego (
    wiem, bo przez to przechodziłam z synkiem) , a czasem jakieś inne.
    Trwa to ok 3 godz.
    Lekarz rodzinny zapisał robione kropelki Papaverini i po tym jej w
    końcu przechodzi. To krople na jelita. Od problemów jelitowych i
    częstego ( ok 25 razy dziennie ) brudzenia pieluszek płynnym,
    brązowym i cuchnącym stolcem w niewielkich ilościach, zaczęły się
    nasze podejrzenia, że coś z dzidzią jest nie tak.
    Naczytałam się strasznych rzeczy w internecie o tej chorobie i
    zastanawiam się, zcy nie można jakoś zaradzić problemom rozwojowym u
    dziecka.
    Pieniądze nie grają roli. Mogę wziąć kredyt.
  • 13.09.07, 19:43
    kochana, nie martw się na zapas bo Twoja córka wcale nie musi mieć
    cytomegalii (zwłaszcza, ze ma ujemne IgM-y) pewnie tylko złapała
    przeciwciała od Ciebie w łonie lub już przez mleko i to jest OK bo
    po to jest mleko mamy żeby uodparniać na choroby wirusowe :)
    pamiętaj, że przeciwciała spadają małym dzieciom wolno co nie
    świadczy broń boże o tym, że zakażenie wirusem się utrzymuje...
    poczekaj na swoje wyniki (pewnie będą podobne co córci) i zrób jej
    ewentualnie badanie na DNA wirusa metodą PCR i nie zadręczaj się -
    zobaczysz, że będzie dobrze
  • 14.09.07, 08:57
    Dzięki Ci dobra kobieto za ciepłe słowa, ale jeszcze nigdy w życiu
    nie byłam tak przerażona.
    Moje wyniki będę miała ok południa.
    Ale jeśli to nie cytomegalia, to dlaczego takie słabe wyniki z krwi??
    I te enzymy wątrobowe??
  • 14.09.07, 09:23
    Nie jestem w stanie czekać bezczynnie. Chciałabym zrobić wszystko,
    żeby ratować, chronić moją córeczkę. Jakie badania powinnam jej
    jeszcze poczynić? Okulistyczne?
    Obserwuję ją bardzo uważnie cały czas.
    Wydaje mi się, że rozwija się prawidłowo, unosi głowkę leżąc na
    brzuszku, potrafi już też trzymać ją sztywno w pozycji pionowej,
    grucha, reaguje uśmiechem na pieszczotliwe słowa.
    Ciężko mi określić jak jest z jej widzeniem. Nie bardzo chce wodzić
    wzrokiem za przedmiotami i latarką, natomiast chyba widzi karuzelkę
    nad łożeczkiem, mruży oczy gdy podchodzę z nią do okna, noszona na
    rękach wygląda jakby rozglądała sią z zaciekawieniem.
    Ma na pewno problem z jelitami, często ją skręca, ma ciągłą
    biegunkę - stolce ze śluzem. Ja jestem na diecie eliminacyjnej.
    Pozwalam sobie na bardzo niewiele, ale może to alergia?
    Czy jest możliwe, że cytomegalia, jeśli rzeczywiście choruje, nie
    uszkodzi jej układu nerwowego i nie zaszkodzi rozwojowi
    motorycznemu??
  • 14.09.07, 10:45
    nie wygląda mi to na jakies poważne spustoszenia dokonane przez
    cytomegalią, z tego co piszesz, mała rozwija się prawidłowo tylko ma
    problem z jelitami i wątroba a przyczyny takich dolegliwości mogą
    być naprawdę różne ale nie jestem pediatrą i nie chcę snuć
    domysłów...
    będąc na Twoim miejscu, mając jej i swoje wyniki skontaktowałabym
    się z zakaźnikiem i dobrym neurologiem dziecięcym, żeby ostatecznie
    cytomegalię wykluczyć... zadzwoń do Centrum Zdrowia Dziecka w
    Warszawie lub poproś swojego lekarza rodzinnego, żeby pomógł Ci
    nawiązać kontakt ze szpitalem, tam pracują najlepsi specjaliści od
    CMV u dzieci, oni powinni popkierować Tobą dalej i zasugerować
    dalszą ewentualną diagnostykę
  • 14.09.07, 15:19
    Mam juz swoje badanie w kierunku CMV
    IgG > 250,0 U/ml wynik ujemny: 15,0
    wynik dodatni: > lub = 15,0

    IgM 0,083 Index wynik ujemny: < 0,400
    wynik dodatni: >0,499

    Wynik córeczki był:

    IgG > 250,0 U/ml
    IgM 0,059 Index

    Yoku, nasz lekarz rodzinny powiedział tak jak Ty, że być może nie
    jest to cytomegalia, tylko mała ma przeciwciała ode mnie.
    W poniedziałek idę z nią na usg główki, 25.09 mamy umówioną wizytę u
    dobrego neurologa dziecięcego.
    Jeśli jest taka potrzeba, to pojedziemy do Warszawy.
    My mieszkamy na Śląsku.
    Proszę o radę! Dziękuję
  • 14.09.07, 16:36
    Przy podejrzeniu cmv warto tez zrobic badanie dna oka i potencjaly
    wzrokowe i sluchowe. A skoro bedzie usg glowki to moze warto przy
    tej okazji zrobic usg przewodu pokarmowego? Nie znam sie na tym
    zupelnie, ale skoro bedziecie u specjalisty to moze on Wam wyjasni
    czy przy pomocy tego badania mozna sprawdzic jelitka, skoro Wasz
    maluch ma tam jakies problemy...
  • 14.09.07, 16:43
    tak jane, masz rację. Robiliśmy już usg brzuszka, obraz był
    prawidłowy. Do okulisty pójdziemy. Dziękuję.
  • 14.09.07, 17:15
    moim zdaniem to nie wina cytomegalowirusa - macie identyczną liczbę
    przeciwciał co oznacza, że mała pewnie dostała je dopiero z Twoim
    mlekiem i nie miała nigdy kontaktu z wirusem. Badanie USG
    i konsultacje z neurologiem powinny to ostatecznie wykluczyć.
    Przyczyny oczywiście trzeba szukać dalej ale nie skupiałabym się na
    Twoim miejscu wyłącznie na cytomegalii.
  • 14.09.07, 17:18
    W przyszłym tygodniu zrobimy badania w kierunku Wzw B i C a także
    zapiszemy się na konsultacje u gastroenterologa dziecięcego,
    ewentualnie hepatologa.
    Yoku dziękuję Ci za rady. Jesteś nieoceniona!
    Oprócz tego powtórzymy dotychczasowe badania
  • 18.09.07, 13:31
    Dziewczyny powiedzcie, jakie badania przeprowadzają na oddziale CZD
    w Warszawie?
    Dzwoniłam tam, podałam nasze wyniki i lekarka powiedziała mi,że
    muszę zgłosić się z dzieckiem na diagnostykę. Ponieważ dziecko nie
    ma ostrych objawów cytomegalii wrodzonej, leczenia i tak nie włączą.
    Wolałabym zrobić te badania w warunkach ambulatoryjnych u nas na
    Śląsku. Mam jeszcze niespełna trzyletniego synka, który bardzo
    przeżywa nasze stresy związane z córcią i też potrzebuje mamy.
    Wczoraj robiliśmy małej usg główki. Obraz wyszedł prawidłowy.
    Czy badanie PCR DNA wirusa da nam ostateczną odpowiedź, czy mała
    została zakażona, czy ma jedynie pzeciwciała ode mnie???
    Jeśli tak, zrobię je prywatnie w Katowicach.
    Chcę wiedzieć czy to ta pierniczona cytomegalia, bo jeśli nie to
    szukamy przyczyn jej złych wyników gdzie indziej, a jeśli tak, to
    nie będę narażała dziecka na cierpienie związane z wykonywaniem
    przeróżnych badań i szukaniem przyczyn.
    Bardzo proszę o radę. Dziękuję serdecznie
  • 18.09.07, 16:21
    Na pewno badaja potencjaly wzrokowe i sluchowe, badanie dna oka, pcr
    na obecnosc dna wirusa, morfologia. A czy same pcr-y wystarcza to
    chyba najlepiej wlasnie ich dopytac...Moje dziecko mialo
    zainfekowany uklad nerwowy, wiec byla jeszcze punkcja plynu mozgowo-
    rdzeniowego i eeg. Maja bardzo szerokie mozliwosci diagnostyczne,
    wiec moga sprawdzic inne ewentualnosci (metabolizm i inne).
    Przy CZD jest odplatny hotel dla rodzin.
  • 02.10.07, 12:33
    Może ktoś wie, jak to właściwie jest z badaniem dna wirusa.
    Mianowicie, czy jeśli Igm są ujemne, Igg są dodatnie, czyli
    właściwie wskazują na przechorowanie cytomegalii, to wirus w krwi
    może zostać wykryty? Czy nie jest tak, że jeśli choroba nie jest
    aktywna, to martwy wirus jest usuwany z krwi, czy też moczu?
    Czy może też pozostawia swoje dna?
    Jeżeli dziecko ma Igm ujemne, to czy jest sens wykonywania badania
    dna?
    Nie wiem co mam robić. Byliśmy z córką u neurologa dziecięcego.
    Powiedziała, że nic nie wskazuje na zakażenie cmv. Jednak w CZD
    powiedzieli, że tylko badanie dna może o tym świadczyć i tu też
    racja. Dziecko wciąż rozwija się dobrze, jednak ma problemy
    jelitowe, brzydkie kupki o przykrym zapachu i cuchnące mocno gazy.
    Jest karmiona tylko piersią. Ja jem już tylko ziemniaki, indyka,
    buraki, marchew i chleb kukurydziany. Piję wodę i herbatę. Nic poza
    tym. Podwyższone transaminazy, limfocyty, przy obniżonych
    neutrofilach.
    Lekarz rodzinny i neurolog odradzali badanie dna wirusa. jednak ja
    wciąż się waham. Przecież skutki zakażenia mogą być widoczne po
    miesiącach, a nawet latach. Może mogłabym zapobiec rozwinięciu się
    różnych objawów.
  • 02.10.07, 18:26
    Jeśli Twoje dziecko przeszło i zwalczyło wirusa to nic nie wyjdzie w
    badaniu na DNA z krwi lub z moczu a wszystko na to wskazuje skoro
    IgM-y są wyraźnie ujemne. W tym wypadku badanie to czysta pro forma
    bo nic Ci nie powie oprócz tego co już wiesz czyli, że dziecko
    aktualnie nie choruje na cytomegalię. Jeśli jednak bardzo się tym
    przejmujesz zrób te badania dla własnego spokoju ale nie zapominaj o
    jednoczesnym szukaniu innych przyczyn problemów Twojego dziecka.
  • 02.10.07, 18:38
    yoku, a może się orientujesz, jak wygląda sprawa z wtórnymi
    zakażeniami. Czy są one częste? Czy można im zapobiec?
    Ta lekarka z CZD nastraszyła mnie, że choroba nawraca po kilku
    miesiącach, a nawet latach, i że wtedy może występować ślepota,
    głuchota itd
  • 02.10.07, 18:45
    Zakażenie wtórne występuje bardzo, bardzo rzadko i raczej nie u
    dzieci a zakażenie pierwotne najgroźniejsze jest do 1 roku życia co
    nie oznacza, że zawsze konsekwencją są powikłania bo często malutkie
    dzieci super radzą sobie z takim zakażeniem i zwalczają je same bez
    pomocy farmakologii. Nie martw się, karmiąc piersią przekazujesz
    dziecku potężną broń przeciwko CMV - swoje przeciwciała, które będą
    ją chronić przed infekcją zatem potencjalne zakażenie wirusem
    (pierwotne bądź wtórne) jest bardzo mało prawdopodobne.
  • 02.10.07, 21:01
    Yoku, Ty jedna potrafisz mnie naprawdę pocieszyć. Jesteś kochana!
    Tak mnie zdołowała dzisiaj ta lekarka z CZD. Chyba miała na myśli
    zakażenie pierwotne, ale gdy wirus uaktywnia się po jakimś czasie.
    Ja po prostu źle napisałam.
    Mam więc nadzieję, że do tego nie dojdzie.
    Córkę będę karmiła piersią minimum przez rok. Synka karmiłam 2 lata.
    Trochę wyrzeczeń , ale i mnóstwo wygody.
    Teraz jest najgorzej, bo nie wiadomo co jest małej i odmawiam sobie
    prawie wszystkiego.
    Zastanawiam się tylko co jeszcze mogłabym zrobić dla mojej córci
    teraz, żeby ją ochronić.
    Yoku, a jak tam Twoja ciąża? Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.
    Życzę Tobie i Twojemu dzidziusiowi dużo dużo zdrowia. Z całego serca!
  • 03.10.07, 21:15
    zuzanka, dzięki za naprawdę miłe słowa i Twoje kciuki :)
    mój dzidziuś ma się raczej dobrze, za tydzień ma się wydostać na
    drugą stronę brzucha, a w praktyce któż to wie kiedy to nastąpi
    pomimo tego, że brzuch mam już od dwóch dni raczej pomiędzy nogami a
    nie tam gdzie być powinien :)
    wszystkie badania zrobione, ostatnie USG bardzo ładne i pozostaje
    tylko czekać, więc czekamy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.