Dodaj do ulubionych

co powiecie na taką Joannę...

21.11.10, 15:21
farm1.static.flickr.com/103/267197258_9fc68157c6_o.jpg
i na taką Anię? (wg jednej z filmwebowych forumowiczek tak właśnie wyobrażała ją sobie LMM)

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d9/Evelyn_Nesbit_crop.jpeg
3.bp.blogspot.com/_nswHPYi_dEw/RyXpyi8l8MI/AAAAAAAABTo/_Mv4otwhjXA/s400/Nesbit.JPG
cache.thephoenix.com/secure/uploadedImages/The_Phoenix/Arts/Books/EVELYN_NESBIT.jpg
Edytor zaawansowany
  • mela54 21.11.10, 20:28
    No rzeczywiście, Joanna jak malowana! A jeżeli chodzi o Anię to też gdzieś w necie już znalazłam to pierwsze zdjęcie z adnotacją, że ta dziewczyna to pierwowzór Ani. Ale chyba tylko z wyglądu, bo ponoć ta młoda osoba była kochanką jakiegoś wysoko postawionego gościa, co w przypadku Ani chyba nie wchodziłoby w grę.
  • mala200333 22.11.10, 14:08
    Ja mam w swej wyobrazni swoja Anie i juz tego portretu nie zamienie na inny.


    --
    Kocham ksiazki Remarque'a


    Forum Miłośników Książek Remarque'a
  • jadwiga1350 22.11.10, 19:47
    Jak na Joannę to zbyt delikatne rysy, bardziej byłaby to Oliwia.
    Ania natomiast jakaś taka przyziemna i wyrazista, nie ma w sobie subtelności, tajemnicy. Już lepiej pasuje na Krystynę Stuart.
    --
    Poza tym Adolf Hitler miał wiele dobrych idei. Uzdrowił gospodarkę, dał pracę milionom Niemców w fabrykach zbrojeniowych! Zjednoczenie Europy to też jego pomysł! I nie był jakimś tam potworem. Był wegetarianinem i miał jedną żonę. I co, trzymał ją w piwnicy, jak to Austriacy mają w zwyczaju? Bunkier, to nie piwnica, przypominam...
  • sowca 05.12.10, 22:50
    Joanna śliczna, ale rzeczywiście przydałoby się jej trochę wyrazistości rysów.
    Ania piękna. Jakie te dziewczyny miały fantastyczne włosy, gęste, bujne... co się wtedy robiło, żeby takie mieć? Teraz się takich nie miewa, nawet jak się ma długie i zdrowe (jak moje), to nie wydają się takie bujne.
    --
    Nie myl zbiegu okoliczności z przeznaczeniem.
  • jadwiga1350 06.12.10, 11:43
    Różnie sobie radziły, podobnie jak teraz.
    Kitty Szczerbacka wplatała sztuczne włosy w swoją fryzurę. Scarlett O'Hara kupiła sobie sztuczny warkocz, ale Rett go spalił.
    Sztucznym warkoczem(ale już starym i zrudziałym) cieszyła się Teresa Plińska. Chyba mało zarabiała u pani Emilii i nie mogła sobie pozwolić na kupno nowego.
    Pani Elsing miała sztuczną grzywkę.
    --
    I co, trzymał ją w piwnicy, jak to Austriacy mają w zwyczaju? Bunkier, to nie piwnica, przypominam...
  • yo-a-ko 06.12.10, 22:19
    A czy fryzura też nie potęgowała wrażenia bujności?
    Jakby pannie Nesbitt (dobrze nazwisko piszę?) zupełnie włosy rozpuścić, niewykluczone, że też by się o połowę mniej bujne wydawały (napisała yoa, z zawistną satysfakcją ;-))) bo sama od zawsze chciała mieć bujne włosy, jak płaszcz przykrywające plecy, a ma... cóż, włosy tak gęste, jak wiadoma Joanna ;-)))
  • mania_aniam 14.12.10, 21:54
    Joanna podobna troche do Julii Roberts:)
  • filifionka-listopadowa 15.02.11, 20:30
    Przed chwilą skończyłam czytać Błękitny Zamek. Nigdy wcześniej nie miałam tej książki i.... jestem zachwycona!
    --
    Powiedziała Rebeka Dew umykając do kuchni, zanim do siedzących przy stole zdążyła dotrzeć treść jej słów.
  • bezia_80 10.03.11, 19:53
    A dla mnie idealną współczesną Anią - oczywiście z wyglądu:)- jest aktorka Magdalena Walach.
  • raszefka 27.03.11, 15:19
    Joanna piękna :) To moment, kiedy zobaczył ją ów słynny malarz?

    Niedawno odświeżyłam sobie "Błękitny zamek" i pierwszy raz dotarło do mnie, że to już było po epoce gorsetów i zamiatania ziemi spódnicą.
  • yo-a-ko 27.03.11, 20:53
    > Joanna piękna :) To moment, kiedy zobaczył ją ów słynny malarz?

    Obstawiam, że tak :-)

    > Niedawno odświeżyłam sobie "Błękitny zamek" i pierwszy raz dotarło do mnie, że
    > to już było po epoce gorsetów i zamiatania ziemi spódnicą.

    Ciekawa jestem niemniej, jak mogły wyglądać "staropanieńskie" suknie Joanny i jej fryzura "a la Madame Pompadour"... Bo - później już sobie ją wyobrażam jako laskę w sukience z paskiem na biodrach (chodzi mi o taki fason "bez talii", bardzo wysmuklający sylwetkę i spłaszczający wszelkie krągłości, dla sylwetki J bardzo korzystny :-), w chłopczycowatym, modnym ówcześnie paziu na głowie, i kapeluszu - "hełmie" ("chełmie"? nieeee chyba ;-)
  • pi.asia 13.07.11, 19:31
    "gdy spoglądasz w tył przez ramię, człowieka diabli biorą z zachwytu. A twoje oczy wzięły go z kretesem"

    Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Joannę, ta jest śliczna, ale nie pasują mi te krótkie włosy, i w ogóle jest troszkę zbyt delikatna. Bardziej mi wygląda na Izę Gordon (pod warunkiem wydłużenia włosów).
    Chociaż... Edward nazywał Joannę Rusałką, a ta dziewczyna to istna rusałka... muszę przedefiniować moje wyobrażenie ;)

    A Ania? To nie Ania! Zgadzam się z opinią że to jest Krystyna Stuart. Ewentualnie Diana Barry.
    Ania miała subtelniejszą urodę, wdzięk, czar i tajemniczość. A ta kobieta jest bardzo ładna - i tyle.
    Jak powiedziała chyba pani Linde - Ania jest jak narcyz pośród wielkich, czerwonych piwonii.
    I ta tutaj to jest właśnie piwonia.
  • raszefka 13.07.11, 20:40
    Masz rację! Włosy nie pasują! Przecież zawsze marzyła, żeby zrobić węzeł nisko na karku, z tymi mogłaby marzyć jeszcze długo.
  • pi.asia 13.07.11, 21:26
    wpatrzyłam się w Joannę, wyobraziłam sobie, że te jej włosy są splecione w warkocz, który ma przerzucony przez ramię w taki sposób, że my go nie widzimy - i zobaczyłam PRAWDZIWĄ JOANNĘ, taką boginkę leśnej krainy Muskoka :) Śliczna jest!
  • mela54 14.07.11, 13:25
    Ale chyba w książce było o tym, że Joanna obcięła włosy po ślubie? Jeżeli się mylę, to proszę o sprostowanie.
  • ananke666 14.07.11, 19:35
    mela54 napisała:

    > Ale chyba w książce było o tym, że Joanna obcięła włosy po ślubie? Jeżeli się m
    > ylę, to proszę o sprostowanie.

    Jest, ale nie we wszystkich wydaniach. Był to jeszcze jeden mały skandal :) W ogóle polecam rozejrzeć się właśnie za tym, gdzie jest mowa o ścinaniu włosów, można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, np. jak wyglądał w środku dom na Mistawis. W okrojonej wersji tego nie ma. Okrojona to np. ta z żółtawą okładką, portrecikiem w zielonym kapeluszu i sukience, naszyjnikiem z koniczyny oraz z zamkiem w tle.
    W pełniejszej wersji występowało takie imię, jakie nadała bohaterce LMM - Valancy. Imo znacznie lepiej pasujące.
    --
    [url=http://tupecik.blox.pl] Tupecik[/url]
  • jadwiga1350 14.07.11, 19:40
    > W pełniejszej wersji występowało takie imię, jakie nadała bohaterce LMM - Valan
    > cy. Imo znacznie lepiej pasujące.

    A nie było tak, że to jest drugie imię Joanny? Joanna-Walencja?
  • ananke666 14.07.11, 19:57
    > A nie było tak, że to jest drugie imię Joanny? Joanna-Walencja?

    W polskim przekładzie, tak. Ale w oryginale było Valancy, a drugie imię brzmiało Jane. Valancy występuje jako Valancy i myśli o sobie "Valancy", a rodzina nazywa ją Doss. Muszę przyznać, że Buba tłumaczce się udała.
    --
    [url=http://tupecik.blox.pl] Tupecik[/url]
  • ananke666 14.07.11, 19:52
    O, proszę:

    Valancy thought she was almost pretty in that mirror. But that may have been because she had shingled her hair.

    This was before the day of bobs and was regarded as a wild, unheard-of proceeding--unless you had typhoid. When Mrs. Frederick heard of it she almost decided to erase Valancy's name from the family Bible. Barney cut the hair, square off at the back of Valancy's neck, bringing it down in a short black fringe over her forehead. It gave a meaning and a purpose to her little, three-cornered face that it never had possessed before.
    --
    [url=http://tupecik.blox.pl] Tupecik[/url]
  • pi.asia 14.07.11, 21:06
    no to ja mam właśnie tę okrojoną wersję :(
    Ale za to widziałam musical "Błękitny Zamek", o!
  • raszefka 14.07.11, 21:49
    Też widziałam . Masssakra.
  • pi.asia 14.07.11, 22:18
    czy masz na myśli ten horror w reżyserii Anny Leśniak?
    to gorzej niż masakra...
    kto ma mocne nerwy, niech zobaczy tutaj:
    www.youtube.com/watch?v=kY0Xg4eqkzg
    Ja byłam na musicalu w Teatrze Wielkim w Łodzi. Nie znałam wtedy jeszcze książki, i przeżyłam szok - główna bohaterka miała tak samo na imię jak ja, i kończyła tyle lat ile ja...
    Książkę kupiłam i przeczytałam później.
    a musical mi się naprawdę podobał...
  • raszefka 15.07.11, 08:38
    Nieee, no horror swoją drogą.

    Ale też byłam w Teatrze Wielkim , tylko że dawno po tym, jak przeczytałam książkę. Baaaardzo się rozczarowałam.
  • slotna 15.07.11, 14:27
    W podstawowce mielismy do wyboru na co chcemy jechac z klasa do teatru w Lodzi i wywalczylam wlasnie ten spektakl. Niestety klasa calkiem niezainteresowana losami Buby pojechala, a ja jedna zostalam w domu z angina :/

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • jadwiga1350 14.07.11, 14:12
    > Ciekawa jestem niemniej, jak mogły wyglądać "staropanieńskie" suknie Joanny i j
    > ej fryzura "a la Madame Pompadour"

    Myślę, że to był taki "wałek" nad czołem, jaki widać na zdjęciach kobiet robionych przed I wojną. Z sukniami chyba bardziej nadążała za modą, tylko były to rzeczy marnej jakości. Joanna pochodziła z biednej gałęzi Stirlingów.
    Ale na pewno nosiła krótkie spódnice, bo Abel chwalił jej zgrabne nogi.

    w chłopczycowatym, modnym ówcześnie paziu na głowie, i kape
    > luszu - "hełmie" ("chełmie"? nieeee chyba ;-)

    Te kapelusze-hełmy-kaski były okropne. Na starych zdjęciach ani jednej kobiecie nie jest w nich dobrze.
  • pi.asia 20.07.11, 19:53
    "..przejrzała się w upstrzonym plamkami, trędowatym lustrze (...) ujrzała proste, czarne włosy, krótkie i rzadkie, stale pozbawione połysku"

    Czyli od początku miała krótkie włosy! A byłam pewna, że miała długie!
  • jadwiga1350 20.07.11, 20:54

    > Czyli od początku miała krótkie włosy! A byłam pewna, że miała długie!

    Z krótkich włosów raczej trudno ułożyć fryzurę a la Pompadour. Joanna czesze się w ten sam sposób kilkanaście lat, a trudno przypuszczać by miała krótkie włosy jeszcze przed I wojną.
  • pi.asia 20.07.11, 21:26
    Czyli niekonsekwencja autorki - Joanna przeglądająca się w lustrze widzi krótkie, proste włosy, a kilka stron dalej czesze się a la Pompadour.
    Może jej szybko rosły po Czerwonej Maści Redferna.
  • raszefka 20.07.11, 21:41
    A może są krótkie i krótkie? Tak, jak "długowłosi" byli The Beatles :)


    Jaki opis jest w oryginale? Przyszło mi do głowy, że może w wersji angielskiej, jest jakieś jednowyrazowe określenie, nieprzetłumaczalne na polski? "Krótkie i radkie" czyli jakieś takie w kiepskiej kondycji?
    Nawiasem mówiąc, Joanna najprawdopodobniej przeglądała się w lustrze mojej babci. W każdym razie zawsze przy tym fragmencie widziałam jej (tzn. babci) toaletkę, w koszmarne ciapki.
  • pi.asia 20.07.11, 22:19
    raszefka napisała:

    > A może są krótkie i krótkie? Tak, jak "długowłosi" byli The Beatles :)

    o tak! To do mnie przemawia :)

    może były tzw. półdługie, czyli trochę bardziej niż do ramion. Na owe czasy i wymagania były to włosy krótkie, ale fryzurę pompadurowską jakoś się dało ułożyć ;)

    > W każdym razie zawsze przy tym fragmencie widziałam jej (tzn. babci) toaletk
    > ę, w koszmarne ciapki.
    moim zdaniem określenie "upstrzone plamkami, trędowate lustro" jest świetnym opisem. Brawo tłumaczka!
    Swoją drogą, tłumaczenie z roku 26-go, a jakże piękny, współczesny język, bez koszmarków jak w Emilce. Brawo redaktorki!
  • ananke666 21.07.11, 12:16
    > Swoją drogą, tłumaczenie z roku 26-go, a jakże piękny, współczesny język, bez k
    > oszmarków jak w Emilce. Brawo redaktorki!

    Średnie brawo. Dużo wydziabane, a szkoda.
    --
    [url=http://tupecik.blox.pl] Tupecik[/url]
  • pi.asia 21.07.11, 19:03
    ananke666 napisała
    > Średnie brawo. Dużo wydziabane, a szkoda.

    nie rozumiem, w imię czego wycina się wątki, akapity i zdania z oryginału.

    A moje brawo odnosi się do tego co ocalało ;)

    I dziękuję za info o lustrze. Już pisałam, że jesteś skarbem ;)
  • nessie-jp 21.07.11, 19:11
    > Średnie brawo. Dużo wydziabane, a szkoda.

    A ja serio podejrzewam, że po prostu tłumacz dostał do ręki okrojoną wersję. Pamiętacie, jak w "Emilce" tytułowej bohaterce kazano skrócić cudzą powieść, żeby się ładnie "zmieściła" w gazecie w ramach publikacji w odcinkach? I pewnie z Błękitnym Zamkiem było identycznie. Polski wydawca kupił prawo do publikacji od wydawcy, który już wcześniej okroił wersję.

  • ananke666 21.07.11, 12:52
    Lustro faktycznie było trędowate - leprous.
    --
    [url=http://tupecik.blox.pl] Tupecik[/url]
  • pontecorvo 29.06.12, 09:44
    w górę!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka