Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tym winem?

17.05.17, 21:59
Bardziej oblatane w temacie koleżanki proszę o wyjaśnienie - o co chodzi z tym winem??? Dlaczego Eliza Barry jest taka oburzona samym faktem obecności wina w domu Cuthbertów? Dlaczego pastor potępia wino i czemu Maryla wylała cały zapas wina, a jedyna ocalała butelka jest "na wypadek choroby"? Czy protestantyzm aż do tego stopnia zabrania używek?
Edytor zaawansowany
  • klymenystra 19.05.17, 09:42
    Tutaj to jest wyjaśnione: www.thecanadianencyclopedia.ca/en/article/temperance-movement/ Nie ma to więc związku z religią, a bardziej z kwestiami socjo-ekonomicznymi.
  • jadwiga1350 19.05.17, 19:40
    Trudno jednoznacznie coś orzec, bo mamy tu do czynienia ze sporą niekonsekwencją. W "Ani z Avonlea" wino w domu jest z powrotem. Po gwałtownej nawałnicy, Ania zaaplikowała wstrząśniętej Maryli szklankę wina. Pani Blythe i pani Wright piją wino w ogrodzie Heleny. Wino(jagodowe, purpurowe) pojawia się też w Świerkowym Obłoku.
    Abel Gay, alkoholik, jest postacią pozytywną, opisaną z humorem. Abel(z Opowieści z Avonlea) za kołnierz nie wylewa i też jest postacią pozytywną.
    Chyba tylko w pijaństwie męża pani Thomas jest coś złego.
  • jadwiga1350 20.05.17, 11:53
    Ciekawe spojrzenie na kwestię pijaństwa daje nam historia małżeństwa Moore'ów. Ewa wiedziała przed ślubem, że Ryszard popija. Ale gdyby znała o nim całą prawdę, to nawet dla matki nie zdecydowałaby się na ten związek.
    Tak więc popijanie nie było czymś co przekreślało człowieka. Właściwie to żaden grzech w porównaniu z seksualnymi wybrykami z dziewczyną z portu.
  • invisse 21.05.17, 15:02
    > Abel Gay, alkoholik, jest postacią pozytywną, opisaną z humorem.

    Abel jest postacią pozytywną dla Joanny, ale zdecydowanie jest potępiany przez społeczeństwo. Znoszą go tylko z tego powodu, że jest dobrym fachowcem.

    Świerkowy Obłok - gdzie to?
  • jadwiga1350 22.05.17, 23:36
    >>>>Świerkowy Obłok - gdzie to?

    Dom Marigold Lesley

    >>>Abel jest postacią pozytywną dla Joanny

    Autorka też go lubi.
  • invisse 23.05.17, 23:00
    > Dom Marigold Lesley

    Dziękuję!

    > Autorka też go lubi.

    Ale mieszkańcy miasteczka Joanny nie.
  • pi.asia 24.05.17, 19:12
    invisse napisała:

    > > Autorka też go lubi.
    >
    > Ale mieszkańcy miasteczka Joanny nie.

    Edward też go lubi :)
  • apersona 28.05.17, 21:22
    ale realistycznie przedstawia Valancy kolejne fazy upojenia Abla i ostrzega przed sprośnymi przyśpiewkami, a jednocześnie uspokaja, że potem to już zasypia, jakby w domyśle nie będzie jej molestował
  • marutax 22.05.17, 23:00
    Z powieści wynika, że Eliza Barry była od lat zagorzałą przeciwniczką alkoholu, podczas gdy Maryla była znana ze swego wina porzeczkowego i argumentowała, że "jeszcze nikomu nie zaszkodziło". Dopiero po usłyszeniu opinii pastora Maryla skończyła z produkcją tego trunku. Mamy tu więc zadawniony konflikt i "moralną" rywalizację. Oburzenie pani Barry spotęgowało jeszcze przekonanie, że Ania spoiła Dianę celowo. Może nawet na polecenie Maryli? Możliwe też, że pani Barry doszła do wniosku, że picie wina jest u Cuthbertów na porządku dziennym (flaszka pod ręką ;-), a deklaracje Maryli to kłamstwo.

    Co do pastora - przypuszczam, że potępianie alkoholu przez duchownych trafiało się dość często. W jednym z opowiadań Montgomery opisuje diakona tak fanatycznie potępiającego alkohol, że odmawia zalotnikowi ręki córki, ponieważ ten był synem alkoholika i w młodości RAZ upił się z kolegami...
  • apersona 18.06.17, 21:51
    Czy potępienie alkoholików było powszechne? Ukochany nauczyciel i mentor literacki Emilki jest weekendowym pijakiem, a przy tym dobrym nauczycielem z niekonwecjonalnymi pomysłami.
  • marutax 18.06.17, 22:19
    apersona napisała:

    > Czy potępienie alkoholików było powszechne? Ukochany nauczyciel i mentor litera
    > cki Emilki jest weekendowym pijakiem, a przy tym dobrym nauczycielem z niekonwe
    > cjonalnymi pomysłami.

    Podejrzewam (ale to tylko spekulacje), że w każdej społeczności istniały różne frakcje, natomiast to, która dominowała, zależało nie tylko od ich liczebności, ale i od najbardziej wpływowych obywateli. Jeśli pastor był zwolennikiem abstynencji to frakcja potępiająca alkoholików rosła w siłę, jak ma to miejsce w "Ani...". Przy tym dość wyraźnie widać, że inaczej traktowano pijaństwo ludzi ubogich, a inaczej wyglądało to w przypadku "szanowanych" obywateli.
  • jadwiga1350 19.06.17, 13:13
    Tu problemem był nie tyle sam alkohol, co fakt, że jedna jedenastolatka spoiła drugą jedenastolatkę. Pewnie i Abel Gay byłby wściekły gdyby jedenastoletnia Cesia wróciła do domu w stanie upojenia alkoholowego. Co innego samemu pić, co innego dawać alkohol dzieciom.
  • rosynanta 09.11.17, 11:14
    jadwiga1350 napisała:

    > Tu problemem był nie tyle sam alkohol, co fakt, że jedna jedenastolatka spoiła
    > drugą jedenastolatkę.

    A w dodatku jedna z nich była sierotą z przytułku. Nikt nie wiedział, kim byli jej rodzice, może też pijakami? Oburzenie pani Barry miało chyba pokazać brak zaufania do Ani jako potencjalnej towarzyszki zabaw jej córki.
  • myq1 15.11.17, 12:53
    Maryla nie nastawiała wina porzeczkowego od chwili, kiedy pastor w ślad za innymi mieszkańcami Avonlea krytycznie się o tym "procederze" wyraził. Kiedy Diana wypiła trzy szklanki
    mniemanego soku malinowego z wiadomym skutkiem, Pani Barry, będąca zagorzalą przeciwniczką win owocowych, powtarzała ironicznie słowa Maryli, że jej wino jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło. Zawsze miałam wrażenie, że nie tyle o przypadkowe upojenie Diany chodziło jej matce, ile o wsadzenie szpili pannie Cuthbert. Odniosła nad Marylą moralne zwycięstwo, dlatego nie chciała wysłuchać argumentu, że gdyby Diana wypiła trzy szklanki soku malinowego, to również musiało by jej zaszkodzić.


    --
    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
    by Minerwamcg

    <=>
  • jadwiga1350 30.12.17, 17:50
    To był problem wzięty(no nie powiem skąd). Coś jak tyrady pani Gibson, że nie wypada spać i jeść na świeżym powietrzu( a te przeróżne pikniki?!)
    U LMM wina nie brakuje, piją też bardzo pozytywne postacie.

    Natomiast zupełnie inaczej traktowana jest nikotyna, pali mało kto i zawsze są to negatywne postacie. Choćby okrutna Nan Penhallow.
    Ania mówi swemu wychowankowi: "mam nadzieję, że nigdy nie będziesz palił papierosów, Tadziu", a nie: "mam nadzieję, że nigdy nie weźmiesz alkoholu do ust, Tadziu"
  • 1karo_ka 27.03.18, 11:54
    W sumie racja :) Alkohol pity w umiarze (Maryla traktowała swoje słynne porzeczkowe wino jako lekarstwo na niestrawność) nie zaszkodzi; papierosy szkodzą zawsze.
  • kociaczek456 12.02.18, 13:49
    Może po prostu chodzi o tak bardzo purutańską i ortodoksyjna rodzinę? Moim zdaniem to pokazuje także zakłamanie Cuthbertów...
  • sowca 01.03.18, 21:02
    Cuthbertów? Czemu zakłamanie?


    --
    studiaparlaama.pl/ - piszę o włoskim, Włochach i Włoszech.
    www.facebook.com/studia.parla.ama?ref=hl - śledz mój blog na facebooku
    www.instagram.com/studiaparlaama/ - śledź mój blog na instagramie
    twitter.com/Studiaparlaama - śledź mój blog na twitterze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.