Dodaj do ulubionych

Błękitny zamek

15.07.05, 08:41
Ponieważ różne opinie błąkają się po różnych wątkach, postanowiłam założyć
jeden osobny.
O ile zdołałam się zorientować, istnieją dwa przekłady. Jeden to przedwojenny,
ten z Joanną, drugi z Valancy. Tego drugiego nie czytałam, więc nie wiem, jaka
jest jego wierność, ale ten przedwojenny to tragedia.
Wycięto z oryginału kilka fragmentów, cały rozdział o pogrzebie Cesi i
zmieniono nazwiska i imiona wielu bohaterom.

Przyznam się, że ta książka jest jedną z moich bardziej ulubionych (lubię
książki o przemianach :))
Jeśli ktoś chce oryginalną wersję w wersji elektronicznej, mogę podesłać.
Pozdrawiam.
--
Galeria icegirl.
Obserwuj wątek
    • herbarium Re: Błękitny zamek 16.07.05, 22:15
      Jeśli chodzi o wierność oryginałowi - istotnie przedwojenny przekład z tego co
      słyszałam, jest kiepski, ale językowo MSZ świetny. Nowsze przekłady np. Ani, są
      znacznie gorsze, jeśli chodzi o styl i język.
      Chętnie przeczytam oryginał, jeśli możesz, podeślij na priva gazetowego, dzięki
      z góry:)
      • ksara4 Valancy 17.08.05, 00:35
        czym sie roznia dokladnie? ja czytalam tylko z joanna, czyli to jest
        tlumaczenie powojenne, tak? i gorsze? bo juz sie pogubilam!
        A nawiasem mowiac, to tlumaczka ksiazek o Ani uczyla mnie angielskiego, co za
        baba!
        • icegirl Re: Valancy 17.08.05, 09:53
          Tak, tłumaczenie 'z Joanną' jest powojenne. Różnica - oprócz zmienionych imion i
          nazwisk - jest taka, że tłumacz pousuwał jeden rozdział o pogrzebie Cesi oraz
          kilka fragmentów (np rozmowę pomiędzy Georgianą a Joanną - w gruncie rzeczy
          Georgiana była jedyną osobą, która odwiedzała Joannę w jej domu i z nią rozmawiała).
          --
          Galeria icegirl.
          Co robi idealna kobieta? Leży i pachnie.
          Forum o perfumach.
          • astrid_ase Re: Valancy 12.09.05, 13:19
            Nie miałam pojęcia jak bardzo tłumacz może zmienic książkę , czytając ja teraz
            w orginale (a pierwszy raz to była ta z Joanną) troche pracuje ze słownikiem ,
            ale za to wrazenia niezapomniane.Mam wrażenie , że polskie wydanie jest nieco
            mdłe w stosunku do orginału , tam wszystko jest ujete bardziej dosłownie :0)
    • ab7777 Re: Błękitny zamek 04.03.06, 01:04
      Nigdy nie słyszałam o takim przekładzie,ja mam wydanie z 94.roku ,gdzie
      występuje Joanna ( a nie żadna Valency) i wyd.z 86r.( jest notka ,że zostało
      oparte na pierwotnej wersji z 1926r.bodajże ) i oba wydania niczym się nie
      różnią .Swoją drogą masz bardzo montgomerowy nick;).
      • biljana Re: Błękitny zamek 04.03.06, 10:39
        ale wydanie z Valancy zasmiast Joanny istnieje. Z reszta teraz wydawane
        wznowienia maja wlasnie imie Valancy - zgodnie z ostatnio ogolnie przyjeta
        zasada, ze imio oryginalnych nie tlumaczymy. Chociaz ja nie wiem czy mi sie to
        podoba, przez cale zycie przyzwyczailam sie do polskich odpowiednikow i sadze,
        ze gdybym np. przeczytala o Rachel zamiast pani Malgorzaty, to nie wiedzialabym
        o kogo chodzi;))) Choc to nie przyklad z Blekitnego Zamku. Ale tak czy tak wole
        Edwarda zamiast Barney'a :)
    • lilarose Re: Błękitny zamek 16.03.06, 11:29
      Tez wolałam starsza wersję, z Joanną zamiast Vallancy, która przezywali Buba (w
      nowej wersji Doss). W ogóle Błękitny Zamek to jedna z moich ulubionych książek
      tej autorki
      • ab7777 Re: Błękitny zamek 18.03.06, 21:18
        W ogóle Błękitny Zamek to jedna z moich ulubionych książek
        > tej autorki
        Moja też ,bo jest właśnie taką najdojrzalszą -zaczyna się dość gorzko ale za to
        jak kończy...;)
        • fikmisio Re: Błękitny zamek 05.04.06, 18:01
          Prośba do forumowiczek. Mam wydanie Naszej Księgarni z Joanną w roli głównej
          ale brak tych dwóch rozdziałów. Która z książek - proszę o wydawnictwo i rok
          wydania aby łatwiej było szukać- gdzie występuje jako bohaterka Joanna i są
          brakujące dwa rozdziały.
          Pozdrawiam
    • dragonfly79 Re: Błękitny zamek 17.06.06, 20:48
      Ja przed kilkoma dniami zrobiłam sobie powtórkę z "Błękitnego Zamku" (juz
      myślałam, ze robię stuknięta, ze w kółko tę Montgomery czytam, ale znalazłam to
      forum przypadkiem i juuuupi! Nie tylko ja! Co za ulga:)) i, wracając do tematu,
      była oczarowana. Znowu. Ja chcę nad jezioro Mistawis! I chatkę z kominkiem! I
      takie "soczyste" pory roku!
      Poza tym to jest taaaka strrrszanie zabawna książka. Taka pozytywna.
      Ech....chyba sobie jeszcze raz do niej zajrzę.
      • biljana Re: Błękitny zamek 18.06.06, 22:20
        witaj, dragonfly79 :)) i ni przjmuj sie - tu same stuknite:)

        co do blekitnego zamku, to ja teraz czytam na raz oba wydania na raz i
        porownuje tlumaczenia. zauwazylam ze w tym tlumaczeniu z Joanna i Edwardem
        brakuje sporo fragmentow i fragmencikow. czasem nawet drobnych, ale zawsze.
          • mela54 Re: Błękitny zamek 20.06.06, 00:06
            Wiecie, że ja się już pogubiłam. Mam Błękitny Zamek wydany przez Naszą
            Księgarnię z 1999r., tam jest Joanna i Edward, ale o pogrzebie Cesi jest
            tylko "napomnknięte". Więc to pewnie ta krótsza wersja.Może mnie ktoś jeszcze
            raz poinformować, jaka jest ta dłuższa wersja, bo coś nie kojarzę? Aha, moją
            książkę opracowano na podstawie przekładu z 1926r. Karola Borawskiego.
      • mela54 Re: Błękitny zamek 20.06.06, 00:13
        Ja też swego czasu ucieszyłam się, ze nie tylko ja bez przerwy czytam
        Montgomery. I dobrze mi to zrobiło, bo moim znajomym wydaje się to nudne! Dla
        mnie to fenomen. Kobieta przeszło sto lat temu piszę literaturę , a my ciągle
        ją czytamy, wracamy do niej i dyskutujemy. Maud marzyła o odrobinie sławy, ale
        czy przypuszczała, że aż tak "weźmie" niektórych?
        • ab7777 Re: Błękitny zamek 20.06.06, 17:26
          Jest to na pewno swoisty fenomen ,te ksiązki są ponadczasowe ,a odrobina
          staroświeckości dodaje im tylko uroku ,może jej popularnośc wynika też z
          tęsknoty za dawnym,troche wyidealizowanym światem ,ktorego juz dawno nie ma ,a
          ktorego w sumie my Polacy w tym naszym biednym ,zacofanym ,ciągle ogarnietym
          wojnami i zaborami kraju nigdy nie doswiadczyliśmy.Są to tez książki do
          ktorych sie po prostu wraca na przestrzeni lat ,sa jak starzy ,dobrzy znajomi;)
          • madzialena16 Re: Błękitny zamek 21.06.06, 19:46
            dla mnie w Błękitnym Zamkuważne było to, że Joanna potrafiła sie zbuntować. Nie
            tylko marzyła o zmianie swego losu, ale w końcu odważyła się go zmienić. Co w
            tak tradycyjnej rodzinie było bardzo trudne. No i to jej zabójcze poczucie humoru...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka