Dodaj do ulubionych

Sport i rozrywka :)

16.07.09, 20:14
Zastanawiam się, czy bohaterki Montgomery uprawiały jakieś
sporty? ;)
Na pewno Historynka czy Pat miały czasu wolnego zdecydowanie mniej
niż Jim, Rilla, Nan i cała reszta, ale przecież jakieś sporty
chyba "się bawiły" :D
Na pewno, wszytskie dzieciaki, jak i sama Maud, jeździły na łyżwach
(podobo każde kanadyjskie dziecko to umie ;)), zjeżdzały na sankach.
Ale czy np. grano w badmintona, tenisa, skakano na skakankach, grano
w klasy? W serialu "Droga do Avonlea" jest nawet, jak dzieci grają w
hokeja :)
Jak myślicie, jak to było? :)
Edytor zaawansowany
  • soova 17.07.09, 11:21
    Ania z Dianą jeździły na nartach. Z konieczności, bo zimy były śnieżne, a sprzętu do odśnieżania dróg nie było, ale zawsze to jakaś rekreacja jest.

    Gilbert grał w uniwersyteckiej drużynie - prawdopodobnie futbolowej. Dzięki jego strategii drużyna pierwszoroczniaków po raz pierwszy od lat ograła starych studentów.
    --
    Hajo Hajo Ipsenajo!
  • jadwiga1350 17.07.09, 11:57

    Piłką nożną interesował się także Jaś Irving.Hilary Gordon i dzieci
    Gardinerów jeździły na łyżwach. Mrigold wymyśliła zabawę polegającą
    na rzucaniu ziemniaczanymi kulkami.
    Dzieci Ani grały w krykieta(albo krokieta?).Ania była wściekła gdy
    wdepneła w dołek od tego krykieta.
    Iza i Jerzy Blake łowili ryby(jeśli rybołóstwo to sport)
    Gilbert jeżdził na polowania do Nowej Szkocji(jeśli polowanie to
    sport)
    --
    Moralność prowadzi do zguby tego, kto usiłuje skrupulatnie stosować
    jej nakazy w praktyce, a zapewnia dobrobyt temu, kto się nią umie
    posługiwać niczym maską.
  • simply_z 19.07.09, 18:07
    janka z latarniowego wzgorza wraz z miejscowymi dziecmi pływała w
    zatoce ,Joanna wraz z Edwardem pływali łodką po jeziorze..
    --
    If you are everywhere ,you are nowhere ; If you are somewhere , you
    are everywhere....
  • sowca 19.07.09, 23:31
    Joanna jeździła również na łyżwach i nartach.
    --
    Nie myl zbiegu okoliczności z przeznaczeniem.
  • lucy-lotta 24.07.09, 19:07
    Krykiet? Czy to taka gra, w którą grała Alicja z Krainy Czarów? ;)
    Wiecie, flamingiem :)Dzieci z "Lwa, Czarownicy i starej szafy" też
    grały w coś podobnego do krykieta :D

    A na przykład Ted, jak rysował używał zwykłych kredek, pasteli,
    kredek woskówych, farb, ołówka, węgla...?
  • mmaupa 28.07.09, 14:30
    Krokiet, nie krykiet. Krokiet (ang. corquet) to ta gra z Alicji - polega na
    przepchnięciu piłki (jeża) specjalnym młotkiem (flamingiem) przez małe druciane
    bramki. Te bramki wbija się w trawnik przed grą, a że są cienkie i niskie, to
    dość łatwo je przeoczyć przy sprzątaniu, szczególnie jeśli się jest roztrzepanym
    dzieckiem podnieconym wygraną :) Stąd cytat z "Anne of Ingleside":

    "Then she caught her foot in a croquet hoop and nearly fell headlong into a
    clump of phlox. What on earth did the children mean by leaving it there?"

    Z kolei krykiet (ang. cricket) to sport drużynowy w którym piłkę odbija się
    wielkim drewnianym kijem, spłaszczonym z jednej strony, tak, aby obronić własną
    bramkę (wicket). Mecze trwają dniami i wzbudzają duże emocje u m. in. Anglików,
    Australijczyków i Hindusów :)

    --
    Don't panic, it's organic!
  • klymenystra 29.07.09, 00:07
    To czemu Slomczynski tlumaczyl te pierwsza gre jako "krykiet"? Az taki blad by
    popelnil (jako osoba dwujezyczna i dwukulturowa)?
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • mmaupa 29.07.09, 09:14
    Nie wiem, dlaczego uważasz, że tak przetłumaczył - Wikipedia mówi inaczej
    (przekładu Słomczyńskiego nie mam przy sobie, więc nie sprawdzę):
    Oryginalny tytuł: The Queen's Croquet Ground
    Przekład Adeli S.: Plac krokietowy królowej
    Przekład Marianowicza: Partia krokieta u Królowej
    Przekład Słomczyńskiego: Królewskie tereny do gry w krokieta
    Przekład Stillera: Królowa gra w krokieta
    Przekład Kozak: Partia krokieta u Królowej

    Może błąd w druku?
    --
    Don't panic, it's organic!
  • mmaupa 03.08.09, 19:12
    Jak znajdziesz swój egzemplarz, to pogadamy, bo na razie nie ma co się kłócić o
    spis treści na dość wątpliwej stronie www :).

    --
    Don't panic, it's organic!
  • klymenystra 06.08.09, 18:48
    Wiki tez jest watpliwa :) A autor artykulu mogl napisac "krokiet" tylko dlatego,
    ze wszedzie tak bylo.

    Ja sobie tego nie wymyslilam, mmaupo :)
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • mmaupa 06.08.09, 19:17
    Ja wierzę, że nie wymyśliłaś :). Tym niemniej póki brak nam książki, nie mamy o
    czym gadać przy li i jedynie dwóch średniej jakości źródłach. Może ktoś na forum
    poratuje nas odpowiednim tłumaczeniem "Alicji"?

    --
    Don't panic, it's organic!
  • jottka 08.08.09, 19:11
    no więc dysponuję źródłem w postaci wydania 'alicji' przez 'czytelnika' z 1972
    r., w tłumaczeniu słomczyńskiego - w spisie treści na stronie ostatniej,
    nienumerowanej (byłaby 136) widnieje:

    "VIII Królewskie tereny do gry w krokieta ... 83"

    na stronie 83 krokiet także samo:) i w treści rozdziału, gdzie mowa o jeżach,
    flamingach i tak dalej.
  • dolmadakia 26.07.09, 13:04
    A co do rozrywek to często się wspomina o szkolnych koncertach,w
    których brali udział uczniowie-np. ten z pierwszego tomu ,z którego
    dochód zostanie przeznaczony na szkolną chorągiew.I jeszcze
    festyny/kiermasze parafialne,na które wszyscy przynoszą ciasta i
    inne specjały-pewnie na sprzedaż...
  • hemeczka 26.07.09, 21:43
    jakoś nie wyobrażam sobie jazdy na nartach lub na łyżwach w
    spódnicy. w krótkiej raczej bohaterki książek autorstwa Maud nie
    chodziły a w długiej można sobie wszystko poplątać.

    Halki, halki i halki. pasy do pończoch, pońoczchy i jeszcze pwenie
    inne warstwy. Cięzko coś.

    moze to nie ta kategoria i zaleci czarnym humorem ale wydaje mi się
    że pogrzeby też były pewnego rodzaju spotkaniami towarzyskimi.
    Pogrzebów było dużo, kobiety wyciagały swoje czarne suknie a po
    pogrzebie były miłe pogawędki.

    Nawet ta staruszka która mieszkała w ,, Starym domostwie" narzekała
    że za mało pogrzebów ostatnio bo ona by sobie z kimś pogadała.

    a że pogrzebów było dużo a wszyscy byli ze soba jakoś spokrewnieni (
    Andrewsowie, Peyowie) to pogrzeby zamieniały się w zjazdy rodzinne
    które trwały a trwały.
    --
    dostałam sygnaturkę z urzędu
  • jadwiga1350 27.07.09, 12:28
    > jakoś nie wyobrażam sobie jazdy na nartach lub na łyżwach w
    > spódnicy. w krótkiej raczej bohaterki książek autorstwa Maud nie
    > chodziły a w długiej można sobie wszystko poplątać.

    Być może stosowano coś takiego jak podpięcie spódnicy. Pamiętam że
    Barbara Ostrzeńska tańczyła w spódnicy podpiętej z obu stron dla
    wygody.

    > Halki, halki i halki. pasy do pończoch, pońoczchy i jeszcze pwenie
    > inne warstwy. Cięzko coś.

    Skoro kąpano się w czymś takim, to równie dobrze można było jeździć
    na łyżwach.

    --
    Moralność prowadzi do zguby tego, kto usiłuje skrupulatnie stosować
    jej nakazy w praktyce, a zapewnia dobrobyt temu, kto się nią umie
    posługiwać niczym maską.
  • sowca 27.07.09, 22:11
    W "Autobiografii" Agathy Christie jest takie piękne, stare zdjęcie,
    jak Agatha, w długiej sukni z halkami i koronkami, w kapeluszu i
    bodajże z parasolką zasuwa na wrotkach. Minę ma bardzo zadowoloną i
    nic nie wskazuje na to, by długa suknia w czymkolwiek jej
    przeszkadzała! Są to mniej więcej te same czasy (początki XX w),
    więc możemy spokojnie uwierzyć w to jeżdżenie na łyżwach w długiej
    kiecce ;)
    --
    "W tydzień po ucieczce Freda i George'a Harry był świadkiem, jak
    profesor McGonagall przyłapała Irytka na próbie poluzowania
    kryształowego kandelabra i mógł przysiąc, że słyszał, jak
    powiedziała do poltergeista kątem ust:<<Odkręca się w drugą stronę>>"
  • slotna 03.08.09, 10:58
    Kurcze, tak plastycznie opisalas te zdjecie, ze zapragnelam je wyguglac i jakos nie umiem. Co za fani z tych ludzi, ze nie zamiescili nigdnie, no...! ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
  • sowca 09.08.09, 01:29
    Slotna, obiecuje Ci, że kiedyś nauczę sie obsługiwać skaner i wyślę
    Ci to zdjęcie :P
    --
    Nie myl zbiegu okoliczności z przeznaczeniem.
  • soova 28.07.09, 16:04
    Przecież i Kitty Szczerbacka jeździła z Lewinem na łyżwach! :) A na pewno nie miała do tego skróconej spódnicy, raz, bo było za zimno :), dwa, bo jako dla panny osiemnastoletniej, zatem wchodzącej w świat, właśnie znakiem dorosłości była długa spódnica! Któraś z dziewcząt w "Ani" bodajże marzy o dorosłości jako o końcu noszenia krótkiej spódniczki właśnie. Przy czym "krótka" oznaczało wg naszych pojęć zapewne "za kolano". :) Wracając zatem do tematu: nie było przeszkód do jazdy na nartach/łyżwach w spódnicy, zwłaszcza, że chodziło o jazdę rekreacyjną, a nie wyczynową i na nartach drewnianych, a nie współczesnych rakietach carvingowych. :)
    --
    Hajo Hajo Ipsenajo!
  • hemeczka 15.08.09, 22:45
    jakikolwiek sport by nie uprawiano był dla młodych
    dziewcząt ,,nieprzywoity" :D Pamiętam jak Judysia była pełna
    oburzenia gdy Pat powiedziała że się spociła.

    Nie sądze że młode dziewczęta i w ogóle kobiety uznawały za moralne
    uprawianie sportów wyczynowo. chyba za czasów Pat dziewczeta mogły
    juz uczestniczyć w olimpiadzie?
    --
    dostałam sygnaturkę z urzędu
  • yasemin 22.08.09, 20:37
    Wychowankowie Avonlea grali w piłkę- "Tyś nigdy nie grała w piłkę,
    Aniu, to taka wspaniała zabawa!" No i Emilka z Ilzą kąpały się,
    chyba w morzu, chociaż czy pływały? nic mi z kart książek ie
    waidomo. Nie wiem, czy dziewczęta wwtedy w ogóle uczono pływać? Coś
    mi świta w pamięci, że Ania z Dianą były też kiedyś nad morzem,
    zbierały muszelki, ale nie pływały... nie wiem, gdzie szukać tego
    fragmentu, może ktoś wie?
    --
    "Każdy ma swój płatek śniegu". Orhan Pamuk
  • sowca 03.09.09, 21:36
    Wydaje mi się, że nie pływały. Wtedy kąpiele w morzu wyglądały
    zupełnie inaczej, kobiety były ubrane od stóp do głów i kąpały się w
    takich dziwnych budkach (gdzieś kiedyś spotkałam soczysty opis
    takiej kąpieli, ale niestety nie pamiętam, gdzie). Z drugiej strony,
    dotyczyło to raczej dam z wyższych sfer, a nie dziewczynek ze wsi.
    Zastanawiam się natomiast nad jazdą konną - myślicie, że kobiety
    jeździły konno?
    --
    "W tydzień po ucieczce Freda i George'a Harry był świadkiem, jak
    profesor McGonagall przyłapała Irytka na próbie poluzowania
    kryształowego kandelabra i mógł przysiąc, że słyszał, jak
    powiedziała do poltergeista kątem ust:<<Odkręca się w drugą stronę>>"
  • chomiczkami 25.09.10, 21:15
    Oczywiście! Jeździły konno i powoziły. Dlaczego by nie? Słyszałam, że w XIX wieku nawet produkowano specjalne suknie do jazdy konnej (po damsku), z obciążnikami ;).

    --
    "Samotne poszukiwania sukni ślubnej to jak zwierzanie się z pierwszych doświadczeń seksualnych zaprzyjaźnionej skale." L.Wolf, "Dziennik szalonej narzeczonej"
  • pontecorvo 31.08.10, 10:37
    do góry

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka