Chyba posikam się ze śmiechu...
> Powyzsze stwierdzenie nie jest takie pewne-musisz w razie kontroli
> udowodnic nie tylko,że nie bierzesz wynagrodzenia ale i to,ze
> jestes jednym z uczestnikow czyli,ze wniosłes lub za ciebie
> wniesiono stosowne opłaty z tytulu uczestnictwa w imprezie.
No nie mogę... Chyba posikam się ze śmiechu. Ta wypowiedź, to w całej tej
dyskusji najbardziej kuriozalna perełka, której nie powstydziliby się Pythoni.
Dobitnie pokazuje to, o czego większość z nas na co dzień stara się nie widzieć:
że we współczesnej Polsce wciąż mamy obszary prawa, w których to nie państwo
(czy, jak tutaj, kolejna samokoncesjonująca się grupa, która "załatwiła sobie" u
polityków urzędową ochronę swych interesów) udowadnia winę oskarżonemu, tylko
oskarżony musi udowodnić, że jest niewinny (że nie jest wielbłądem). Ta
filozofia prawna, kiedyś charakterystyczna dla trybunałów badających oskarżenia
o czary (gdzie, jak pamiętamy, oskarżona kobieta mogła swą niewinność udowodnić
np. tonąc w trakcie próby wody), to dziś, norma w działaniu polskich urzędów
skarbowych, wiedząc, że Polacy, którzy są narodem uwielbiającym życie w
rzeczywistości z Monty Pythona, poprzestaną na marudzeniu. A systemu nie zmienią
nawet gdy na ulicach naszych miast zaczną się aresztowania matek opowiadających
o zabytkach własnym dzieciom.
Ciekawe jak długo jeszcze nasi rządzący będą cierpieć na jakieś rozdwojenie
jaźni? Jak długo będą trąbić o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, a
jednocześnie działalność społeczną zabijać w zarodku za pomocą głupich przepisów
i w majestacie prawa? Mimo że np. od nauczania i wychowania są nauczyciele a nie
panie czy panowie z urzędowymi identyfikatorami na rynku w Krakowie czy
Wrocławiu, to niedługo nauczycielom biologii nie będzie wolno zaprowadzić swojej
klasy do parku obok szkoły żeby dzieciaki nauczyć odróżniać gatunki drzew, a
instruktorowi harcerskiemu swojej drużyny na ognisko, bo Pan(i) Przewodnik
lepiej opisze, zadba o bezpieczeństwo niż ich wychowawca. To jest absurdalne,
ale w naszym kraju, w którym zmiany idą w kierunku budowania takich absurdów,
jak najzupełniej możliwe.
LR