Zdarza się, że grupa incentive wykupuje zwykłe świadczenia, jakie są sprzedawane
"normalnym" turystom, a panoszą się w trakcie imprezy, jakby wykupili dla siebie
cały hotel o pół świata w ogóle. Pilot o takim stanie rzeczy dowiaduje się
zazwyczaj po imprezie (jeśli w ogóle), żeby przypadkiem nie osłabło mu/jej
zaangażowanie w opiekę nad grupą.
Generalnie praca z "pracownikami" do trudnych nie należy. Jest nieco
trudniejsza, z podanych powyżej powodów (przede wszystkim zwiększona atencja
względem grupy). Plusem niewątpliwie jest kontakt, który w większości wypadków
ogranicza się do 2-3 osób w grupie, którzy przekazują postanowienia
organizacyjne pozostałym uczestnikom.
--
www.my-ways.pl