agnes-05 napisała:
>nie należy też mylić firmowej imprezy
integracyjnej, czy motywacyjnej z incentivem>
>...przy integracji chodzi głównie o to,
żeby być razem i napić sie oraz zabawić. >
Oj tak :) w ubiegłym sezonie miałam taką fast integration z nocnymi
przejazdami do Rygi w programie : 12 piw/głowa/30 km -a ile jest
wc i utwardzonych parkingów na tej trasie od granicy to wszyscy
wiemy -ale : POWINNY BYĆ bo...przecież "oni" też w UE.
(wszystko jednak ma dobre strony :) -po tej imprezie tak się
zaprzyjaźniłam z tamtejszą przewodniczką,że do dziś prowadzimy
prywatną korespondencję a nocne życie Rygi niektórzy pracownicy tej
firmy będą chyba pamiętać przez kilka lat)
agnes-05 napisała:
>nie należy też mylić firmowej imprezy
integracyjnej, czy motywacyjnej z incentivem>
Czy nie należy mylić? z definicji (termin przejęty z ang-dlatego
podaję w oryginalnym brzmieniu) incentiv w turystyce to :
incentiv travel
"Vacation travel arranged by or through an employer and awarded as
a motivational bonus to qualifying employees or salespeople."
W sumie też ma funkcję motywującą podobnie zresztą jak eventy,które
to w mojej opinii imprezami turystycznymi nie są.
agnes-05 napisała:
>szefowie działu PR, czy HR sami organizują dla swoich firm wielkie
imprezy i uważają, że TYLKO oni robią to dobrze, a biuro
organizujące wyjazd ( w tym i pilot) to zło konieczne.>
Ja uważam,że akurat w tym przypadku powinna być dopuszczalna pewna
liberalizacja- jeżeli organizujący jest etatowym pracownikiem (to
kwestia ewentualnej odpowiedzialności) a nie kimś z zewnątrz to nie
widzę innych przeszkód (poza prawnymi) żeby firma organizowała taką
imprezę bez BT i pilota-jeżeli jadą wyłącznie pracownicy (ale
jeżeli jest BT to oczywiście musi być pilot).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.