agnes-05 napisała:
> >szefowie działu PR, czy HR sami organizują dla swoich firm wielkie
> imprezy i uważają, że TYLKO oni robią to dobrze, a biuro
> organizujące wyjazd ( w tym i pilot) to zło konieczne.>
bluemar napisała:
Ja uważam,że akurat w tym przypadku powinna być dopuszczalna pewna
> liberalizacja- jeżeli organizujący jest etatowym pracownikiem (to
> kwestia ewentualnej odpowiedzialności) a nie kimś z zewnątrz to nie
> widzę innych przeszkód (poza prawnymi) żeby firma organizowała taką
> imprezę bez BT i pilota-jeżeli jadą wyłącznie pracownicy (ale
> jeżeli jest BT to oczywiście musi być pilot).
Użyłam tu pewnego skrótu, który jednak wypaczył sens mojej wypowiedzi. Myślałam o innych imprezach organizowanych przez duże firmy, np. koncerny organizują konwencje albo eventy dla setek albo tysięcy osób i w tym kontekście zagraniczna wycieczka motywacyjna dla pracowników to dla nich "małe piwko przed śniadaniem". To znaczy oni tak myślą...
Ale fakt, że zdarzyło mi się pracować z dużym koncernem farmaceutycznym, który organizował wyjazdy bez polskiego BP, jedynie w oparciu o współpracę z zagranicznym touroperatorem. Pilotów angażowali bezpośrednio czyli taka sytuacja tez może się zdarzyć. Nie muszę dodawać, że cały turystyczny "know how" tej firmy to owoc poprzednich wyjazdów z różnymi biurami podróży i po prostu kradzież ich kontaktów.
Czyli nie tylko biura wykorzystują kontakty pilotów, piloci kontakty biur, ale firmy z pierwszej "5" w swojej branży nie wahają się używać takich metod..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.