Co gorsze, tych interesów bronić się będzie za pieniądze podatników,
wysyłając strażników miejskich i urzędników miejskich opłacanych z
państwowego budżetu (bądź budżetów samorządowych), aby podsłuchiwali,
co mówią opiekunowie grup do swojej trzódki. Należy jeszcze wyposażyć
te mieszane patrole (wiadomo, kto za to zapłaci) w odpowiedni sprzęt
elektroniczny pozwalający na nagrywanie owych opowieści, żeby były
niezbite dowody przestępczej działalności. Albo to będzie paranoja,
albo martwe przepisy, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ich
chyba egzekwował.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.