manipoza napisała:
> CYTAT Z FORUM .. gadasz głupoty. Ja jestem po kursie przewodnika miejskiego , i
> powiem tyle , przed kursem wydawało mi się że wiem sporo o Krakowie i coś mogę
> opowiedzieć turystą , nic błędnego , ludzie wy sobie nawet sprawy nie zdajecie
> ile jest rzeczy i ile powinno się wiedzieć , moja wiedza po pełnym kursie = 1 n
> a
> 1000 , kto takiego kursu nie robił to jego wiedza = -1000 .
A może po prostu większość z odwiedzających Kraków nie życzy sobie aby tej
wiedzy wysłuchiwać? Może po prostu chcą się dobrze zabawić?
Można zrobić kurs dla babć klozetowych który będzie trwał pół roku, w tym 3
miesiące b. wykładów medyka o układzie wydalniczym, wykłady o historii szaletów
miejskich itp. i też ich wiedza będzei nx1000. tylko po co to komu?
> A na melexie jest audio i niech ono leci a nie kierowcy opowiadają często
> głupoty. Nieraz i nie dwa już słyszałem że w mniemaniu pseudoprzewodników mury
> przy synagodze Starej to oryginalne dawne mury krakowiańskie... albo że w
> średniowieczu dookoła Krakowa było 3 barbakany... niesamowite bzdury.
I co z tego? Super ekspres codziennie pisze bzdury a ludzie kupują. Takie ich
prawo.
To tak
> jakby ktoś co umie sobie zatankować auto i zmienić filtr powietrza otworzył
> zakład mechaniczny.
I może otworzyć, to nie jest zawód licencjonowany, podobnie jak ten co tylko
umie usmażyć schabowego może otworzyć restaurację.
Panuje ogólna ignorancja...a najwięcej do gadania mają Ci
> którzy nic nie wiedzą
To pani się tu popisuje kompletną niewiedzą. Ale cóż, tacy trafiają na kursy, ci
co są dobrymi przewodnikami po prostu to robią i już.
--
Maciej Zimowski
Akcja Wolne Przewodnictwo
wolneprzewodnictwo.blog.pl
wolnezawody.org