mkaczka napisał:
> Bardzo Ciekawe. To może odpowie Pan na pytanie, dlaczego wszystkie biur w
> Niemczech, Anglii, Beneluksie, Stanach itp itd nie mają żadnego obowiązku
> zatrudniać pilotów z licencją, że nie istnieje tam żaden państwowy system ich
> weryfikacji ani sztuczny podział pilot-przewodnik?
Bo są różne system prawne i zwyczajowe w każdej branży. Pan może twierdzić, że tamte są dobre, a ja że ten i odwrotnie.
Uważam to co napisałem: że m.in. sito egzaminów się przydaje, a kursy są pierwszą i wcale nie największą barierą wejścia do pracy turystyki.
Co do podziału to w przypadku modelu dajmy na to zachodniego, to po pierwsze rolę pilotów wypełniają częściej (nie zawsze) kierowcy lub miejscowi przewodnicy (zwykle proszę mi wybaczyć ale legitymujący się jakimś konkretnym papierem, identyfikatorem, licencją, w niektórych krajach po wielomiesięcznych i drogich kursach i egzaminach). Turyści są samodzielniejsi, znajomość języków obcych w krajach docelowych (lub własnych turystów) pozwala na łatwiejszą komunikację i częściej wiec pewnie odbywa się ona bez pomocy pracowników organizatorów.
W kwestii kompetencji to jasne, że nabywa się je dopiero przez pracę, ale przyznam, że spora ilość "specjalistów" (często z wieloletnim stażem lub przynajmniej tak się określających) z różnych krajów gdzie z miejscowymi pilotami/przewodnikami pracowałem pozostawiała często sporo do życzenia. Włącznie niestety z niezbyt wyedukowanymi przewodnikami.
Edukacja więc zawsze w cenie. A sprawdzenie jaki jest wynik takiej edukacji i jego ocena, osobom (turystom) mającym korzystać z jej efektów i chcących lub wybierających opcję opłacenia usługi np. przewodnickiej - na pewno strat nie przyniesie.
--
Pilot wycieczek Piotr Kruczek
PILOCI WYCIECZEK - projekt współpracy zawodowej WWW.PILOCIWYCIECZEK.PL
PL PROFESSIONAL TRAVELLERS