Witam.Czy zdarza Wam się wsiadać , lub wysiadać na trasie.Czynię to naprawdę w wyjątkowych wypadkach , w zależności od sytuacji i wybieram takie rozwiązanie , by grupa na tym jak najmniej ucierpiała. Ostatnio lekko poirytywał mnie kierowca swoim komentarzem,że on po to sobie kupił samochód, żeby mógł przyjechać na bazę o każdej porze dnia i nocy i organizacja dojazdu to jego problem, nikt mu za to nie zwraca, a piloci to jeszcze wymagają, by im za dojazd zwracać. Wcale nie pił do mnie :-)
Może powinnam się uderzyć w piersi i...
Pozdrawiam wszystkich .
Aga
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.