Witam.
Wczoraj, w Wiedniu, przyłapano mnie na gorącym uczynku.Jak spod ziemii wyrosła przewodniczka miejska wraz z drugą panią i ....wiadomo.Ostatecznie zawołała policję i zostałam spisana.Owe panie mówiły, że wczoraj miały taką akcję od rana i są usatysfakcjonowane jej wynikami :-))) "bo musi się to wreszcie skończyć".
Czy ktoś z Szanownych Koleżanek i Kolegów ma już zaliczoną taką sytuację w swoim pilockim dorobku i jakie były jej ostateczne kosekwencje? Byłabym wdzięczna za podzielenie się doświadczeniem w tej materii.
Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.