dziewczyny, są nas całe zastępy. Wielu plażowych habiśków oszukało wiele z nas.
Taki romans NIE MOŻE się zakończyć happy endem, nie ma i nie było na to szans!
Ale zaślepiła nas miłośc i tyle. A mało która z nas ma odwagę napisać prawdę,
każda udaje, że jej związek jest doskonały. Powiem Wam, że ja pierwszy raz w
życiu poznałam tak cudownego faceta i zarazem tak złego! przecież ten mój facet
nie ma kompletnie serca, jest bezwzględny i interesowny. Na wyboistej ciemnej
drodze nawet mi ręki nie podał (miałam niestabilne buty i świeżo wyleczoną
rzepkę), a nawet poganiał! No cóż, każde doświadczenie uczy. On chyba nie
uwierzył gdy mówiłam, że upublicznię jego foto w internecie. Gołe. Zobaczymy. W
końcu skoro, jak mi tłumaczył że za sex i towarzystwo należy mu się zapłata, to
niech przedstawi publicznie swoją oferte sprzedażową, no nie? :):):) Nigdy nie
potrafiłam mu wytłumaczyć róznicę pomiędzy sexem za pieniądze a miłością za
którą się nie płaci. Oni tego nie rozumieją. Ich dewiza: ZAKOCHAŁAŚ SIĘ TO PŁAĆ.
Straszne. Inna mentalność. Tam nawet policja ma nas za dziwki, owszem pomogą bo
jesteśmy turystkami, ale potem pytają czy idziemy na nocną plażę w wiadomym
celu. Ech, szkoda gadać. Dziewczymy: pobawmy się nimi jak pluszakami ale nie
dawajmy im kasy! A tak na marginesie: gdybyśmy nie cierpiały z miłości to by
znaczyło, że nie mamy serca/uczuć, a wtedy życie nie miałoby żadnego sensu.
Jednak dobrze, że jesteśmy czułe i wrażliwe, bo to oznacza, że nie jesteśmy
babo-chłopami lecz prawdziwymi kobietami. I gnojem jest ten, kto naszą kobiecość
wykorzystuje. Tyle.