Ja moich arabow poznaje przez internet.Na poczatku pytam czy pracuja
w hotelach. Jak pracuja to taka znajomość kończę.dość tu sie
naczytalam różnych historii z hotelem w tle.Pierwszy kontakt z tym
forum mialam jak wrócilam z Egiptu.A bylo to w styczniu tego
roku.Nie miałam tam żadnej przygody, ale pierwszy raz zobaczylam
palmy na zywo. Było fantastycznie,ale było jedno "ale". Nie znam
angielskiego, a tam tylko tym językiem mówią. Ja znam trochę
francuski i jestem na etapie dla początkujących.Domyslacie sie
pewnie w jakim jestem wieku. W szkole uczyli nas rosyjskiego. W
Egipcie przystawiał sie do mnie szef sali,dalam mu numer telefonu.
Para Polakow powiedziała mi , że on rozpowiada że ze mna spał i
jestem jego żoną. Totalna bzdura.Znajoma czytala mi SMS-y ktore mi
slał już w drodze na lotnisko.Będąc juz w domu skorzystalam z
translatora i zakończyłam ta znajomość. To nie koniec historii z
Arabami. Historia jest długa. CDN.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.