Re: Animatorzy hotel Palm INN
O Pipito zdania nie zmienie, fakt, ze tyral strasznie, dodam, ze
dobry jest w tym, co robi, niemniej mnie zaszedl za skore bardzo i
pozytywnie wypowiadac sie o nim nie bede. Mido uwielbiam, ale
rowniez moge miec bledna subiektywna ocene. Szef animatorow to dla
mnie gosc numer jeden. Zarowno w pracy jak i poza nia facet
zachowywal sie ok. Na scenie byl uwazam najlepszy:) W rozmowie tez
jest ok, poprostu profesjonalista. Riko - jak pisalam - przefajny
chlopak. Z Alim zamienilam kilka zdan, tez uwazam go za super
faceta, zabieram dla niego kilka plyt, ujal mnie swoja muzyka, moze
spodoba mu sie moja, no i troszke urozmaicenia muzycznego moze
bedzie:)) Barmana natomiast z urocza buzia wspominam bardzo
sympatycznie, pozostalych z reszta tez. Co do jedzenia, ja nie
narzekalam, bo uznalam, ze nie pojechalam tam na zajadaniesie, ale
na udany wypoczynek i zwariowane sceny na stolowce traktowalam
raczej humorydtycznie - chodzi mi np. o kolejki, brak talerzy,
szticcow, szklanek. Jak ja bylam bylo mnostwo ludzi z Rosji -
poprostu swolocz! Robili takie bydlo, ze slow brak. Dlatego tez ja
staralam sie pomagac jak tylko sie dalo kelnerom na stolowce i
chichralam sie jak tylko potrafilam, by nie czuli niesmaku, jaki
faktycznie czulam patrzac na Rosjan.