Dodaj do ulubionych

Czy naprawdę chcecie pracowac jako Asystentki?

06.11.10, 10:39
Ja pracowałam jako asystentka Dyrektora przez 3 lata. Zarabiałam nieżle, firma bardzo prestiżowa, a jednak nie pasowało mi, robienie kawy szefowi (oprócz ważnych też obowiązków), bycie ciągle w gotowości, pobłażliwy stosunek współpracowników wobec mojej osoby.... Uwazam, że praca była ciężka, ale brak szacunku wobec tego stanowiska mnie po prostu rozwalal psychicznie. Dla mnei to była praca na chwilę, a dla Was? Tak mi się wydaje,że jest to stanowisko bez przyszłości, bo czy ktoś będzie chciał zatrudnic np. 50 - letnią asystentke..|? Jakie jest Wasze zdanie? :0) pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • anais_ 06.11.10, 11:15
    ja nie chcę, ale nie z powodu pobłażliwego stosunku czy braku szacunku, tylko z powodu ograniczonych możliwości rozwoju
    mnie nie rozwala brak szacunku do tego stanowiska, średnio mnie to rusza
  • kaska82 22.11.10, 11:24
    Pracowałam w kilku firmach na stanowisku recepcjonistki i zawsze rozwalało mnie to jak jestem traktowana przez klientów i znajomych, którym mówię co robię (robiłam). W powszechnej świadomości recepcjonistka to takie małe g, piętro wyżej od ekspedientki w sklepie. "Czym się zajmujesz? Pewnie wydajesz klucze????" Noż kur.....
  • anais_ 06.11.10, 11:19
    pochwal się, czym się teraz zajmujesz w pracy, czy zmieniłaś stanowisko w firmie, w której pracowałaś, czy zmieniłaś też firmę
  • sanmarti 06.11.10, 11:39
    Właśnie brak możliwości rozwoju też był impulsem dla mnie, żeby zmienic pracę, bo zmieniłam na nową firmę. Teraz zaczynam pracę na samodzielnym stanowisku w branży HR, mam w tym obszarze jakieś doświadczenie, ale bardzo małe, także trochę jestem "wystraszona" , ale także pełna wiary, że może w końcu znalazłam to co chce robic :)

    W poprzedniej pracy jak pracowałam jako asystentka atmosfera była nie do zniesienia. Miałam szefa choleryka, a każde pójscie do pracy powodowało, że na sama myśl chciało mi się wymiotowac ;)
    A Twoja praca, atmosfera jest w miarę znośna?
  • anais_ 06.11.10, 17:43
    gratulacje! powodzenia w nowej pracy :-)

    u mnie atmosfera ok
    praca ma plusy i minusy
  • beautiful1 07.11.10, 00:28
    Sanmart

    Gratulacje, bardzo Ci zazdroszczę zmiany pracy. Jak Ci się udało znaleźć pracę w nowej firmie na stanowisku specjalisty i do tego w nowej dziedzinie. Ja jakoś szukam i nie mogę znaleźć i też chciałabym pracować w konkretnej dziedzinie, ale nie jako Asystentka Zarządu ale nie mam wielkich nadziei, że coś znajdę.
    Też uważam że to stanowisko bez przyszłości, droga awansu jest tutaj zablokowana, chyba że jest decyzja o przeniesieniu do innego działu w obrębie tej samej pracy. Super że Ci się udało. Napisz proszę jak:)
  • sanmarti 07.11.10, 10:00
    Pracując jako asystentka szukałam innej pracy przez rok! Chodziłam na rozmowy - miałam ich serdecznie dośc, ale się nie poddawałam i tak się udało! :0) Doświadczenia troche miałam w tej branzy, nie duzo, ale zawsze na rozmowach wysuwałam je na pierwszy plan i tak się udało...zawsze można skorzystac jeszcze z jakis kursów dokształcających.
  • lady.godiva 06.11.10, 17:55
    W niektórych krajach ceni się właśnie 50letnie asystentki jako doświadczone, obdarza się je wielkim zaufaniem i ważnymi zadaniami. U nas często asystentka czy sekretarka jest traktowana jako ozdoba i wymaga się od niej młodości. A oprócz urody i tak musi znać 2 języki i mieć rozliczne umiejętności.
  • sprzedawca83 07.11.10, 21:37
    Dziewczyny,
    U mnie było troszeczkę tak, że przez przypadek zaczęłam pracować na tym stanowisku i mi się ta praca po prostu spodobała. Może będę tutaj mało oryginalna i banalna, ale nie można ukryć, że nie jest to stanowisko najgorzej opłacane. Dzięki tej pracy mogłam stanąć na nogi finansowo. Dla mnie to było bardzo ważne i nie ukrywam, że nadal jest.
    Często jest tak, że przekwalifikowanie się i zaczynanie "od nowa" w innym dziale bądź dziedzinie wiąże się ze spadkiem zarobków. Takie wniosku wyciągnęłam z obserwacji i po rozmowach z koleżankami z działów personalnych. Nie wyobrażam sobie pracy za połowę obecnego wynagrodzenia, ponieważ mam zobowiązania finansowe i dzieci (jak każda z nas z resztą). Mam wrażenie, że wątek finansowy jest często pomijany, a szczerze mówiąc często minusy tej pracy rekompensuje całkiem niezła pensja, dlatego nawet jeżeli chcemy to ciężko zmienić nam prace na inną. Ja zmiany nie planuję, ale uważam, że pieniądze odgrywają tu dość istotną rolę. Nawet jeżeli według niektórych jest to "złota klatka", to po prostu w niej twkicie/ tkwimy. Asystentka działu nie dostanie tyle na 100%.
    Pozdrowienia dla wszystkich poszukujących....
  • beautiful1 07.11.10, 23:43
    Tak zgadzam się najzupełniej, inaczej zarabia Asystentka działu a inaczej Asystentka Zarządu i na pewno ma wiekszy prestiż Asystentka Zarządu niż asystentka w dziale, ktora uczy się fachu i może potem mieć drogę awansu wyraźnie ukształtowaną niż Asystentka Zarządu.
    Jak kształtują się Wasze zarobki, czy ogolniej mowiąc zarobki Asystentek Zarządu, jeżeli czujecie się niekomfortowo poruszać temat swoich zarobkow.
  • mojewariactwo 08.11.10, 09:58
    No nie dziewczyny, musze stanąć w obronie asystentek bo się uduszę. Nudna moim zdaniem i bez przyszłości to jest praca Pani na poczcie, kobiety w sądzie która wydaje KRS(ostatnio takie widziałam i pomyślałam jekie to nudne zajęcie) dziewczyn w HR, które młuca ciągle to samo, praca w administracji - bleee nuda... a czy wy myślicie że praca każdego specjalisty to droga usłana przygodami, ciągle nowymi wyzwaniami i ciagłymi awansami??? Pracuje jako Asystentka od 2006 roku, myśle o przejściu na inne stanowisko, jak większość z nas ale praca mi się podoba - duzo się uczę, mam szkolenia, prowadzę projekty, często zadania at hoc przez co nie wkrada się rutyna, fajnych szefów, pracę po 8 godzin(bo dziecię młode) dobrą kase, eeee nie ma co narzekać tylko brać ile się da i ciągnąć w górę:)
  • legionowianka30 12.11.10, 14:32
    witajcie, ja pracuję na tym stanowisku 3 lata. byłam już w różnych firmach, pracowałam z różnymi szefami. generalnie w małych i średnich nie ma możliwości rozwoju, szkoleń itp nie mówiąc już o pakietach medycznych co teraz z reguły jest podstawą. co do szacunku, różnie bywa:( ze współpracownikami także, niektórzy traktują asystentki jako sprzątaczki itp co jest przykre bardzo. szefowie też różnie. zawsze parząc kawę zastanawiam się, kurcze kończyłam studia a parzę kawę i to za kiepskie pieniądze. lubię pracę administracyjną, ale nie wiem czy chce to robić przez następne 10 lat. życzę wszystkim powodzenia i cierpliwości. asystentka też człowiek:)
  • patagarza 23.11.10, 20:43
    Mnie rozwalało bieganie z herbatką i kawką w jednej z firm, w której trochę pracowałam. A potem zmywanie po gościach :/ Kiedyś wydawało mi się, że praca asystentki jest ciekawa, ale życie zweryfikowało moje wyobrażenia i okazało się, ze to nie dla mnie. Jestem za mało pokorna do takiej roboty.
  • sanmarti 24.11.10, 12:16
    Dokładnie to samo mnie rozwalało... Jak studiowałam jeszcze i to była moja pierwsza poważna praca, to nie miałam problemu z robieniem kawy i zmywaniem, młoda siksa co dopiero poznaje jak sie pracuje w poważnej firmie ;) ale po kilku latach z tytułem mgr inż. z kursami, znajomością 2 języków zaczęło mi to przeszkadzac. Poza tym zawsze sie zastanawialam jakbym szukała pracy mając 40 -50 lat to jako asystentka raczej nie mam szans... zawsze bedą młodsze, ładiejsze, mimo że czasem owiele głupsze ;)
  • sprzedawca83 24.11.10, 19:16
    Dziewczyny,
    czytam wasze posty i nie mogę się z wami tak do końca zgodzić. Nie wiem w jakiej firmie pracowałyście u jak dawno temu to było ale mi się nigdy nie zdarzyło latanie non stop z kawa i dodatkowo zmywanie naczyń. Poza tym to, że zrobię mojemu szefowi kawę lub herbatę jeżeli mnie o to poprosi nie sprawia mi żadnego problemu. Jak wiadomo wszystko jest kwestią podejścia. Jak już pisałam na tym forum znam asystentki w wieku 40+ i jak widzę bardzo dobrze sobie radzi.
    Po raz kolejny powtarzam nie każda z nas jest stworzona do pracy na stanowisku administracyjnym w tym przede wszystkim Asystentki, ponieważ wymaga to po pierwsze trochę dystansu do siebie, pokory i chęci pracy na drugim planie...a to już są predyspozycje zawodowe.
    PS zgadzam się ze stwierdzeniem, że młode siksy często zatrudniane są głupsze, dlatego z reguły długo na takim stanowisku nie popracują.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • beautiful1 24.11.10, 23:43
    Mam nadzieję, że nikogo tutaj nie obrażę, ale jeżeli ktoś zatrudnia dla siebie asystentkę, jak to mowicie młodą siksę dlatego że jest ładna, młoda i nic innego poza tym sobą nie reprezentuje, to nie najlepiej to o nim świadczy. Zgadzam się jednak w tym temacie, że z wiekiem szukanie pracy na tym stanowisku jest problematyczne, jak to piszą muszą być zapewnione wysokie standardy profesjonalnego wyglądu, wiadomo co przez to należy rozumieć. Oczywiście asystentki powinny być zadbane ale wiadomo że wiek też odgrywa tu role i konkurencja jest duża, bo zawsze będą młodsze etc...
  • patagarza 26.11.10, 21:18
    co tu mówić o wieku 40-50 lat, ja często widziałam w ogłoszeniach np wiek do 25 lat, wiec już się nie łapałam z 26 na karku :) I irytujące jest to, ze najczęściej jeśli od asystentki wymaga się tego noszenia kawki czy zmywania, to jest to zwykle odwrotnie proporcjonalne do wysokości zarobków.
    Każdego dnia jak sobie wracam z pracy, to się ciesze, ze nie muszę już pracować w tym zawodzie, że robię to, co lubię i ludzie to doceniają.
  • beautiful1 27.11.10, 00:05
    Nie przesadzajmy z tą kawą. Robienie kawy jest tylko jakimś tam dodatkiem ale obowiązki przecież na tym się nie kończą. Są bardzo szerokie i wymagają niesamowitej organizacji. Tylko u nas pokutuje opinia że sekretarka jest od robienia kawy a przecież jest to jakieś tam 1/10 zadań, ktore mamy. Jednak i ja w skrytości marzę, że kiedyś uda mi się robić coś bardziej konkretnego, już nie na stanowisku Asystentki, chociaż moje obowiązki są bardzo merytoryczne i ciekawe i wcale nie polegają na robieniu kawy:) Jak ktoś poprosi oczywiście nie ma problemu, ale teraz w firmie naciska się guzik i kawa sama płynie, co to za problem. Gorzej byłoby, gdyby nasza rola tylko do tego się sprowadzała. Niepotrzebne by były 2 języki, studia wyższe, wysoki poziom kultury osobistej i jeszcze kilka innych cennych umiejętności. Także nie zaniżajmy naszego ego i czekajmy na nowe możliwości, ciesząc się na razie z tego, co mamy.
  • sprzedawca83 27.11.10, 13:13
    Beautiful 1 zgadzam się z tobą - nie sprowadzajmy roli Asystentki do roli "ekspresu do kawy".
    Może się powtarzam ale jeszcze raz powtórzę, że dużo zależy od firmy do jakiej się trafi i kultury tam panującej, zarobki też zależą od miasta (w dużych płacą lepiej i to jest fakt) ale trzeba sobie na początku wynegocjować podstawę, którą chociaż przez jakiś czas nas zadowoli.
    Ja osobiście jestem zadowolona ze swojej pracy. Zarabiam nieźle, obowiązki są mocno zróżnicowane, na nudę nie narzekam i mam w nosie co kto o mnie myśli albo nie myśli. Cieszę się z mojej pracy, ponieważ inni "zasuwają" za grosze a ja mam ten komfort, że pracuję w międzynarodowej firmie w otoczeniu ciekawych ludzi.
    Jestem też głęboko przekonana, że czasami znalezienie fajnej wg naszej subiektywnej oceny pracy zależy od bycia w odpowiednim miejscu we właściwym czasie.
    Jestem pewna, że pozytywny stosunek do tego stanowiska podzielają też inne dziewczyny na tym forum, chociaż też czasami miewam wątpliwości. A kto ich nie ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka